Naturalny makijaż twarzy z Earthnicity: podkład, puder i krem-baza

Podkładów mineralnych ciąg dalszy na blogu! Dziś na tapecie podkład marki Earthnicity, a także puder tej marki i pędzel, który początkowo nie wzbudził mojego entuzjazmu. Na deser będzie wegański krem-baza pod makijaż.


PODKŁAD MINERALNY EARTHNICITY


W ofercie marki jest jeden podkład mineralny. Ma dawać matowe wykończenie, naturalny efekt i zapewniać ochronę przeciwsłoneczną SPF 15. Wg mnie ma on delikatne krycie, tak na poziomie podkładu z Lily Lolo. Sam w sobie jest odrobinę suchawy, nawet jak minerały. Na szczęście nie pyli się mocniej niż inne minerały.  W opakowaniu jest 9 g minerałów i kosztuje 89,99 zł. 


SKŁAD:

Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides, Ultramarine Blue

KOLORY

Podkład dostępny jest w 15 kolorach, w tym 10 dla europejskiej urody. Nie ma ich za dużo, ale większość osób powinna znaleźć coś dla siebie, także te blade. Ja w okresie wakacyjnym używałam Honey Beige - średni kolor z żółtymi tonami. Obecnie wybrałabym dla siebie kolor Amber, odrobinę jaśniejszy z większą ilością żółtych tonów.  Na stronie producenta zdjęcia jasnych kolorów są oddane realistycznie i można się nimi kierować. Jakbyś miała dylemat jaki kolor wybrać zawsze możesz napisać do sklepu i chętnie dobiorą odpowiedni kolor. 


APLIKACJE-KOMBINACJE

Podkład aplikowałam na kilka sposobów. M.in. za pomocą pędzla od producenta rozcierając podkład, bo nie przepadam na stemplowaniem. Podkład nakładałam:

  • na gołą cerę - twarz  wtedy wygląda sucho, suche skórki podkreślone, krycie jest delikatne, a ogólne wrażanie bardzo średnie
  • na cerę z kremem-bazą marki Earthincity/kremem - wygląda ładnie, naturalnie, matowo, krycie również ma delikatne

Nakładany z bazą/innym lub bez trzyma się przez większość dnia (z bazą lub bez). Gdy przypudruję Velvet HD to moja cera jest matowa praktycznie cały dzień. Dopiero pod koniec twarz nabiera satyny. Gdy nie przypudruję twarzy to moje czoło pod koniec dnia się świeci. Mi to nie przeszkadza szczególnie, ale ostrzegam, że u cer mieszanych i wyżej konieczne jest przypudrowanie, moja cera jest "normalna". Aplikowany w ten sposób nie robił na mnie specjalnego wrażenia, o taki tam podkład mineralny. 

Próbowałam aplikacji również na mokro gąbeczką Beauty Blender i ten sposób odmienił moje postrzeganie tego kosmetyku! Aplikację BB robiłam na dwa sposoby:

  • nałożony na gołą twarz - podkład ładnie się rozprowadza, kosmetyk zwiększa krycie, a cera stała się wygładzona, wykończenie
  • nałożony na krem-bazę  -  trzeba poczekać kilka chwil zanim krem dobrze "osiądzie" na cerze, bo inaczej podkład gorzej się rozprowadza i pozostają smugi. Cera jest ujednolicona, wykończenia satynowe

Na nałożony podkład, niezależnie czy to na sucho, czy na mokro, zachęcam jeszcze do nałożenie pudru HD Velvet, a dlaczego to piszę w kolejnym akapicie. 


PUDER VELVET HD EARTHNICITY


Biały proszek, który z jednej strony jest bardzo suchy, a z drugiej strony czuję pod palcami, że jest jedwabisty. Cena  to 98 zł za 4,5 g produktu. Można go aplikować na kilka sposobów:

  • przed podkładem - taki zabieg przedłuży dodatkowo trwałość podkładu, ale zabiera lekko jego krycie, może zmniejszać pory
  • na podkład - u mnie stosowany na podkład lepiej ukrywa pory i wygładza cerę, ale warto spróbować nałożyć go przed pokładem i zobaczyć, który sposób powoduje większe ukrycie porów

Puder na sucho delikatnie bieli skórę, ale nie jest to coś co mi przeszkadza. Na sucho jest zwykłym, transparentnym pudrem, który daje matowe wykończenie.

  • na mokro - puder nakładany wilgotną gąbeczka robi świetną robotę, przepięknie wygładza pory!

Aplikowany na mokro staje się zupełnie innym pudrem! Cudownie wygładza, minimalizuje pory. Sprawdza się nie tylko z podkładem mineralnym tej marki, ale też z innymi podkładami mineralnymi. Nałożony na mokro daje efekt satyny, twarz nie świeci się, ale nie jest to mat. Wilgotną gąbeczką można nakładać na podkład nałożony zarówno na sucho, jak i na mokro. 

Skład:

Silica, Mica, Boron Nitride

OPAKOWANIA

Zazwyczaj nie piszę o opakowaniach, bo jakie jest każdy widzi, ale chciałam zwrócić uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze opakowania nie posiadają zamykanego siteczka. Po oderwaniu naklejki chroniącą przed wysypaniem nie ma jak zasłonić dziurek. Wprawdzie jest wciśnięty puszek, ale jest on większy niż opakowanie i nie wygląda to zbyt estetycznie, a i sam w sobie jest taki "tani".

Po drugie przy takiej cenie produktów plastik powinien wyglądać lepiej. Opakowanie mi nie pękło czy coś, ale inne marki produktów mineralnych mają drożej wyglądające opakowania.

Krem, który pokażę za chwilę ma również zwykłe opakowanie, a kupując produkt prawie za ponad 100 zł liczę na bardziej ekskluzywny wygląd, choć aspekty praktyczne są na 5 z plusem, bo jest pompka air-less.

Jestem trochę zawiedziona opakowaniami, bo kosmetyki są drogie, a nie wyglądają. Wiem, że liczy się wnętrze, ale konkurencja prezentuje się lepiej.


PĘDZEL DO POKŁADU EARTHNICITY

Powiem szczerze, że na samym początku pokręciłam nosem na pędzel. Wydawał mi się taki lichy, włosia jakoś mało w porównaniu do innych, zbitych pędzli kabuki. Rączka jakaś dłuższa, włosie delikatne, no ogólnie bez szału.

Ale od dłuższego czasu mam go non stop w użyciu do wszystkich minerałów, które stosuje na sucho. Pędzel nie jest mocno zbity, ale ładnie rozciera kosmetyki i dobrze aplikuje mi się nim podkład. Dłuższa rączka jest wygoda, a włosie syntetyczne bardzo szybko schnie.  Świetnie trzyma kształt, a nie dbam o niego jakoś szczególnie podczas prania.

Pędzel obecnie jest w promocji i kosztuje 64 zł i uważam, że w tej cenie jest jednym z fajniejszym pędzli na rynku do minerałów.

KREM-BAZA EARTHNICITY

Kosmetyk ten bardzo ładnie nawilża i wygładza twarz. Jest leciutki i szybko się wchłania. Nie zauważyłam, aby zapychał. Ma SPF 20. Odrobinę ukrywa ukrywa lekko rozszerzone pory i jestem zaskoczona, bo nie spodziewałam się takiego działania. Krem-baza dobrze współpracuje z różnymi podkładami mineralnymi i od niedawna jest stałym elementem mojej porannej pielęgnacji. Cena 128 zł za 50 ml.

Skład:

Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Persea gratissima Oil, Oryza sativa Bran Oil, Behentrimonium Methosulfate (and) Cetyl Alcohol (and) Butylene Glycol, Glycerin, Stearyl Alcohol, Capric- Triglycerides, Avena Sativa Kernel Extract, Phenoxyethanol,Caprylyl Glycol, Hippophae Rhamnoides Fruit Extract, Tocopherol, Mica, Titanium Dioxide, Ultramarine Blue (CI 77007), Zinc Oxides, [+/- Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]


PODSUMOWANIE

Podkład sam w sobie, mimo, że aplikowany na mokro wygląda świetnie to nie zdetronizował mojego mineralnego ulubieńca z jednego powodu. Otóż żółte kolory są dla mnie za mało żółte. Przy aplikacji na sucho tego nie widać, ale na mokro, gdy krycie jest większe widzę, że kolor nie jest idealny.

Za to pędzel jest ostatnio non stop używany i bardzo się z nim polubiłam. Polubiłam się też z bazą i z chęcią po nią sięgam, bo dobrze współpracuje z innymi minerałami.

Totalnym zaskoczeniem jest puder Velvet HD używany na mokro. Na sucho to taki przeciętniak, a aplikowany Beauty Blenderem ma moc! 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

24 komentarze:

  1. mnie ich podkład też nie kupił do końca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy aplikacji na sucho znam lepsze, na mokro jest fajny, ale niestety kolory za mało żółte, ale wiem, że pod tym kątem jestem nietypowa

      Usuń
    2. Ja też jestem żółta, ale Honey Beige latem mi odpowiada...zimą zdecydowałam się na Sunrise ale jak łatwo przewidzieć kolor całkowicie nie trafiony:/
      Nigdy bym nie wpadła żeby mineralny podkład nałożyć bb:D Koniecznie muszę spróbować, zaintrygowałaś mnie:)

      Usuń
    3. Spróbuj, ale niekażde minerały się dobrze aplikuje w ten sposób;)

      Usuń
  2. Puder Velvet HD to wtopa był okropny jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, u mnie jest naprawdę super, ale tylko aplikowany na mokro. Próbowałaś tego sposobu aplikacji?

      Usuń
  3. Ja nie używam tego typu kosmetyków do makijażu, sypkie minerały to nie moja bajka, ale nie ukrywam, że coraz bardziej mnie kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minerały to dla mnie trochę inna kategoria makijażu, szczególnie jak chodzi o podkład, bo zachowują się inaczej na twarzy, dają nieco inny efekt i inaczej pracują z sebum. Jakbyś chciała zacząć przygodę z minerałam to chętnie służę radą i próbkami;)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nie zaczęłam zabawy z mineralnymi podkładami, ale bardzo mnie kuszą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, ale robią trochę bałaganu;))

      Usuń
  5. Rzeczywiście opakowania nie powalają. Ja się zbieram do minerałów, ale jakoś tak mi z nimi nie po drodze. Miałam podkład od Bare Minerals i był koszmarny. Zastanawiam się nad Pixie, bo wszyscy bardzo chwalą markę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Pixie uwielbiam Amazon Gold, ten drugi podkład mi nie podpasował, choć wiele osób go chwali:))

      Usuń
  6. Kosmetyki Earthnicity Minerals towarzyszą mi już od 4 lat i jestem MEGA zadowolona szczególnie z podkładów! Używam ich kremu-bazy, która świetnie nawilża skórę i nadaje się pod kosmetyki mineralne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona z tych kosmetyków:) Mi krem-baza też podpasowała:)

      Usuń
  7. Nie znam tych kosmetyków, ale zapowiadają się bardzo zachęcająco! :)
    Masz piękne zdjęcia, aż nie mogę się napatrzeć. Będę chętnie wracać na Twój blog - dołączam do obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pędzel bardzo lubię, puder miałam na swoim ślubie :) Na podkład mam chęć, ale chcę zamówić trochę próbek podczas DDD :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy jakiś kolor Ci podpasuje:)

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze nic tej marki, ale chętnie się przyjrzę, może znajdę coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.