Zużyci sierpnia

Z lekkim poślizgiem, ale jestem z użyciami poprzedniego miesiąca.



  • Żel pod prysznic rabarbar&mleko, Kamil - pięknie pachnie owocowymi lodami! 
  • Masło do ciała guava i truskawka, Organique – uwielbiam ten zapach! Na równi z magnolią. Ogólnie zrobię jeszcze osobną recenzję, bo bardzo lubię te masła.
  • Żel pod prysznic pomarańczowy, Yves Rocher - pachniał jak multiwitamina w kartonie, całkiem przyjemny, ale wolę kremow żele pod prysznic.



  • Suchy szampon do włosów ciemnych, Batiste - kiedyś mój ulubiony, teraz przeszkadza mi, że jak pomerdam palcami we włosach, to zostaje ciemni osad za paznokaciami, denerwuje mnie to;)
  • Płukana malinowa, Yves Rocher - pachnie jak malinowa bamba i faktycznie pięknie nabłyszcza włosy. nowe opakowanie czeka.


  • Zmywacz do paznokci,  Sally Hansen – przeciętny, wolę ten z Isany
  • Dezodorant do butów, Fuss Wohl -  używam namiętnie w okresie letnim, tani i dobry:D
  • Oliwka do masaży antycelluitowego, Ziaja - użwałam do zmywania wosku po depilacji. Parafinowy zlepek, który był śmiertelnie wydajny. 







  • Kapsułki z wyciągiem z orchidei, Alterra – bardzo lubię i na pewno odkupię!
  • Żel do brwi, Wibo – zużyłam, ale to było wymęczenie. Opiszę na dniach!
  • Woda termalna, Urage - po kilkunastu butelkach stwierdzam, że w sumie nie czuje, że coś robi. Obecnie zużywam podczas kawitacji.


  • Płatki kolagenowe, Beauty Face – zużyłam, było przyjemnie chłodno i tyle.
  • Maska nawilżająca, Ziaja - ulubiona! 
  • Gąbka (szfamka:D) z Calypso – uwielbiam do zmywania maseczek!



  • Świeca Review&Refresh, Bath&Body Works – piękny, świeży zapach, intensywny. Głownie umilała mi czas podczas zimowych kąpieli (tak, tak !) ale ostatnio wypaliłam, bo mam ochotę na jakąś nową;)

No to tyle, z kolejnym postem zapraszam na nowości z sierpnia!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

43 komentarze:

  1. skuszę się na tą płukankę malinową;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię żele z YR. Jakoś też bardziej wolę te kremowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gąbki Calypso bardzo lubie do zmywania glinek;) masło guava ładnie pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogolnie do madeczek, glinek nie mieszam, za duzo zabawy dla mnie;)

      Usuń
  4. Mój ulubiony zapach tych maseł organique to kolonialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarze go, musze powachac przy okazji:)

      Usuń
  5. Zaciekawiła mnie płukanka z YR ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna jest, pieknie nabkyszczs wlosy:)

      Usuń
  6. oj jestem ciekawa zapachu tego żelu Kamill

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę kilka fajnych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniałaś mi o tym żelu z Kamill :) Muszę go kiedyś kupić znów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimowe wieczory bedzie dobrym przypomnieniem lata:)

      Usuń
  9. Muszę sprawić sobie takie gąbeczki - maseczki kocham, ale zmywanie ich to dla mnie katusze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ocet malinowy YR kupuję już dla samego zapachu ;) A z FussWohl namiętnie używam dezodorantu do stóp. Dobre mają te produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest obledny:D seria do stop rossmannoeska daje rade, uwielbiam tez ich krem z mocznikiem.

      Usuń
  11. Muszę w końcu się przemóc do YR i zamówić tą płukankę:) Tym bardziej, że malinową mambę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba lubie YR-szampon z malwa, ta plukanka, plyn dwufazowy, owocowe wody. Dostalam od nich koedys podklad, ktory byl straszny, wiec kolorowce twarzowej mowie nie, ale poelegnacja, czemu nie;)

      Usuń
  12. podczas ostatnich mgiełkowych zakupów zastanawiałam się nad zapachem White Citrus jednak opisy na stronie producenta nie były mocno przekonujące, choć jeśli nie jest duszącym zapachem może następnym razem się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie jest! Jest bardzo swiezy i nie wali kibelkowa cytryna jak to niektore produkty o tym zapachu:)

      Usuń
  13. tak jak reszta jestem zaciekawiona plukanka, musze kupic, chociaz to pewnie dopiero w przyszlym roku jak pojade na wakacje do ES

    OdpowiedzUsuń
  14. Płukankę raz chcę, raz nie. Ale chyba jednak spróbuję jej z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak mialam, ale jak moglam kupic -50% to nie nie wahalam i od razu dwie wrzucilam: D

      Usuń
  15. O tę płukankę malinową zamierzam kiedyś wypróbować jak trafię na nią w dobrej promocji ;) Żele z YR również wolę te kremowe i moim ulubionym jest kawowy ;) Za to działanie wody Uriage bardzo doceniam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawowy jest piekny, ale chyba rozbolalaby mnie od niego glowa;( ja ja kupilam -50% i teraz tez mam takowa znizke i zamierzam ja do tego produktu wykorzystac:D

      Usuń
  16. Żadnego produktu nie miałam, ale płukankę YR planuję kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze u Ciebie tez sie sprawdzi!:)

      Usuń
  17. Mgiełka i świeca z B&BW na pewno pięknie pachniały, tam chyba wszystko tak ładnie pachnie :) A ciekawi mnie ta płukanka malinowa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.