Hit blogosfery - zielona kulka Vichy

Hit blogosfery - zielona kulka Vichy

Hit blogosfery - zielona kulka Vichy

Dla mnie zielona kulka Vichy to jeden z hitów blogosfery. Tz.tak czytałam, a teraz w końcu trafiła ona również i do mnie! Nie mam problemu z nadmierną potliwością, ale jedna pacha (prawa jakby kogoś to interesowało;)) poci się bardziej. Pocę się również ciut mocniej, kiedy nadchodzi już czas na kolejną depilację.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Naturalne kosmetyki - bazy, Calaya

Naturalne kosmetyki - bazy, Calaya

Naturalne kosmetyki - bazy, Calaya

W dzisiejszym poście będzie o dwóch kosmetykach bazach. W swoim składzie mają naturalne składniki, więc u mnie od razu zyskują plus, bo jak już wiecie jestem ich fanką. Można je dowolnie modyfikować, dodając swoje ulubione składniki.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Zakupy niekosmetyczne: pierwszy brylant, Melisski i rajtuzy

Zakupy niekosmetyczne: pierwszy brylant, Melisski i rajtuzy

Zakupy niekosmetyczne: pierwszy brylant, Melisski i rajtuzy

Nie kupuję często ubrań, biżuterii, ani butów. Nie czuję takiej potrzeby, mam jedną torebkę i jest mi z tym bardzo dobrze. Butów mam więcej, bo kiedyś namiętnie kupowałam, ale z częścią już się rozstałam. Biżuterii mam również niewiele. Mam kilka łańcuchów a’la dziewczyna dresa, ale ostatnio nie mam na takie ochoty, ani też na duże korale. Noszę jedynie stalowy zegarek i kolczyki-kulki z Elixa. Chodził za mną jakiś delikatny naszyjnik, ale nic do końca nie chwytało za serce.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

ROZDANIE i nowości z dresslink.com

ROZDANIE i nowości z dresslink.com

ROZDANIE i nowości z dresslink.com

Spory czas temu pokazywałam zamówienie z dresslink.com, przyszło po 2 tygodniach, ale dopiero dziś pokazuję.

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Kokosowy przeciętniaczek

Kokosowy przeciętniaczek

Kokosowy przeciętniaczek

Skóra moich dłoni jest raczej normalna, ale przez okropnie wysuszające mydło w pracy mam je często  ściągnie, suche, nieprzyjemne. W miesiącach chłodniejszych zdecydowanie się to też nasila. Krem do rąk w pracy to dla mnie zdecydowanie obowiązek, smaruje je ciągle.

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Naturalne kosmetyki z miodem

Naturalne kosmetyki z miodem

Naturalne kosmetyki z miodem

Wiecie już, że jestem fanką kosmetyków naturalnych i że bardzo kibicuję naszym polskim przedsiębiorcom. Jednym z nich jest Pszczela Dolinka, która widoczna jest w blogosferze. Dziś opiszę ich dwa produkty, ale najpierw napiszę kilka słów o samym miejscu, gdyż sama byłam ciekawa jak to się wszystko zaczęło.

Wszystko zaczęło się od męża, który zarejestrował pasiekę (to on wymyślił nazwę Pszczela Dolinka). W tym czasie Pani Joanna robiła już mydła dla siebie i rodziny, interesowała się kosmetykami naturalnymi. Wkrótce dopadł ją bakcyl pszczelarstwa, spędzała długie godziny w pasiece, które dawało jej mnóstwo radości. Po jakimś czasie przyszedł pomysł sklepu z własnoręcznie robionymi produktami opartych na własnych recepturach, który jest ich wielkim atutem. Pszczela Dolinka to dla ich właścicieli to miejsce gdzie mieszkają, pracują i żyją w zgodzie z naturą. Daje tyle radości, że żmudne procedury Sanepidu nie wydają się takie straszne. 

I wiecie co? Nie miałam pojęcia co pszczoły robią zimą, bo w lato przecież pracują nad miodem. Otóż zimą siedzą w ulu, w centrum jest królowa, wszystkie pszczoły ją otaczają. Trzymają się razem, aby utrzymać odpowiednią temperaturę i przeżyć do następnej wiosny. Pszczoły muszą też się żywić, po przecież z ich zapasów mamy cudowne kosmetyki, więc dostają syrop cukrowy.

Po tej dawce informacji przestawię Wam dwa kosmetyki z Pszczelej Dolinki.


Mazidełko miodowe do ust  ręcznie robione – róża i awokado urzekło mnie swoją miękkością. Jest bardzo miękkie, nie musimy się wysilać, aby nabrać kosmetyk na palec. Usta po zastosowaniu tego balsamu są niezwykle miękkie, gładkie. Taki efekt otrzymujemy kilka chwil po aplikacji i utrzymuje się przez jakiś czas. W ciągu dnia jedna konieczne jest ponowna aplikacja. Jestem oczarowana, długo nie miałam tak lekkiego i skutecznego smarowidła do ust. O dziwo mazidełko nie pachnie różą, ani też miodem, jest bardzo neutralne w zapachu. Myślę też, że w miarę szybko je zużyję, co dla mnie jest plusem, bo nie lubię męczyć kosmetyków do ust, a te zazwyczaj po 2-3 miesiącach mi się nudzą. Z całego serca polecam! Kupić możecie je tutaj, cena za 10 ml to 12 zł.

