Iwostin - żel nawilżający do mycia twarzy

Żel do twarzy ma ją myć, nie podrażniać i nie wysuszać – to moje kryteria w tej kategorii. Jeżeli ładnie pachnie, to fajnie, jak nie pachnie – damy radę. Moja cera jest tłusta, z rzadka robi mi jakieś niespodzianki.

Bohater dzisiejszego posta to żel nawilżający z firmy Iwostin, z serii Purritin Rehydrin.


Samo opakowanie jest bardzo wygodne – miękka tuba o pojemności 150 ml, dzięki której możemy wydostać idealną ilość produktu. Kosztuje ok. 25 zł.

Producent zapewnia:
  • Doskonale oczyszcza bez konieczności stosowania wody – jakoś nie odważyłam się tego zrobić;)
  • Nawilża i łagodzi podrażnienia – nie wysusza i nie podrażnia;)
  • Przywraca skórze fizjologiczną równowagę – tego to ja nie wiem;)

Żelu używam razem ze szczoteczką z Shiseido – zmywa makijaż bardzo dobrze, lecz praktycznie się nie pieni, ale mi to zupełnie nie przeszkadza. Do umycia twarzy potrzebuję żelu w ilości mniej więcej o wielkości złotówki – używam go od lipca, prawie codziennie wieczorem i mam co najmniej pół opakowania. Podczas mycia żel zostawia lekki film – nie wiem czy go lubię, czy nie. Po kilkukrotnym pochlapaniu wodą film ten schodzi. Nie wiem czy żel nawilża, jak nie posmaruję się kremem po umyciu, to nie ma tragedii, nie ma żadnego uczucia ściągnięcia. Dodatkowo zapach jak dla mnie totalnie niewyczuwalny. 



Skład (chyba) przyjazny: Aqua, glicerin, betainę monohydrate, sodium cocoyl alaninate, propylheptyl caprylate, sodium hyaluronate, pullulan, butylene glycol, glycosphingolipids, allantoin, acrylates/C10-30 alkyl acrylate crosspolymer, xanthan gum, phenoxyethanol,  ethylhexylglycerin, parfum, disodium, EDTA, sodium hydroxide.

Dla mnie ten żel bardzo przyjemny - pewnie kiedyś do niego wrócę.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

9 komentarzy:

  1. Z tego wynika że myje tak jak w sumie większość żeli :) Bez rewelacji, może się kiedyś skusze. Ja mam aktualnie ziaję nuno i też ma wydajność bardzo dobrą, też pewnie jakoś od lipca używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie tak:P ale unikam slsów w kosmetykach do twarzy;)

      Usuń
  2. Muszę kupić szczoteczkę o której piszesz. Na żel może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda całkiem przyjemnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie żel od Iwostin odpowiada, miałam z pompką, a teraz wygrałam w rozdaniu u Babski Świat i cieszę się, że będę go używać. Ale najpierw musze zużyć Garnier, Nivea, Pharmaceris i Planeta Organica :> haha trochę się uzbierało ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego z pompką też używałam dawno temu:) I jakież zapasy! Ja nie mam ani jednego w zapasie:P

      Usuń
  5. Ja ten żel uwielbiam :) Kupiłam teraz z ciekawości Cetaphil zamiast niego i bardzo żałuję, bo Iwostin jest o niebo lepszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.