MAC Fluidline Blacktrack

Czyli po prostu żelowy eyeliner. Eyeliner dostałam w zestawie świątecznym, które pokazywałam tutaj <KLIK>. Ogólnie jeszcze rok temu używałam namiętniej żelowego eyelinera z Essence i przez pryzmat tego produktu patrzę na ten z MAC.


Cena  specyfiku to 82zł za 3g. Opakowanie – prosty, schludny szklany słoiczek. Podoba mi się. Trwałość jest idealna – cały dzień daje radę na moich powiekach, a pamiętajcie, że ja mam ekstremalne tłuściochy. Jeeeednak, eyeliner z Essence też się trzyma na moich oczach cały dzień.


Ze zmywaniem nie ma najmniejszego problemu. Rzecz do które się przyczepię jest taka, że na powiece robi prześwity, trzeba zrobić kilka poprawek, aby kolor kreski był równomierny. Przy takiej cenie to dla mnie niedopuszczalne, bo ten z Essecne taki ch rzeczy nie robi. Może to wynikać z tego, że fluidline jest idealnie kremowy, pędzelek wchodzi w opakowanie jak w cieplutkie masło, ale kurka no!

Jakiś czas temu przestawiłam się na eyeliner w pisaku <KLIK>, który jest ulubieńcem w kategorii „narzędzie do kreski”. Nie trzeba bawić się w mycie pędzelka.

Co jest Waszym numerem jeden do kreski?


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

26 komentarzy:

  1. prześwity? :O Ty pędzel zmień albo co, bo u mnie śmiga jak ta lala i prześwitów brak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo przeswity;) robilam macowy z zestawu i z ecotools. Efekt taki sam:(

      Usuń
    2. coś kręcisz :P u mnie prześwitów nie robi, tylko jest piekna smolista czerń :D

      Usuń
    3. no to może kwestia egzemplarza;) mój na oku robił prześwity, choć ja tłuścioch na powiekach.

      Usuń
    4. a kładziesz go na bazę? no nie wiem, dziwna sprawa.. szkoda, bo fluidki MACowe są naprawdę świetne! :)

      Usuń
  2. Ja uzwam eyelinera zelowego z Maybelline i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go nie miała i raczej się nie skuszę, bo nie chce mi się bawić w mycie pędzelka;)

      Usuń
  3. Kreski nie potrafię zrobić absolutnie niczym, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneto,na pewno ci się uda ! To kwestia wprawy :) Nie wiem,czy próbowałaś z linerem Wibo.Jest tani,bo kosztuje mniej niż 10 zł i ma świetny giętki pędzelek.Jest dziecinnie prosty w obsłudze.Najlepiej kreskę rysuje mi się przy wy tuszowanych wcześniej rzęsach,ich widoczna nasada daje taki wyraźny podkład,no i ręka się jakby mniej rusza :)))

      Usuń
    2. Ja proponuję takie eyelinery z gąbeczką - nie trzeba się bawić w wycieranie o szyjkę.
      Aga - ja z wytuszowanymi nie potrafię, nie i już;)

      Usuń
  4. Niestety nie umiem robić kresek ;D więc mogę tylko się poprzyglądać jak ktoś śmiga w kreseczkach ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie umiem takich a'la jaskóła. Normalne trzaskam jak ta lala;)

      Usuń
  5. Ja mialam jeden eyeliner z MACa, ale w plynie. I nie bylam z niego zadowolona niestety :-/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja obecnie używam eyelinera z maybelline i bardzo jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja byłam zadowolona z eyelinera z Estee Lauder, ale jakiś czas przerzuciłam się poprostu na zwykłą kredkę ;) Idealnie sprawdza sie u mnie kredka Dr. Hauschka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za kredką niw przepadam. W sumie mam i nie używam;)

      Usuń
  8. cena zdecydowanie za wysoka ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku jest zbyt miękki, poczekaj aż trochę podeschnie. Chociaż mój całkiem szybko wysechł na wiór :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się tego obawiam;) i faktycznie może z czasem zyska...

      Usuń
  10. ani razu nie zrobił mi prześwitu …. mam już dość długo i spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że u Ciebie wszystko cacy jest:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.