Co czytam: Puzyńska i Mróz

Co czytam: Puzyńska i Mróz

Co czytam: Puzyńska i Mróz

Ostatnio czytam dużo książek. Może nie zrobię wyzwania 52 książki w rok, ale w ciągu ostatnich 2 miesięcy przeczytałam ich sporo i chciałam polecić kilka dobrych pozycji. Niech słodkie zdjęcie z tego wpisu Cię nie zwiedzie: będzie dużo trupów, zagadek, alkoholu i szybkich samochodów! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Pierwsza inteligenta maseczka na świecie - Foreo UFO

Pierwsza inteligenta maseczka na świecie - Foreo UFO

Pierwsza inteligenta maseczka na świecie - Foreo UFO

Najnowsze dziecko FOREO jest totalnie... kosmiczne! A na pewno jest to gadżet na miarę XXI wieku. Specjaliści marki stworzyli pierwszą na świecie inteligentną maseczkę, a dokładniej rzecz ujmując - urządzenie, które pozwala na ekspresowe, bo tylko 90 sekundowe, działanie maseczki w płachcie.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kolekcja Celebrate i porównanie białych oraz żółtych lakierów Semilac

Kolekcja Celebrate i porównanie białych oraz żółtych lakierów Semilac

Kolekcja Celebrate i porównanie białych oraz żółtych lakierów Semilac

Kolekcja lakierów Celebrate powstała przy udziale dwóch ambasadorek marki Semilac: Margaret oraz Agnieszki Woźniak-Starak. Po tych dwóch osobach mogę spodziewać się jednego: na pewno będzie  energetycznie!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Letnia kolekcja wosków Yankee Candle

Letnia kolekcja wosków Yankee Candle

Letnia kolekcja wosków Yankee Candle

Lato rozgościło się już na dobre, więc to doskonała okazja, aby przedstawić letnią kolekcję wosków Yankee Candle. Ubiegłoroczna kolekcja mnie nieco rozczarowała, ale od razu zdradzę, że tegoroczna jest zdecydowanie fajniejsza


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3x D'Alchemy, 3x na tak

3x D'Alchemy, 3x na tak

3x D'Alchemy, 3x na tak

Kosmetyki D’Alchemy poznałam kilka miesięcy temu i od razu zdradzę, że  jestem z nich bardzo, ale to bardzo zadowolona i dziś przybliżę 3 produkty do twarzy tej marki, które z całego serca polecam.


Marka D’Alchemy jest marką naturalną, która duży nacisk kładzie na wysokiej jakości surowce, doskonałe formuły oraz cudowne zapachy, które pochodzą z olejków eterycznych. A same olejki eteryczne mają nie tylko pięknie pachną, ale również aktywnie oddziałują na skórę. Marka inspiruje się filozofią alchemików: natura jest dobrem i mądrością, ale od siebie dodają znajomość wysoko rozwiniętych technologii produkcji kosmetyków

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy czerwca: herbata, nude i illuma

Ulubieńcy czerwca: herbata, nude i illuma

Ulubieńcy czerwca: herbata, nude i illuma


Dziś post nie do końca kosmetyczny, ale będą same rzeczy, które upodobałam sobie w ten upalny miesiąc. Będzie jeden lakier do paznokci, coś do picia i coś dla świecomaniaczek!

Zapraszam na moich czerwcowych ulubieńców.

Herbata


Tak, tak, wiem. Mamy upały, lody by się przydały na każdy posiłek dnia, a ja tu wyskakuję z herbatą i to nie mrożoną. Bo nie wiem jak Ty, ale ja herbatę zawsze piję lekko gorącą, zimnej nie tknę, bo to już nie ten smak. 

Od jesieni jestem rozsmakowana w herbacie Earl Grey z…. Biedronki. Jakiś czas temu wypiłam całe opakowanie, potem kupiłam inną (by Tesco), ale w maju wróciłam do tej biedronkowej, bo jej smak jest dla mnie najlepszy.


herbata-Earl-Grey


Zaznaczam jednak, że nie jestem żadnym smakoszem herbacianym, ba, ja herbatę słodzę (cukrem z brzozy), bo niesłodzona czarna herbata  mi nie daje tyle przyjemności co ta z cukrem. Nic nie poradzę, podniebienie mam proste, ale jak ulubieńcy to ulubieńcy!


Nude!


Mam ostatnio fazę na biel i nude, a dokładniej rzecz ujmując na jasny, lekko przybrudzony róż. Właśnie w takim kolorze mam swoje Tomsy - jest to kolor bardzo uroczy, choć nie do końca praktyczny, bo szybko widać na nim zabrudzenia. Na szczęście dobrze znoszą pranie, choć zauważyłam, że kolor po dwóch praniach się stał bardziej beżowy, a same buty lekko się skurczyły, choć to dla mnie na plus. 


Kolor nude zawładnął również moim paznokciami. Latem zazwyczaj królował u mnie  mocny róż, ale w tym roku mam większą ochotę na nudziakowe pazurki. Kolor Frappe marki Semilac podpatrzyłam u Ali. Na moich paznokciach i przy moim odcieniu skóry ten kolor wpada w lekki róż, ale nadal jest utrzymany w tonacji nude, lekko przybrudzonej.

Frappe-Semilac


Taki różowe zestaw lubię nosić do białych sukienek. Jest wtedy tak lekko, zwiewnie i czysto. Taka w bieli i w nude czuję się lżej w te upały!


Illuma


O akcesoriach Yankee Candle będzie osobny wpis, ale już teraz piszę, że to akcesorium zmieniło moje świecowe życie! Dzięki illumie świece rozpalają się o niebo szybciej i bez problemu mogę palić je po pracy bez obaw o tunelowanie się świecy. Nie wiem jak mogłam zwlekać z jej zakupem. 



czy-warto-kupić-illume-yankee-candle


  • Zapach ze zdjęcia to Coconut & Vanilla Bean - klik klik do recenzji zapachu.


To tyle przyjemności czerwca, już nie mogę się doczekać co zachwyci mnie w lipcu! Jestem też ciekawa co Cię zachwyciło w tym miesiącu. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Moje zakupy z drogerii i przegląd paczek PR

Moje zakupy z drogerii i przegląd paczek PR

Moje zakupy z drogerii i przegląd paczek PR

Część kosmetycznych nowości, które się u mnie pojawiły pokazywałam już we wpisie o promocji -20% w perfumerii Sephora, dziś kolej na moje mini zakupy z Rossmanna i niewielki przegląd paczek PR, które otrzymałam w czerwcu. Nie będę pokazywać całych zawartości przesyłek, a a tylko to co mnie szczególnie zainteresowało i wiem, że będę tego używać.


Rossmann 2+2


W czerwcu była promocja w Rossmannie 2+2 na produkcji do pielęgnacji dłoni, stóp oraz depilacji. Była to pierwsza promocja od wielu, z której skorzystałam, bo faktycznie potrzebowałam 4 produktów:


promocja-2+2-Rossmann

  • krem Eos do golenia nóg (24,99 zł) - ja nie wiem co sobie myślałam jak kupowałam ten produkt! Zaćmienia na oczy dostałam, bo myślałam, że to pianka do golenia. Nie lubię kremów do golenia, bo ciężko się wypłukują z maszynki

  • żel do skórek Sally Hansen (24,99 zł) - ponowny zakup po długiej przerwie. Myślałam, że go nie potrzebuję, ale jednak moje pazurki ostatnio zarosły i wróciłam z podkulonym ogonem

  • odżywka do paznokci Eveline 8w1 Sensitive (12,99 zł) - kolejne opakowanie, używam jej głównie na stopy

  • maszynki do golenia Simply Venus (14,99 zł)  - ostatnio zachwalałam ukochane maszynki z Bic, ale trafił mi się tępy egzemplarz! Nie wiem czy to wyjątek, bo gdy chciałam wrzucić maszynki do koszyka to były niedostępne, więc skusiłam się na Simply Venus i są w porządku, ale czegoś im brakuje




Avon


W paczce od marki było sporo kosmetyków do makijażu, ale były zbyt kolorowe, a za mało nude, więc nic szczególne dla mnie, ale zainteresowały mnie kosmetyki, które wykorzystamy podczas wyjazdów:


miniatury-kosmetykow-na-wyjazd


  • mini płyn micelarny Avon - urocza malutka buteleczka (50 ml) będzie świetna na wyjazdy! Wprawdzie cena tego produktu to 12 zł, a w promocji ogromne opakowanie (400 ml!) kosztuje 13,99, więc nie jest to ekonomiczne rozwiązanie, ale opakowanie się odkręca i można wykorzystać w przyszłości

  • micelarne chusteczki do demakijażu Avon - również super opcja na wyjazdy, a jest pewność, że nic się nie wyleje i nie trzeba zabierać wacików. Niestety nie znalazłam ich na stronie Avon i nie wiem ile kosztują.




Bielenda


Marka Bielenda wypuściła już jakiś czas temu serię kosmetyków Botanic Spa Rituals, która ma być bardziej naturalna i bez: parabenów, silikonów, PEG, sztucznych barwników, parafiny oraz bez glutenu.  To ostanie mnie nieco bawi, ale no dobrze, marka idzie z duchem zmian. 

Dostępne są po dwie serie do pielęgnacji twarzy i ciała. To ciała jest jeszcze wersja len zwyczajny + rozmaryn, a do twarzy: kurkuma + chia oraz opuncja figowa + aloes. Ja otrzymałam dwie serie, całość do ciała z serii ostropest i szałwia pokazywałam na Instagramie, a  szczególnie zainteresowały mnie następujące kosmetyki:


bielenda-botanic-spa-rituals


  • Olejek do ciała ostropest + szałwia  Bielenda  (29,99 zł) - obecnie mam niechęć do olejków do ciała, ale to małe opakowanie (75 ml) mnie urzekło i myślę, że je zużyję bez większego zmuszania się. Pachnie bardzo przyjemnie: połączeniem lekko ziołowych nut z kwiatami i świeżością. 

  • Maseczka nawilżająca Olej z pestek malin + melisa Bielenda (23,99 zł) - maseczka ma w składzie glinkę, którą uwielbiam, a po pierwszym razie mogę powiedzieć, że maska delikatnie nawilża, ładnie pachnie lodami malinowymi na jogurcie, po zmyciu twarz nie jest świecąca się. Więcej opowiem kiedy indzie. 


Eveline


Od marki otrzymałam ogromną paczkę kosmetyków i te pokazane poniżej to tylko kilka produktów, które miałam okazję trochę pomacać:


Podklad-Liquid-Control-HD-Eveline

  • Balsam do rąk Strawberry Skin Eveline (6,99 zł) - na Instagramie zapytałam się Was jaki krem do rąk powinnam otworzyć i wybraliście truskawkę, więc zgodnie z życzeniem ją otworzyłam. Kosmetyk pachnie jak truskawkowa guma balonowa, ładnie wygładza dłonie i ma urocze opakowanie. W składzie ma m.in. różne olejki, ale również parafinę, która w kremach do rąk mi nie przeszkadza. Do wyboru jest jeszcze wersja Nutri Honey oraz Banana Care, ale one poczekają na swoją kolej.

  • Podkład Liquid Control HD Eveline (36,99 zł) - ma średnie krycie, ładne półmatowe wykończenie, nie ściera się.  Kolor 015 Light Vanilla jest beżem z delikatnym żółtym tonem. Dla mnie jest za mało żółty, ale myślę, że dla większości osób, które potrzebują lekko żółtawych podkładów powinien być okay, ale nie jest to kolor dla bladzichów.

  • Kremowy rozświetlacz All in one Eveline (11,69 zł) - otrzymałam wersję light, ale po rozsmarowaniu nie jest ona różowa na twarzy i daje bardzo subtelne glow, pozostawia również suche wykończenie, które ładnie odbija światło i będzie ładnie wyglądać na całą twarz. Myślę, że zginie pod podkładem, ale warto go z nim wymieszać.



To tyle z moich czerwcowych nowości. Jestem ciekawa czy coś szczególnie wpadło Ci w oko i czy skorzystałaś z promocji w Rossmannie. Przy okazji: w tym miesiącu nie będzie naturalnych nowości, bo nic z tej kategorii nie kupiłam, ani nie otrzymałam.

Jak Twoje zakupy w czerwcu?



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia czerwca: kosmetyki naturalne i świetny szampon do włosów przetłuszczających się

Zużycia czerwca: kosmetyki naturalne i świetny szampon do włosów przetłuszczających się

Zużycia czerwca: kosmetyki naturalne i świetny szampon do włosów przetłuszczających się

Przed nami ostatnie dni czerwca, więc czas rozpocząć miesięczne podsumowania! Tradycyjnie zacznę od skromnego denka, bo będzie tylko 6 kosmetyków codziennego użytku. Wszystkie pokazane kosmetyki sprawdziły mi się i nie natrafiłam na żadnego bubla!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Cienie w kremie Semilac + rozdanie

Cienie w kremie Semilac + rozdanie

Cienie w kremie Semilac + rozdanie

Marka Semilac wypuszcza coraz szerszą gamę produktów do makijażu. W ostatnim wpisie pokazywałam zestawienie pomadek i lakierów w tym samym kolorze, a dziś będzie to zestawienie lakierów hybrydowych i… cieni do powiek w kremie!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Coconut & Vanilla Bean

Coconut & Vanilla Bean

Coconut & Vanilla Bean

Kokos i wanilia to jedne z popularniejszych i ładniejszych wg mnie zapachów. Sam kokos kojarzy mi się z latem, a wanilia kojarzy w okresem zimowym, a jak pachnie połączenie tych dwóch zapachów zamknięte w słoiku Yankee Candle? Czy nadaje się do palenie w lato?

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Promocja w Sephora - 20% + rozdanie z Too Faced

Promocja w Sephora - 20% + rozdanie z Too Faced

Promocja w Sephora - 20% + rozdanie z Too Faced

Wielkie święto dla fanek kosmetyków: w Sephorze od 13 do 25 czerwca obowiązuje promocja - 20%! To nie lada gratka, bo rzadko zdarzają się promocje na cały asortyment, bez żadnych dodatkowych warunków. Ja sama skorzystałam z promocji i poczyniłam zakup, dostałam również kosmetyk, który można kupić tylko w tej perfumerii, a także dostałam mała przesyłkę PR od Sephory. To wszystko pokażę w dzisiejszym wpisie, a także będę miała rozdanie dla moich Czytelników.

A gdyby ktoś szukał kodu zniżkowego to proszę bardzo: VIPB618. Obowiązuje on line oraz stacjonarnie. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3 noclegi z widokiem na morze

3 noclegi z widokiem na morze

3 noclegi z widokiem na morze

W sobotę wróciłam znad morza i zakończyłam chwilowo swój sezon wakacyjny, kolejne krótkie wyjazdy będą we wrześniu, choć zakładam, że u większości osób jest wręcz odwrotnie i dopiero wybiera się na urlop. Ja gorąco zachęcam do wyjazdów poza sezonem, kiedyś nawet popełniłam wpis o tym:




Wrzucając zdjęcia z wyjazdu na Instagramie zapytałam się czy warto zrobić wpis z poleceniem noclegów z widokiem na morze. Kilka z Was było chętnych, więc oto 3 noclegi z widokiem na morze! 

Każdy obiekt podlinkowałam do strony na bookingu, a pod tym linkiem otrzymasz zniżkę 50 zł na nocleg, ja również otrzymam 50 zł jeżeli z niego skorzystasz, ale zaznaczam, że nie jest to żadna współpraca. Po prostu każdy aktywny użytkownik serwisu ma taką opcję. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Oczyszczający proszek do mycia twarzy Caolion

Oczyszczający proszek do mycia twarzy Caolion

Oczyszczający proszek do mycia twarzy Caolion

Dziś magia na blogu: oczyszczający proszek do mycia twarzy koreańskiej marki Caolion, który musuje! Jak pewnie wiesz, nie do końca przepadam za koreańskimi kosmetykami, bo miałam nieudane spotkanie z marką Missha (maska i krem BB), ale przecież nie mogę przekreślić wszystkich produktów koreańskich! Tym bardziej, że marka Caolion określana jest jako bardziej naturalna, a jak chodzi o naturę to ja zawsze jestem na tak.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Coś dla fanów Friends: gra planszowa Monopoly Przyjaciele!

Coś dla fanów Friends: gra planszowa Monopoly Przyjaciele!

Coś dla fanów Friends: gra planszowa Monopoly Przyjaciele!

Kocham Friends. Najlepszy serial ever! Mogę oglądać w kółko - zawsze mnie tak samo bawią, a w ostatnim odcinku zawsze uronię łezkę, tak samo jak podczas oświadczyn Moniki. No po prostu kocham ten serial! Kiedy dowiedziałam się, że wyszła gra planszowa Monopoly edycja Przyjaciele to wiedziałam, że kupię, bo ja kocham grać monopol!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Piwonie

Piwonie

Piwonie

Bez już przekwitł, ale jest sezon na piwonie! Kwiaty te przepięknie się prezentują  się w domu i zachwycają swoim zapachem. Niestety sezon na nie trwa tylko 2 miesiące, od maja do czerwca - co zrobić w pozostałe miesiące? Jak się nimi cieszyć przez pozostałą część roku?
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy maja

Ulubieńcy maja

Ulubieńcy maja

Dziś najprzyjemniejszy, comiesięczny  wpis! Wyjątkowo będzie praktycznie niekosmetycznie, bo jeden pokazany produkt też mi ciężko zaliczyć do kategorii kosmetyki, ale myślę, że taka mała odskocznia od kosmetyków dobrze wszystkim zrobi. Wszak nawet w życiu blogerki urodowej są też inne aspekty życia. 

Zapraszam na ulubieńców maja!



Kubeczek menstruacyjny


O moich wrażeniach zkubeczkiem menstruacyjnym napisałam osobny wpis, ale jestem nim tak zachwycona, że chciałam  jeszcze raz wspomnieć o nim na blogu. Nosiło mi się go bardzo komfortowo, nie miałam żadnej wtopy, a moja bielizna była ciągle sucha, co nie zawsze było tak oczywiste jak używałam tamponów. 



Po więcej szczegółów odsyłam do podlinkowanego artykułu i zachęcam niezdecydowane. Moja Siostra już kupiła, ale dla niej jest niestety za duży i za sztywny, ale pamiętaj, że na rynku jest sporo marek, które sprzedają takie kubeczki. 


Midi spódnica z HM


U Asi zobaczyłam świetną spódnicę z HM: o długości do łydki (no dobra, u mnie jest trochę nad kostkę), wykonaną z wiskozy i z kieszeniami. Kieszenie są duże, mieszczą mój ogromny telefon i z tego chyba się cieszę najbardziej. Jest idealna do noszenia w upalne dni, bo jest przewiewna. Świetnie nadaje się do codziennych stylówek, do śmigania do pracy czy na spacer. Z minusów: szybko się gniecie, ale jak dobrze się ją powiesi to nie trzeba prasować. 

Do wyboru była jeszcze czarna wersja kolorystyczna i zastanawiam się czy jej nie kupić  jeżeli pojawi się ponownie on line. Kosztowała 99 zł.



W ogóle mam trochę ubrań do wymiany, bo są za duże lub po latach zmienił się mój gust, ale nic nowego mi się nie podoba. Rzadko kupuję ubrania, więc jak już kupuję to muszą być dokładnie takie jakie chce i dobrej jakości. 


Spacery


Wraz z piękną pogodą wróciły spacery! Może nie codziennie, choć był jeden tydzień, gdzie spacery były każdego dnia, ale tak średnio 3-4 razy w ciągu tygodnia robimy dystanse po minimum 10 tysięcy kroków (ok. 6 km) . I aby była jasność: te dziesięć tysięcy kroków to żadnej wyczyn, ale w swojej pracy mało się ruszam (przy dobrych wiatrach mam niecałe 2 tysiące kroków), poruszam się głównie autem, a w domu jestem zwierzęciem kanapowym, więc te spacery to takie minimum ruchu, abym się nie zasiedziała całkowicie.





Plus spacerów jest też taki, że mam czas na spokojną rozmowę ze swoim Partnerem. Bez rozpraszaczy w postaci telewizora, telefonu. Po prostu idziemy ramię w ramię i rozmawiamy. Oczywiście trochę kalorii się spala, ale bez przesady, efekt wizualny jaki widzę to zarysowanie się mięśni łydek, ale nie jakiś specjalny ubytek wagi. 

W czasie spaceru staram się wrzucić zawsze jakieś zdjęcie na Instagram, najczęściej jest to screen z ilością kroków




Zawsze, gdy wrzucę takie zdjęcie  pojawiają się pytania o aplikację, z której korzystam. Aplikacja do mierzenia kroków, jaką używam to Zdrowie na iOS. Telefon mam zawsze w kieszeni i wtedy spokojnie sobie liczy kroki. Z minusów: apka nie liczy kroków podczas rozmowy telefonicznej i wszelkie wstrząsy np. podczas jazdy autem czy pociągiem też liczy jako kroki.


Co Cię zachwyciło w maju? 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne nowości maja i dermokosmetyki

Naturalne nowości maja i dermokosmetyki

Naturalne nowości maja i dermokosmetyki

Dziś kontynuacja majowych podsumowań i czas na nowości! Będzie kilka kosmetyków naturalnych i dwa kosmetyki z apteki. Łącznie 5 produktów, ale o każdym z nich napiszę nieco więcej, bo wszystkie produkty z dzisiejszego wpisu są już w użyciu. 

Zapraszam na pierwszą część nowości maja. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości z drogerii + rozdanie na FB

Nowości z drogerii + rozdanie na FB

Nowości z drogerii + rozdanie na FB

Dziś druga część majowych nowości i będą to kosmetyki z drogerii. Będą produkty pierwszej potrzeby i trochę kolorówki. 

Zapraszam na nowości z drogerii. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia maja

Zużycia maja

Zużycia maja

Bardzo lubię wpisy ze zużyciami, bo są wg mnie najbardziej wartościowe, ale mają one również szczególnie znaczenie w moim blogowym poczynaniu. Otóż post z denkiem był moim pierwszym wpisem na blogu i był on w maju 2013 roku! Szmat czasu, a ja nadal pokazuję tutaj swoje zużyte kosmetyki, a dziś, w maju 2018, kolejny raz zapraszam na wpis tego typu! 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalny dezodorat Sylveco

Naturalny dezodorat Sylveco

Naturalny dezodorat Sylveco

Kosmetyki naturalne uwielbiam stosować do twarzy, ciała, ostatnio zaczęłam stosować nawet kubeczek menstruacyjny. Rozważałam poszukiwania łatwo dostępnego dezodorantu, aby zapewnić sobie ochronę przed potem i tu z pomocą przyszedł mi naturalny dezodorant Sylveco, który zobaczyłam jako nowość marki. 

Zaznaczę od razu, że dezodorant to nie jest antyperspirant, który ma hamować polecenie. Spodziewałam się, że nie będzie tak skuteczny jak drogeryjne kosmetyki, więc w mojej głowie dopuszczam lekkie pocenie się, ale głównie liczyłam, że zniweluje przykry zapach jaki może pojawić się w ciągu dnia. 

Drugim ważnym aspektem jest fakt, że nie jestem osobą, która ma problem z potliwością. Poci mi się głównie prawa pacha. Zauważyłam też, że po depilacji laserowej pach, pomocą mi się one mniej niż kiedyś. 

To po tym długim wstępie zapraszam na wpis o naturalnym dezodorancie polskiej marki Sylveco.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Sposób na mocno wysuszone usta

Sposób na mocno wysuszone usta

Sposób na mocno wysuszone usta

Z lanoliną do smarowania ust spotkałam się prawie 10 lat temu. Mój dermatolog polecił mi ją na pękające usta, co było jednym ze skutków ubocznych przyjmowanych leków na trądzików. Była skuteczna, usta były miękkie i nie pękały, ale pamiętam jak wtedy przeszkadzał mi jej zapach (taniej świeczki, wszak Linomag ma w składzie wazelinę). Potem zakochałam się w masełku do ust z Nivea i sobie żyliśmy w symbiozie przez wiele lat. Aż do tej wiosny. 

Z pierwszymi dniami wiosny zaczęłam sezon spacerowy. Było niby cieplej, ale wiatr był mocny, potem jeszcze depilacja laserowa wąsika i moje usta były suche jak wiór. Potem jeszcze doprawiłam się pobytem nad morzem, bo może słońce i było, ale znowu wiatr wiał. Wspomniane masełko Nivea nie dało rady moim spierzchniętym ustom i sięgnęłam po więc po znaną mi już lanolinę, ale tym razem w wersji lux od Lanolips i o cudownym aromacie kokosa.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Matowe pomadki Semilac + wygraj zestaw Berry Nude

Matowe pomadki Semilac + wygraj zestaw Berry Nude

Matowe pomadki Semilac + wygraj zestaw Berry Nude

Niedawno marka Semilac poszerzyła swój asortyment o kosmetyki do makijażu. Pierwszymi wypuszczonymi kosmetykami były trwałe, zastygające pomadki, które kolorami są dopasowane do lakierów do paznokci. Dla mnie to świetne rozwiązanie, bo uwielbiam harmonię, a pazurki i usta w tym samym kolorze to klasyka nad klasykami!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kubeczek menstruacyjny - wrażenia po pierwszym okresie z kubeczkiem

Kubeczek menstruacyjny - wrażenia po pierwszym okresie z kubeczkiem

Kubeczek menstruacyjny - wrażenia po pierwszym okresie z kubeczkiem

Za mną pierwsza miesiączka z kubeczkiem menstruacyjnym. O zakupie kubeczka powiedziałam na Instagramie i dostałam masę wiadomości z pytaniami, doświadczeniami i prośbami o pierwsze wrażenie, że przychodzę z wpisem o nim na świeżo, bo właśnie skończył mi się okres.

Od razu zaznaczam, że wpis będzie realistyczny. Będę używała takich słów jak pochwa, krew, wydzielina. Chciałam do sprawy podejść rzeczowo, bez zbędnego owijania w bawełnę i przejmowania się czy coś nie jest zbyt… no właśnie, obrzydliwe? Życiowe? Normalne? Nie wiem, ale jak ktoś wrażliwy to proszę na wszelki wypadek nic nie jeść.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Depilacja laserowa: efekty po trzech zabiegach

Depilacja laserowa: efekty po trzech zabiegach

Depilacja laserowa: efekty po trzech zabiegach

Niedawno miałam kolejny zabieg depilacji laserowej i uznałam że czas najwyższy podzielić się swoimi spostrzeżeniami, efektami i napisać czemu w ogóle zdecydowałam się na depilację laserową, bo wspominałam o tym na swoim Instagramie, ale nie miałam okazji na blogu. 

Otóż: jestem dosyć mocno owłosiona, ale nie ma  to przyczyny hormonalnej, po prostu taka moja uroda. Dosyć mocno mi to przeszkadza, bo jestem brunetką i ciemne włoski na twarzy, dłoniach, czy brzuchu, są wszędzie. Radziłam sobie z niechcianymi włoskami za pomocą wosku, depilatora (po którym włoski mocniej mi wrastają) i rozjaśnianiem. Było okay, ale nie było to długotrwałe. W tamtym roku podjęłam męską decyzję i od stycznia poddaje się depilacji laserowej w salonie Depilacja.pl w Poznaniu. 

Depilacji poddaję całe ciało: twarz, brzuch, piersi, plecy, pośladki (w tych miejscach mam ciemny mieszek), głębokie bikini, okolica między pośladkami, nogi, pach, łydki - tu włoski są mocniejsze i jeszcze ciemniejsze. Ogólnie depiluję wszystko prócz głowy i czoła, bo tam jest za blisko oczu, choć meszek z czoła i okolic brwi również bym usunęła. 

Nie będę poruszać w tym wpisie przeciwwskazań do depilacji, bo są one napisane na stronie, a skupię się  na moich odczuciach i efektach po każdym z trzech zabiegów. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Żółty podkład Affect + rozdanie!

Żółty podkład Affect + rozdanie!

Żółty podkład Affect + rozdanie!

Jak wiesz od dłuższego czasu jestem wierna podkładem mineralnym. Lubię je za to, że mają prosty skład i są naturalne, ale przede wszystkim za to, że mogę kupić naprawdę żółte odcienie. Przyzwyczaiłam się do ich sypkiej formy, ale ponad 10 lat używania płynnych podkładów spowodowało, że czasem tęsknie do nich. A przestałam ich używać, bo miałam dość tego, że nie ma odpowiedniego koloru dla mnie.

Jasny żółty podkład to produkt widmo w polskich drogeriach. Raz na jakiś czas na blogach czytam, że jakiś podkład jest żółty. Idę do drogerii i na mojej twarzy maluje się rozczarowanie, bo dla mnie kolor maksymalnie był lekko żółtawym beżem, a często i tak jest na mnie po prostu różowy. Czasem jakiś podkład z półki premium znajdzie się bardziej żółty (Gobi z Nars!), ale większość żółtych odcieni nie jest wprowadzana do Polski. Gdy jestem opalona to mam mniejszy problem, ale przez jakieś 10 miesięcy w roku jestem nieopalona i nie ma dla mnie jasnych żółtych podkładów.

Na całe szczęście marka Affect wstrzeliła się w niszę kolorystyczną i wypuściła cztery żółte podkłady, w tym jedne kolor to mistrzostwo świata! I jak nigdy zacznę od razu od kolorów, bo to one grają pierwsze skrzypce, a dopiero potem napiszę o właściwościach podkładu. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości niekosmetyczne: buty, okulary i zegarek

Nowości niekosmetyczne: buty, okulary i zegarek

Nowości niekosmetyczne: buty, okulary i zegarek

Nieczęsto pokazuję rzeczy niekosmetyczne na blogu. Wynika to m.in. z tego, że nieczęsto coś kupuję, a jeżeli już coś kupię to łatwiej mi to pokazać na Instagramie, wszak naturę mam głównie kosmetyczną, a nie modową. Niemniej jednak ostatnio trafiło do mnie kilka rzeczy niekosmetycznych, wiem, że takie posty cieszą się popularnością, więc oto moje niekosmetyczne nowości ostatniego czasu. 


Footway


Od marki Footway otrzymałam bon na buty. Wybrałam dla siebie dwie pary. Zdecydowałam się na Reeboki oraz Tomsy, bo jako iż mam mini stópkę to dział dziecięco-młodzieżowy jest dla mnie. Ostrzegam jednak, że Reeboki dodatkowo mają zaniżoną rozmiarówkę, bo rozmiar 35 jest takim 36,5. No i nie muszę mówić, że buty z tego działu są sporo tańsze od damskich, a rozmiary są tak do 37-38, które i tak wypadają większe.




Tomsy to urocze cichobiegi - wygodne, świetne do spodenek, do jeansów i na długie chodzenie. Jestem ciekawa ile sezonów wytrzymają, będę dawać znać. Mój model jest w kolorze jasnego, lekko nieprzybrudzonego różu. Buty z godnością znoszą pranie, więc jak mi się pobrudzą to bez problemu wrzucę je do pralki. Kosztowały 157 zł.



Buty Reebok Classic - no cóż, gdyby ktoś powiedział, że będę nosić adidasy to bym kazała mu się popukać w makówkę, ale a spacery są najlepsze. No i czasem do pracy też się przydają. Zdecydowałam się na granatowe, początkowo myślałam nad białymi, ale uznałam, że nie jestem na takie szaleństwo jeszcze gotowa. Model ten kosztował  137 zł.



Korekcyjne okulary przeciwsłoneczne 


Bardzo długo myślałam nad korekcyjnym okularami przeciwsłonecznymi. Do tej pory stosowałam metodę na dziadka, czyli normalne okulary przeciwsłoneczne nakładałam na korekcyjne. Nie wyglądało to najlepiej. Gdy słońce rozgościło się na dobre pomyślałam, że nadszedł czas. Poszłam do swojego osiedlowego optyka i lekko padłam, bo ceny szkieł zaczynały się od 400 zł. Wtedy jednak przypomniałam sobie, że w optyku Fielmann zawsze są jakieś dobre promki i tak też było. Mają promocje na okulary przeciwsłoneczne w cenie 109,90 zł. Do wyboru są podstawowe szkła i ramki.




Ja zdecydowałam się na ciut droższe ramki, ale za całość zapłaciłam 200 zł z hakiem i jestem zadowolona, choć zamawiałam szkła szare, a moja wydają mi się niebieskie.  To co na pewno mi się podoba to fakt, że w cenie ramek mam ubezpieczenie, gdyby coś mi się z nimi stało i w każdej chwili mogę je zwrócić. Kiedyś robiłam sobie u nich szalone okulary, nie spodobały mi się ostatecznie i je oddałam.


Zegarek Daniel Wellington


Wiem, że sporo przewija się zegarków DW w blogosferze, ale to naprawdę ładne zegarki. Proste, klasyczne. Niestety dla mnie były za duże (mój nadgarstek to niecałe 14 cm) i długo omijałam je z daleka, ale seria Petite jest dla mnie stworzona. Zdecydowałam się na wielkość 32 mm i jest to wg mnie maksymalnie duży zegarek jaki mogę nosić.



Gdy zamawiałam zegarek była promocja, że drugi pasek jest gratis  i wybrałam sobie biały. Ten kolor jest świetny na lato, pewnie solo bym sobie go nie wybrała, bo już widzę jak się ubrudzi, ale skoro był gratis to czemu nie. Jako drugi (albo pierwszy;)) wybrałam sobie srebrną bransoletę, który jest bardziej stonowanym wyborem i będzie świetny na szare miesiące.  Do 31 maja jest również aktywny 15%  kod zniżkowy ODCIENIENUDE na stronie danielwellington.com


Jestem ciekawa co spodobało Ci się z moich nowości i czy chcesz, abym częściej pokazywała niekosmetyczne produkty. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mój ukochany zapach z Yankee Candle

Mój ukochany zapach z Yankee Candle

Mój ukochany zapach z Yankee Candle

Pewnie doskonale znasz to uczucie, kiedy coś uwielbiasz, a nagle producent stwierdza, że nie będzie dalej tego sprzedawać. Obecnie moje serduszko krwawi z powodu wycofania mojego ukochanego zapachu  z Yankee Candle, czyli Black Plum Blossom.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy kwietnia: książki, zapach i kosmetyki

Ulubieńcy kwietnia: książki, zapach i kosmetyki

Ulubieńcy kwietnia: książki, zapach i kosmetyki

Zanim maj rozgości się na dobre  to ostatecznie pożegnam kwiecień i to nie tylko pod względem kosmetycznym. Największym moim ulubieńcem była pogoda! W końcu jest słońce, w końcu ciepło, w końcu nie jest wilgotno i mogę chodzić na gołych nogach. Od razu mam więcej chęci do życia. Nawet zaliczyłam plażowanie nad Bałtykiem - cudnie!

No to po wiadomościach pogodowych zapraszam na ulubieńców kwietnia: będzie pięknie pachniało, będzie książkowo i kosmetycznie.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości z drogerii i nie tylko, dużo kolorówki

Nowości z drogerii i nie tylko, dużo kolorówki

Nowości z drogerii i nie tylko, dużo kolorówki

Już długo nie było na blogu nowości drogeryjnych, ostatni był w lutym! Dziś pokażę kilka kosmetyków, głównie kolorówkę, ale będzie też ciut pielęgnacji. 

Zapraszam do czytania i oglądania!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki

Naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki

Naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki

Dziś nietypowo, bo będzie bardzo dużo kosmetyków z apteki i tylko kilka naturalnych. Będzie głównie coś dla ciała i włosów. Dużo szamponów, olejków i innych przyjemności dla skóry. W kolejnym wpisie będzie za to dużo nowości dla fanek makijażu.  A póki co zapraszam na naturalne nowości kwietnia i dermokosmetyki z apteki.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia kwietnia

Zużycia kwietnia

Zużycia kwietnia

Koniec miesiąca za pasem, więc czas na pokazanie pustych opakowań po kosmetykach. Będzie sporo kosmetyków, z którymi się polubiłam, jeden odwieczny ulubieniec do rzęs (już wiesz jaki?), ale też kilka spoko kosmetyków.  

Zapraszam na mini denko kwietnia!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Luksusowe zapachy Millefiori Milano

Luksusowe zapachy Millefiori Milano

Luksusowe zapachy Millefiori Milano

Jeżeli czytasz mnie już trochę to pewnie wiesz, że uwielbiam piękne zapachy do domu. Nie jestem boginią domowego ogniska, nie gotuję dwudaniowych obiadów z deserem w niedzielę, ale ogromną uwagę zwracam na zapachy w domu. Do tej pory najczęściej gościły u mnie produkty z Yankee Candle, a dziś przedstawię luksusową markę świec Millefiori Milano. 

W asortymencie marki są równego rodzaju świece, pałeczki zapachowe, wkłady do samochodu, elektryczne odświeżacze, spraye. Oferta naprawdę jest szeroka, zapachów jest również sporo. Ja przedstawię dwa zapachy w dwóch produktach
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Paleta do twarzy Natural Face Palette Too Faced

Paleta do twarzy Natural Face Palette Too Faced

Paleta do twarzy Natural Face Palette Too Faced

Jedną z nowości na nadchodzący letni sezon, który szybko pokazałam we wpisie Sephora Open Door jest paleta do twarzy Natural Face Too Faced. Paleta ta jest jeszcze niedostępna na polskiej Sephorze, ale pojawi się niedługo w sprzedaży. Ja swoją paletę użytkuję od jakiegoś czasu i podzielę się swoją opinią na jej temat.


Opakowanie


Zazwyczaj nie poświęcam zbyt wiele słów na opakowanie kosmetyków, bo jakie jest każdy widzi. W tym przypadku jednak chcę poświęcić osobny akapit dla opakowania. Jest po prostu boskie, genialne. Tak właśnie wyobrażam sobie opakowanie luksusowych kosmetyków.



Natural-Face-Palette-Too-Faced


Masywne, ciężkie, porządnie wykonane i o lekko biżuteryjnym wyglądzie. Zamknięcie w postaci ♥ jest urocze i dopełnia całość. Jestem nim zachwycona i uśmiecham się na samą myśl sięgnięcia po tę paletę. 

Natural-Face-Palette-Too-Faced-sweet


Natural Face Palette Too Faced swatches



Wywnętrz tej cudownie prezentującej się palety jest 6 kosmetyków do twarzy. Dwa rozświetlacze, dwa róże i dwa bronzery:

  • Starlight – beżowy rozświetacz z chłodną, jasną różową poświatą (nie widać jej do końca na zdjęciu), duochrom
  • Pink Wink – chłodny, mocny róż z drobinkami
  • Sunny Honey – ciepły bronzer z lekkimi drobinkami, nie są widoczne na twarzy
  • Satin Sheets – różowy rozświetacz z mocno złotą, wręcz żółtwą poświatą, duochrom
  • Pink Sand – brudy róż wpadający w brąz
  • Tropic Like It’s Hot – przepięknie mieniący się bronzer, idealny do opalenizny!

Poniżej swatche kolorów na dłoni, a na Instagramie zamieściłam filmik bez obróbki, w którym pokazuję kolory pod różnym kątem:


Natural-Face-Palette-Too-Faced-swatches




Kosmetyki rozświetlające z tej paletki są miękkie (najbardziej Satin Sheet). Produkty matowe lekko się sypią podczas dotykania pędzla, ale nie są za suche. Nie mam problemu z rozblendowaniem, a pigmentacja jest bardzo wysoka.


Trwałość kosmetyków jest również na piątkę z plusem, są widoczne cały dzień, mimo mojego dotykania się po twarzy (nie potrafię tego kontrolować). Pudry dobrze się rozcierają, a rozświetlacie mają odpowiednią moc. Widać je i cudownie grają w świetle, są wielowymiarowe, bo w zależności od padania światła są czasem bardziej beżowe lub różowe.


Natural-Face-Palette-Too-Faced-swatches


Z całej paletki Natural Face Palette Too Faced moim ulubieńcem jest Pink Sand: to taki róż, który może być bronzerem lub bronzer, który może być różem. Przepiękny przybrudzony odcień! Pasują mi również bronzery, bo są ładnie ciepłe, ale nie pomarańczowe.

Zapach


Większość kosmetyków Too Faced pachnie, nie inaczej jest z tą paletką. Jej zapach określiłabym jako mieszankę czegoś słodkiego, waniliowego i kosmetycznego. Ciężko mi wskazać jakiś jednoznaczny aromat.


Skład


Na stronie producenta jest grafika ze składem i pozwoliłam sobie ja tu wkleić:


Natural-Face-Palette-Too-Faced-sklad


Cena i dostępność


Paletki jeszcze nie ma na polskiej Sephorze. Sprawdziłam cenę na stronie marki i kosztuje ona 44$ - jak tylko paletka pojawi się w Polsce dam znać na Instagramie!



Podsumowanie


Jestem urzeczona tym jak paletka wygląda! Skradła moje serce i obudziła we mnie sroczkę. Zawartość Natural Face Palette Too Faced  ma bardzo wysoką jakość: trwałość i pigmentacja na piątkę z plusem. Czy jest to paleta dla każdego? Myślę, że sprawdzi się na neutralnej tonacji, bo dla chłodnej karnacji bronzery mogą być za ciepłe, a dla bardzo ciepłej jeden rozświetlacz i jeden róż jest zbyt chłodny. Niemniej jednak ja z palety jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że ją mam.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kredka do brwi Wibo Feather Brow

Kredka do brwi Wibo Feather Brow

Kredka do brwi Wibo Feather Brow

Lubię kredki do brwi, choć kiedyś uważałam, że skoro swoje mam ciemne i dość gęste to nie muszę z nimi nic robić. Otóż, gdy potraktuję je kredką wyglądają jeszcze lepiej! Są pełniejsze, ale nadal bardzo naturalne. Moim ulubionym produktem do brwi jest kredka, a idealne cechy kredki do brwi to:

  • wysuwany cienki rysik, żadne ostrzenie tudzież struganie nie wchodzi w grę!
  • spiralka, bo jestem leniem i nie chce mi się wyciągać osobno
  • dość miękka, aby szybko wypełnić brwi
  • chłodny, ciemny kolor

Obecnie mam dwie ulubione kredki do brwi: 

  • Zoeva, która jest świetna, ale ostatnio dostałam ją ze złamanym rysikiem i jestem na nią obrażona
  • Golden Rose, która jest tylko ciut mniej miękka niż Zoeva, ale jest o połowę tańsza i łatwiej dostępna

Obie kredki porównywałam tutaj. Niedawno marka Wibo wypuściła podobną kredkę, a że marka ma świetne produkty, z ich poprzedniej kredki byłam zadowolona (dziś dla mnie jest za mało precyzyjna i jest zbyt mało miękka) to bez cienia wątpliwości skusiłam się na kredkę Feather Brow.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Semilac: All in my hands

Semilac: All in my hands

Semilac: All in my hands
All in my hands to nazwa kolekcji nowych lakierów hybrydowych marki Semilac. Kolekcja ta jest nietypowa z dwóch powodów. Po pierwsze jest są to tylko 3 kolory, a po drugie i zdecydowanie ważniejsze jest to, że kolekcja jest powiązana z kampanią społeczną.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalna pielęgnacja cery - kwiecień 2018

Naturalna pielęgnacja cery - kwiecień 2018

Naturalna pielęgnacja cery - kwiecień 2018

Już długo nie było aktualnej pielęgnacji cery. Ostatnio pojawił się we wrześniu 2017, więc zdecydowanie czas na aktualizację. W tym wpisie pokażę to czego używam każdego dnia. Nie będzie tu pielęgnacji specjalnej typu maseczki, czy peelingi, a taki codzienny, pielęgnacyjny zestaw. Moja wieczorna pielęgnacja jest bardziej rozbudowana, poranna bardzo skromna, o tym dlaczego tak jest napisałam w ostatnim akapicie. 

To co, zapraszam na aktualną pielęgnację cery samymi naturalnym kosmetykami
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Promocja w Rossmannie

Promocja w Rossmannie

Promocja w Rossmannie
Kolejna odsłona rossmannowskiej promocji rusza już jutro (-55% dla posiadaczy klubu Rossmann). Nie będę zachęcać Cię do zakupów. Ba, rok temu napisałam post o tym dlaczego nie warto szaleć. We wcześniejszych latach tworzyłam nawet listy produktów godnych polecania. Podlinkuję je tu zaraz, ale nie wiem czy obecnie nie ma lepszych kosmetyków.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Sephora Open Door Summer 2018

Sephora Open Door Summer 2018

Sephora Open Door Summer 2018

Sephora Open Door Summer to wydarzenie kosmetyczne, gdzie prezentowane są nowości marek na wyłączność na nadchodzący letni sezon. Marek na wyłączność Sephora ma naprawdę sporo. Smashbox, Urban Decay, Givenchy, Kat von D (będzie sporo nowych kolorów pomadek i paleta limitowana!)  to tylko kilka przykładów z kolorówki. Wróci limitowany bronzer z Marc Jacobs, który wychwala Maxineczka. Jest tego naprawdę sporo! Nie będę opisywać wszystkiego co widziałam, a skupię się tylko na tych rzeczach, które szczególnie wpadły mi w oko.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy marca

Ulubieńcy marca

Ulubieńcy marca

Czas pożegnać poprzedni miesiąc i cieszyć się nowym miesiącem. Póki co podzielę się z Tobą moimi ulubieńcami marca. Będzie bardzo pachnąco, kwiatowo, oreintalnie. Będzie gadżet i produkt do pielęgnacji twarzy. Zapraszam z kubkiem kawy.


Bloom Essence Organique


Jeżeli czytasz mnie już kilka lat to wiesz, że jednym z moich ulubionych zapachów jest magnolia z Organique. Marka już spory czas temu wypuściła mgiełki zapachowe do ciała i jedna z nich - Bloom Essence - pachnie właśnie magnolią. Uwielbiam ten zapach.



Jest subtelny, kwiatowy, otulający, koi zmysły. Kobiecy, ale nie do końca dorosły. Bardzo żałuję, że nie są to perfumy, a mgiełka, która ma delikatne właściwości nawilżające, na szczęście się nie lepi i całkiem nieźle się utrzymuje, szczególnie na szlafroku. Organique mam nadzieję, że pracujecie nad perfumami o tym zapachu!


Silikonowy pędzel Sephora


Dosyć często robię maseczki i zazwyczaj są to takie maski, które wymagają rozrobienia z wodą. Jak z tym nie mam już problemu, tak do szaleństwa doprowadza mnie mycie pędzla po takich paćkach. Z odsieczą przyszedł silikonowy pędzel do maseczek z Sephory.

pedzelek-do-maseczek


Nie wiem jak mogłam żyć bez niego! Umycie go to 2 sekundy. Świetnie rozrabia i nakłada maseczki. Jest elastyczny i miękki. No cudo po prostu i w dodatku kosztuje tylko 31 zł. Ogromnie polecam każdej dziewczynie, która lubi sama kręcić maseczki.



Mikrodermabrazja D’Alchemy


W ostatnich ulubieńcach pokazywałam peeling enzymatyczny, który jest moim nr 1, ale nawet mnie, fanki enzymatycznych peelingów czasem dopada leń, nie chce mi się ukręcić kosmetyku i  super pędzelek nie pomaga. Wiem również, że regularne złuszczanie, maseczkowanie, 3-4 razy w tygodniu przynosi najlepsze rezultaty, stąd lubię mieć wersję pielęgnacji na szybko. I z takim zamiarem zaopatrzyłam się w mikrodermabrazję D’Alchemy.

mikrodermabrazja-d'alchemy


Mikrodermabrazja D’Alchemy pozostawia niesamowicie gładką cerę. Drobinek nie jest dużo, nie drapią mocno, ale dają świetny efekt. Peeling w składzie ma moc hydrolatów, pudru ryżowego, glinki białej, dużo olejków eterycznych (uwaga mogą szczypać przy podrażnionej skórze!). Pachnie przyjemnie cynamonem, rozmarynem, fanki korzennych nut będą zachwycone. Twarz po użyciu jest oczyszczona, gładka, jakbym była bardzo leniwa to i wybaczyłaby brak nałożenia wieczornej pielęgnacji, bo nie ściąga cery. Twarz jest lekko zaczerwienienia po jego użyciu, ale po kilku chwilach wraca do normalności. Peeling nie do końca ściąga pory, ale od tego mam peeling enzymatyczny i glinki. Polecam, bo jestem zachwycona gładkością jaką pozostawia ten peeling

 


Linden Tree


Marzec to pierwsze podrygi wiosny. W tym miesiącu przywoływałam ją do domu za pomocą świecy z Yankee Candle o zapachu Linden Tree, czyli kwiatu lipy. Rok temu zachwycałam się woskiem o tym zapachu, a w tym roku zdecydowałam się na dużą świecę:



Zapachy w świecy i wosku jednak nie są identyczne. Wosk to odzwierciedlenie łąki, słońca, budzących się do życia kwiatów. Nie jest przytłaczający, czy ciężki. Jest kwiatowy, ale świeży, lekki. Wyczuwalny w całym mieszkaniu. Świeca jest delikatniejsza, początkowo ma lekko mydlane nuty, które w trakcie kolejnych paleń ulatniają się. Świecę lepiej palić w mniejszym pomieszczeniu, aby w pełni cieszyć się zapachem łąkowych kwiatów. Wosk w tamtym roku był również w ulubieńcach, więc ten zapach ma coś w sobie♥



Tak prezentują się moi ulubieńcy marca. Co Cię urzekło w poprzednim miesiącu? 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne nowości marca

Naturalne nowości marca

Naturalne nowości marca
Dziś gratka dla wszystkich fanek kosmetyków naturalnych! O każdym z przedstawionych kosmetyków mam już nieco wyrobione zdanie, więc będzie kilka dodatkowych słów o nich.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia marca

Zużycia marca

Zużycia marca

Koniec marca zbliża się niebłaganie, więc czas na rozpoczęcie comiesięcznych podsumowań. Zacznę od kosmetyków, które zużyłam. Tradycyjnie będzie pielęgnacja, ale też dwa produkty z kolorówki.

Zapraszam na  zużycia marca!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Yankee Candle na Wielkanoc

Yankee Candle na Wielkanoc

Yankee Candle na Wielkanoc
Wielkanoc jest zdecydowanie mniej emocjonującym świętem niż Boże Narodzenie. Niby są jajeczka i króliczki, ale nie są tak zauważalne i dominujące jak renifery i gwiazdki. Mi to święto kojarzy się z budzącą się do życia roślinność, zwiastuje wiosnę. Od aspektu religijnego uciekam, bo to wzbudza za dużo złych emocji, a ja wolę się skupiać na radosnych akcentach.  

Jak co roku marka Yankee Candle wypuściła dwa zapachy wielkanocne. Dostępne są w wersji dużych świec oraz samplerów, które mignęły mi w jakiś zestawach. Wspomniane zapachy to Sweet Candies oraz White Chocolate Bunnies. Oba bardzo różne od siebie!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Rok po odchudzaniu, co dalej i przepis na fit bezglutenowe gofry

Rok po odchudzaniu, co dalej i przepis na fit bezglutenowe gofry

Rok po odchudzaniu, co dalej i przepis na fit bezglutenowe gofry

Rok temu w marcu opublikowałam wpis opisujący moje początki odchudzania, gdzie od wzięcia się za siebie byłam niecałe 3 kg na minusie. Potem w lipcu byłam 7 kg do tyłu, a w grudniu waga pokazała 50 kg. A teraz, kwartał po ostatnim wpisie jak to wygląda?
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowy trend w pielęgnacji twarzy i co sądzę o kosmetykach z parafiną

Nowy trend w pielęgnacji twarzy i co sądzę o kosmetykach z parafiną

Nowy trend w pielęgnacji twarzy i co sądzę o kosmetykach z parafiną

O sluggingu dowiedziałam się u Justyny w poście o  5trendach w pielęgnacji i złapałam się za głowę. Otóż wspomniany slugging to nakładanie na twarz warstwy wazeliny, po uprzedniej standardowej pielęgnacji wieczornej i udanie się spać. Rodzaj nocnej maseczki. 

To oczywiście zadziała, bo wazelina tworzy pewnego rodzaju plaster na twarzy, który sprawi, że cera będzie miękka i gładka. Szczególnie sprawdzi się to przy cerze suchej, ale takiej, której nie ma skłonności do zapychania. Wazelina tworzy nieprzepuszczalną warstwę i będzie ratunkiem dla podrażnionej, zmęczonej, szarej i suchej cery, ale nie sprawdzi się dla cer z problemem trądzikowym.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Najczęstsze błędy podczas nakładania podkładu mineralnego

Najczęstsze błędy podczas nakładania podkładu mineralnego

Najczęstsze błędy podczas nakładania podkładu mineralnego
Moja przygoda z mineralnymi podkładami trwa w najlepsze. Trochę musiałam się ich nauczyć, przestawić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i teraz żyjemy w symbiozie. W dzisiejszym wpisie opowiem jak sobie poradzić z najczęstszymi błędami podczas nakladania podkładu mineralnego.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Semilac na wiosnę: PasTells 2!

Semilac na wiosnę: PasTells 2!

Semilac na wiosnę: PasTells 2!
Kolejny wiosenny wpis! Było już o zapachach, o domu, a dziś o pazurkach. U mnie wiosną królują mocne róże, a niedawno marka Semilac wypuściła drugą odsłonę kolekcji PasTells. O pierwszej, niebiesko-zielonej pisałam w tym poście.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Porady jak przygotować dom na wiosnę

Porady jak przygotować dom na wiosnę

Porady jak przygotować dom na wiosnę
Zima powoli, ale nieuchronnie zbliża się ku końcowi. Tak twierdzi kalendarz, bo pogoda za oknem robi wszystko, żeby się nie zdradzić ze swoimi zamiarami. Raz deszcz, raz śnieg, szkoda tylko, że słońca mało. Sama staram się znaleźć plusy każdej pogody, ale tak po cichu chciałabym już wiosnę.

Nie mogę się jej doczekać. Chcę już chodzić na długie spacery, bo bardzo mi ich brakuje. Taka godzinka na świeżym powietrzu, na rozprostowanie kości po pracy to jest to! Tak samo jak półbuty i lekka kurtka zamiast wełnianego płaszcza. Ostatnio pisałam o damskich zapachach na wiosnę, niedługo pokażę wiosenne pazurki, a póki co zaczęłam planować jak posprzątać dom i być w pełni gotową na wiosnę!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Najładniejsze damskie perfumy na wiosnę

Najładniejsze damskie perfumy na wiosnę

Najładniejsze damskie perfumy na wiosnę
Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Wraz z nią zmiana garderoby, koloru na paznokciach (róż! wyczuwam róż!), a także zmiana perfum. Jesteś ciekawa czym będę pachnieć tej wiosny? A może sama szukasz nowych perfum na wiosnę? W tym wpisie pokażę swoje wiosenne perfumy i kilka zapachów, które idealnie wpisują się w nadchodzącą aurę.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Podkłady Annabelle Minerals

Podkłady Annabelle Minerals

Podkłady Annabelle Minerals
W dzisiejszym wpisie opowiem o dwóch podkładach mineralnych Annabelle Minerals, o tym jaki błąd popełniłam kilka lat temu używając kryjącego podkładu mineralnego, a także jakie są moje TOP 3 najlepsze podkłady (mineralne). 

Podkłady mineralne to moje odkrycie poprzedniego roku. Lubię jak wyglądają na mojej twarzy, jak pracują na skórze. Już nawet nie przeszkadza mi ich sypka forma.  W końcu też nie mam problemu, aby znaleźć odpowiednio żółty podkład dla siebie. Gotowe na wpis o najpopularniejszych minerałach na rynku? 


W ramach wstępu:

  • mam lekko przetłuszczające się czoło
  • okolica nosa i policzków bywa czasem przesuszona
  • reszta twarzy jest normalna
  • nie stosuję porannej pielęgnacji, bo moja cera wygląda potem gorzej, a i zauważyłam, że minerały lepiej wyglądają nałożone na gołą cerę
  • czasem nakładam krem rozświetlający z Resibo na twarz prócz czoła w ramach bazy pod makijaż (daje on matowe, suchawe wykończenie)
  • nie pudruję podkładów, bo nie lubię mieć za dużo warstw 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zakup i ulubieniec lutego - naturalnie!

Zakup i ulubieniec lutego - naturalnie!

Zakup i ulubieniec lutego - naturalnie!
Dzisiejszy wpis to kolejny powrót do znanych i lubianych przeze mnie kosmetyków. poprzednich nowościach pojawiły się drugi raz  kosmetyki Resibo i Iossi.  Bohater tego wpisu tak bardzo przypadł mi do gustu, że  połączyłam  comiesięczne dwa  posty w jeden: naturalne nowości oraz ulubieńców.

Panie i panowie miło mi ponownie gościć na blogu enzymatyczny peeling z owoców tropikalnych z e-naturalne! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości lutego i wygraj zestaw szminek!

Nowości lutego i wygraj zestaw szminek!

Nowości lutego i wygraj zestaw szminek!
W dzisiejszym wpisie pokażę Ci kilka nowych kosmetyków: z drogerii, z apteki oraz z katalogu Avon. Będzie coś kolorowego i coś do włosów, bo jest to dość problematyczny temat w mojej pielęgnacji. A na samym końcu bardzo konkurs i trzy szminki do wygrania.

Zapraszam na nowości lutego. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia lutego

Zużycia lutego

Zużycia lutego
Luty powoli dobiega końca, więc czas na podsumowania. Tradycyjnie miesiąc żegnam od pustych opakowań, czyli kosmetyków, które zużyłam w lutym!

Zapraszam na zużycia lutego.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Moje drugie podejście do maseczek w płachcie - Calluna Medica

Moje drugie podejście do maseczek w płachcie - Calluna Medica

Moje drugie podejście do maseczek w płachcie - Calluna Medica
Uwielbiam maseczki! Maska ląduję na mojej twarzy minimum 2x w tygodniu, zazwyczaj jest to 3-4 razy i widzę, że moja twarz dzięki nim wygląda lepiej. Wprawdzie rzadko używanie maski połączone jest z relaksem i domowym SPA, bo częściej z maseczką na twarzy sprzątam w łazience niż leżakuję w wannie, ale mam nadzieję, że moja twarz się nie gniewa za to.

Bohaterami dzisiejszego wpisu są dwie maseczki polskiej marki Calluna Medica, a na końcu wpisu dowiesz się czy moje drugie podejście do maseczek w płachcie było lepsze niż pierwsze.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zakupy ubraniowe i buty z Auchana za 20 zł

Zakupy ubraniowe i buty z Auchana za 20 zł

Zakupy ubraniowe i buty z Auchana za 20 zł
Kiedyś bardzo nie lubiłam zakupów na Zalando. Uważałam, że jest tam drogo i NIC nie ma. Ale z biegiem czasu, gdy przeprowadziłam się do mniejszego miasta, gdzie nie miałam na wyciągnięcie wielu sklepów to zaczęłam wchodzić na stronę i raz na jakiś czas znajdę co mnie zainteresuje. Nadal uważam, że wiele rzeczy jest tam drogich, ale czasem coś się znajdzie w sensownej cenie i jakości. No i na pewno plus, że mają “darmowy zwrot”. Celowo piszę w cudzysłowie, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że jest to wliczone w cenę produktu i marka wychodzi na swoje.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalny Photoshop - Immediate Beauty Powder

Naturalny Photoshop - Immediate Beauty Powder

Naturalny Photoshop - Immediate Beauty Powder
Kiedy kupowałam swoje pierwsze (i ostatnie) Meteoryty w kulkach spodziewałam się efektu wow na swojej twarzy. W końcu tyle czytałam, że twarz wygląda jak po Photoshopie, że cera wygląda lepiej i jest to boski produkt. 

Moja pierwsza aplikacja tego pudru była wielkim rozczarowaniem. Brokat i tyle. Zero  efektu rozmycia, tego "czegoś". 

Wiem, że sporo osób jest zachwycona efektem jaki daje, ale kulki nie współgrały z moją cerą. Meteoryty puściłam w świat, a sobie zostawiłam opakowanie, bo jest urocze.  Już nigdy potem nie myślałam o tych rozświetlających kulkach, ale gdzieś po głowie chodził produkt, który spowodowałby, że twarz wyglądałaby wow.

Na puder rozświetlajaco-modelujący marki Pixie Cosmetics trafiłam przypadkiem, dostałam je w próbkach, gdy wybierałam kolor podkładu na lato. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mój codzienny makijaż do pracy - luty 2018

Mój codzienny makijaż do pracy - luty 2018

Mój codzienny makijaż do pracy - luty 2018
Mój codzienny makijaż jest delikatny i naturalny. Rano, szczególnie w zimie przy ciemności za oknem, nie mam ochoty na długie zabawy pędzlem. Podkład, kreska, tusz, coś na policzki i jestem gotowa do wyjścia.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Spice of India

Spice of India

Spice of India
Ostatnio życie zmusiło mnie do balsamowania ciała. Moja skóra po depilacji laserowej stała się jeszcze bardziej sucha niż zazwyczaj i wyciągnęłam z zapasów regenerujące  masło do ciała Spice of India marki Iossi.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Świece Doroty Szelągowskiej

Świece Doroty Szelągowskiej

Świece Doroty Szelągowskiej
Jeżeli śledzisz mnie jakiś czas to na pewno wiesz, że uwielbiam piękne zapachy. W listopadzie pokazałam listę rzeczy, która mi się marzą. Jedną z nich była świeca Doroty Szelągowskiej.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Manicure na walentynki

Manicure na walentynki

Manicure na walentynki
Walentynki to dla mnie bardzo miłe święto. Wiem, że bardzo skomercjalizowane, ale wg mnie tak samo jak Boże Narodzenie, ale to czy Ty ulegniesz presji kupowania i negatywnym emocjom zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Kocha się kogoś codziennie, tak samo jak jest z kimś rodziną, więc dla mnie to nic złego ani nic strasznego tego dnia dostać czekoladowe serduszko. Czy dedykowany dzień dla zakochanych jest naprawdę czymś strasznym? To tak jakby powiedzieć, że Dzień Dziecka też jest fuj.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy stycznia

Ulubieńcy stycznia

Ulubieńcy stycznia
Czas na dobre pożegnać styczeń! Będzie jeden kosmetyk, zapach, sweterek i jedzenie! Bardzo przekrojowi ulubieńcy - zapraszam!

Gofry

Bardzo rzadko dzielę się tutaj jedzeniem, ale w tym styczniu tak bardzo rozsmakowałam się w gofrach, że chciałam je umieścić w tym wpisie. W styczniu byłam chora i chciałam się wzmocnić miodem, a jedyna wersja, w której jestem w stanie zjeść miód jest wersja na gofrach.


Gofry robię klasyczne, żadne wersje fit. Raz zrobiłam z kaszy jaglanej, ale to nie było to. Korzystam z tego przepisu (pomijam cukier i sól, od cukru szybciej robią się brązowe). Robię z połowy porcji i zawsze mi wychodzą. Jeżeli jakiegoś nie zmieszczę i chce sobie odgrzać to wrzucam go do tostera, z którego wyskakują grzanki i jest niczym wyjęty z gofrownicy. Mniam!


Rainbow Cookie

To najpiękniejszy zapach z kolekcji Enjoy The Simple Things. Maślany, kremowy, ale nie mdły. Zdecydowanie polecam i bardzo często towarzyszył po pracy.



Tusz do rzęs

Dopuściłam się zdrady ulubionego tuszu do rzęs i nie żałuję! Miniatura tuszu Velvet Noir marki Marc Jacobs pięknie rozdziela rzęsy, nie obciąża moich cieniutkich włosków. Wg producenta jest on pogrubiający, ale wg mnie średnio pogrubia, co mi nie przeszkadza, bo moje rzęsy przy takich tuszach zazwyczaj są sklejone, a tu nic takiego się nie dzieje. Pasuje mi nawet jego tradycyjna szczoteczka.


Futrzak

Kremowy sweter marzył mi się już jakiś czas, ale żaden nie trafiał w moje gusta. A to skład, a to krój, a to cena. Ciągle coś. Aż wpadł mi w rączki kremowy futrzak ze Stradivariusa. Nie jest to sweter idealny, bo ma długie rękawy, a wole 3/4, ma dekolt w serek, a ja wolę w łódkę/okrągły, jest wykony z poliamidu, ale jak go ubrałam to się zakochałam.  Jest milusi, czuję się w nim dobrze i tak zimowo. Nie jest to sweter życia, ale bardzo przyjemnie mi się go nosiło w styczniu i był częstym tłem na zdjęciach.

Co Cię urzekło w styczniu?



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne nowości stycznia

Naturalne nowości stycznia

Naturalne nowości stycznia
Witam się naturalnie! Po drogeryjnych nowościach stycznia czas na naturalne kosmetyki, które mają szczególne miejsce w moim ♥.

Zapraszam na naturalne nowości stycznia.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Drogeryjne i apteczne nowości stycznia

Drogeryjne i apteczne nowości stycznia

Drogeryjne i apteczne nowości stycznia
Dziś coś dla fanek kosmetyków z drogerii i dwa produkty z apteki. O nowościach naturalnych będzie w kolejnym wpisie, na który zapraszam już w niedzielę, a póki co zapraszam na szybki post z nowościami na wyciągnięcie ręki.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zużycia stycznia

Zużycia stycznia

Zużycia stycznia
Pierwsze zużycia w tym roku! Jeżeli nie widziałaś mojego rocznego podsumowania to odsyłam Cię do tego wpisu, a tymczasem zapraszam na styczniowe zużycia bez zbędnego gadania.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Naturalne glow z Resibo

Naturalne glow z Resibo

Naturalne glow  z Resibo
Im jestem starsza tym mam mniejsze parcie na mat. Oczywiście nie jest tak, że lubię być punktem orientacyjnym statków na morzu, ale lekki błysk czy glow jest u mnie pożądanym efektem.  Tak jest naturalniej i wg mnie ładniej. Przy bardzo matowej twarz łatwo o efekt tapety. 

Marka Resibo niedawno wypuściła błyszczącą nowość - krem rozświetlający. Ma on za zadanie rozświetlić i poprawić wygląd cery. Działa na dwa sposoby. Pierwszy to tworzenie delikatnej tafli dzięki rozświetlające mice. Drugi to łagodzenie zaczerwienień dzięki ekstraktom roślinnym.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

W oczekiwaniu na wiosnę - Enjoy The Simple Things

W oczekiwaniu na wiosnę - Enjoy The Simple Things

W oczekiwaniu na wiosnę - Enjoy The Simple Things
Zima w pełni, ale ja już powoli myślę o wiośnie. Nie narzekam na obecną aurę, ale wyczekuję już powoli wiosny. Przy najbliższym słonecznym i w miarę ciepłym dniu mam zamiar umyć okna, bo są paskudnie brudne, a na prawdziwą wiosnę zrobić porządek w piwnicy! 

Póki co cieszę się nową kolekcją zapachów od Yankee Candle, która nazywa się Enjoy The Simple Things. Nazwa cudna, idealna na oczekiwanie wiosny.  
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Udało się!

Udało się!

Udało się!
Nie lubię stwierdzenia udało się. Teraz, gdy pojawiają się wpisy z podsumowaniem i planami na blogach mam wrażenie, że jest za często używane. Dlaczego? Otóż określenie udało się zdejmuje z Ciebie odpowiedzialność.

Nie udało się jest dla mnie  usprawiedliwieniem się, że  ktoś czegoś nie zrobił. Że nie dopilnował, że nie było to najwyższym priorytetem, że zajął się innymi tematami. Denerwuje mnie postawa, gdzie za własne wybory nie bierze się odpowiedzialności.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Torebka Michael Kors Jet Set Travel Crossbody. Czy skóra Saffiano faktycznie jest niezniszczalna??

Torebka Michael Kors Jet Set Travel Crossbody. Czy skóra Saffiano faktycznie jest niezniszczalna??

Torebka Michael Kors Jet Set Travel Crossbody. Czy skóra Saffiano faktycznie jest niezniszczalna??
Torebka Michaela Kors chodziła mi po głowie od długich miesięcy. To co powstrzymywało mnie przed zakupem to bardzo ograniczona ilość modeli ze srebrnym wykończeniem, a na tym mi bardzo zależało. Srebrne połączenie i czarna skóra była ciężko osiągalna.  Ale jest, od października codziennie noszę swoją torebkę i dziś napiszę kilka słów o swoim egzemplarzu.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości Semilac: Legendary Six i kolekcja Platinum

Nowości Semilac: Legendary Six i kolekcja Platinum

Nowości Semilac: Legendary Six i kolekcja Platinum
Marka Semilac nie robi sobie wolnego, co i rusz zaskakuje nowymi kolekcjami. W ostatnim czasie ukazały się dwie kolekcje:
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Kolor roku 2018 – Ultra Violet!

Kolor roku 2018 – Ultra Violet!

Kolor roku 2018 – Ultra Violet!
O czymś takim jak kolor roku dowiedziałam się w 2015 – wtedy był to kolor Marsala. Określany przeze mnie jako brudny róż wymieszany z bordo. Potem były pastelowe Serenity i Rose Quartz – dla mnie takie baby kolory, które totalnie nie pasują do mojej urody. W 2017 był to kolor Greenery i zwrot ku naturze. Nie wiem czy wiesz, ale wybór koloru to nie tylko sam kolor, ale też pewne przesłanie. Za kolorem tego roku, czyli Ultra Violetem idzie oryginalność, mnogość pomysłów i wizjonerskie spojrzenie.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Efekty 3 miesięcznej kuracji Hairvity

Efekty 3 miesięcznej kuracji Hairvity

Efekty 3 miesięcznej kuracji Hairvity
Właśnie kończę trzecie opakowanie suplementu diety Hairvity i czas na małe  podsumowanie. We wcześniejszym poście pisałam o kosmetykach do włosów tej marki, więc zachęcam do zapoznania się, a dziś skupię się na tabletkach Hairvity.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Specjalistyczna pielęgnacja włosów wypadających

Specjalistyczna pielęgnacja włosów wypadających

Specjalistyczna pielęgnacja włosów wypadających
Po wakacjach zaczęły mi mocno wypadać włosy. To taka moja reakcja na stres. Ostatnio tak miałam 2 lata temu (chyba naprawdę  rzadko się stresuję) i straciłam wtedy ponad połowę objętości kitka. W tym roku mój Luby zauważył, że coś więcej moich włosów jest na podłodze i pod prysznicem. Zaraz później się zorientowałam, że faktycznie mój warkoczyk stał się taki lichy.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem