Płyn dwufazowy do demakijażu, Bourjois

Bardzo lubię płyny dwufazowe – pozwalają na szybki demakijaż, choć całe moje makijażowe szaleństwo to tusz, kreska i raz na jakiś czas cienie, ale to wiecie, bez fajerwerków.  Warstwa jaką zostawiają nie przeszkadza mi, ba nawet bardzo ją lubię. Dziś przedstawiam płyn dwufazowy od Burżujka:


Nie lubię tego płynu – powiem tak na początek. Wkurza mnie opakowanie, zawsze mi się z niego za dużo wyleje, wkurza mnie ta kuleczka przy nakrętce, bo mi się ociera o szafkę, gdy wyjmuję/wkładam do na półkę. Dodatkowo produkt nie do końca radzi sobie ze zmywaniem mojego skromnego makijażu oka. Muszę mocno i zdecydowanie za długo przytrzymać wacik, aby dokładnie zmyć tusz i eyeliner, nic wodoodpornego. Słabo. Dodatkowo  warstwa jaka zostaje na powiekach jest wyjątkowo tłusta – nie podoba mi się.  Nie szczypie, ale ja mam dosyć niewrażliwe oczy, do tej pory tylko jeden płyn mnie szczypał. Jest bezzapachowy.


Skład: Aqua, Isohexadecane, Isopropul Palmitate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Sodium Benzoate, Methylparaben, Tetrasodium Edta, Citric Acid, Ethylparaben, CI 61565 (Green 6)


Cena za 200 ml to ok. 18 złotych bez promocji.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

48 komentarzy:

  1. Dwufazowego Bourjois nie miałam, ale płyn micelarny też mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialam go kiedys wyprobowac, ale w takim razie bede go omijac:)

      Usuń
  2. Nie używam dwufazówek, ale dobrze wiedzieć czego unikać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja namietnie:) choc czasem przemyje micelem.

      Usuń
  3. Ja uwielbiam fioletową wersje płyny z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja takich zwyklych plynow do demakijazu nie stosuje, sa dla mnie za slabe.

      Usuń
  4. Ja zdecydowanie wolę ten z Biedronki. W płynach tej firmy zawsze wkurzała mnie ta kuleczka, koszmarna jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronka ma jakis dwufazowy? I ja o tym nie wiem?;)

      Usuń
  5. To chyba nie dla mnie, u mnie niemal zawsze gości dwufaza YR

    OdpowiedzUsuń
  6. mi też nie podpasował. kuleczka koszmarna (kto to wymyśla?!), w ogóle nie radził sobie z demakijażem, a nie używam tylko tusz i to w dodatku niewodoodpoporny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem;((( u mnie makijaz tez delikatny i niewodoodporny.

      Usuń
  7. ja nie lubię dwufazówek, nie lubię tej tłustej warstwy, którą zostawiają, strasznie mnie ten film denerwuje - zawsze muszę potem zmywać twarz jeszcze czymś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go akurat lubię, ale tutaj jest okropny:/

      Usuń
  8. Nie miałam do czynienia z tym płynem, lubię za to micelka z Biedry - tani i jak dla mnie dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie chcę go ;) Ja lubię dwufazową Ziaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaje miałam sto lat temu, w sumie nie pamiętam co mi w niej przeszkadzało;)

      Usuń
  11. Nie wyobrażam sobie demakijazu bez płynu dwufazowego :) szkoda,że część z tych płynów to tylko tłusta woda, która nie radzi sobie nawet z tuszem :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślałam o jego zakupie. Najlepszy jest dla mnie ten yves rocher ale ostatnio zdecydowałam się na ziaję i też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YR miałam i byłam bardzo zadowolona, pewnie teraz do niego wrócę:D

      Usuń
  13. Kiedyś nawet go lubiłam, ale teraz uważam że są tańsze i lepsze micelki od niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat płyn dwufazowy, a nie micel.

      Usuń
    2. Moja pomyłka wynika chyba dlatego, że dwufazówek używam rzadko bo przy demakijażu oka potrafią zostawić tłustą powłokę. No i dlatego, że używałam właśnie micela od Bourjois.
      Ostatnio używałam zielonej dwufazówki z Ziai i była całkiem spoko.

      Usuń
    3. I teraz wszystko jasne:)) ja micela biedronkowego kocham uzywac do twarzy:)
      Ziaje kojarze tylko ta klasyczna, ale faktycznie maja jeszcze jedna, z serii zielona oliwka czy tak jakos.

      Usuń
  14. Polecam zdecydowanie dwufazowy z Ziaji, radzi sobie ze wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) miałam go kiedyś, ale w sumie nie pamiętam, co mi w nim nie pasowało:(

      Usuń
  15. Ja poczułam się trochę oszukana po zakupie tego produktu, bo nie lubię płynów dwufazowych ze względu na tłustość, ale tutaj przeczytałam na etykietce - nie tłusty - więc pomyślałam oho, może rzeczywiście jest trochę mniej tłusty niż inne. Kupiłam, no i akurat przy demakijażu powiedzmy że sobie radził, ale ten tłusty osad ... Wyeliminował go. Czasami używam go do mycia mocno brudnych pędzli i sprawdza się w tej roli ok ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wychodzę z założenia, że płynu dwufazowe są tłuste, jedne mają fajną warstwę, drugie okropne. Spróbuję go też użyć do pędzli od podkładu:D dziękuję za pomysł:D

      Usuń
  16. Nie widziałam tej wersji w sklepach, ale widzę, że nic mnie nie omija xD

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie te płyny powodują taką mgłę na oczach... Dlatego wybieram zwykłe micele, które dodatkowo lądują w buteleczce z atomizerem :) To spora oszczędność jeśli tylko się nie pienią.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz na jakiś czas przestawiam się na micele - ale zdecydowanie szybszą formą jest płyn dwufazowy.
      Oj tak pieniące sie micele to porażka:(((

      Usuń
  18. Miałam micel i podobne wrażenia co do opakowania. Co za geniusz je projektował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miał jakieś ciekawe skojarzenia z kuleczką?;):D

      Usuń
  19. Po twojej recenzji stwierdzam, że za 18 zł wole kupic 3 płyny Bebeauty z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie:D ja kocham płyn biedronkowy, używam do twarzy, ale do oczu wolę dwufazę.

      Usuń
  20. Nie znam i już wiem, że nie kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że nie warto go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Na pewno nie wrócę do niego i nie polecam.

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.