Zużycia lipca

Dziś pora na kolejny tradycyjny post na początku miesiąca - zużycia. To jeden z moich ulubionych postów, na koniec roku zrobię nowe zestawienie Ile kosmetyków zużywa kobieta, a w tym przypadku ja;)

Zapraszam Was na kilka słów o kosmetykach, które zużyłam. 


Póki co zapraszam Was na lipcowe zużycia. 

TWARZ

WŁOSY

  • Maska Color, Kallos - jedna z moich ulubionych masek. Kolejne opakowanie na pewno będzie, tylko mniejsze, bo duże opakowanie mnie trochę znudziło.
  • Szampon dodający obojętności, Alverde - niestety nie jest tak fajny jak jego poprzednie wersja, bo nie przedłuża mi świeżości włosów. 
  • Odżywka do włosów drogocenne olejki, Timotei - przeciętna, obciążała mi włosy, nie specjalnie ułatwiała rozczesywanie, ogólnie nie dla mnie. Ma parafinę w składzie.

CIAŁO

  • Pianka do golenia Słodka Mandarynka, Balea - jeden z nielicznych kosmetyków z DM, do którego wrócę z miłą chęcią.
  • Olejek do mycia, Bioderma - bardzo, ale to bardzo chciałam, aby ten kosmetyk był świetny i abym nie musiała sie po nim balsamować w ogóle. To było nieosiągalne, ale nie wysuszał skóry, koił ją, mogłam się smarować olejkiem co 2-3 dzień. Wiele olejków pod prysznic ma brzydki, rybi zapach, ten pachnie ładnie, lekko kosmetycznie i nienachalnie. 

PAZNOKCIE

  • Topcoat, Poshe - mój ukochany, kolejna buteleczka w użyciu.
  • Brokatowy lakier, Lovely - jedna z limitowanek Lovely sprzed 2?lat, jakoś tak. Piękny lakier z milionem większych i mniejszych drobinek srebra. Zgęstniał, ale 4/5 lakier zużyłam.

INNE

Podsumowanie:
  • 10 kosmetyktów pielęgnacyjnych
  • 2 produkty do paznokcie
  • 1 opakowanie wacików
  • 1 gąbeczkę celulozową

Jak Wasze zużycia?

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

43 komentarze:

  1. Koniecznie muszę wypróbować ten krem z Fitomedu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gąbeczka Calypso jest najlepsza na świecie do zmywania maseczek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o taaak, wczoraj zmyłam nią pierwszy raz i jestem mega zadowolona :)

      Usuń
    2. Jest niezastąpiona przy zmywaniu glinek!:)

      Usuń
    3. dokładnie. Od kilku lat nie używam niczego innego :))

      Usuń
  3. Balea musi pięknie pachnieć;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam tej wersji Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polecam jeżeli lubisz emolientowe maski:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polecam - ułatwia golenie, przepięknie pachnie:)

      Usuń
  6. Mnie też nudzą te wielkie pojemności Kallosa :), zaczęłam jej już nawet używać do golenia nóg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak miałam przy poprzednim dużym słoiku;) ale małe zdecydowanie wygrywają:)

      Usuń
  7. Ciekawi mnie ta pianka z Balei. Mam grejfrutową wersję i pachnie świetnie...szkoda tylko, że działanie troszkę kuleje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie działa okay - ułatwia golenie, widzę gdzie golę;) czego Ci w niej brakuje?:)

      Usuń
  8. Uriage zdobywa coraz większą sławę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No już całkiem niezłą ma karierę na blogach:)

      Usuń
  9. Kallos Maska Color bardzo mnie zaciekawiła :)
    Taka gąbkę celulozową muszę sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba produkty to moi ulubieńcy od wieeeelu miesięcy:)

      Usuń
  10. Świetne denko! Te produkty do twarzy są bardzo interesujące! I jeszcze ten olejek z Biodermy może kiedyś wypróbuję. Szampony Alverde średnio się u mnie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) u mnie się sprawdzała poprzednia wersja, ta to kiszka:(

      Usuń
  11. Również bardzo lubię tę gąbeczkę do zmywania masek :) Świetnie się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam olejek Bioderma i był bardzo fajny jako myjadło pod prysznic. Z tego co pamiętam pomógł mi, kiedy na skórze wyskoczyło mi uczulenie, bo był łagodny i nie przesuszał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie był okay, ale zdecydowanie bardziej wolę płyn kąpielowy z Babydream fur Mama:)

      Usuń
  13. Uriage stała się moim niezbędnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tą gąbeczkę Calypso :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gąbeczkę widziałam kiedyś na jakimś blogu i pomyślałam sobie "a niech tam, wypróbuję!" I się zakochałam - tania i dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci przypadła do gustu:)

      Usuń
  16. muszę w końcu zainwestować w kosmetyki pharmaceris ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że Babydream ma takie waciki w ofercie :) Na pewno kupię przy okazji, bo takie duże czasem są lepsze od małych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy ten olejek Biodermy to jakaś nowość? Gdzie można go dostać? Zazwyczaj zamawiam kosmetyki tej marki w Melissie, bo tam wychodzi najtaniej, ale niestety go nie mają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.

Copyright © 2016 Odcienie Nude - blog kosmetyczny , Blogger