Moi wspomagacze do gładkiej i oczyszczonej buzi – część trzecia!

O swoich wspomagaczach pisałam tu i tu. Dziś ostania część – maseczkowa!

Kiedyś uważałam, że te wszystkie maseczki to jakaś bzdura. Oh jakże byłam głupiutka. Teraz gdy przebywam całe dnie w klimatyzowanych pomieszczaniach, gdy pracuje po 10 godzin dziennie, gdy jedzenie nie jest zawsze najzdrowsze, a lata już nie te, to doceniam ich znacznie.



Po zrobieniu oczyszczania szmatką muślinową i zrobieniu peelingu kawitacyjnego nakładam maseczki. Dziś przestawię te, które ostatnimi czasy gościły na mojej facjacie.


           Maseczka oczyszczająca z glinką Oriflame


Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite, Butylene Glycol, Sodium Citrate, Xanthan Gum, Citric Acid, Phenoxyethanol, Parfum, Imidazolidynyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Arctium Lappa Extract.

Opakowanie: zwykła miękka tubka, zakręcana
Cena: w pro 9.90 zł za 50 ml

Uwielbiam! Idealnie zwęża pory, oczyszcza je. Jest strasznie wydajna (użyłam ją już chyba z 15 razy, grubą warstwę, a nadal coś tam jest!), choć jej wielkość jest standardowa. Pachnie delikatnie. Konsystencja gęsta i kremowa. Trochę opornie się ją zmywa, jak to maseczka z glinką, ale daje radę. Pomagam sobie gąbeczką i jest git.


2.       Maseczka złuszczająca typu peel-off



Skład: Aqua, Alcohol Denat., Polyvinyl Alcohol, Glycerin, Butylene Glycol, Pvp, Oleth-20, Parfum, Jasminum Officinale Extract, CI 19140, CI 42090

Opakowanie: zwykła miękka tubka, zakręcana
Cena: w pro 9.90 zł za 50 ml

Strasznie wali alko. Jednak efekty są okay – buzia zmatowiona, pory wygładzone. Maska łatwo szybko schodzi, dobrze zastyga, łatwo się ściąga. Nie wiem czy zużyje do końca, bo zapach mnie mega drażni.

      Maseczka nawilżająca żelowa


Skład: aqua, glycerin, butylene glycol, methyl gluceth-20, oleth-20, carbomer, phenoxyethanol, hydroxyethylcellulose, imidazolidinyl urea, parfum, sodium hydroxide, disodium edta, methylparaben, propylene glycol, propylparaben, glyceryl acrylate/acrylic acid copolymer, ethylparaben, camelia sinensis leaf extract, menthol, prunus amygdalus dulcis oil, agar, polyquaternium-11, sodium hyaluronate, potassium sorbate, mica, peg-40 hydrogenated castor oil, sorbic acid, tocopheryl acetate, tin oxide, butylparaben, ci 73360, ci 77891, ci 17200

Opakowanie: zwykła miękka tubka, zakręcana
Cena: w pro 9.90 zł za 50 ml

Cera po niej jest doskonal nawilżona, jednocześnie taka napięta i jędrna. Pachnie całkiem przyjemnie, łatwo się zmywa. Trochę denerwują mnie zanurzone w niej czerwone kuleczki, które nie wiem co mają robić. Wydajna tak jak pozostałe!
Maseczki stosuję w kombinacji oczyszczająca lub złuszczająca, a po niej nawilżająca. Dzięki nim mogę cieszyć się ładną cerą i poczuć się zrelaksowana, gdy po tygodniu ciężkiej pracy mam chwilę dla siebie

Co Wy robicie, aby mieć oczyszczoną cerę?

Ps. tak moje maseczki pochodzą z jednej firmy – nie przepadam za tą marką, wiem, że są lepsze, ale zostało mi trochę gratisów po pracy w  biurze regionalny w czasie studiów, szkoda wyrzucić.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

10 komentarzy:

  1. Ja robię peelingi, czasem maseczki (okazjonalnie) i staram się myć w miarę regularnie twarz. Ale zmywanie makijażu i ogólnie mycie twarzy moim zdaniem to podstawa do ładnie wyglądającej cery.
    Nakładam też kremy. Ale z moją cerą jest tak, że ma lepsze i gorsze dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam maskę z Avonu i Synergen :) Zapraszam Cię do udziału w naszym rozdaniu http://goodtotry.blogspot.com/2013/06/pierwsze-rozdanie-good-to-try-tbs.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci się maski sprawują? Wezmę udział w rozdaniu:)

      Usuń
  3. ja staram sie regularnie peelingować twarz i później kładę maskę, najczęściej nawilżającą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię te maseczki z Oriflame, ale ostatnio jestem wierną fanką z ziaji z brązową glinką

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tą w różowym opakowaniu i też jestem jak na razie zadowolona :D

    http://daruniunia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.

Copyright © 2016 Odcienie Nude - blog kosmetyczny , Blogger