Sposób na słońce zimą: Self Tanning Anti Age Serum Vita Liberata + konkurs!

Sposób na słońce zimą:  Self Tanning Anti Age Serum Vita Liberata + konkurs!

Sposób na słońce zimą: Self Tanning Anti Age Serum Vita Liberata + konkurs!

Zima to zdecydowanie nie  najlepszy czas dla naszej skóry. Wiatr, mróz, kaloryfery i brak słońca dla osób pracujących od 9 do 17. Aby nie dać się szarudze z wielką przyjemnością stosuje pudry brązujące, rozświetlacz, kwasy i... samoopalacz do twarzy. Na ciele zostały mi jeszcze jakieś resztki opalenizny i tam nie potrzebuje podkręcenia, ale chętnie niweluję swoją bladość twarzy za pomocą Self Tanning Anti Age Serum Vita Liberata.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Aktualna pielęgnacja cery - styczeń 2017

Aktualna pielęgnacja cery - styczeń 2017

Aktualna pielęgnacja cery - styczeń 2017

W poście z podsumowaniem rocznym wspomniałam o rozterce czy opublikować aktualizację trądzikową, skoro zmagam się tylko z wągrami i to jedyna moja bolączka. Uznałam, że tego nie ma większego sensu robić, ale padł pomysł na pokazywanie kosmetyków, które aktualnie używam i dziś przybywam z pierwszym postem tego typu.

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Hit: korektor-kamuflaż w płynie Catrice. Jak sprawdził się u mnie? Nowy kolor 005 Light Natural

Hit: korektor-kamuflaż  w płynie Catrice. Jak sprawdził się u mnie? Nowy kolor 005 Light Natural

Hit: korektor-kamuflaż w płynie Catrice. Jak sprawdził się u mnie? Nowy kolor 005 Light Natural

Marka Catrice w swojej ofercie ma kilka kultowych produktów. W ostatnim czasie głośno jest o podkładzie HD Liquid Coverage. Dla mnie jest on za ciężki i za kryjący, ale moja Siostra Kasia jest nim zachwycona. Zanim marka wypuściła bohatera dzisiejszego posta, bardzo wiele pochwał zbierał kamuflaż w kremie. Dla mnie to był bubel, który nie trzymał się twarzy i nie był w stanie zakryć pryszcza. 

--

Korektor nie jest u mnie kosmetykiem podstawowym, bo obecnie cerę mam całkiem ładną, sam podkład mi wystarczy. Mam też problem  z nakładaniem tego typu kosmetyków, bo nieroztarty widać, a jak rozcieram to traci krycie, a nie o to chodzi.  Czasem jednak wyskoczy mi jakiś pryszcz i się z nim rozprawię robiąc sobie krzywdę i zaczerwienienie. I wtedy wkracza do akcji płynny kamuflaż Catrice
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Birchwood, WoodWick

Birchwood, WoodWick

Birchwood, WoodWick

Z marki WoodWick dawno temu miałam kilka wosków, niedawno zużyłam Pear Cider i uznałam, że warto zamówić kilka wosków z tej marki. Yankee Candle chwilowo mi się przejadło (choć ich wiosenna kolekcja to cudo!) i od kilku dni palę wosk Birchwood.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Karnawałowe nowości Semilac – kolekcja Dance Flow

Karnawałowe nowości Semilac – kolekcja Dance Flow

Karnawałowe nowości Semilac – kolekcja Dance Flow

Dziś post pełen błyskotek i brokatu! W sam raz na okres karnawałowy, idealny dodatek do małej czarnej i wysokich szpilek.

Swoboda i emocje, które pulsują w naszych sercach. Radość, którą dzielimy z innymi. Sztuka, która mówi, że jesteśmy czymś więcej niż przemijaniem. To wszystko reprezentuje taniec i inspirowana nim kolekcja Dance Flow. Uwielbiamy to, jak taniec przenosi nas do innego wymiaru, gdzie bez skrępowania możemy wyrażać siebie i swój nastrój. Zamknięte w bańce, zapominamy o świecie zewnętrznym. Wyruszamy w mikro podróż do miejsca czystej ekscytacji. Głębia naszych doznań nie podlega ocenie.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Żel pod prysznic o zapachu Meteorytów Guerlain

Żel pod prysznic o zapachu Meteorytów Guerlain

Żel pod prysznic o zapachu Meteorytów Guerlain

Czy są tu fanki zapachu kultowych Meteorytów marki Guerlain? Jeżeli tak co mam dla Was nie lada gratkę - żel pod prysznic o fiołkowym zapachu. Mowa o żelu  Olive Oil & Violet twarz & ciało marki Bioline.


Do samych kulek nie poczułam miłości, uważam, że to brokat, który ma piękne opakowanie. Sam zapach początkowo mnie nie przekonywał. Teraz po ponad dwóch latach, gdy poczułam zapach fiołka żelu Bioline trafił w moje nozdrza poczułam to coś. Magię. Pobiegłam do Douglasa, powąchałam Meteoryty i to był ten sam zapach. Chyba do pewnych zapachów trzeba po prostu dojrzeć. 

Olive Oil & Violet twarz & ciało marki Bioline 


Główna zaletą żelu pod prysznic jest jego fantastyczny, fiołkowy zapach. Jest przeznaczony do mycia twarz i ciała, ale ja używam go głównie do kąpieli. Do twarzy trochę boję się go użyć, a pod prysznicem nie do końca się u mnie sprawdza. Mam wrażenie, że nie jestem umyta. Może jest to kwestia delikatnego składu, choć jestem przyzwyczajona do delikatnych środków myjących.
W kąpieli tworzy delikatną pianę, zapach bardzo długo utrzymuje się w łazience. Czysta rozkosz dla mego nosa!

Skład:

Aqua, Potassium Cocoate, Potassium Olivate, Glycerin, Parfum, Polyglyceryl-3 caprylate, Hydroxyethylcellulose, Cocos Nucifera oil, Potassium benzoate, Potassium sorbate, Tocopherol, Olea europaea oil, Alpha isomethyl iopnone, Benzyl salicylate, Linalool

Żel znalazłam w jednym z eko boxów - Naturalnie z Pudełka

Czy są tu fanki zapachu Meteorytów? A może znasz inne kosmetyki o tym zapachu?


Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Rozświetlacz Kyoto i eyeliner w kamieniu marki Bikor

Rozświetlacz Kyoto  i eyeliner w kamieniu marki Bikor

Rozświetlacz Kyoto i eyeliner w kamieniu marki Bikor

Marka Bikor kolejny raz pojawia się na moim blogu. Wcześniej był post z paletką cieni Marry me, przegląd kilku kolejnych kosmetyków, a i w podsumowaniu roku wspomniałam o marce. Dziś będzie to rozświetlacz Kyoto i eyeliner w kamieniu w czekoladowym kolorze.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Cranberry Ice

Cranberry Ice

Cranberry Ice

Uwielbiam owocowe zapachy. Zazwyczaj są soczyste i intensywne. Nie inaczej jest też w przypadku Cranbery Ice.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Obcinacz do paznokci... dla dużych, męskich dłoni

Obcinacz do paznokci... dla dużych, męskich dłoni

Obcinacz do paznokci... dla dużych, męskich dłoni

Co jakiś czas mój Mężczyzna pytał się czy już napisałam posta o obcinaczce do paznokci, którą mu kupiłam kilka lat temu. Bo jest nią zachwycony, uwielbia ją i mało się pisze o rzeczach dla mężczyzn. A przecież oni też chcą być zadbani i potrzebują do tego odpowiednich narzędzi.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Złoto i kaszmir

Złoto i kaszmir

Złoto i kaszmir

Do zapachu Gold&Cashmere marki Kringle Candle zachęciła mnie Anka. Sama bym się na niego nie skusiła, bo kiedyś zrobiłam skok w bok z tą marką i byłam szalenie rozczarowana.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Pielęgnacja suchej skóry ciała. Czy warto kupić filtr wody pod prysznic?

Pielęgnacja suchej skóry ciała. Czy warto kupić filtr wody pod prysznic?

Pielęgnacja suchej skóry ciała. Czy warto kupić filtr wody pod prysznic?

Po kuracji trądzikowej retinoidami (Axotret) moja skóra na ciele stała się wiecznie sucha. Wcześniej nie miałam problemu z suchością skóry, ale od kilku lat to moja codzienność. Gdy dołożę do tego swoją niechęć do balsamowania się, jest z tego małe utrapienie. Szczególnie, gdy założę czarne spodnie i na lewej stronie są one całe brudne od łuszczącej się skóry.

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Oval brush: zestaw pędzli z białym włosiem i czy warto kupić zestaw 10 pędzli?

Oval brush: zestaw pędzli z białym włosiem i czy warto kupić zestaw 10 pędzli?

Oval brush: zestaw pędzli z białym włosiem i czy warto kupić zestaw 10 pędzli?

Oval brush bardzo, ale to bardzo lubię, wspomniałam o nich nawet w podsumowaniu rocznym. Najpierw miałam małą szczoteczkę, którą zaprezentowałam w tym wpisie. Potem trafił do mnie cały zestaw, a jakiś czas temu jeszcze jeden, tym razem z białym włosiem. Pokazywałam je w nowościach grudnia. Nadszedł czas na podzielenie się moją opinią o tych pędzlach, odpowiedzieć na pytanie czy warto kupić cały zestaw. 
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Ile kosmetyków zużywa kobieta w ciągu roku - edycja 2016 + KONKURS

Ile kosmetyków zużywa kobieta w ciągu roku - edycja 2016 + KONKURS

Ile kosmetyków zużywa kobieta w ciągu roku - edycja 2016 + KONKURS

Do tego wpisu przygotowywałam się przez cały rok! Poprzednia edycja cieszyła się sporym zainteresowaniem, stąd radość  z każdego miesięcznego wpisu z zużyciami w tym roku była wielka, bo nie mogłam się doczekać aż powstanie ten wpis!

Z wielką przyjemnością zapraszam na kolejną odsłonę “Ile kosmetyków zużywa kobieta w ciągu roku” edycja 2016.


Kilka słów wstępu:

  • kosmetyki zużywam sama, wyjątkiem są mydła do rąk, te zużyłam na spółę z moim Mężczyzną, choć może i on ciut więcej, bo ma większe dłonie;)
  • czasem bywa tak, że użyłam dany kosmetyk kilka razy albo nawet do połowy i puściłam go dalej w świat, bo mi się nie spodobał, nie ma w tym spisie zaznaczonych częściowych zużyć tak samo wyrzuconych kosmetyków, ale nie przypominam sobie, aby któryś tak bardzo mnie rozczarował, aby go wyrzucić
  • jeżeli jakiś szampon, żel do twarzy mi się nie sprawdza to traktuję go jako mydło do rąk
  • w mojej toaletce jest cała masa kolorówki, którą głównie używam, a nie zużywam, stąd znikome jej zużycie, nie róbcie tak jak ja;)
  • praktycznie nie używam perfum/zapachów do ciała, gdyż często boli mnie głowa 





Łącznie zużyłam 137 kosmetyków i 23 akcesoria kosmetyczne, co daje wynik 160. W roku 2015 było to 156 i 22 akcesoria. W 2016 jest odrobinę mniej, ale nadal wg całkiem niezły wynik. Więcej wyników z roku 2015 możecie podejrzeć tutaj.

Zużycia do ciała mniej więcej się zgadzają z poprzednim rokiem. W 2016 zdecydowanie rzadziej nawilżałam ciało i dłonie, w dużej mierze z powodu olejków do mycia i delikatnych żeli, stąd ich znikome użycie, ale zużyłam o 2 więcej peelingi do ciała. Przestałam również używać płynu do higieny intymnej, a używam do tego celu żelu, którym myję ciało. Używam takich delikatnych, więc nic złego się nie dzieje. Jak zacznie to wrócę do tego typu środków.

W pielęgnacji twarzy postawiłam na olejki, stąd mniejsza ilość zużytych kremów. Rozróżniłam też wielkość maseczek - na duże opakowania, które roboczo nazwałam tubką oraz na saszetkę, aby dać lepszy obraz.

Włosowo mam mniej więcej takie samo zużycie szamponów i masek. Jakiś czas temu zrobiłam celowy zapas szamponów (musiałam wykorzystać kupony z pracy) i wiem, że spokojnie wystarczą mi do połowy roku (!). W 2016 zużyłam też tylko 1 suchy szampon, to o 4 butelki mniej niż rok temu. Choć mam wrażenie, że używałam go tak samo często.

Z kolorówki zużyłam całkiem niezłą ilość lakierów do paznokci - aż 6 buteleczek! Wynika to z tego, że mam mało kolorów tradycyjnych lakierów i ciągle maluję tak samo. Jestem w szoku też, że zużyłam tylko 2 opakowania tuszu, ale chyba z 6 otwartych sztuk oddałam Siostrom.

Jak chodzi o akcesoria to zużyłam o 4 więcej opakowań wacików niż rok temu. Pewnie dlatego, że zmywałam nimi hybrydy i byłam dokładniejsza w ich ewidencji. Jestem też zdziwiona, że zużywam tylko 2 maszynki rocznie, ale traktuję je pomocniczo przy depilacji woskiem. Zużyłam również mniej gąbek Calypso do zmywania maseczek, bo teraz raz na tydzień-dwa przelewam je wrzątkiem. 

Dlaczego powstał ten wpis?


Po to, aby choć jedna osoba zastanowiła się czy koniecznie musi kupować 2 zapasowe kremy, bo jest promocja albo przeczytała na blogu, że jeden świetny i już, ale to już musi go mieć, chociaż ma już jakiś w użyciu. Ja rocznie zużywam 3 kremy do twarzy i 4 olejki. Razem, 7 sztuk, czyli średnio jeden wystarcza na 2 miesiące. Kupowanie zapasowego kosmetyku to tworzenie magazynu, który zużywa się miesiącami. Zajmuje miejsce i głowę. I o niebo przyjemniej iść do sklepu i kupić sobie coś nowego niż wyciągnąć zapas z szafki.

Co miesiąc, oprócz denka, pokazuję również obszerne wpisy z nowościami. Cieszę się z nich niezwykle, ale nie tylko ja. Nie jestem w stanie ich sama wszystkich przerobić, sporo z tych kosmetyków dostają moje Siostry, Mama, koleżanki. Czasem jest to całkowicie nowy kosmetyk, czasem użyty kilka razy. Plusem prowadzenia bloga jest też fakt, że większość kosmetyków otrzymuję od marek. Sama niewiele kupuję, bo wszystko, a nawet więcej mam. Kuszę Was, ale wiem, że macie swój rozum i staracie się dokonywać racjonalnych zakupów.

Obecnie jest moda na minimalizm. W domu, w życiu, w kosmetykach. Marki kosmetyczne pewnie się z tego powodu nie cieszą, choć jest taka jedna, której nie zależy na tym, aby konsumenci kupowali więcej i więcej. Mowa o marce tołpa ze swoim hasłem “Kupuj mniej”. Marka stworzyła również przewodnik jak kupować mniej, gdzie ostatnim krokiem jest “Naucz się cierpliwości i zużywaj kosmetyk do końca”. Gorąco Was zachęcam do zapoznania się z tym poradnikiem.


Nie wiem też czy pamiętacie jaka była początkowa idea projektu denko. Otóż chodziło o to, aby zużyć kosmetyk, który nam zalega i dopiero wtedy otworzyć kolejne opakowanie. U mnie celowo wpis ten nazywa się “zużycia”, bo nie mam problemu z nadmierną ilością otwartych kosmetyków.


Konkurs

W konkursie nie chciałabym uszczęśliwiać zwycięzcy toną kosmetyków, których nie potrzebuje. Stąd do wygrania będą dowolne dwa kosmetyki z asortymentu marki tołpa, które wiecie, że zaraz będziecie potrzebować. Szampon, krem do rąk, peeling - wybór będzie należał do zwycięzcy. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy być moim obserwatorem oraz odpowiedzieć na pytanie w komentarzu tego wpisu: 

Co decyduje o zakupie danego kosmetyku? Promocja? Polecenia na blogu? Nieodparta chęć kupowania? Jestem ciekawa!


Konkurs trwa do 16 stycznia 2017, wyniki ogłoszę jako edycję tego wpisu oraz na IG i FB, będę czekać 3 dni na dane do wysyłki  i wybór zwycięzcy. Nagrodę wyśle marka tołpa

Jestem ciekawa ile Wy zużywacie kosmetyków w ciągu roku.

----

WYNIKI

Nagroda trafia do Nadii (jo-jo-a). Gratuluję i czekam na adres do wysyłki oraz nazwy dwóch produktów z asortymentu marki tołpa. 
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Zużycia grudnia

Zużycia grudnia

Zużycia grudnia

Ostatnie zużycia 2016 roku! I niedługo ukaże się kolejne zestawienie z rocznym (!) zyżyciem. Będzie sporo zapachów domowych (uwielbiam!), lakier do paznokci i troche codziennych kosmetyków. 


Zacznę od rzeczy dla mnie najprzyjemniejszej, czyli od domowych umilaczy zapachowych. Uwielbiam jak w moim domu pięknie pachnie. Jeden z najprzyjemniejszych momentów dnia to ten, w którym wchodzę do mieszkania i czuję cudowny zapach. 

  • Świeca Białe Drzewo Sandałowe, Osheri - piękny zapach, który kojarzy mi się z szampanem... Z minusów - świeca się kopci.
  • Wosk Pear Cider, WoodWick - otulający, ciepły zapach. Nie czuć w nim słodyczy, jest szalenie przyjemny, jesienny.
  • Pomarańczowy olejek eteryczny, Optima Plus - zużyłam go do... prania! Nie piorę ręczników z płynem do płukania, bo zmniejsza to ich chłonność. Dodaję do ich zmiękczania ocet, a w ramach zapachu właśnie olejek eteryczny. 
  • Wkład do kontaktu Cranberry Woods, Bath&Body Works - uwielbiam te wkłady! Ten zapach był jesienny, odrobinę słodki, nie wyczuwałam w nim nut żurawinowych. Moc miał dobrą. 


  • Olejek do demakijażu, GoCranberry - jego minusem jest za słodki zapach, ale dzięki niemu zrobiłam drugie podejście do OCM i bardzo się polubiłam z takim demakijażem.
  • Micelarny żel do demakijażu, GoCranberry - był oleisty i nie przypadł mi do gustu, zużyłam do mycia rąk.

Oba kosmetyki opisywałam w tym wpisie


  • Maska do włosów, Kardashian Beauty - maska, która przepięknie pachnie i wygląda, ładnie wygładza. 
  • Olejek do włosów wersja light,  Moroccanoil - to był mój pracowy olejek do włosów:) trzymał puch w ryzach, nie obciążał, ale żeby to było jakieś takie wow to bym nie powiedziała.

  • Paski do wosków i wosk, maszynka do golenia Gillette, której zabrakło na zdjęciu - na zimę się nie zapuszczam;), a o depilacji woskiem na gorąco zrobiłam obszerny wpis
  • Waciki, Be Beauty - najlepsze!

  • Lakier Sand Tropez, Essie - to moje drugie zużyte opakowanie i póki co nie planuję powrotu. Bo trochę rozkochałam się w hybrydach;)
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Ulubieńcy grudnia - nie tylko kosmetyczni

Ulubieńcy grudnia - nie tylko kosmetyczni

Ulubieńcy grudnia - nie tylko kosmetyczni

Dziś bardzo codzienne kosmetyki: do zmywania makijażu, do mycia i jeden fenomenalny element biżuterii. Zapraszam na mój ulubiony typ wpisu!
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Nowości grudnia - kolorówka

Nowości grudnia - kolorówka

Nowości grudnia - kolorówka

Grudzień zdecydowanie był bogaty w nowości makijażowe. Będzie bardzo dużo polskich marek, sporo nudziaków i odrobinę czerwieni. Jest bardzo po mojemu! I niech ten pierwszy wpis w 2017 zwiastuje same wspaniałe nowości w kolejnych miesiącach!
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Nowości grudnia - pielęgnacja

Nowości grudnia - pielęgnacja

Nowości grudnia - pielęgnacja

Dziś cała masa pielęgnacyjnych dobroci. Grudzień, święta i te sprawy, sporo tego wyszło. Będzie trochę olejkowo, aptecznie, kwasowo i przepięknie pachnąco. Zapraszam na nowości grudnia!

Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)

Podsumowanie roku - bardzo prywatnie

Podsumowanie roku - bardzo prywatnie

Podsumowanie roku - bardzo prywatnie

Ten rok był pełen zmian. Przeprowadzka  z Poznania do Zielonej Góry, zmiana pracy, zakup mieszkania.

Cała "akcja przeprowadzka" szalenie mnie zmęczyła psychicznie i w ostatnich dniach przed byłam jak miękka fajka. Bardzo nie lubię zmian rozciągniętych w czasie, a wszystko zaczęło się w maju od zakupu mieszkania, a skończyło się w sierpniu kiedy remont dobiegł końca i mogłam się wprowadzić, a tak naprawdę od października 2015, kiedy mój Mężczyzna zmienił pracę. Moje ciało na cały ten stres przeprowadzkowy zareagowało skórnie - dopadł mnie łupież różowy Giberta. Kilka lat temu miałam również inną reakcje skórną i chyba tak po prostu mam, że jak pojawia się duży stres to mam jakieś infekcje skórne.
Mam 27 lat i ciągle walczę z trądzikiem. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;)
Copyright © 2016 Odcienie Nude - blog kosmetyczny , Blogger