Plany na jesień

Plany na jesień

Plany na jesień

Wrzesień to znak jesieni. Ta metrologiczna już się zaczęła, na kalendarzową przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, ale już się cieszę. Chłodniejsze poranki, popołudniowe słońce, które już nie parzy, czy nawet deszczowe dni, które pozwalają na zaszycie się w domowych  i oglądanie seriali bez najmniejszych wyrzutów sumienia.


Brzmi pięknie i wiem, że wiele osób lubi jesień, ale spora część osób już niekoniecznie. Szczególnie gdy przychodzi październik, jest ledwo kilka stopni, a z nieba leje się deszcz. Na taką jesień mam dwie rady: samochód, aby nie marznąć na przystanku i dobre nastawienie, choć bez auta pozytywne myślenie nie dało rady u mnie kilka lat temu.


Niemniej jednak obecnie jesień lubię, nawet tą brzydką i dziś podzielę się swoimi planami na najbliższe długie tygodnie.



Książki


Ostatnie miesiące są mocno książkowe dla mnie, a gdy wieczory staną się jeszcze dłuższe to będę czytać jedną za drugą! Na mojej liście do przeczytania są:



  • Skaza i Kręgi - kryminał polskiego autora Zbigniewa Zborowskiego. Kręgi wygrałam u rudowłosej Minimalnie (jej włosy widziałam na żywo i też chce takie!), ale to drugi tom z cyklu Bartosz Konecki, więc muszę nadrobić pierwszy i wcale nie jest mi z tego powodu przykro.

  • Kontratyp - ósmy tom serii z Chyłką, który wejdzie już jutro! Nie mogę się doczekać. Tylko jak ją przeczytam to znowu kilka miesięcy czekania na kolejną i muszę zaplanować na nią specjalny moment, aby móc się nią delektować. 

  • Jo Nesbo i serię o Harrym Hole - wiele osób poleca te kryminały, jestem ciekawa jak mi podejdą. Będę dawać znać. 


W międzyczasie na pewno coś jeszcze przeczytam i będę starała się opisać je na blogu: czy to w osobnych wpisać czy np. w ulubieńcach. Póki co podsyłam dwa wpisy o książkach, które przeczytałam (oczywiście kryminały):






Najbardziej jesienny serial ever


Moim jesiennym serialem są Kochane Kłopoty, o których pisałam w ostatnim poście z ulubieńcami i wspominałam kiedyś na Istragramie, ale chyba nigdy nie napisałam o nim więcej. Więc gdyby ktoś jeszcze nie znał Gilmorek: to serial o relacji matki i córki w dwóch pokoleniach. 16 letnia Lorelai zachodzi w ciążę, ucieka z domu i odcina się od swoich rodziców. Wraca do nich, gdy jej nastoletnia córka ma iść do szkoły prywatnej, ale sama nie ma pieniędzy na uiszczenie czesnego. I w tym momencie zaczyna się serial.


Opowiada o tym, jak można być najlepszą przyjaciółką dla swojej córki, ale też o tym, jak ta przyjaciółka sama nie potrafi mieć zdrowych relacji ze swoją matką. Cała akcja dzieje się w malowniczym miasteczku Stars Hollow i pokazane są jego uroki: mieszkańcy, którzy się znają i pomogą sobie, ale i mają swoje przywary. Są również wątki związane z damsko-męskimi relacjami. To taki miły, obyczajowy serial. Aaa - Gilmorki dużo jedzą, więc uwaga, bo można zgłodnieć.


Serial ma 7 sezonów, każdy odcinek trwa ok. 40 minut. Chyba dwa lata temu Netflix wypuścił sezon specjalny "Rok z życia", ale nie wiem czy będzie coś więcej. I nie wiem jak Ty, ale ja lubię oglądać seriale, które są już zakończone, bo nie muszę czekać roku na kolejne odcinki.


I! W ogóle czemu wspominam o Kochanych Kłopotach. W tym serialu jest taka cudowna, piękna, złota jesień. Taka, która w Polsce zazwyczaj bywa przez kilka dni, choć mam nadzieję, że w tym roku będzie taka na dłużej. Ta jesień z Gilmorek wygląda dokładnie tak:



Etykieta ze świecy New Englad idealnie pasuje do Stars Hollow, który swoją drogą jest kręcony faktycznie w Nowej Anglii. Urocze małe miasteczko, żółte i pomarańczowe drzewa, piękne rodzinne domki z białymi płatkami. No ukojenie na zszargane w pracy nerwy, +100 do estetyki dla mych oczu.

Sam zapach New England jest z jednej strony nieco męski i morski, ale a drugiej wyczuwam w nim jakieś ciepłe damskie perfumy... Ale, ale! O zapachach na jesień jeszcze będzie!


Seriale ciąg dalszy


Oczywiście na samych Kochanych Kłopotach nie pociągnę całej jesieni, tym bardziej, że to mój serial do oglądania w tle. Z nowości, które sama mam w planach obejrzeć:


  • Chyłka  - na niego czekam z wielką niecierpliwością! Mam nadzieje, że w rolę główną wcieli się Cielecka, bo to ją przed oczami miałam, gdy czytałam książki. Serial będzie emitowany od listopada na TVN Player i staram się nie mieć za wysokich oczekiwań, wszak serial to nie to samo co książka, ale jak Chyłką nie będzie Cielecka tylko Dygant, Dereszowska albo jakaś inna aktorka to nie wiem czy moje serce to wytrzyma. Nie emocjonuje się Zordonem, ale Joanna musi być pierwsza klasa, a w mojej głowie wygląda dokładnie jak Magda Cielecka. Póki co wiadomo, że będzie to blondynka. 

  • Prokurator - serial TVP, który powstał przy współpracy z Miłoszewskim. Póki co obejrzałam pierwszy odcinek i jeszcze nie mogę napisać więcej. 


  • Ultraviolet - serial kryminalno-obyczajowy, polska obsada. Słyszałam, że powiew świeżość, jestem bardzo ciekawa, bo uwielbiam kryminały + jest to serial do wspólnego oglądania z jednakową przyjemnością po dwóch stronach. 


  • Rojst - zakochałam się  w teledysku piosnki "Wszystko czego dziś chce" w wykonaniu Brodki. Ogólnie nie lubię jak jakiś wykonawca nagrywa nową wersję znanych hitów (bardzo lubię tę piosnkę w wykonaniu Trojanowskiej), ale ten teledysk jest hipnotyzujący, idealnie oddaje klimat burdelu (nigdy w żadnym nie byłam, ale tak własnie sobie go wyobrażam!) i  z powodu piosenki chcę obejrzeć ten serial.




Świece + kod zniżkowy


Jesień w moim domu zapowiada się bardzo, ale to bardzo pachnąco! W tym wpisie to taki mikro zalążek tego co będzie na blogu i na szybko pokazałam New England w akapicie z Gimorkami, a teraz pozostałe nowości z Country Candle:



  • Spicy Pumpkin White Chocolate - klasyczny zapach cynamonowej dyni i nutki wanilii
  • Spiced Pumpkin Seeds - zdecydowanie mniej cynamonowy, nieco bardziej wytrawny, ale nadal słodki
  • Golden Tabaco - skórzany, męski, dorosły, tytoniu nie należy się bać!


O tych zapachach jeszcze będę pisać, teraz tylko na szybko, bo chcę się podzielić z kodem rabatowym na zakup świec! Otóż na hasło BLO1C608 na stronie kringle.pl jest 15% zniżki! W ofercie sklepu są świece Kringle Candle oraz Country Candle.


Kilka linków do postów z opisem zapachów:


I bardzo polecam rozpoczęcie swojej przygody z zapachami od formy daylight. Są wygodniejsze w obsłudze niż woski i można poznać całą masę zapachów niewielkim kosztem. Ja też często zabieram je na wyjazdy, bo lubię swoje zapachy w hotelowych pokojach. 



Ćwiczenia


Mimo, że w te wakacje ważyłam mniej niż rok temu to stałam się slim fat. Niby szczupła, ale uda i pupa to galaretka. Tegoroczne lato było dla mnie za gorące, aby chodzić na spacery, czy robić treningi. Nie miałam siły na żadną inną aktywność niż leżenie pod wiatrakiem, ale już się ochłodziło  i wróciłam do ćwiczeń.


Mam dużą samodyscyplinę, jak chodzi o ćwiczenia w domu. Za mną już kilka treningów i rutyna 3x w tygodniu MelB + spacer w niedeszczowe dni rozpoczęta! Plan jest taki, aby do wiosny zjechać 2 kg i pozbyć się cellulitu. 



Wakacje


Wiem, że pewnie większość osób była już na wakacjach, ale przede mną jeszcze długi urlop! Od długich lat na wakacje jeżdżę poza sezonem, a w tym roku będzie to bardzo późny wyjazd z kilku powodów. Główny jest taki, że jestem jeszcze w trakcie depilacji laserowej i nie chcę się wystawiać na działanie mocnego słońca. W planach jest Malta lub Kanary na przełomie października i listopada, a także kolejny wyjazd nad Bałtyk, gdy będzie sztorm (oglądany oczywiście z hotelowego okna). Nie mogę doczekać się tych dwóch wyjazdów.




---

To tyle z moich niekosmetycznych planów na zbliżającą się jesień. Cieszę się z upływającego czasu, cieszę się na te wszystkie długie wieczory, na te litry wypitego kakako i godzin spędzonych pod kocykiem. Moja jesień będzie przepiękna!


Jakie masz plany na zbliżającą się jesień?


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

America GO!

America GO!

America GO!

Tak właśnie nazywa się nowa, jesienna kolekcja lakierów hybrydowych Semilac. Jest to kolorowa podróż po Ameryce Południowej, w którą marka zabiera nas razem z Agnieszką Woźniak-Starak. Jej współudział w kolekcji oznacza jedno: nie będzie nudno!

Zapraszam na prezentację najnowszej kolekcji America GO!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Co czytam: Zygmunt Miłoszewski

Co czytam: Zygmunt Miłoszewski

Co czytam: Zygmunt Miłoszewski

Pierwszy wpis z tej serii powstał o książkach Katarzyny Puzyńskiej i Remigiuszu Mrozie, a dziś opowiem nieco o serii z Teodorem Szackim. Główny bohater to prokurator z Warszawy. Przystojny, dobrze ubrany, żonaty. Ma córkę Helę i chyba zbliża mu się kryzys wieku średniego. W pracy dużo się dzieje, trupy to jego codzienność, ale Szacki jest dobry w tym co robi. Jest znany i uznany w środowisku.

Każda z 3 książek wiąże się z nowymi zabójstwami, a w międzyczasie toczy się życie prywatne prokuratora. Wszystkie książki łączy to, że każdy rozdział zaczyna się datą i informacjami co działo się danego dnia w Polsce, na świecie i jaka była pogoda. To tyle w ramach wstępu, a teraz zapraszam na moją opinie o książkach i o filmach, które powstały na ich podstawie.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Porównanie peelingów enzymatycznych z e-naturalne

Porównanie peelingów enzymatycznych z e-naturalne

Porównanie peelingów enzymatycznych z e-naturalne

Uwielbiam peelingi enzymatyczne i ich używam w 90% przypadków. Lubię też mieć jakiś peeling mechaniczny pod prysznicem, bo czasem dopada mnie leń i ukręcenie peelingu urasta to rangi niemożliwej. W tej kategorii polecam dwa (choć to taki mix enzymatycznych z drobinkami):


      ♥ Multifunkcyjny peeling Resibo (nie polecam dla wrażliwców)


Jednak najczęściej gości na mojej twarzy peeling enzymatyczny i moim ulubieńcem jest peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych z e-naturalne. Zachwyciłam się nim kilka lat temu (gdy jeszcze walczyłam z trądzikiem), wróciłam w tym roku i moje serce należy do niego. Ale! Zobaczyłam, że w ofercie marki jest również peeling enzymatyczne z ananasa i papai, który postanowiłam spróbować i porównać do mojego ulubieńca. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3 seriale: Rozwód, Dziewczyny i Wielkie Kłamstewka

3 seriale: Rozwód, Dziewczyny i Wielkie Kłamstewka

3 seriale: Rozwód, Dziewczyny i Wielkie Kłamstewka

Telewizor w moim domu głównie służy do oglądania seriali. Korzystam głównie z Netflixa, ale miałam straszną ochotę na serial Rozwód, który jest grany w HBO,  a mając darmowy miesiąc wykorzystałam go do obejrzenia innych seriali. Będą to głównie babskie seriale, po te do wspólnego oglądania zapraszam do tego wpisu:

5 serial do oglądania z facetem


A tym czasem zapraszam na babskie seriale!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy sierpnia

Ulubieńcy sierpnia

Ulubieńcy sierpnia

Dziś ostatni dzień miesiąca, czas pożegnać się z sierpniem! Poprzedni ulubieńcy byli bardziej kosmetyczni, dzisiejsi będą zdecydowanie mniej: będzie o serialu i chyba tradycyjnie będzie o jakimś zapachu do domu.  Na końcu też wspomnę o najchętniej czytanym poście na blogu w tym miesiącu. 

Zapraszam na ulubieńców sierpnia i zacznę kosmetycznym akcentem:

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości sierpnia

Nowości sierpnia

Nowości sierpnia

W dzisiejszym wpisie będzie naturalnie! I jak ostatnio były kosmetyki tylko do ciała, tak dziś większość jest do twarzy, tylko jeden do ciała, a dokładniej do rąk. Są to też produkty polskich marek, co mnie bardzo cieszy, bo uważam, że nasze rodzime firmy mają czym się chwalić.

To co, zapraszam na sierpniowe naturalne nowości!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia sierpnia

Zużycia sierpnia

Zużycia sierpnia

Zużycia na blogu zwiastują zbliżający się koniec miesiąca! Koniec sierpnia to też niezaprzeczalny powód, aby szykować się na jesień - stąd na blogu niedługo pokażę też denko świecowe, bo w ostatnim czasie wypaliłam kilka świec, a czym jest jesień bez świec! O tym jednak będzie później, a tymczasem zapraszam na kosmetyczne denko sierpnia


Twarz


Wszystkie kosmetyki w tej kategorii są godne polecenia! Ba, trzy to stali bywalcy mojej łazienki, jednego chcę zaprosić ponownie, a piąty ma jedną małą wadę. Bohaterowie tej części są naturalni i oto oni:


krem-rozswietlajacy-Resibo


♥   Różana woda micelarna Coslys - bez problemu radzi sobie z każdym makijażem, nie szczypie w oczy. Mój jedyny zarzut do niej jest taki, że się pieni podczas używania, co mnie nieco irytuje. Bezzapachowy, przeznaczony do cery suchej i wrażliwej. Nie zostawia lepkiej warstwy.


♥   Rozświetlający krem Resibo - świetny jako baza pod makijaż, zarówno pod tradycyjny podkład, ale też pod minerały. Zostawia świetliste, ale “suche” wykończenie i zachęcam do zapoznania się z jego recenzją. Ja sama muszę zaopatrzyć się w nowe opakowanie! 

peeling-enzymatyczny-naturalny


♥   Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych e-naturalne - uwielbiam. Po prostu. Kolejne opakowanie już u mnie jest i to najlepsza rekomendacja dla tego produktu.


♥   Biała glinka Fitocosmetics - kocham. Nie wiem, które to moje opakowanie. Używanie regularnie pomaga oczyścić pory, zamknąć je, rozjaśnić cerę.  Najlepsze rezultaty daje stosowana co drugi dzień. Polecam cerom mieszanym i normalnym skłonnym do zanieczyszczeń - jest łagodniejsza niż zielona, a również oczyszcza. 


♥   Gąbka Calypso - niezastąpiona do zmywania zastygających maseczek! Uwielbiam. Raz na jakiś czas polewam ją wrzątkiem, a jak się za bardzo pobrudzi od glinki to wyrzucam i kupuję nową. Polecam!


Włosy


W tej kategorii dwa szampony. Już długo nie było żadnej maski do włosów, ale bardzo ograniczyłam ich używanie: powodują szybsze przetłuszczanie się włosów niezależnie jak nisko je nakładam.  Może masz do polecania jakąś maskę lub odżywkę, która nie obciąża cienkich włosów? Póki co już pokazuję naturalne szampony:


naturalny-szampon


♥   Szampon do włosów cienkich BasicLab - pachniał jak klasyczny ziołowy szampon z kiosku, słabo się pienił, plątał włosy, ze świeżością było różnie: raz trzymał 2 dni, a raz 1,5 i już było nie halo. Zużyłam, ale nie wrócę do niego. 


♥   Szampon micelarny Biovax - bardzo dobry szampon, sprawdził się na moich przetłuszczają się włosach. Polecam  i odsyłam do recenzji, która jest podlinkowana na w nazwie kosmetyku. 


 

Ciało


Jedynie w tej kategorii nie są to kosmetyki naturalne, a typowo drogeryjne produkty: niemniej jednak bardzo miło mi się ich używało i oto oni:


adidas-woda-toaletowa


♥   Żel pod prysznic Luksja mleczko ryżowe i smoczy owoc - żel nie wysusza mimo SLS, ładnie pachnie, tani i wszędzie dostępny. Sama mam jeszcze dwa duże żele w zapasie tej marki i zużywam je z przyjemnością.


♥   Różowa woda Adidas Fruity Rhythm - zapach ten jest ze mną od jakiś 2 lat i w końcu w te wakacje go zużyłam. Pachnie jak lato: jest owocowy, słodkawo-kwaśny, ma w sobie coś z nastolatki. O dziwo całkiem dobrze się utrzymał, nawet w połowie dnia go czułam, co przy cenie 20 zł uważam za wyśmienity wyniki. Raczej do niego nie wrócę, bo używanie perfum ma w tej chwili pobudzać też mój ośrodek nagrody i wolę sięgać po coś luksusowego w tej kategorii. 


To tyle z moich zużyć: nie jest źle. Łącznie 8 kosmetyków z czego 6 naturalnych; jedna gąbeczka. Jestem ciekawa jak Ci poszło zużywanie kosmetyków w tym miesiącu - daj znać w komentarzu!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Akcesoria Yanekee Candle i jak palić świece?

Akcesoria Yanekee Candle i jak palić świece?

Akcesoria Yanekee Candle i jak palić świece?

Muszę wymyślić inne zdanie na wstęp, bo za często używam stwierdzenia, że uwielbiam piękne zapachy, że w moim domu zawsze ładnie pachnie, że lubię woski i świece... No po prostu lubię! Dziś jednak nie chcę pisać o samych zapachach, a skupię się trochę na technicznym aspekcie palenia świec i opowiem o moich akcesoriach, czy warto je kupić. Napiszę jak palić świece Yankee Candle, bo pytanie dość trywialne, ale podczas używania świecy napotkałam na kilka wyzwań i w tej chwili to pytanie nie jest już dla mnie takie błahe.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Pasta do mycia włosów zwiększająca objętość z glinką Rassoul

Pasta do mycia włosów zwiększająca objętość z glinką Rassoul

Pasta do mycia włosów zwiększająca objętość z glinką Rassoul

Właśnie obcięłam 10 cm włosów i czuję się taka lekka! Z przyjemnością patrzę na swoje włosy, mam większą ochotę na włosowe wpisy i dziś z takim przychodzę. Produkt, o którym mowa testuję już od dłuższego czasu i jest nowością na naszym rynku - mowa o paście do włosów francuskiego kolorysty i stylisty włosów Christophe Robin, która ma za zadanie zwiększyć ich objętość.


Dla przypominanie: moje włosy nadal są długie, cienkie, łatwo je obciążyć i szybko się przetłuszczają. Na przyklap włosów nie cierpię, ale im bardziej odbite włosy od nasady, tym dłużej świeże!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Jak nauczyłam się wypijać 2 litry wody dziennie

Jak nauczyłam się wypijać 2 litry wody dziennie

Jak nauczyłam się wypijać 2 litry wody dziennie

Od kilku lat piję wodę. Wyeliminowała wszelakie soki i słodkie napoje wieki temu, ale dopiero gdzieś od półtora roku piję odpowiednią ilość wody. Teorii ile powinno się wypijać wody jest kilka, ja przyjęłam, że dziennie powinnam pić coś między 1,5, a 2 litry wody.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wyprawa na Fiji

Wyprawa na Fiji

Wyprawa na Fiji

Dziś zapraszam na egzotyczną podróż do wyspiarskiego Fiji - będzie słonecznie, ciepło, poczujesz się jak w rajskim spa, a wszystko to dostępne bez konieczności ruszania się ze swojego mieszkania.  Będzie to możliwe dzięki aromatycznej podróży z Kringle Candle. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Rozświetlajace cienie Semilac

Rozświetlajace cienie Semilac

Rozświetlajace cienie Semilac

Marka Semilac rozwija się makijażowo i niedawno wypuściła nowe kosmetyki. W ofercie są już pomadki (mój ulubiony kolor pomadek z Semilac to Berry Nude!), cienie w kremie (Pink Gold to mój numer jeden!), róże, korektory, a teraz do asortymentu dołączyły pudry do twarzy oraz rozświetlające cienie do powiek. Dzisiejszy wpis będzie właśnie o tych cieniach.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kredka do brwi Benefit + moje top 3 kredki do brwi

Kredka do brwi Benefit + moje top 3 kredki do brwi

Kredka do brwi Benefit + moje top 3 kredki do brwi

Lubię podkreślać swoje brwi kredką. Mimo, że moim niczego nie brakuję (są w miarę gęste, widoczne, ciemne), to kiedy pomaluje je kredką to stają się bardziej harmonijne i pełniejsze. Przetestowałam już sporo kredek do brwi, dziś będzie recenzja kolejnej i  mój osobisty ranking 3 najlepszych kredek do brwi. 


Bohaterka dzisiejszego wpisu wygląda jak magiczna różdżka. Uroku nie mogę jej odmówić i cieszy moje oko każdego dnia, gdy jej używam. O kim mowa? O precyzyjnej kredce do brwi Benefit Precisely, My Brow.  
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy lipca

Ulubieńcy lipca

Ulubieńcy lipca

Ulubieńcy poprzedniego miesiąca byli głównie niekosmetyczni, a dziś dla odmiany będzie więcej kosmetyków i coś dla fanek kokosowych zapachów. Pokażę dwa kosmetyki kolorowe, jednak zaznaczę, że nie są to produkty idealne, bo mają swoje wady. Niemniej jednak są to produkty, które umilały mi ostatni czas.

Zapraszam na ulubieńców lipca!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości lipca

Nowości lipca

Nowości lipca

Dziś będzie prawdziwa uczta dla osób lubiących kosmetyki do ciała, bo ich sporo przybyło mi w lipcu. Wszystkie pokazane dziś kosmetyki są naturalne, pięknie pachnące i polskie. Takie też, których nie ma zbytnio na polskich blogach.... Ciekawi moich nowości? Zapraszam na wpis! 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia lipca

Zużycia lipca

Zużycia lipca

Lipiec powoli zmierza ku końcowi, więc czas na comiesięczne podsumowania, które tradycyjnie zacznę od zużytych kosmetyków. Nie będzie tego dużo, raptem 9 produktów i waciki, których nie ma na zdjęciu, bo opakowanie już dawno wyrzuciłam. Zrobiłam też mały skok w bok z wacikami, bo kupiłam je w Lidlu, a nie Biedronce i w moim przekonaniu te z Biedry są lepsze. Są bardziej zbite i to mi pasuje. I jakby to powiedzieć... bardziej podoba mi się ich różowe opakowanie.


No to krótki wywód o wacikach i różu mamy już za sobą, czas więc na denko, a w nim: kosmetyki naturalne, kolorowe i żele do mycia. Zapraszam na lipcowe zużycia.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalna pielęgnacja cery lipiec 2018

Naturalna pielęgnacja cery lipiec 2018

Naturalna pielęgnacja cery lipiec 2018

Ostatni wpis z pielęgnacją cery pojawił się w kwietniu, od tego czasu zmieniło się kilka kosmetyków, których używam, więc to idealny czas na nowy wpis!

Zaznaczę na początku, że moja cera jest cerą normalną, skłonną do zapychania, z rzadka pojawiają się pryszcze. Czasem jej bliżej do suchej, nie jest tłusta, ale walczę z zaskórnikami i pojawiającymi się gulami po depilacji laserowej. Obecnie z jej stanu jest zadowolona, ale muszę wrócić do regularnych maseczek, bo trochę się zaniedbałam w temacie i widzę, że nie jest tak dobrze oczyszczona, jak jeszcze miesiąc temu, kiedy praktycznie w ogóle nie nosiłam makijażu twarzy, bo miałam tak ładną skórę.  Po tym wstępie zapraszam na moją naturalną pielęgnację cery przed 30


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Sandalwood Vanilla - limitowana świeca Yankee Candle

Sandalwood Vanilla - limitowana świeca Yankee Candle

Sandalwood Vanilla - limitowana świeca Yankee Candle

Bardzo lubię wszelakie waniliowe nuty w woskach i świecach, ale wiem, że bardzo ciężko znaleźć ładny, nie duszący zapach wanilii. Taki, który będzie elegancki, subtelny, a nie przytłaczająco sztuczny, który często towarzyszy ciastkowym zapachom i powoduje u mnie ból głowy. Stąd nie każdy waniliowy zapach mi pasuje.


Jednym z ładniejszych waniliowych zapachów był Satin Vanilla, który niestety został wycofany kilka lat temu. Klasyczna Vanilla Yankee Candle nie jest już tak piękna, jest nieco zbyt intensywna i na granicy słodkości.


Ostatnio opisywałam zapach Vanilla Bean & Coconut i on przypadł mi do gustu, bo był wytrawną i jednocześnie ciepłą wersja wanilii. Jest to limitowana wersja w Polsce, stąd pewnie niedługo jej zapasy się wyczerpią. Kto lubi wanilię, niech nie myśli za długo nad kupnem, a dziś pora na drugi limitowany w zapach w waniliowym tonie - Sandalwood Vanilla.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Micelarny szampon Biovax - świetny do włosów przetłuszczających się

Micelarny szampon Biovax - świetny do włosów przetłuszczających się

Micelarny szampon Biovax - świetny do włosów przetłuszczających się

Moje włosy mają tendencję do przetłuszczania się i dosyć ciężko znaleźć mi szampon, który spowoduje, że przez 2 dni będą wyglądać dobrze. Wielkim sukcesem jest, jak mogę umyć włosy co trzeci dzień, ale to sporadyczna sytuacja. Oczekiwanym stanem jest mycie włosów co drugi dzień bez konieczności użycia suchego szamponu. Swoją drogą ostatni raz używałam go chyba jeszcze w tamtym roku! 

Jak chodzi o szampon do włosów przetłuszczający się z drogerii to sprawdzają mi się dwa i je polecam: 



Są to klasyczne szampony z SLS, ale w przypadku włosów nie do końca sprawdza się u mnie natura, choć bohater dzisiejszego wpisu to wyjątek od tej reguły. Zapraszam na wpis!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Co czytam: Puzyńska i Mróz

Co czytam: Puzyńska i Mróz

Co czytam: Puzyńska i Mróz

Ostatnio czytam dużo książek. Może nie zrobię wyzwania 52 książki w rok, ale w ciągu ostatnich 2 miesięcy przeczytałam ich sporo i chciałam polecić kilka dobrych pozycji. Niech słodkie zdjęcie z tego wpisu Cię nie zwiedzie: będzie dużo trupów, zagadek, alkoholu i szybkich samochodów! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Pierwsza inteligenta maseczka na świecie - Foreo UFO

Pierwsza inteligenta maseczka na świecie - Foreo UFO

Pierwsza inteligenta maseczka na świecie - Foreo UFO

Najnowsze dziecko FOREO jest totalnie... kosmiczne! A na pewno jest to gadżet na miarę XXI wieku. Specjaliści marki stworzyli pierwszą na świecie inteligentną maseczkę, a dokładniej rzecz ujmując - urządzenie, które pozwala na ekspresowe, bo tylko 90 sekundowe, działanie maseczki w płachcie.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kolekcja Celebrate i porównanie białych oraz żółtych lakierów Semilac

Kolekcja Celebrate i porównanie białych oraz żółtych lakierów Semilac

Kolekcja Celebrate i porównanie białych oraz żółtych lakierów Semilac

Kolekcja lakierów Celebrate powstała przy udziale dwóch ambasadorek marki Semilac: Margaret oraz Agnieszki Woźniak-Starak. Po tych dwóch osobach mogę spodziewać się jednego: na pewno będzie  energetycznie!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Letnia kolekcja wosków Yankee Candle

Letnia kolekcja wosków Yankee Candle

Letnia kolekcja wosków Yankee Candle

Lato rozgościło się już na dobre, więc to doskonała okazja, aby przedstawić letnią kolekcję wosków Yankee Candle. Ubiegłoroczna kolekcja mnie nieco rozczarowała, ale od razu zdradzę, że tegoroczna jest zdecydowanie fajniejsza


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3x D'Alchemy, 3x na tak

3x D'Alchemy, 3x na tak

3x D'Alchemy, 3x na tak

Kosmetyki D’Alchemy poznałam kilka miesięcy temu i od razu zdradzę, że  jestem z nich bardzo, ale to bardzo zadowolona i dziś przybliżę 3 produkty do twarzy tej marki, które z całego serca polecam.


Marka D’Alchemy jest marką naturalną, która duży nacisk kładzie na wysokiej jakości surowce, doskonałe formuły oraz cudowne zapachy, które pochodzą z olejków eterycznych. A same olejki eteryczne mają nie tylko pięknie pachną, ale również aktywnie oddziałują na skórę. Marka inspiruje się filozofią alchemików: natura jest dobrem i mądrością, ale od siebie dodają znajomość wysoko rozwiniętych technologii produkcji kosmetyków

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy czerwca: herbata, nude i illuma

Ulubieńcy czerwca: herbata, nude i illuma

Ulubieńcy czerwca: herbata, nude i illuma


Dziś post nie do końca kosmetyczny, ale będą same rzeczy, które upodobałam sobie w ten upalny miesiąc. Będzie jeden lakier do paznokci, coś do picia i coś dla świecomaniaczek!

Zapraszam na moich czerwcowych ulubieńców.

Herbata


Tak, tak, wiem. Mamy upały, lody by się przydały na każdy posiłek dnia, a ja tu wyskakuję z herbatą i to nie mrożoną. Bo nie wiem jak Ty, ale ja herbatę zawsze piję lekko gorącą, zimnej nie tknę, bo to już nie ten smak. 

Od jesieni jestem rozsmakowana w herbacie Earl Grey z…. Biedronki. Jakiś czas temu wypiłam całe opakowanie, potem kupiłam inną (by Tesco), ale w maju wróciłam do tej biedronkowej, bo jej smak jest dla mnie najlepszy.


herbata-Earl-Grey


Zaznaczam jednak, że nie jestem żadnym smakoszem herbacianym, ba, ja herbatę słodzę (cukrem z brzozy), bo niesłodzona czarna herbata  mi nie daje tyle przyjemności co ta z cukrem. Nic nie poradzę, podniebienie mam proste, ale jak ulubieńcy to ulubieńcy!


Nude!


Mam ostatnio fazę na biel i nude, a dokładniej rzecz ujmując na jasny, lekko przybrudzony róż. Właśnie w takim kolorze mam swoje Tomsy - jest to kolor bardzo uroczy, choć nie do końca praktyczny, bo szybko widać na nim zabrudzenia. Na szczęście dobrze znoszą pranie, choć zauważyłam, że kolor po dwóch praniach się stał bardziej beżowy, a same buty lekko się skurczyły, choć to dla mnie na plus. 


Kolor nude zawładnął również moim paznokciami. Latem zazwyczaj królował u mnie  mocny róż, ale w tym roku mam większą ochotę na nudziakowe pazurki. Kolor Frappe marki Semilac podpatrzyłam u Ali. Na moich paznokciach i przy moim odcieniu skóry ten kolor wpada w lekki róż, ale nadal jest utrzymany w tonacji nude, lekko przybrudzonej.

Frappe-Semilac


Taki różowe zestaw lubię nosić do białych sukienek. Jest wtedy tak lekko, zwiewnie i czysto. Taka w bieli i w nude czuję się lżej w te upały!


Illuma


O akcesoriach Yankee Candle będzie osobny wpis, ale już teraz piszę, że to akcesorium zmieniło moje świecowe życie! Dzięki illumie świece rozpalają się o niebo szybciej i bez problemu mogę palić je po pracy bez obaw o tunelowanie się świecy. Nie wiem jak mogłam zwlekać z jej zakupem. 



czy-warto-kupić-illume-yankee-candle


  • Zapach ze zdjęcia to Coconut & Vanilla Bean - klik klik do recenzji zapachu.


To tyle przyjemności czerwca, już nie mogę się doczekać co zachwyci mnie w lipcu! Jestem też ciekawa co Cię zachwyciło w tym miesiącu. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Moje zakupy z drogerii i przegląd paczek PR

Moje zakupy z drogerii i przegląd paczek PR

Moje zakupy z drogerii i przegląd paczek PR

Część kosmetycznych nowości, które się u mnie pojawiły pokazywałam już we wpisie o promocji -20% w perfumerii Sephora, dziś kolej na moje mini zakupy z Rossmanna i niewielki przegląd paczek PR, które otrzymałam w czerwcu. Nie będę pokazywać całych zawartości przesyłek, a a tylko to co mnie szczególnie zainteresowało i wiem, że będę tego używać.


Rossmann 2+2


W czerwcu była promocja w Rossmannie 2+2 na produkcji do pielęgnacji dłoni, stóp oraz depilacji. Była to pierwsza promocja od wielu, z której skorzystałam, bo faktycznie potrzebowałam 4 produktów:


promocja-2+2-Rossmann

  • krem Eos do golenia nóg (24,99 zł) - ja nie wiem co sobie myślałam jak kupowałam ten produkt! Zaćmienia na oczy dostałam, bo myślałam, że to pianka do golenia. Nie lubię kremów do golenia, bo ciężko się wypłukują z maszynki

  • żel do skórek Sally Hansen (24,99 zł) - ponowny zakup po długiej przerwie. Myślałam, że go nie potrzebuję, ale jednak moje pazurki ostatnio zarosły i wróciłam z podkulonym ogonem

  • odżywka do paznokci Eveline 8w1 Sensitive (12,99 zł) - kolejne opakowanie, używam jej głównie na stopy

  • maszynki do golenia Simply Venus (14,99 zł)  - ostatnio zachwalałam ukochane maszynki z Bic, ale trafił mi się tępy egzemplarz! Nie wiem czy to wyjątek, bo gdy chciałam wrzucić maszynki do koszyka to były niedostępne, więc skusiłam się na Simply Venus i są w porządku, ale czegoś im brakuje




Avon


W paczce od marki było sporo kosmetyków do makijażu, ale były zbyt kolorowe, a za mało nude, więc nic szczególne dla mnie, ale zainteresowały mnie kosmetyki, które wykorzystamy podczas wyjazdów:


miniatury-kosmetykow-na-wyjazd


  • mini płyn micelarny Avon - urocza malutka buteleczka (50 ml) będzie świetna na wyjazdy! Wprawdzie cena tego produktu to 12 zł, a w promocji ogromne opakowanie (400 ml!) kosztuje 13,99, więc nie jest to ekonomiczne rozwiązanie, ale opakowanie się odkręca i można wykorzystać w przyszłości

  • micelarne chusteczki do demakijażu Avon - również super opcja na wyjazdy, a jest pewność, że nic się nie wyleje i nie trzeba zabierać wacików. Niestety nie znalazłam ich na stronie Avon i nie wiem ile kosztują.




Bielenda


Marka Bielenda wypuściła już jakiś czas temu serię kosmetyków Botanic Spa Rituals, która ma być bardziej naturalna i bez: parabenów, silikonów, PEG, sztucznych barwników, parafiny oraz bez glutenu.  To ostanie mnie nieco bawi, ale no dobrze, marka idzie z duchem zmian. 

Dostępne są po dwie serie do pielęgnacji twarzy i ciała. To ciała jest jeszcze wersja len zwyczajny + rozmaryn, a do twarzy: kurkuma + chia oraz opuncja figowa + aloes. Ja otrzymałam dwie serie, całość do ciała z serii ostropest i szałwia pokazywałam na Instagramie, a  szczególnie zainteresowały mnie następujące kosmetyki:


bielenda-botanic-spa-rituals


  • Olejek do ciała ostropest + szałwia  Bielenda  (29,99 zł) - obecnie mam niechęć do olejków do ciała, ale to małe opakowanie (75 ml) mnie urzekło i myślę, że je zużyję bez większego zmuszania się. Pachnie bardzo przyjemnie: połączeniem lekko ziołowych nut z kwiatami i świeżością. 

  • Maseczka nawilżająca Olej z pestek malin + melisa Bielenda (23,99 zł) - maseczka ma w składzie glinkę, którą uwielbiam, a po pierwszym razie mogę powiedzieć, że maska delikatnie nawilża, ładnie pachnie lodami malinowymi na jogurcie, po zmyciu twarz nie jest świecąca się. Więcej opowiem kiedy indzie. 


Eveline


Od marki otrzymałam ogromną paczkę kosmetyków i te pokazane poniżej to tylko kilka produktów, które miałam okazję trochę pomacać:


Podklad-Liquid-Control-HD-Eveline

  • Balsam do rąk Strawberry Skin Eveline (6,99 zł) - na Instagramie zapytałam się Was jaki krem do rąk powinnam otworzyć i wybraliście truskawkę, więc zgodnie z życzeniem ją otworzyłam. Kosmetyk pachnie jak truskawkowa guma balonowa, ładnie wygładza dłonie i ma urocze opakowanie. W składzie ma m.in. różne olejki, ale również parafinę, która w kremach do rąk mi nie przeszkadza. Do wyboru jest jeszcze wersja Nutri Honey oraz Banana Care, ale one poczekają na swoją kolej.

  • Podkład Liquid Control HD Eveline (36,99 zł) - ma średnie krycie, ładne półmatowe wykończenie, nie ściera się.  Kolor 015 Light Vanilla jest beżem z delikatnym żółtym tonem. Dla mnie jest za mało żółty, ale myślę, że dla większości osób, które potrzebują lekko żółtawych podkładów powinien być okay, ale nie jest to kolor dla bladzichów.

  • Kremowy rozświetlacz All in one Eveline (11,69 zł) - otrzymałam wersję light, ale po rozsmarowaniu nie jest ona różowa na twarzy i daje bardzo subtelne glow, pozostawia również suche wykończenie, które ładnie odbija światło i będzie ładnie wyglądać na całą twarz. Myślę, że zginie pod podkładem, ale warto go z nim wymieszać.



To tyle z moich czerwcowych nowości. Jestem ciekawa czy coś szczególnie wpadło Ci w oko i czy skorzystałaś z promocji w Rossmannie. Przy okazji: w tym miesiącu nie będzie naturalnych nowości, bo nic z tej kategorii nie kupiłam, ani nie otrzymałam.

Jak Twoje zakupy w czerwcu?



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia czerwca: kosmetyki naturalne i świetny szampon do włosów przetłuszczających się

Zużycia czerwca: kosmetyki naturalne i świetny szampon do włosów przetłuszczających się

Zużycia czerwca: kosmetyki naturalne i świetny szampon do włosów przetłuszczających się

Przed nami ostatnie dni czerwca, więc czas rozpocząć miesięczne podsumowania! Tradycyjnie zacznę od skromnego denka, bo będzie tylko 6 kosmetyków codziennego użytku. Wszystkie pokazane kosmetyki sprawdziły mi się i nie natrafiłam na żadnego bubla!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Cienie w kremie Semilac + rozdanie

Cienie w kremie Semilac + rozdanie

Cienie w kremie Semilac + rozdanie

Marka Semilac wypuszcza coraz szerszą gamę produktów do makijażu. W ostatnim wpisie pokazywałam zestawienie pomadek i lakierów w tym samym kolorze, a dziś będzie to zestawienie lakierów hybrydowych i… cieni do powiek w kremie!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Coconut & Vanilla Bean

Coconut & Vanilla Bean

Coconut & Vanilla Bean

Kokos i wanilia to jedne z popularniejszych i ładniejszych wg mnie zapachów. Sam kokos kojarzy mi się z latem, a wanilia kojarzy w okresem zimowym, a jak pachnie połączenie tych dwóch zapachów zamknięte w słoiku Yankee Candle? Czy nadaje się do palenie w lato?

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Promocja w Sephora - 20% + rozdanie z Too Faced

Promocja w Sephora - 20% + rozdanie z Too Faced

Promocja w Sephora - 20% + rozdanie z Too Faced

Wielkie święto dla fanek kosmetyków: w Sephorze od 13 do 25 czerwca obowiązuje promocja - 20%! To nie lada gratka, bo rzadko zdarzają się promocje na cały asortyment, bez żadnych dodatkowych warunków. Ja sama skorzystałam z promocji i poczyniłam zakup, dostałam również kosmetyk, który można kupić tylko w tej perfumerii, a także dostałam mała przesyłkę PR od Sephory. To wszystko pokażę w dzisiejszym wpisie, a także będę miała rozdanie dla moich Czytelników.

A gdyby ktoś szukał kodu zniżkowego to proszę bardzo: VIPB618. Obowiązuje on line oraz stacjonarnie. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3 noclegi z widokiem na morze

3 noclegi z widokiem na morze

3 noclegi z widokiem na morze

W sobotę wróciłam znad morza i zakończyłam chwilowo swój sezon wakacyjny, kolejne krótkie wyjazdy będą we wrześniu, choć zakładam, że u większości osób jest wręcz odwrotnie i dopiero wybiera się na urlop. Ja gorąco zachęcam do wyjazdów poza sezonem, kiedyś nawet popełniłam wpis o tym:




Wrzucając zdjęcia z wyjazdu na Instagramie zapytałam się czy warto zrobić wpis z poleceniem noclegów z widokiem na morze. Kilka z Was było chętnych, więc oto 3 noclegi z widokiem na morze! 

Każdy obiekt podlinkowałam do strony na bookingu, a pod tym linkiem otrzymasz zniżkę 50 zł na nocleg, ja również otrzymam 50 zł jeżeli z niego skorzystasz, ale zaznaczam, że nie jest to żadna współpraca. Po prostu każdy aktywny użytkownik serwisu ma taką opcję. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Oczyszczający proszek do mycia twarzy Caolion

Oczyszczający proszek do mycia twarzy Caolion

Oczyszczający proszek do mycia twarzy Caolion

Dziś magia na blogu: oczyszczający proszek do mycia twarzy koreańskiej marki Caolion, który musuje! Jak pewnie wiesz, nie do końca przepadam za koreańskimi kosmetykami, bo miałam nieudane spotkanie z marką Missha (maska i krem BB), ale przecież nie mogę przekreślić wszystkich produktów koreańskich! Tym bardziej, że marka Caolion określana jest jako bardziej naturalna, a jak chodzi o naturę to ja zawsze jestem na tak.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Coś dla fanów Friends: gra planszowa Monopoly Przyjaciele!

Coś dla fanów Friends: gra planszowa Monopoly Przyjaciele!

Coś dla fanów Friends: gra planszowa Monopoly Przyjaciele!

Kocham Friends. Najlepszy serial ever! Mogę oglądać w kółko - zawsze mnie tak samo bawią, a w ostatnim odcinku zawsze uronię łezkę, tak samo jak podczas oświadczyn Moniki. No po prostu kocham ten serial! Kiedy dowiedziałam się, że wyszła gra planszowa Monopoly edycja Przyjaciele to wiedziałam, że kupię, bo ja kocham grać monopol!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Piwonie

Piwonie

Piwonie

Bez już przekwitł, ale jest sezon na piwonie! Kwiaty te przepięknie się prezentują  się w domu i zachwycają swoim zapachem. Niestety sezon na nie trwa tylko 2 miesiące, od maja do czerwca - co zrobić w pozostałe miesiące? Jak się nimi cieszyć przez pozostałą część roku?
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy maja

Ulubieńcy maja

Ulubieńcy maja

Dziś najprzyjemniejszy, comiesięczny  wpis! Wyjątkowo będzie praktycznie niekosmetycznie, bo jeden pokazany produkt też mi ciężko zaliczyć do kategorii kosmetyki, ale myślę, że taka mała odskocznia od kosmetyków dobrze wszystkim zrobi. Wszak nawet w życiu blogerki urodowej są też inne aspekty życia. 

Zapraszam na ulubieńców maja!



Kubeczek menstruacyjny


O moich wrażeniach zkubeczkiem menstruacyjnym napisałam osobny wpis, ale jestem nim tak zachwycona, że chciałam  jeszcze raz wspomnieć o nim na blogu. Nosiło mi się go bardzo komfortowo, nie miałam żadnej wtopy, a moja bielizna była ciągle sucha, co nie zawsze było tak oczywiste jak używałam tamponów. 



Po więcej szczegółów odsyłam do podlinkowanego artykułu i zachęcam niezdecydowane. Moja Siostra już kupiła, ale dla niej jest niestety za duży i za sztywny, ale pamiętaj, że na rynku jest sporo marek, które sprzedają takie kubeczki. 


Midi spódnica z HM


U Asi zobaczyłam świetną spódnicę z HM: o długości do łydki (no dobra, u mnie jest trochę nad kostkę), wykonaną z wiskozy i z kieszeniami. Kieszenie są duże, mieszczą mój ogromny telefon i z tego chyba się cieszę najbardziej. Jest idealna do noszenia w upalne dni, bo jest przewiewna. Świetnie nadaje się do codziennych stylówek, do śmigania do pracy czy na spacer. Z minusów: szybko się gniecie, ale jak dobrze się ją powiesi to nie trzeba prasować. 

Do wyboru była jeszcze czarna wersja kolorystyczna i zastanawiam się czy jej nie kupić  jeżeli pojawi się ponownie on line. Kosztowała 99 zł.



W ogóle mam trochę ubrań do wymiany, bo są za duże lub po latach zmienił się mój gust, ale nic nowego mi się nie podoba. Rzadko kupuję ubrania, więc jak już kupuję to muszą być dokładnie takie jakie chce i dobrej jakości. 


Spacery


Wraz z piękną pogodą wróciły spacery! Może nie codziennie, choć był jeden tydzień, gdzie spacery były każdego dnia, ale tak średnio 3-4 razy w ciągu tygodnia robimy dystanse po minimum 10 tysięcy kroków (ok. 6 km) . I aby była jasność: te dziesięć tysięcy kroków to żadnej wyczyn, ale w swojej pracy mało się ruszam (przy dobrych wiatrach mam niecałe 2 tysiące kroków), poruszam się głównie autem, a w domu jestem zwierzęciem kanapowym, więc te spacery to takie minimum ruchu, abym się nie zasiedziała całkowicie.





Plus spacerów jest też taki, że mam czas na spokojną rozmowę ze swoim Partnerem. Bez rozpraszaczy w postaci telewizora, telefonu. Po prostu idziemy ramię w ramię i rozmawiamy. Oczywiście trochę kalorii się spala, ale bez przesady, efekt wizualny jaki widzę to zarysowanie się mięśni łydek, ale nie jakiś specjalny ubytek wagi. 

W czasie spaceru staram się wrzucić zawsze jakieś zdjęcie na Instagram, najczęściej jest to screen z ilością kroków




Zawsze, gdy wrzucę takie zdjęcie  pojawiają się pytania o aplikację, z której korzystam. Aplikacja do mierzenia kroków, jaką używam to Zdrowie na iOS. Telefon mam zawsze w kieszeni i wtedy spokojnie sobie liczy kroki. Z minusów: apka nie liczy kroków podczas rozmowy telefonicznej i wszelkie wstrząsy np. podczas jazdy autem czy pociągiem też liczy jako kroki.


Co Cię zachwyciło w maju? 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne nowości maja i dermokosmetyki

Naturalne nowości maja i dermokosmetyki

Naturalne nowości maja i dermokosmetyki

Dziś kontynuacja majowych podsumowań i czas na nowości! Będzie kilka kosmetyków naturalnych i dwa kosmetyki z apteki. Łącznie 5 produktów, ale o każdym z nich napiszę nieco więcej, bo wszystkie produkty z dzisiejszego wpisu są już w użyciu. 

Zapraszam na pierwszą część nowości maja. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości z drogerii + rozdanie na FB

Nowości z drogerii + rozdanie na FB

Nowości z drogerii + rozdanie na FB

Dziś druga część majowych nowości i będą to kosmetyki z drogerii. Będą produkty pierwszej potrzeby i trochę kolorówki. 

Zapraszam na nowości z drogerii. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia maja

Zużycia maja

Zużycia maja

Bardzo lubię wpisy ze zużyciami, bo są wg mnie najbardziej wartościowe, ale mają one również szczególnie znaczenie w moim blogowym poczynaniu. Otóż post z denkiem był moim pierwszym wpisem na blogu i był on w maju 2013 roku! Szmat czasu, a ja nadal pokazuję tutaj swoje zużyte kosmetyki, a dziś, w maju 2018, kolejny raz zapraszam na wpis tego typu! 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalny dezodorat Sylveco

Naturalny dezodorat Sylveco

Naturalny dezodorat Sylveco

Kosmetyki naturalne uwielbiam stosować do twarzy, ciała, ostatnio zaczęłam stosować nawet kubeczek menstruacyjny. Rozważałam poszukiwania łatwo dostępnego dezodorantu, aby zapewnić sobie ochronę przed potem i tu z pomocą przyszedł mi naturalny dezodorant Sylveco, który zobaczyłam jako nowość marki. 

Zaznaczę od razu, że dezodorant to nie jest antyperspirant, który ma hamować polecenie. Spodziewałam się, że nie będzie tak skuteczny jak drogeryjne kosmetyki, więc w mojej głowie dopuszczam lekkie pocenie się, ale głównie liczyłam, że zniweluje przykry zapach jaki może pojawić się w ciągu dnia. 

Drugim ważnym aspektem jest fakt, że nie jestem osobą, która ma problem z potliwością. Poci mi się głównie prawa pacha. Zauważyłam też, że po depilacji laserowej pach, pomocą mi się one mniej niż kiedyś. 

To po tym długim wstępie zapraszam na wpis o naturalnym dezodorancie polskiej marki Sylveco.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Sposób na mocno wysuszone usta

Sposób na mocno wysuszone usta

Sposób na mocno wysuszone usta

Z lanoliną do smarowania ust spotkałam się prawie 10 lat temu. Mój dermatolog polecił mi ją na pękające usta, co było jednym ze skutków ubocznych przyjmowanych leków na trądzików. Była skuteczna, usta były miękkie i nie pękały, ale pamiętam jak wtedy przeszkadzał mi jej zapach (taniej świeczki, wszak Linomag ma w składzie wazelinę). Potem zakochałam się w masełku do ust z Nivea i sobie żyliśmy w symbiozie przez wiele lat. Aż do tej wiosny. 

Z pierwszymi dniami wiosny zaczęłam sezon spacerowy. Było niby cieplej, ale wiatr był mocny, potem jeszcze depilacja laserowa wąsika i moje usta były suche jak wiór. Potem jeszcze doprawiłam się pobytem nad morzem, bo może słońce i było, ale znowu wiatr wiał. Wspomniane masełko Nivea nie dało rady moim spierzchniętym ustom i sięgnęłam po więc po znaną mi już lanolinę, ale tym razem w wersji lux od Lanolips i o cudownym aromacie kokosa.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Matowe pomadki Semilac + wygraj zestaw Berry Nude

Matowe pomadki Semilac + wygraj zestaw Berry Nude

Matowe pomadki Semilac + wygraj zestaw Berry Nude

Niedawno marka Semilac poszerzyła swój asortyment o kosmetyki do makijażu. Pierwszymi wypuszczonymi kosmetykami były trwałe, zastygające pomadki, które kolorami są dopasowane do lakierów do paznokci. Dla mnie to świetne rozwiązanie, bo uwielbiam harmonię, a pazurki i usta w tym samym kolorze to klasyka nad klasykami!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kubeczek menstruacyjny - wrażenia po pierwszym okresie z kubeczkiem

Kubeczek menstruacyjny - wrażenia po pierwszym okresie z kubeczkiem

Kubeczek menstruacyjny - wrażenia po pierwszym okresie z kubeczkiem

Za mną pierwsza miesiączka z kubeczkiem menstruacyjnym. O zakupie kubeczka powiedziałam na Instagramie i dostałam masę wiadomości z pytaniami, doświadczeniami i prośbami o pierwsze wrażenie, że przychodzę z wpisem o nim na świeżo, bo właśnie skończył mi się okres.

Od razu zaznaczam, że wpis będzie realistyczny. Będę używała takich słów jak pochwa, krew, wydzielina. Chciałam do sprawy podejść rzeczowo, bez zbędnego owijania w bawełnę i przejmowania się czy coś nie jest zbyt… no właśnie, obrzydliwe? Życiowe? Normalne? Nie wiem, ale jak ktoś wrażliwy to proszę na wszelki wypadek nic nie jeść.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Depilacja laserowa: efekty po trzech zabiegach

Depilacja laserowa: efekty po trzech zabiegach

Depilacja laserowa: efekty po trzech zabiegach

Niedawno miałam kolejny zabieg depilacji laserowej i uznałam że czas najwyższy podzielić się swoimi spostrzeżeniami, efektami i napisać czemu w ogóle zdecydowałam się na depilację laserową, bo wspominałam o tym na swoim Instagramie, ale nie miałam okazji na blogu. 

Otóż: jestem dosyć mocno owłosiona, ale nie ma  to przyczyny hormonalnej, po prostu taka moja uroda. Dosyć mocno mi to przeszkadza, bo jestem brunetką i ciemne włoski na twarzy, dłoniach, czy brzuchu, są wszędzie. Radziłam sobie z niechcianymi włoskami za pomocą wosku, depilatora (po którym włoski mocniej mi wrastają) i rozjaśnianiem. Było okay, ale nie było to długotrwałe. W tamtym roku podjęłam męską decyzję i od stycznia poddaje się depilacji laserowej w salonie Depilacja.pl w Poznaniu. 

Depilacji poddaję całe ciało: twarz, brzuch, piersi, plecy, pośladki (w tych miejscach mam ciemny mieszek), głębokie bikini, okolica między pośladkami, nogi, pach, łydki - tu włoski są mocniejsze i jeszcze ciemniejsze. Ogólnie depiluję wszystko prócz głowy i czoła, bo tam jest za blisko oczu, choć meszek z czoła i okolic brwi również bym usunęła. 

Nie będę poruszać w tym wpisie przeciwwskazań do depilacji, bo są one napisane na stronie, a skupię się  na moich odczuciach i efektach po każdym z trzech zabiegów. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Żółty podkład Affect + rozdanie!

Żółty podkład Affect + rozdanie!

Żółty podkład Affect + rozdanie!

Jak wiesz od dłuższego czasu jestem wierna podkładem mineralnym. Lubię je za to, że mają prosty skład i są naturalne, ale przede wszystkim za to, że mogę kupić naprawdę żółte odcienie. Przyzwyczaiłam się do ich sypkiej formy, ale ponad 10 lat używania płynnych podkładów spowodowało, że czasem tęsknie do nich. A przestałam ich używać, bo miałam dość tego, że nie ma odpowiedniego koloru dla mnie.

Jasny żółty podkład to produkt widmo w polskich drogeriach. Raz na jakiś czas na blogach czytam, że jakiś podkład jest żółty. Idę do drogerii i na mojej twarzy maluje się rozczarowanie, bo dla mnie kolor maksymalnie był lekko żółtawym beżem, a często i tak jest na mnie po prostu różowy. Czasem jakiś podkład z półki premium znajdzie się bardziej żółty (Gobi z Nars!), ale większość żółtych odcieni nie jest wprowadzana do Polski. Gdy jestem opalona to mam mniejszy problem, ale przez jakieś 10 miesięcy w roku jestem nieopalona i nie ma dla mnie jasnych żółtych podkładów.

Na całe szczęście marka Affect wstrzeliła się w niszę kolorystyczną i wypuściła cztery żółte podkłady, w tym jedne kolor to mistrzostwo świata! I jak nigdy zacznę od razu od kolorów, bo to one grają pierwsze skrzypce, a dopiero potem napiszę o właściwościach podkładu. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości niekosmetyczne: buty, okulary i zegarek

Nowości niekosmetyczne: buty, okulary i zegarek

Nowości niekosmetyczne: buty, okulary i zegarek

Nieczęsto pokazuję rzeczy niekosmetyczne na blogu. Wynika to m.in. z tego, że nieczęsto coś kupuję, a jeżeli już coś kupię to łatwiej mi to pokazać na Instagramie, wszak naturę mam głównie kosmetyczną, a nie modową. Niemniej jednak ostatnio trafiło do mnie kilka rzeczy niekosmetycznych, wiem, że takie posty cieszą się popularnością, więc oto moje niekosmetyczne nowości ostatniego czasu. 


Footway


Od marki Footway otrzymałam bon na buty. Wybrałam dla siebie dwie pary. Zdecydowałam się na Reeboki oraz Tomsy, bo jako iż mam mini stópkę to dział dziecięco-młodzieżowy jest dla mnie. Ostrzegam jednak, że Reeboki dodatkowo mają zaniżoną rozmiarówkę, bo rozmiar 35 jest takim 36,5. No i nie muszę mówić, że buty z tego działu są sporo tańsze od damskich, a rozmiary są tak do 37-38, które i tak wypadają większe.




Tomsy to urocze cichobiegi - wygodne, świetne do spodenek, do jeansów i na długie chodzenie. Jestem ciekawa ile sezonów wytrzymają, będę dawać znać. Mój model jest w kolorze jasnego, lekko nieprzybrudzonego różu. Buty z godnością znoszą pranie, więc jak mi się pobrudzą to bez problemu wrzucę je do pralki. Kosztowały 157 zł.



Buty Reebok Classic - no cóż, gdyby ktoś powiedział, że będę nosić adidasy to bym kazała mu się popukać w makówkę, ale a spacery są najlepsze. No i czasem do pracy też się przydają. Zdecydowałam się na granatowe, początkowo myślałam nad białymi, ale uznałam, że nie jestem na takie szaleństwo jeszcze gotowa. Model ten kosztował  137 zł.



Korekcyjne okulary przeciwsłoneczne 


Bardzo długo myślałam nad korekcyjnym okularami przeciwsłonecznymi. Do tej pory stosowałam metodę na dziadka, czyli normalne okulary przeciwsłoneczne nakładałam na korekcyjne. Nie wyglądało to najlepiej. Gdy słońce rozgościło się na dobre pomyślałam, że nadszedł czas. Poszłam do swojego osiedlowego optyka i lekko padłam, bo ceny szkieł zaczynały się od 400 zł. Wtedy jednak przypomniałam sobie, że w optyku Fielmann zawsze są jakieś dobre promki i tak też było. Mają promocje na okulary przeciwsłoneczne w cenie 109,90 zł. Do wyboru są podstawowe szkła i ramki.




Ja zdecydowałam się na ciut droższe ramki, ale za całość zapłaciłam 200 zł z hakiem i jestem zadowolona, choć zamawiałam szkła szare, a moja wydają mi się niebieskie.  To co na pewno mi się podoba to fakt, że w cenie ramek mam ubezpieczenie, gdyby coś mi się z nimi stało i w każdej chwili mogę je zwrócić. Kiedyś robiłam sobie u nich szalone okulary, nie spodobały mi się ostatecznie i je oddałam.


Zegarek Daniel Wellington


Wiem, że sporo przewija się zegarków DW w blogosferze, ale to naprawdę ładne zegarki. Proste, klasyczne. Niestety dla mnie były za duże (mój nadgarstek to niecałe 14 cm) i długo omijałam je z daleka, ale seria Petite jest dla mnie stworzona. Zdecydowałam się na wielkość 32 mm i jest to wg mnie maksymalnie duży zegarek jaki mogę nosić.



Gdy zamawiałam zegarek była promocja, że drugi pasek jest gratis  i wybrałam sobie biały. Ten kolor jest świetny na lato, pewnie solo bym sobie go nie wybrała, bo już widzę jak się ubrudzi, ale skoro był gratis to czemu nie. Jako drugi (albo pierwszy;)) wybrałam sobie srebrną bransoletę, który jest bardziej stonowanym wyborem i będzie świetny na szare miesiące.  Do 31 maja jest również aktywny 15%  kod zniżkowy ODCIENIENUDE na stronie danielwellington.com


Jestem ciekawa co spodobało Ci się z moich nowości i czy chcesz, abym częściej pokazywała niekosmetyczne produkty. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mój ukochany zapach z Yankee Candle

Mój ukochany zapach z Yankee Candle

Mój ukochany zapach z Yankee Candle

Pewnie doskonale znasz to uczucie, kiedy coś uwielbiasz, a nagle producent stwierdza, że nie będzie dalej tego sprzedawać. Obecnie moje serduszko krwawi z powodu wycofania mojego ukochanego zapachu  z Yankee Candle, czyli Black Plum Blossom.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy kwietnia: książki, zapach i kosmetyki

Ulubieńcy kwietnia: książki, zapach i kosmetyki

Ulubieńcy kwietnia: książki, zapach i kosmetyki

Zanim maj rozgości się na dobre  to ostatecznie pożegnam kwiecień i to nie tylko pod względem kosmetycznym. Największym moim ulubieńcem była pogoda! W końcu jest słońce, w końcu ciepło, w końcu nie jest wilgotno i mogę chodzić na gołych nogach. Od razu mam więcej chęci do życia. Nawet zaliczyłam plażowanie nad Bałtykiem - cudnie!

No to po wiadomościach pogodowych zapraszam na ulubieńców kwietnia: będzie pięknie pachniało, będzie książkowo i kosmetycznie.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości z drogerii i nie tylko, dużo kolorówki

Nowości z drogerii i nie tylko, dużo kolorówki

Nowości z drogerii i nie tylko, dużo kolorówki

Już długo nie było na blogu nowości drogeryjnych, ostatni był w lutym! Dziś pokażę kilka kosmetyków, głównie kolorówkę, ale będzie też ciut pielęgnacji. 

Zapraszam do czytania i oglądania!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki

Naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki

Naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki

Dziś nietypowo, bo będzie bardzo dużo kosmetyków z apteki i tylko kilka naturalnych. Będzie głównie coś dla ciała i włosów. Dużo szamponów, olejków i innych przyjemności dla skóry. W kolejnym wpisie będzie za to dużo nowości dla fanek makijażu.  A póki co zapraszam na naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki z apteki.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia kwietnia

Zużycia kwietnia

Zużycia kwietnia

Koniec miesiąca za pasem, więc czas na pokazanie pustych opakowań po kosmetykach. Będzie sporo kosmetyków, z którymi się polubiłam, jeden odwieczny ulubieniec do rzęs (już wiesz jaki?), ale też kilka spoko kosmetyków.  

Zapraszam na mini denko kwietnia!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Luksusowe zapachy Millefiori Milano

Luksusowe zapachy Millefiori Milano

Luksusowe zapachy Millefiori Milano

Jeżeli czytasz mnie już trochę to pewnie wiesz, że uwielbiam piękne zapachy do domu. Nie jestem boginią domowego ogniska, nie gotuję dwudaniowych obiadów z deserem w niedzielę, ale ogromną uwagę zwracam na zapachy w domu. Do tej pory najczęściej gościły u mnie produkty z Yankee Candle, a dziś przedstawię luksusową markę świec Millefiori Milano. 

W asortymencie marki są równego rodzaju świece, pałeczki zapachowe, wkłady do samochodu, elektryczne odświeżacze, spraye. Oferta naprawdę jest szeroka, zapachów jest również sporo. Ja przedstawię dwa zapachy w dwóch produktach
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Paleta do twarzy Natural Face Palette Too Faced

Paleta do twarzy Natural Face Palette Too Faced

Paleta do twarzy Natural Face Palette Too Faced

Jedną z nowości na nadchodzący letni sezon, który szybko pokazałam we wpisie Sephora Open Door jest paleta do twarzy Natural Face Too Faced. Paleta ta jest jeszcze niedostępna na polskiej Sephorze, ale pojawi się niedługo w sprzedaży. Ja swoją paletę użytkuję od jakiegoś czasu i podzielę się swoją opinią na jej temat.


Opakowanie


Zazwyczaj nie poświęcam zbyt wiele słów na opakowanie kosmetyków, bo jakie jest każdy widzi. W tym przypadku jednak chcę poświęcić osobny akapit dla opakowania. Jest po prostu boskie, genialne. Tak właśnie wyobrażam sobie opakowanie luksusowych kosmetyków.



Natural-Face-Palette-Too-Faced


Masywne, ciężkie, porządnie wykonane i o lekko biżuteryjnym wyglądzie. Zamknięcie w postaci ♥ jest urocze i dopełnia całość. Jestem nim zachwycona i uśmiecham się na samą myśl sięgnięcia po tę paletę. 

Natural-Face-Palette-Too-Faced-sweet


Natural Face Palette Too Faced swatches



Wywnętrz tej cudownie prezentującej się palety jest 6 kosmetyków do twarzy. Dwa rozświetlacze, dwa róże i dwa bronzery:

  • Starlight – beżowy rozświetacz z chłodną, jasną różową poświatą (nie widać jej do końca na zdjęciu), duochrom
  • Pink Wink – chłodny, mocny róż z drobinkami
  • Sunny Honey – ciepły bronzer z lekkimi drobinkami, nie są widoczne na twarzy
  • Satin Sheets – różowy rozświetacz z mocno złotą, wręcz żółtwą poświatą, duochrom
  • Pink Sand – brudy róż wpadający w brąz
  • Tropic Like It’s Hot – przepięknie mieniący się bronzer, idealny do opalenizny!

Poniżej swatche kolorów na dłoni, a na Instagramie zamieściłam filmik bez obróbki, w którym pokazuję kolory pod różnym kątem:


Natural-Face-Palette-Too-Faced-swatches




Kosmetyki rozświetlające z tej paletki są miękkie (najbardziej Satin Sheet). Produkty matowe lekko się sypią podczas dotykania pędzla, ale nie są za suche. Nie mam problemu z rozblendowaniem, a pigmentacja jest bardzo wysoka.


Trwałość kosmetyków jest również na piątkę z plusem, są widoczne cały dzień, mimo mojego dotykania się po twarzy (nie potrafię tego kontrolować). Pudry dobrze się rozcierają, a rozświetlacie mają odpowiednią moc. Widać je i cudownie grają w świetle, są wielowymiarowe, bo w zależności od padania światła są czasem bardziej beżowe lub różowe.


Natural-Face-Palette-Too-Faced-swatches


Z całej paletki Natural Face Palette Too Faced moim ulubieńcem jest Pink Sand: to taki róż, który może być bronzerem lub bronzer, który może być różem. Przepiękny przybrudzony odcień! Pasują mi również bronzery, bo są ładnie ciepłe, ale nie pomarańczowe.

Zapach


Większość kosmetyków Too Faced pachnie, nie inaczej jest z tą paletką. Jej zapach określiłabym jako mieszankę czegoś słodkiego, waniliowego i kosmetycznego. Ciężko mi wskazać jakiś jednoznaczny aromat.


Skład


Na stronie producenta jest grafika ze składem i pozwoliłam sobie ja tu wkleić:


Natural-Face-Palette-Too-Faced-sklad


Cena i dostępność


Paletki jeszcze nie ma na polskiej Sephorze. Sprawdziłam cenę na stronie marki i kosztuje ona 44$ - jak tylko paletka pojawi się w Polsce dam znać na Instagramie!



Podsumowanie


Jestem urzeczona tym jak paletka wygląda! Skradła moje serce i obudziła we mnie sroczkę. Zawartość Natural Face Palette Too Faced  ma bardzo wysoką jakość: trwałość i pigmentacja na piątkę z plusem. Czy jest to paleta dla każdego? Myślę, że sprawdzi się na neutralnej tonacji, bo dla chłodnej karnacji bronzery mogą być za ciepłe, a dla bardzo ciepłej jeden rozświetlacz i jeden róż jest zbyt chłodny. Niemniej jednak ja z palety jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że ją mam.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem