Woda termalna Uriage

Ah. Do tej recenzji zbierałam się dobry rok, jak nie dłużej. Woda termalna gości u mnie długo, raz mam fazy na nie potrzebuję, gadżet, ot wymysł. Kolejnego razu stwierdzam, że w sumie do wielu rzeczy jej używam.
woda-termalna-uriage-opinia-blog-czy-dziala-do-czego-uzywac

  • Moje główne zastosowanie tej wody, to używanie jej podczas kawitacji. Zabieg ten wymaga zwilżonej cery, niby można przetrzeć twarz mokrym wacikiem, ale to nie to. O wiele bardziej efektywne jest zwilżenie za pomocą tej wody. Dodatkowo łagodzi twarz po jej używaniu.
  • Aplikacja kolagenu wymaga masażu preparatu wraz z mokrą twarzą. Niby można zwykłą wodą, ale o ile przyjemniej spsikać twarz sprayem, a nie zwykłą wodą z kranu.
  • Bardzo lubię maseczki, szczególnie na bazie glinki i wymagają one zwilżenia, aby nie zastygły. W tej roli sprawdza się również doskonale.
  • Podczas upałów niezwykle przyjemne jest odświeżenia cery za jej pomocą. Upały już niedługo!
Dużo plusów wody termalnej wynika z faktu, że ma bardzo wygodny atomizer. Dodatkowo ma przewagę nad np. tonikami, ponieważ nie ma żadnych substancji, które mogą na podrażnić, wyspać, zapchać, szczypać, zrobić inną krzywdę.

Czy widzę jej jakieś super, hiper ekstra działanie? Nie, ale jest bardzo przydatna, używam jej do wielu czynności. Przyzwyczaiłam się, że mam ją pod ręką. Moja kolejna mała buteleczka się kończyła, w zapasach nic nie ma i nagle się zorientowałam, że przecież potrzebuję! Jest to kosmetyk, którego nie doceniam, a wykorzystuję. Po prostu wiem, że musi być w mojej kosmetyczce.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

70 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszelkie takie wody. Przez cały rok głównie do glinek i do utrwalania makijażu, latem także do odświeżania siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wodę uriage - używam jej zamiennie z hydrolatami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam teraz hydrolat oczarowy, bardzo lubię, ale nie sprawdza się do kawitacji.

      Usuń
  3. nigdy nie miałam tej wody z uriage, ale mam ochotę ja kupic :) na codzień używam hydrolatów, ale w tamtym roku w lecie kupiłam miniaturke wody z vichy i na upały super sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolaty też są fajne:) moim nr jeden jest póki co miętowy:)

      Usuń
  4. Bardzo lubiłam do póki nie poznałam wody winogronowej Caudalie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą wodę teramalną :-) Mam ją, ale poluję jeszcze na tą winogronową z Claudalie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna no;))) a trzeba winogronową osuszać?

      Usuń
  6. Moja ulubiona woda termalna :) uzywam jej przez cały rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też gości niezależnie od pory roku.

      Usuń
  7. Też ją bardzo lubię, pomogła mi w czasie upałów, gdy nie mogłam się opalać :) Ale też często wykorzystuje ją do zwilżania maseczek z glinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wydaniu sprawdza się świetnie:) mi pomagała podczas leżakowanie w ogródku:D

      Usuń
  8. Rzeczywiście niby nic takiego nie robi ale ułatwia kosmetyczne życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - niby nic, a jednak jej brak;)

      Usuń
  9. Będę musiała ją w końcu sama wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także bardzo lubię mieć wodę termalną pod ręką, nigdy nie wiadomo kiedy się może przydać :) Tak samo przyzwyczaiłam się do Fix + z MAC, i mimo że nie uważam tego za produkt niezbędny to wolę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Fixa się bardzo powoli zbieram:D

      Usuń
  11. Lubię wodę Uriage - szczególnie latem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Idealna, ale w pozostałe pory roku też używam z wielką przyjemnością!

      Usuń
  13. Muszę się w nią zaopatrzyć, bo upały już coraz bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podzielam Twoją opinię, niby zbędny gadżet, a w ilu sytuacjach niezbędna :) podobnie jest i u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Trochę jej nie doceniałam, ale w sumie namiętnie z niej korzystam.

      Usuń
  15. właśnie do glinek by mi się teraz przydała, bo już kiedyś miałam jej mini wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mini wersja była dla mojego Faceta, ale jednak nie został jej fanem, ja z przyjemnością wykorzystałam.

      Usuń
  16. też lubie stosowac te wszystkie wody termalne do kawitacji!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja ulubiona woda termalna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię tą wodę na równi z Avene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej nie miałam, w sumie żadnej innej nie miałam:P

      Usuń
  19. Do kawitacji używam wody przegotowanej, choć faktycznie mogłabym Uriage. Ja lubię nią poprzedzać aplikację olejków, albo zraszam nią maseczki glinkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do maseczek nadaje się idealnie:) Z wodą przegotowaną też sprytny pomysł:)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Przyczaj się na promkę gdzie za 250 ml płaci się 13.99:)

      Usuń
  21. Nie wiadomo kiedy może się przydać :) Ja ją lubię też za to, że nie wymaga osuszania tylko ładnie się wchłania czy też wysycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie nie wyobrażam, że miałabym ją osuszać, za dużo zabawy już dla mnie:P ale ja to wybitnie leniwa jestem

      Usuń
  22. Lubię ją bardzo, ale mam jeszcze ochotę na Avene.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta z Avene nie kusi, dziewczyny narobiły mi smaka na winogronową:D

      Usuń
  23. Lubię ją. Ta z Uriage jest bardzo dobra, chociaż teraz używam Vichy i też jestem zadowolona. Avene też daje radę. Nie polecam za to tej z La Roche Posay, bo strasznie wysusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ze ostrzegasz przez LRP, choć firma i tak mnie zraziła swoimi innymi kosmetykami. Vichy trzeba osuszać?

      Usuń
  24. Nigdy nie miałam wody termalnej, ale o tej wiele słyszałam, więc możne się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś koniecznie, szczególnie na lato:)

      Usuń
  25. Nie używam wód termalnych, ale może latem się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latem to bardzo przyjemne rozwiązanie:)

      Usuń
  26. Bardzo lubię tą wodę :) Ostatnio wykorzystuję ją głównie do glinek, ale wcześniej przez długi czas zastępowała mi tonik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jako tonik też stosowałam, głównie na początku naszej znajomości;)

      Usuń
  27. Moja cera odczuwa jej dobroczynne działanie. Obecnie męczę dużą butlę Vichy, ale jak tylko skończę wracam do Uriage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie będę kombinować z Vichy. Dziewczyny narobiły mi trochę ochoty na winogronową, ale zobaczymy co wyjdzie;)

      Usuń
  28. Może wreszcie na lato się skusze na tą wodę bo jakoś zabierałam się do jej kupna i nadal nie wylądowała w koszyku :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubie tę wodę :) Oprócz przedstawionych przez Ciebie możliwości użycia, u mnie scala również makijaż i obficie aplikowana łagodzi podrażnienia jeśli czuję, że po źelu lub maseczce moja skóra tego potrzebuje. Czasami używam jej zamiast toniku :) Miałam już kilka innych, ale to mój numer jeden!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się jakoś boję spsikać gdy mam nałożony już makijaż, ale może kiedyś się odważę:D i tak, jako tonik też używałam, szczególnie na początku znajomości.

      Usuń
  30. Ostatnio wodę termalną miałam chyba w podstawówce i używałam jej wtedy po prostu do chłodzenia się w upalne dni. Później całkiem o niej zapomniałam, a ostatnio pełno o niej postów na blogach. A w sumie mogłaby mi się przydać.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem ile masz lat, ale podstawówka i tam brzmi, że to było w odległych latach;))

      Usuń
    2. Aktualnie 19, więc jakieś 9 lat temu pewnie to było. :D

      Usuń
    3. 9 lat temu nie miałam pojęcia co to woda termalna:D

      Usuń
    4. Mi siostra (sporo starsza) kupiła 1 opakowanie- wypsikałam i poszła w zapomnienie na pewien czas. :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.