Skład: wosk pszczeli, olej z owoców dzikiej róży, masło awokado, miód


Naturalne mydło miodowe cynamon z miodem pachnie obłędnie. Cynamon w pełnej okazałości, dwie laski cynamonu i ziarenka zatopione w nim dają czadu. Ja uwielbiam takie aromaty i strasznie, ale to strasznie przyjemnie korzysta mi się z tego produktu. Żałuję tylko, że zapach nie utrzymuje się na skórze. Mydło nie wysusza, bardzo przyjemnie mi się z niego korzysta, choć takiego mydła w kostce nie używałam chyba od 10 lat. Tutaj się przemogłam i nie żałuję, mydło spodobało mi się tak bardzo, że powędrowało ze mną pod prysznic i używam go do mycia całego ciała. To rozkosz dla mych zmysłów! Bardzo, ale bardzo mi przypadło do gustu. Mydło możecie kupić tutaj, cena to 14 zł.

Skład:  olej palmowy i olej kokosowy (kwasy stearynowy, mirystynowy, laurynowy), stearynian glicerolu, woda, sorbitol, wodorotlenek sodu, cukier, kwas hialuronowy, miód, olej z nasion słonecznika, olej z kiełków pszenicy, olej cynamonowy, sproszkowany cynamon, laska cynamonowa

Miałyście kosmetyki z miodem? A może jesteście łasuchami i miód głównie spożywacie? 



Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Tego nie kupujcie!

Tego nie kupujcie!

Tego nie kupujcie!

Moje włosy są przetłuszczające się, muszę je myć co drugi dzień. Rzadko sięgam po szampony i odżywki przeznaczone do tego typu włosów, jednak tyle dobrego naczytałam się o odżywce z glinką do włosów przetłuszczających się, że musiałam. Dziś przed Państwem szampon i odżywka do włosów przetłuszczających się The Body Shop.

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

LIEBSTER BLOG AWARD + wyniki rozdania

LIEBSTER BLOG AWARD + wyniki rozdania

LIEBSTER BLOG AWARD + wyniki rozdania

Do tagu LIEBSTER BLOG AWARD nominowała mnie Nammaniee, a jako, iż lubię takie tagi sama czytać, to z wielką przyjemnością odpowiem na pytania! 
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Bardzo fajny podkład: Magic make-up, Lirene

Bardzo fajny podkład: Magic make-up, Lirene

Bardzo fajny podkład: Magic make-up, Lirene

Od podkładu oczekuję trwałości, lekko matowego efektu na mojej cerze (tłusta strefa T), ale jednocześnie naturalnego wyglądu, krycie może być średnie, grunt aby ujednolicał kolor cery, nie lubię mega krycia.


Krem zmieniający się w fluid Magic make-up zachowuje się nadzwyczaj dobrze na mojej cerze. Wygląda naturalnie, przykrywa wągry, małe zaczerwieniania. Z czerwienią po większych pryszczach sobie nie poradzi, musi tu wkroczyć jakiś kamuflaż. Nie podkreśla suchych skórek, bardzo komfortowo się go nosi. Nie wysusza, nie zapycha, nie ściąga cery. Wytrzymuje na mojej twarzy do końca dnia, tylko czoło wygląda gorzej, ale nie mam mu tego za złe. Oczywiście wymaga przypudrowania, razem z pudrem matującym z Essence to zgrany duet na mej okrągłej buzi.


Fluidy po wyciśnięciu mają białawą barwę, po roztarciu zmieniają kolor. Są dostępne w 3 kolorach, ja posiadam kolor 01 JASNY oraz 02 NATURALNY. 01 o dziwo pasuje do mojej żółtej twarzy, bardzo ładnie się dostosowuje do mojej bladości, choć bałam się, że będzie za różowy. Dostosowuje się tak ładnie, że na mojej dłoni nic nie było widać i do pokazania kolorów posłużyłam się przedramieniem mojego Faceta – to jego debiut na blogu! Brawa za odwagę! 02 jest zdecydowanie ciepły, ciemniejszy i wpada w pomarańczowe tony. Może skuszę się na niego w wakacje, na teraz zdecydowanie za ciemny.


Warte odnotowania jest również opakowanie tego kosmetyku. Trafia totalnie w me gusta: czarna, matowa tubka zakończona wąskim aplika torem, srebrna nakrętka. Prosto, gustownie i funkcjonalnie! Zawiera 30 ml produktu. Cena to ok.20 zł.


Skład: Aqua, Triethylhexanoin, Cyclopentasiloxane, Dicaprylyl Carbonate, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Lauryl Peg-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Pentylene Glycol, Pentyl Trimethicone, Magnesium Sulfate, Titanium Dioxide, Polyglyceryl-2, Dipolyhydroxystearate, Disteardimonium Hectorite, Aluminium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Poliyester-1, Silica Dimethyl Silylate, Ethylhexylglycerin, Triethoxycaprylylsilane, Hydrogenated Lecithin, Sorbitol, Algae Extract, Tocopherol, Tocopherol, Potassium Sorbate, Parfum, CI 77891 (Titanium Dioxide), Mica, CI 77492 Iron Oxides, CI 77491 Iron Oxides, CI 77499 Iron Oxides
 
Jakiego podkładu używacie aktualnie?

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Wersje zapachowe Batiste

Wersje zapachowe Batiste

Wersje zapachowe Batiste

Suche szampony lubię i zawsze jest jakiś na mojej półce, ba mój Mężczyzna jest ich wielkim fanem. Dawno temu pojawił się o nich wpis, ale zdjęcia nie te, a i mój faworyt inny. Kiedyś namiętnie sięgałam po wersję brązową, ale denerwował mnie lekki, brązowy nalot jaki zostawał na palcach, gdy przeczesałam włosy ręką.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Rozdanie, tylko dziś do północy!

Rozdanie, tylko dziś do północy!

Rozdanie, tylko dziś do północy!

Dziś krótki post przypominajkowy - tylko do północy możecie się zgłaszać i wziąć udział w rozdaniu. 

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Powrót do miasta

Powrót do miasta

Powrót do miasta

Całe swoje dzieciństwo i część studiów mieszkałam na osiedlu w Toruniu, ponad 3 lata temu przeprowadziłam się do Poznania, a od prawie dwóch lat mieszkam pod Poznaniem, w miejscowości bezpośrednio przylegającej do miasta. Do Poznania jeżdżę codziennie do pracy, 10 minut i jestem na miejscu, jak mam potrzebę, to i skoczę do centrum handlowego, ale ogólnie większość rzeczy potrzebnych mam u siebie na wsi. Tak się potoczyło życie, że od listopada znowu będę mieszkać w Poznaniu, na szczęście nadal w miarę na uboczu, ale na osiedlu, z blokami, na szczęście bez placu zabaw po moim balkonem. Jeżeli jesteście ciekawe czego będzie mi brakować lub nie po wyprowadzce „ze wsi” to weźcie kubek czegoś ciepłego.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Gładkie nogi cały rok i krępujące pytanie

Gładkie nogi cały rok i krępujące pytanie

Gładkie nogi cały rok i krępujące pytanie

Ja wiem, że idzie zima i to nie sezon na gołe nogi. Mimo wszystko staram się mieć wyjściowe nogi przez cały rok. Moje chude łydki traktuję woskiem, ale nie jestem w stanie sobie wywoskować ud. I je zazwyczaj traktuję maszynką, zazwyczaj z jakimś wspomagaczem. I dziś o takim wspomagaczu będzie mowa – o ultra nawilżającym balsamie do golenia pod prysznic Golden Oils z Bielendy.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Sprawy porządkowe!

Sprawy porządkowe!

Sprawy porządkowe!

Dziś sobota, w większości domów odbywają się porządki, choć mnie na jeżdżenie na szmacie zazwyczaj nachodzi w niedzielę. Jednak październik jest miesiącem realizacji zmian życiowych, zmian mieszkaniowych i na całego wszystko sprzątam, układam, przekładam, wywalam niezależnie od dnia.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Choco Bronzer Light – świetny puder brązujący, Dr Irena Eris

Choco Bronzer Light – świetny puder brązujący, Dr Irena Eris

Choco Bronzer Light – świetny puder brązujący, Dr Irena Eris

Jesienne słońce za oknem sprawia, że mam jeszcze ochotę na pudry brązujące. Wiem, że to ostatnie takie momenty dla mnie i tego produktu, bo szarą jesienią i zimą stawiam na róże. Jednak wiem też, że jest sporo z Was, które używają pudrów brązujących cały rok.

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

Upały minęły, w końcu spokojnie można oddychać i człowiek nie lepi się od własnego potu. Wiem, że wiele z Was ubolewa nad tym, ale ja się naprawdę cieszę, że mamy już jesień. Lubię ten czas kiedy mogę śmigać w rajtuzach, ciepłych swetrach i pić kakao. 


Zapraszam na moich wrześniowych ulubieńców!
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Nowości wrześniowe

Nowości wrześniowe

Nowości wrześniowe

Wrzesień był naprawdę bardzo bogaty. Pokazywałam sporo rzeczy w miarę na bieżąco np.:



Wpadło jednak ich jeszcze trochę, dlatego weźcie kubek herbaty, kawy, najlepiej duży i zapraszam!

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Zużyci września

Zużyci września

Zużyci września

Witam w październiku! Nowy miesiąc tradycyjnie zaczynam od pokazania kosmetyków, które wykończyłam w poprzednim miesiącu. Nie przedłużając, bo i po cóż zapraszam na posta! 


Zaczynamy!
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)
Copyright © 2016 Odcienie Nude - blog kosmetyczny , Blogger