Spotkanie blogerek w Poznaniu – relacja!

Spotkanie blogerek w Poznaniu – relacja!

Spotkanie blogerek w Poznaniu – relacja!
Spotkanie miało miejsce w sklepie Yankee World w Poznaniu przy Garbary 37 w Poznaniu – bardzo uroczy sklep, z przemiłą obsługą (+milion dolców za szczeniaka jamnika!!) i cudownymi zapachami. Boskie miejsce, bardzo klimatyczne.

Na spotkanie dotarły:

Dziewczyny jeszcze raz bardzo dziękuję, że przybyłyście na spotkanie.


Półki pełne cudowności:








Uczestniczki:


Ala, ja, Angelika i Ania

Prezenty:


  • Peeling i masło co ciała Zmysłowa Wiśnia
  • Krem CC
  • Olejek do kąpieli zielona herbata i trawa cytrynowa


  • Woski do kominka - każda z nas otrzymała różne zestawy, w kolejnym poście pokaże jakie do mnie trafiły.


Oczywiście nie wyszłam bez zakupów (ale to pokaże w kolejnym poście) i z listą zapachowych zachcianek:






Dziękuję Yankee World za możliwość zorganizowani spotkania w sklepie oraz za powitalnego szampana i poczęstunek.  Dziękuję również Bielendzie za przesłanie kosmetyków dla uczestniczek spotkania. 




PS. W kolejnym poście będę mieć coś dla Was!
PPS.  Jeżeli jesteście blogerkami i chciałybyście zorganizować spotkanie w bardzo przytulnym miejscu, to bardzo polecam Yankee World! 



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Puder do kąpieli magnolia i białe piżmo, Organique

Puder do kąpieli magnolia i białe piżmo, Organique

Puder do kąpieli magnolia i białe piżmo, Organique
Jesień idzie, a jak jesień to kąpiele! Pięknie pachnące, w blasku świec,  z dużą ilością piany*. Spory czas temu, bo jeszcze w zimie;) wypróbowałam pudry do kąpieli z Organique.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wymień swój tusz - akcja Sephora&Clinique

Wymień swój tusz - akcja Sephora&Clinique

Wymień swój tusz - akcja Sephora&Clinique
Od dziś przez 2 tygodnie możecie wymienić swój tusz i otrzymać miniaturkę High Impact Mascara Clinique.

Źródło

Ja swój już odebrałam. Kiedyś już miałam tę maskarę - daje naturalny efekt, miniaturka szalenie wydajna, się nie osypuje, ani nic złego. Dla mnie dobry tusz, ale za wysoką cenę.

Edit: bierzecie dowolną swoją maskarę - ja wzięłam stary tusz Lovely zachowany na taką okoliczność, idziecie do Sephory, łapiecie kobietę z obsługi, mówicie że chcecie wymienić tusz i tyle. Liczy się każda marka, lecz nie może to być miniatura tuszu. Nie musicie robić żadnych zakupów.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Działo wyciągnięte, czyli liście manuka, Ziaja

Działo wyciągnięte, czyli liście manuka, Ziaja

Działo wyciągnięte, czyli liście manuka, Ziaja
Moja twarz ostatnio przechodzi kryzys. Wielki kryzys. Ostatnie pół roku to zawirowania hormonalne związane z antykoncepcją, ciągła zmiana anty, a ostateczne robię sobie kilka miesięcy przerwy, po kilku latach łykania hormonów non stop. Ciągle pojawiają mi się jakieś nowe pryszcze, nie jest ich dużo, bo 2-3 na raz, ale co jeden się zagoi, to po kilku dniach wychodzi nowy. I dodatkowo nie jest gładka, a widzę jakieś podskórne niedoskonałości, coś jakby kaszkę. Choć to może być efekt mieszanki kwasowo-glinkowej, co było pomysłem durnym. 

Póki co zaopatrzyłam się w całą serię manuka od Ziai, po pozytywnym odczuciu z użycia pasty. Zobaczymy jak się spisze i ile miesięcy będzie potrzebowała moja cera do ogarnięcia się po szkoku hormonalnym.


Cena jednego kosmetyku waha się w okolicach 10 złotych. Trzymacie kciuki, aby to pomogło, bo jak trądzik wyleczony 3 lata temy pochodną witaminą A wróci, to się zaciacham.

Chciałybyście może mój opis walki o ładną cerę? O tym jak z pryszczolińskiej stałam się gładka na 3 lata, mimo że teraz mam spadek formy?



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Beach Wood, Yankee Candle

Beach Wood, Yankee Candle

Beach Wood, Yankee Candle
Zapach jest… specyficzny. W opakowaniu pachnie ledwo wyczuwalnie, ale sam zapach jest dla mnie bardzo trudny do opisania.


Mężczyzna mój pierwszy raz stwierdził, że on czuje wosk, ba czuje go nawet na piętrze. Zawsze jak się pytam, jak podoba mu się  dany zapach, to twierdzi, że on nic nie czuje. Dla mnie jest również bardzo intensywny – tak na pograniczny bólu głowy.


Ja go nie potrafię opisać, nie do końca też czuję to co mówi mój mężczyzna – zapach dla niego jest męski, korzenny (ale nie mylić z zapachem cynamonu, bo totalnie go tu nie ma!)… Dziwny i zagadkowy ten twór dla mnie, ale fanką nie zostanę.
--

Idzie jesień, czuć ją w porankach i wieczorach, chłodniejsze powietrze wchodzi oknami. Czas zaraz będzie na zimowe, rozgrzewające zapachy!!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Essie Watermelon

Essie Watermelon

Essie Watermelon
Ostatnio pisałam, że kocham czerwienie. Ale jednocześnie kocham mocne róże. Nie pastelowe, cukierkowe, zwiewne i dziewczęce. Mocne. Musi rzucać się w oczy! Jednym z takich kolorów jest Rimmel Jazz Funk. Kolorem, któremu mówię nie jest New Romance. Ostatnio zakupiłam arbuza od Essie.




Kolor to żywy, mocny, ciemny, intensywny róż, z domieszką maliny. Dla mnie takie kolor są mega kobiece, seksi, zadziorne. Na zdjęciu jest bardziej czerwony niż różowy, ale to róż, nie czerwień


Malowanie to bajka – wygodny szeroki pędzelek, szybko wysycha. Trwałość to u mnie standard 3-4 dni. Jednak przy takich kolora zauważyłam, że dopiero 3 warswty dają pokrycie moich białych końcówek. Dwie dają radę, ale najbardziej lubię 3 na swoich pazurkach.

Jakie kolory są dla Was ultra kobiece?



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Maska nawilżająca z glinką zieloną, Ziaja

Maska nawilżająca z glinką zieloną, Ziaja

Maska nawilżająca z glinką zieloną, Ziaja
Moja ulubiona maseczka! Lubię w niej wszystko – ładny, delikatny i nie drażniący zapach. Działanie – pięknie nawilża, skóra po jej użyciu jest jędrna, taka mięsista, nie świeci się dodatkowo, jest taka promienna i odżywiona. Nie zastyga w mgnieniu oka, jak to często bywa w przypadku maseczek z glinką.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Szczotka z włosia naturalnego, For Your Beauty Styl, Rossmann

Szczotka z włosia naturalnego, For Your Beauty Styl, Rossmann

Szczotka z włosia naturalnego, For Your Beauty Styl, Rossmann
Moje włosy są długie, cienkie, kochają się plątać. Mistrzem w rozplątywaniu kołtunów jest Tangle Teezer, ten jednak niszczy mi końcówki. Po więcej szczegółów odsyłam tutaj.


Po wpisie o szczotce z naturalnego włosia Iwetto zakupiłam podobną szczotkę z Rossmanna. Cena niewielka, bodajże 25.99 zł bez żadnej promocji.

I to był najlepszy włosowy zakup!! Po pierwsze szczotka pięknie sunie po rozczesanych włosach. Bo trzeba od razu zaznaczyć, że rozczesywanie kołtunów za jej pomocą nie jest tak szybkie jak TT, ale naprawdę daje radę. Szczotka ma również gdzieniegdzie plastikowe ząbki, które pewnie ułatwiają rozczesywanie. Po drugie pięknie wygładza włosy. Zauważyłam, że odkąd ją stosuje włosy wyglądają ładniej, są nabłyszczone, wygładzone, ujarzmione. Sama Siostra zauważyła, że moje włosy wyładniały. Pewnie wpływ na to ma fakt, że zdecydowanie częściej je czeszę, bo podczas szczotkowania nie ma plastikowego dźwięku (nie pytajcie, ale odsyłam do notki o TT) i sprawia mi to po prostu przyjemność. Dodatkowo też chyba odkryłam jakie odżywki/maski mi służą i się tego trzymam.


Minus? Szczotka szybko się kurzy. Myję ją raz w tygodniu wodą w mydłem i tyle. Nic się nie dzieje, rączka drewniana dobrze znosi kontakt z wodą. Bardzo dobrze leży w dłoni, jest lekka. Cudo!

Bardzo gorąco Wam ją polecam!

--
Post opublikowany automagicznie. Wypoczywam. Wracam w poniedziałek!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Szampon do włosów przetłuszczający się Yves Rocher

Szampon do włosów przetłuszczający się Yves Rocher

Szampon do włosów przetłuszczający się Yves Rocher
Moje włosy są przetłuszczające się – muszę je myć co drugi dzień. Oczekuję by dobrze myły, nie plątały szczególnie włosów, ładnie pachniały.



Pierwsze użycie szamponu to po prostu wow! Włosy świeże przez 3 dni! Ale niestety tylko raz zadział takie cuda.  Jeżeli myłam włosy dwukrotnie, to dawały radę przez dwa dni. Jak robiłam jedno mycie, to kolejnego dnia nie wyglądały już fajnie. Całkowicie nie wywiązał się z tego co obiecywał:( 

Wydajność szamponu całkiem, całkiem, poręczna butelka i miły, łąkowo-pokrzywowy zapach.


Szampon nie dał rady u mnie, zdecydowanie lepsze efekty daje ten dodający obojętności z malwą, który jestem moim ulubieńcem i mam już jego 3 butelkę.

Cena szamponu to bodajże 14,90 zł  11,90

Macie swój ulubiony szampon?

--
Post opublikowany automagicznie. Wypoczywam. Wracam w poniedziałek!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Spotkanie blogerek w Poznaniu! Szukam chętnych

Spotkanie blogerek w Poznaniu! Szukam chętnych

Spotkanie blogerek w Poznaniu! Szukam chętnych
Moje Miłe, nadeszła bardzo przyjemna chwile, gdy mogę Was zaprosić na mini spotkanie blogerek w sklepie Yankee Candle!


Spotkanie mini, bo zaproszę pięć z Was. Oferuję miłą atmosferę w postaci swojej osoby oraz pięknego miejsca jakim jest sklep Yankee World.

Spotkanie będzie 30 sierpnia 2014 roku w godzinach 11-13. Dokładny adres:
ul. Garbary 35
Poznań



Zgłoszenia przyjmuję w poniższym formularzu:

Formularz będzie ważny do poniedziałku 17.08.2014


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubione kosmetyki w lipcu

Ulubione kosmetyki w lipcu

Ulubione kosmetyki w lipcu
W tym miesiącu wiele kosmetyków wzbudziło moje uznanie!


Opaliłam się trochę na ryjku (no dobra, ogólnie przód mam opalony, tył ciała to córka młynarza, ale na leżaku nie mam jak leżeć na brzuszku;)) i wykorzystuję próbki podkładu Estee Lauder Double Wear Light. Jestem zachwycona jego działaniem podczas upałów! Cały dzień trzyma się dobrze na mojej buzi! Nie jest to cały czas mat, ale nie świecę się jak psu wiadomo co. Myślę poważnie nad całym opakowaniem, ale nie wiem czy kolor 02 jest najlepszy. W domu nie wygląda najlepiej, ale w świetle pracowego kibelka wygląda dobrze;) 01 niby jest jaśniejszy, ale dla mnie za różowy albo za jasny na teraz.

Zakochałam się też w różu z NYX Toupe. Paskudnik jest niewdzięczny do fotografowania. Ale daje piękny efekt  cienia na twarzy! Jest twardy, ale z odpowiednim pędzlem praca z nim idzie gładko.

Na pazurkach gościł Essie Sand Tropez. Uwielbiam ten lakier, czasem jak rano maluję pazurki, to raz dwa, 10 minut i po sprawie, mogę śmigać do pracy. Pasuje do wszystkiego i wszędzie. W ulubieńcach miesiąca jest już chyba 3 raz…;) tylko widzę, że mam pół buteleczki i zaczyna mi trochę się ciągnąć. Już drugi lakier z tej firmy mi tak robi..

Tusz z  MAC Extreme Dimension powoli się kończy i  wracam do Pump up z Lovely. Kocham go. Piękny efekt,  szybkie malowanie, super szczotka, rewelacyjna cena. Chyba znalazłam swój numer jeden wśród tuszy.


Zakochałam się też w mydle w piance z Bath and Body Works Pink Chifon. Pięknie pachnie, nie wysusza dłoni, zapach utrzymuje się po umyciu. Cudo. Na pewno kupię jeszcze nie raz. Nawet mojemu mężczyźnie się spodobało, bo takie fajne, piankowe. Muszę go oddelegować do sklepu jak teraz będzie w Warszawie;)

Co Wam w lipcu przypadło do gustu?


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości w lipcu

Nowości w lipcu

Nowości w lipcu
Kilka rzeczy pokazywałam już:

To co mi wpadło jeszcze w rączki to:


  • Tonik wybielający z Lirene, 17,99 zł  – myślałam nad nim, jak zobaczyłam, że w składzie ma kwas migdałowy, to stwierdziłam, że muszę go mieć. Zobaczymy jak się spisze!
  • Olejek bio granat z Alterry, 10,99 zł – mój krem na noc się skończył, stwierdziłam, że olejki moja twarz lubi, póki co jestem bardzo zadowolona z działania.
  • Pasta do głębokiego oczyszczania twarz liście manuka marki Ziaja, 8,79 zł - pasta specyficznie pachnie, ale po pierwszych użyciach jestem zachwycona!

Kupiłam też:


  • Arabski kohl, 5,99 z ł– mojemu facetowi podoba się mocno pokdreślone oczy, szczególnie kreski, ect. Będę trenować! Ale produkt strasznie brudzi wszystko dookoła.
  • Biała baza pod cienie z NYX, 32,99 – byłam w Douglasie na szkole makijażu i pani zachwalała… Po pierwszym użyciu jestem na nie, ale zobaczymy.


Od Ines dostałam małą przesyłkę:


  • Mgiełkę do ciała Paris amour, BBW – zapach jest śliczny, słodziutki, ale nie powoduje natychmiastowego bólu głowy.
  • 7 day skrub cream, Clinique oraz maska Sensai cellular performance, Kanebo – jestem szalenie ciekawa tych produktów!

Ostatnio zepsuła mi się moja kawitacja. Niestety nie mogę się skontaktować ze sprzedawcą i przyszło mi kupić nową. Wybrałam model bezprzewodowy.



Jeżeli macie problem z wągrami, zaskórnikami, ect. to zdecydowanie Wam polecam ten zabieg.


Kupiłam też, w końcu!, fotel do mojej toaletki! Ale to pokaże, jak zbiorę się do posta to moim małym, ulubionym mebluJ



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Użytki lipcowe

Użytki lipcowe

Użytki lipcowe
Bez owijania w bawełnę przechodzę do tego, co udało się zużyć w tym miesiacu:



Twarz:







  • Maseczka nawilżająca z gliną zieloną, Ziaja – nie wiem, które moje opakowanie. Kocham. I postaram się w końcu o niej co nie co skrobnąć.
  • Krem nawilżający matujący, Ziaja – dobry nawilżacz, ale nie matuje.
  • Krem nawilżający do twarz, Physiogel – tłuścioszek, pozostawia twarz gładką, nie zapycha. Uratował moja twarz, jak przegięłam z kwasami.


Reszta:

  • Szampon do włosów przetłuszczających się, Yves Rocher – pierwsze użycie i wow, super, ale każde kolejne pokazywało, że nie daje rady na moich przetłuszczających się włosach.
  • Maska color, Kallos – jedna z fajniejszych masek! Kupię jeszcze niejedno opakowanie.
  • Żel pod prysznic Cool Kick, Nivea Men – facetowi zostawiał warstwę na ciele, mi to nie robi. Zużyłam, co ma się marnować;)
A już jutro zapraszam na post zakupowy!



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem