Zużyci lipca

W tym miesiącu wykończyłam następujące kosmetyki:

  • Żel do ciała, Avon – żel jak żel, przyjemy zapach, średnio wydajny, nie kupię ponownie.
  • Oliwka Hipp – bardzo lubię, opisywałam tutaj <klik>. Jak wykończę olejek arganowy, to na pewno do niej wrócę.
  • Szampon Babuni nawilżająco-regenerująco – bardzo fajny szampon, to już moja 3 butelka, niedługo pojawi się zapewne jego opis. Kupię na pewno nową butelkę
  • Dezodorant do stóp No 36 – kupiłam, bo nie było tego rossmannowskiego. Przeciętniak, mało wydajny, średnio intensywny w działaniu. Nie kupię ponownie.
  • Maseczka do twarzy z glinką Oriflame – bardzo fajna maseczka, opisywałam ją tutaj <klik>. Ta jest fajna, ale chcę spróbować samych glinek. 
  • Krem brązujący Ziaja Sopot – kończyłam go od tamtych wakacji. Jak w tamtym roku byłam z niego zadowolona, tak teraz wysypało mnie po nim… nie wiem czy się przeterminował, czy jak :(
  • Żel do usuwania skórek Oriflame – bubel i tyle. Nie działa i ma kiepski dozownik. Nie polecam!
  • Krem Siarkowa moc – mam go od tamtego roku, nie podpasował mi po kilku użyciach, jest dla mnie za mocny.  Dopiero teraz jestem gotowa na jego wyrzucenie.
A już w kolejnym poście o zakupach lipcowych.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

14 komentarzy:

  1. Do oliwki z HIPP się przymierzam powoli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze jednak, że nie wzięłam tego dezodorantu do stóp, tylko Fusswohl. Pewnie byłabym tak samo zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym może być:) ja do stóp uwielbiam Fusswohl:)

      Usuń
  3. też lubie ten szampon babuni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie nie korzystałam z żadnego z powyższych, ale przymierzam się do kupna oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uzywałam kiedyś namiętnie tego kremu Sopotu, tak intensywnie, że miałam ładne placki i zacieki na twarzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku raz się tak załatwiłam;)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam krem siarkowa moc ;) Doskonale matuje i nadaje się pod makijaż :)

    w wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.