Gadżecik do torebki

Mini atomizer to bardzo fajny gadżet – nie trzeba nosić całej butelki ulubionego zapachu by móc w każdej sytuacji się trochę „odświeżyć”. Spokojnie zmieści się do kieszeni żakietu, czy w jeansach.


Myśląc o  zakupie tego gadżetu, zastanawiałam się, czy brać ten allegrowy, czy „oryginalny” – stwierdziłam, że kupie droższy i będzie lepszy. Jednak  zdecydowanie stwierdzam, że Travalo nie jest wart swojej ceny – bardzo łatwo się porysował! Same zobaczcie:


Atomizer Travalo kupiłam za zawrotną kwotę 59 zł (w Toys4Boys), ale na rynku istnieją tańsze odpowiedniki – chociażby na allegro (ok. 10zł) czy też ostatnio widziałam w Marionnaud (39zł) i polecam  skusić się na odpowiedniki;)

Podsumowując – super opcja do torebki, na wakacje i do samolotu, ale szukajcie tanich opcji.



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

8 komentarzy:

  1. Tylka jak do niego przelać perfumy z oryginalnej butelki ???

    Szkoda, że taka słaba jakość;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dnie buteleczki jest taka dziurka, zdejmujemy od wody toaletowej "nakrętkę", tak aby zosała rurka, na rurkę przykładamy atomizer+naciskamy wodę - psikana wlatuje prosto do atomizera, nic się nie rozlewa.

      Usuń
  2. Faktycznie wygląda to mało estetycznie... Ale gadżet bardzo przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł, muszę się w taki atomizer zaopatrzyć!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. też chciałam się kiedyś skusić na takie maleństwo, ale zrezygnowałam, bo i tak w torebce perfum nie noszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię przed spotkaniem się psiknąć mgiełką, bo perfum nie używam;) spotkania w ciągu dnia mam ciągle, więc lubie czuć się "świeżo";)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.