Mój sposób na wągry + mikrodermabrazja

Jest to mój najlepszy sposób na usuwanie wągrów. Nie jest to sposób idealny, nie jest to sposób, który spowoduje, że nigdy więcej one nie wrócą. Pokazała mi go moja kosmetyka – polega na mechanicznym usunięciu ich za pomocą kawitacji. Za pomocą przykładania kawitacji pod odpowiednim kątem wągry same "wyskakują". Sama wcześniej kawitacją tylko „miziałam się” po ryjku, a po samym takim zabiegu nie było ich mniej. Po wyciskaniu wągrów nakładam maseczkę na bazie glinki, aby je trochę zwęzić.


Mój sposób nie jest idealny, muszę go powtarzać co tydzień, ale w tej chwili jest dla mnie najlepszy. Jest również mniej inwazyjny niż wyciskanie palcami. Nie musimy grzebać i nie zrobimy sobie ran paznokciami.

Zastanawiam się również czy nie zafundować sobie serii mikrodembarazji, bo pamiętam, że dała ona dobre efekty, pięknie wygładziła mi twarz. Jak widziałyście u mnie ostatnio w aktualizacji trądzikowej, coś więcej jej się przyda, aby poprawić jej stan.

Wybierając się do kosmetyczki zazwyczaj ma ona do dyspozycji taki sprzęt:


Ma on zazwyczaj wspomnianą kawitację (z tego co się nie mylę dostajemy też dwa takie metalowe „patyczki”, aby nas uziemić:D; moja kosmetyczka używa takiej zwykłej), mikrodemabrazję oraz mezoterapię bezigłową. To co jest ważne udając się do kosmetyczki, że często jeden zabieg nie daje rezultatów, potrzebna jest seria zabiegów. A tak w ogóle to odwiedzanie kosmetyczki regularnie. Wiem, że jest to droga zabawa, ale jeżeli mamy problemy z cerą, to często z dobrą kosmetyczką można osiągnąć dobre rezultaty. I wiecie co? Ufam swojej kosmetyczce bardziej niż dermatologom! Jakoś nigdy żaden nie wzbudził mojego zaufania i nie zainteresował się bardziej moim twarzowym problemem.

To końcem trochę zboczyłam z tematu, ale mam nadzieję, że dobrze się Wam czytało!

Jaki macie swój sposób na wągry? Chodzicie do kosmetyczki?

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

36 komentarzy:

  1. Ja sama je wyciskam jak na razie palcami :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twoim wcześniejszym poście (tym, w którym pisałaś, że kawitacja Ci umarła i ożyła) postanowiłam, że kupię sobie takie urządzonko. Czyli podczas zwykłego używania nie widziałaś różnicy w wągrach, musiałaś użyć pod innym kątem by one "wyskoczyły" jak to ujęłaś? Dałabyś radę wstawić fotkę (lub wysłać mi) jak to robisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam fotki - ciężko mi samej. Gdzieś po głowie chodzi mi po głowie filmik, ale samej też trudno nagrać, a Faceta nie chcę prosić, aby kręcił jak wyciskam wągry;) To co mi przychodzi do głowy to może...Skype?;)

      Usuń
    2. O matko :D Nie mam, ale mogę zainstalować :)

      Usuń
    3. To napiszę do Ciebie maila w tej sprawie i się umówimy;))

      Usuń
    4. Oki :) blog.basia@gmail.com :) Dziękuję :)

      Usuń
  3. Ja na początek myję twarz mydłem w żelu, potem peeling, potem maseczka oczyszczająca. Zostaje kilka wągrów, które delikatnie wyciskam. Potem tonik bielendy i maseczka nawilżająca. Cera jest czysta ale tak jak piszesz efekt tego oczyszczenia nie utrzymuje się długo. 2 razy do roku mikrodermabrazja u kosmetyczki. W kawitacje u kosmetyczki się nie bawię bo musiałabym chodzić co tydzień. Przymierzam się do kupienia urządzenia do kawitacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, bo naprawdę warto! W dodatku nie jest to szalenie drogie:)

      Usuń
  4. Jestem kosmetologiem i chodzę sama do siebie :) :) :)
    A tak poważnie, masz rację- wiele kobiet ma o wiele większe zaufanie do swoich kosmetyczek/kosmetologów niż do dermatologa. Prawda jest niestety smutna, bo w większości dermatolodzy zamiast zająć się problemem, przepisują tabletki. Masowo. Choć oczywiście nie można wrzucać wszystkich do jednego wora :)
    Dlatego fajnie, kiedy w salonie powstaje współpraca na płaszczyźnie dermatolog- kosmetolog. Efekty są wtedy ogromne :)
    Całusy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masowo, to co jest akurat modne na rynku:/ ja w swojej karierze spotkałam dwie świetne kosmetyczki, jedną niestety zostawiłam w Toruniu:(, a na lekarza żadnego. A u wielu byłam;)
      I super, że jesteś kosmetologiem! Mi gdzieś to chodzi po głowie:)

      Usuń
  5. Moje wągry są trudne do ruszenia... a to urządzonko do peelingu kawitacyjnego od dawna mi się marzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup sobie, bo warto:) w dodatku nie kosztuje majątku:) Byłaś u kosmetyczki ze swoimi wągrami?

      Usuń
  6. Noo fajny sprzęt, chętnie wybrałabym się na taki zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo, ale to bardzo polecam:) i mikro, i kawitację:)

      Usuń
  7. nigdy nie robiłam sobie peelingu kawitacyjnego...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czasami pozbywam się sama, a czasami oddaje się w ręce kosmetyczki. Takie urządzenie to marzenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja znalazłam dermatolog, która zajęła się moim problemem. Mam krem, który zeżarł wszystkie zaskórniki ;) Okazało się, że sama już sobie nie poradzę z tym problemem. Kosmetyczka u której byłam mnie skrzywdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojć:( a jaki krem Ci tak świetnie działa?

      Usuń
  10. Całe szczęście nie borykam się z tym problemem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam z tym problem i nie znalazłam jeszcze skutecznego sposobu by się ich pozbyć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kiedyś chodziłam na mikrodermabrazję i dawała bardzo fajne efekty. Znów by mi się przydała, niestety funduszy brak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to droga zabawa:(((

      Usuń
    2. Można już kupić naprawdę dobry sprzęt do domowego zabiegu, efekty może trochę słabsze po jednym użyciu ale szybko sie zwraca i używamy kiedy nam się podoba.

      Usuń
    3. A pisząc dobry sprzęt masz na myśli jakiś konkretny przykład? Bo ja bardzo chętnie bym sobie coś takiego sprawiła...

      Usuń
  13. Te okropne wągry to zmora każdej z nas:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Atrederm jest dla mnie najlepszy na wągry. Obecnie ich zupełnie nie mam, tylko te cholerne zamknięte zaskórniki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś je wziąć kwasem migdałowym? Ja zastanawiam się nad kuracją Aredermem, we wtorek ide do dermatologa i zobaczymy.

      Usuń
  15. Moje wągry mają się dobrze, chociaż i tak jest o niebo lepiej, niż jeszcze kilka lat temu. Teraz częstuje je systematycznie serum z Bielendy, które niestety się kończy.... ale serum + ściereczka muslinowa + oczyszczająca maska i wygląda to nieźle! :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.

Copyright © 2016 Odcienie Nude - blog kosmetyczny , Blogger