Podkłady Annabelle Minerals

W dzisiejszym wpisie opowiem o dwóch podkładach mineralnych Annabelle Minerals, o tym jaki błąd popełniłam kilka lat temu używając kryjącego podkładu mineralnego, a także jakie są moje TOP 3 najlepsze podkłady (mineralne). 

Podkłady mineralne to moje odkrycie poprzedniego roku. Lubię jak wyglądają na mojej twarzy, jak pracują na skórze. Już nawet nie przeszkadza mi ich sypka forma.  W końcu też nie mam problemu, aby znaleźć odpowiednio żółty podkład dla siebie. Gotowe na wpis o najpopularniejszych minerałach na rynku? 


W ramach wstępu:

  • mam lekko przetłuszczające się czoło
  • okolica nosa i policzków bywa czasem przesuszona
  • reszta twarzy jest normalna
  • nie stosuję porannej pielęgnacji, bo moja cera wygląda potem gorzej, a i zauważyłam, że minerały lepiej wyglądają nałożone na gołą cerę
  • czasem nakładam krem rozświetlający z Resibo na twarz prócz czoła w ramach bazy pod makijaż (daje on matowe, suchawe wykończenie)
  • nie pudruję podkładów, bo nie lubię mieć za dużo warstw 

Zapraszam na recenzję podkładów Annabelle Minerals. 


Annabelle-Minerals

Podkład kryjący Annabelle Minerals


Jak sama nazwa wskazuje podkład kryjący jest kryjący. Wg mnie krycie tego podkładu jest nieco większe niż żółtego korektora z LilyLolo. U mnie nie przykrywa jedynie takich świeżych, różowych przebarwień, które nie są do końca zagojone.

Nakładany w za dużej ilości spowoduje ciastko po kilku chwilach od nałożenia. Zalecam ostrożność i rozwagę przy jego aplikacji, bo to klucz do udanej relacji z nim. Ja sama kilka lat temu źle go nakładałam, zbyt zbitym pędzlem i wyglądał fatalnie. Przez to też obraziłam się na minerały na kilka lat. Jeżeli też jesteś podczas kuracji kwasami to nie polecam, bo nie trzyma się wtedy skóry, szybko się błyszczy i podkreśla suche skóry.

Podkład kryjący nakładam pędzlem Short Top, który jest trochę zbity, ale włosie jest elastyczne i ładnie pracuje pod wpływem nacisku ręki. Potrzebowałam kilku razy, aby nauczyć się z nim pracować. Jeżeli masz ciężką rękę to polecam nakładanie go luźniejszym pędzlem np. tym od Earthnicity, który jest niepozorny, a świetnie nadaje się do początków przygody z minerałami.

Podkład Annabelle Minerals wygląda ładnie również nałożony gąbeczką. Ni podkreśla nierówności, przykrywa pory, daje satynowy efekt. Dla mnie gąbką to zawsze za dużo roboty z myciem i wolę pędzel. 

Sam podkład jest czasem wyczuwalny na twarzy, ale nie jest lepki, nie zostawia śladów na telefonie. Po prostu potrzebuję chwili, aby zgrał się z cerą, potem już go nie czuję. Trzyma się dobrze praktycznie cały dzień, czasem jedynie czoło się nieco świeci, ale puder rozwiązałby sprawę, gdybym go używała.

annabelle-minerals


Podkład rozświetlający Annabelle Minerals


Powiem od razu: tak, podkład ma drobinki "brokatu" i są one widoczne na twarzy, ale nie widać ich z większej odległości. Drobinki są bardziej widoczne niż w kremie rozświetlającym Resibo.

Krycie tego podkładu jest większe niż w podkładach Amazon Gold z Pixie Cosmetics i z Lily Lolo, ale mniejsze niż w kryjącym. Określiłabym je jako połowa krycia podkładu kryjącego Annabelle Minerals. Jedna warstwa powoduje, że wągry na nosie i drobne niedoskonałości są przykryte, koloryt jest ujednolicony. 

Podkład daje efekt drugiej skóry, jest nieczywuczalny. Nie widać go na twarzy i w takiej samej postaci trwa od rana do wieczora, czasem odrobinę gorzej wygląda na czole, ale tak jak napisałam wyżej: ja się nie pudruję, a puder ten problem go rozwiązuje.

Jego aplikacja nie przysparza żadnych kłopotów. Trzeba naprawdę się postarać, aby źle go nałożyć. Używam tych samych pędzli do jego aplikacji co podkładu kryjącego. Aplikowałam go również gąbeczką, ale daje dla mnie wtedy zbyt suchy efekt.


annabelle-minerals


Kolory


Wybór kolorów podkładów Annabelle Minerals są naprawdę szeroki, jest też bardzo dużo jasnych odcieni i bez problemu znajdziesz tam również żółte podkłady. Mi najbardziej obecnie pasuje odcień Sunny Fair (Golden jest z mało żółta dla mnie). Oba podkłady mamy w tym kolorze, w opakowaniu się nieco różnią, ale na twarzy nie widzę różnicy między nimi. Na stronie producenta są kolory zestawione ze sobą i spokojnie znajdziesz kolor dla siebie, a przed zakupem dużego opakowania możesz kupić próbki, które wystarczą na kilka aplikacji.


Cena


Podkłady Annebelle Minerals to jedne z tańszych minerałów na rynku. Dostępne są dwa warianty: 4 g za za 34,90 zł  oraz 10 gramów za 59,90 zł. Jedno gramowa próbka kosztuje 8,90 zł. Jakość opakowania jest na wysokim poziomie, nie jest to tani plastik, ma siteczko. 


Podsumowanie


Podkład kryjący Annabelle Minerals jest moim obecnym numer jeden wśród minerałów. pPtrzebuję nieco więcej krycia i po niego sięgam najczęściej. Nie wiem czy sprawdzi się latem, ale to przyjdę z aktualizacji tego wpisu. Na okres jesienno-zimowy jest świetny.

Podkład rozświetlający Annabelle Minerals daje bardzo naturalne wykończenie i też go lubię, ale obecnie jednak stawiam na krycie. Te dwa podkłady wraz z podkładem Amazon Gold od Pixie Cosmetics to obecnie moje  TOP 3 najlepsze podkłady jakie mam.


Jestem ciekawa czy próbowałaś podkładów mineralnych, a może chcesz abym zrobiła porównanie jakiś? Daj znać w komentarzu! 



Inne podkłady mineralne:

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

26 komentarzy:

  1. Miałam rozświetlający i jednak trochę za dużo było tych drobinek jak dla mnie :). Myślę, że skuszę się na inne wersje, bo bardzo jestem ciekawa tych minerałów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są zauważalny tylko na początku, później już kompletnie nie zwracam na nie uwagi:)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam nosić minerały właśnie latem - daję wtedy skórze oddychać i połapać trochę dobroci z promieni słońca. Mam wrażenie że płynne podkłady na tą porę roku są po prostu za ciężkie i z łatwością spływają jak jest za gorąco :) Prawdą jest, że aby właściwie nałożyć minerałka na twarz, trzeba się trochę pogimnastykować, ale warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię cały rok:) tylko nie wiem, czy ten kryjący nie będzie na lato za ciężki. Ja już cię chyba dobrze nauczyłam nakładać minerały, ale czasem się zdarza, że nałożę zbyt szybko i za dużo, ale to na szczęście rzadkość już:)

      Usuń
  3. Ma podkład kryjący od Annabelle Minerals i chyba żaden fluid, którego używałam nie miał takiego krycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja określiłabym go jako coś więcej niż krycie słynnego Estee Lauder Doble Wear:)

      Usuń
  4. Ja od Anabelle Minerals miałam tylko cienie i były w porzadku. Podkładu jeszcze nie !

    OdpowiedzUsuń
  5. ja będę Annabelle dopiero testować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz już jaką wersję wybierzesz?

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że któraś Ci przypasuje:)

      Usuń
  6. Ja właśnie nie mogę się zdecydować podkłady Annabelle czy Lilylolo. Przyznam, że zależy mi na tym aby dobrze krył, nie zapychał i matowił cerę. Mam zamiar przetestować je w niedługim czasie i mam nadzieję, że się sprawdzą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Lily Lolo ma bardzo delikatne krycie:(

      Usuń
    2. dla mnie LL stanowczo za suche
      a napisz mi proszę jak sobie poradzić z podkładem AM - na czole wersja kryjąca bardzo się waży :(

      Usuń
    3. Opcji jest kilka: za gruba warstwa podkładu i wtedy proponuję najpierw strzepać pędzel lub najpierw rozprowadzić kosmetyku na policzku, a potem dopiero na czoło; opcja numer dwa: zbyt zbity pędzle i trzy: niewłaściwy krem. Próbowałaś nie kremować czoła i nałożyć minerały bezpośrednio na gołą skórę?

      Usuń
    4. myślę, że może być albo opcja 1 (za gruba warstwa) lub opcja numer 3 (krem). Na polikach oraz w okolicach oczu mam bardzo suchą skórę i raczej nakładam mocno nawilżający krem albo nawet mocno treściwy. Czoło nigdy do tłustych nie należało (przynajmniej tak mi się do tej pory wydawało) ale teraz tak sobie myślę - może choć pod minerały na to czoło, spróbować albo innego kremu albo żelu aloesowego?

      Usuń
    5. Możesz spróbować z żelem aloesowym, ale sama nie próbowałam. Jakby nadal było coś nie tak, to spróbuj nie kremować czoła:)

      Usuń
  7. Ja się już jakiś czas temu przekonałam do Annabelle Minerals i chyba nie będę szukać dalej skoro już mi dobrze w tym miejscu :) Podkłady matujące na prawdę są takie jak nazwa mówi i zakrywają w pełni wszelkie zaczerwienienia na skórze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super, że znalazłaś podkład, z którego jesteś zadowolona:)

      Usuń
  8. Ja używam minerałów Amilie i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja najbardziej lubię ich formułę matującą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś nie kusiła, ale już tyle osób ją chwali... hm... chyba się łamię:D

      Usuń
  10. niestety, nie miałam ich okazji poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś jakiś innych minerałów?

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.