Największe denko ever!

Największe denko ever!

Największe denko ever!

Listopadowe denko jest ogromne. Nie pamiętam kiedy było takie duże, chyba w zeszłym roku! Będzie duży przekrój marek: od drogeryjnych po naturalne, z apteki i bardziej pro. Kilka kosmetyków wymęczyłam, kilka zużyłam niekoniecznie zgodnie z przeznaczeniem, więc słowo denko jest tu jak najbardziej wskazane! Zapraszam z dużym kubkiem kawy.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Cała prawda o goleniu twarzy

Cała prawda o goleniu twarzy

Cała prawda o goleniu twarzy

Od zawsze zmagam się z nadmiernym owłosieniem. Nogi zaczęłam golić w 3 klasie podstawówki, bo śmiały się ze mnie dzieciaki w szkole. Wąsik zaczęłam usuwać chyba w 5 albo 6 klasie. Miałam wtedy włosy ścięte na chłopaka i można było sądzić, że wchodzę w okres dojrzewania, tylko jeszcze mutacji brak. Wszelakie badania hormonalne wychodzą książkowo, więc chyba muszę przyznać lekarzom rację, że taka moja uroda.


Nie zmienia to faktu, że nadmierne owłosienie to mój kompleks i dlatego zdecydowałam się na depilację laserową. O jej efektach napiszę za kilka miesięcy, przede mną ostatni zabieg i potrzebuję trochę czasu na taki wpis. Do każdego zabiegu należy ogolić włosy, ja poddałam depilacji całe ciało, w tym oczywiście twarz i chciałabym się podzielić obserwacjami na temat golenia twarzy, bo temat ostatnio dość gorący na YT i IG.


Mit: włoski nie odrastają grubsze i mocniejsze


Jak to słyszę to mnie strzela: że włos nie odrasta mocniejszy, jest tylko pozbawiony tej delikatnej końcówki, która odrasta na prosto i stąd wrażenie, że jest grubszy. Wizualnie oznacza to, że włos jest bardziej widoczny. Szczególnie jeżeli ktoś ma ciemny meszek, bo blondynki tego nie zauważą.  Dla mnie jest to jednoznacznie z tym, że meszek jest grubszy, nie jest tak delikatny jak przed goleniem. Po moich 8 goleniach stwierdzam, że odrosło mi kilka zdecydowanie grubszych włosków, nie do końca już meszkowych. Spora część mi z nich wypadła na szczęście, ale nie mogę zgodzić się, że po goleniu włoski odrastają tak samo delikatne.




Zauważyłam też, na przykładzie nóg, że gdy je golę to są ciemniejsze, bo grubsze i co za tym idzie, bardziej widoczne. Gdy je depilowałam woskiem to były zdecydowanie delikatniejsze. Polecam 3x zastanowić się nad goleniem meszku, gdy jesteś brunetką i masz bujne owłosienie. Oczywiście może się zdarzyć tak, że jestem wyjątkowym przypadkiem, ale wg mnie tej zmiany nie zauważą osoby z jasnym, prawie niezauważalnym meszkiem.


Największe zło



Zapalenie mieszków włosowych! Oczywiście nie u każdego muszą się pojawić, ale zdarza się to. U mnie występuje na szyi, po pierwszym zabiegu pojawiły się na żuchwie, ale to było tylko raz. Oczywiście pamiętam o higienie, ale zapalenie się pojawia. Kiedy opowiadałam o tym na Instagramie to jedna z Was napisała, że ostatnio pojawił się u niej wysp niedoskonałości na policzkach. Nie skojarzyła tego z ogoleniem meszku, ale zaświtało, że to może być to...


Zapalenie mieszków włosowych jest bolesne, ciężkie do wyleczenia, ja mam po nich duże przebarwienia. Nie wiem czy coś takiego występuje przy depilacji twarzy woskiem, bo usuwałam w ten sposób tylko wąsik i nic tam się nie pojawiło, tak samo jak na nogach. 



Wszystko widać!


Dziewczyny na You Tube golą twarz, aby makijaż lepiej się trzymał. Ja tego nie zauważyłam, ale mam cerę normalną i makijaż praktycznie zawsze trzyma się dobrze. Jednak pozbawienie się meszku powoduje,  że na twarzy widać każdy por, każdą niedoskonałość, o której nie zawsze miałaś pojęcie. Jasne, makijaż to przykrywa, ale ja w weekend często chodzę bez makijażu, jak wracam z pracy zazwyczaj od razu wskakuję pod prysznic i go zmywam. Dla mnie to spory minus, o którym nie wiedziałam zanim zdecydowałam się na depilację twarzy. Na szczęście po jakimś czasie przestaje się zwracać na to uwagę.


Golenie twarzy ma dla mnie jeszcze jeden ogromny minus. Mowa o procesie odrastania włosów. Nakładasz na twarz olejek lub krem i czujesz pod palcami jak włoski odrastają. Ja czułam się jak facet! Na szczęście tak miałam tylko za pierwszym razem, bo z każdą depilacją laserem i z każdym goleniem było tych włosków mniej i nie było to aż tak odczuwalne. 




Alternatywa?



Rozumiem, że komuś może przeszkadzać meszek na twarzy. Ba, mi samej przeszkadza! Meszek mam średniej długości (ok.5 mm i dłuższy na baczkach), ale ciemny, choć nie czarny i na mojej bladej twarzy jest on dość widoczny. Krępujący. 


Z tego względu zdecydowałam się na depilację laserową, ale przez wiele lat rozjaśniałam sobie włoski na twarzy i było to dla mnie rozwiązanie satysfakcjonujące. Nie jest to rozwiązanie dla blondynek, ale one też nie będą odczuwały odrastania mocniejszego i ciemniejszego meszku po goleniu maszynką, które zobaczą osoby z ciemnym i dłuższym meszkiem. Wątpię, aby jasny, wręcz biały meszek stał się nagle czarny.


Innym rozwiązaniem też jest depilacja woskiem, ale zauważyłam po ok. 1,5 roku usuwania wąsika tą metodą moja twarz była w tym miejscu wiecznie zaczerwieniona. Nie jest to specjalnie widoczne dla innych, ale ja widzę, że tam kolor skóry jest inny. Osoby z wrażliwą skórą na pewno to poczują.


Chciałabym, abyś dzięki temu wpisowi zastanowiła się czy chcesz ogolić swoją twarz. Szczególnie jak masz problemy skórne i ciemne włoski. 



Jakie jest Twoje zdanie odnośnie golenia twarzy?





Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Rok z jedną torebką

Rok z jedną torebką

Rok z jedną torebką

Dzisiejszy wpis to taki post dwa w jednym: z jednej strony opowiem jak to jest mieć jedną torebkę w swojej szafie, a także jak po roku intensywnego noszenia wygląda torebka MK Jet Set Travel Crossbody, czy moja opinia o niej po roku zmieniła się. 


Zapraszam!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Porównanie eyelinerów w pisaku: Eveline i Kat von D

Porównanie eyelinerów w pisaku: Eveline i Kat von D

Porównanie eyelinerów w pisaku: Eveline i Kat von D

Od kilku tygodni jest mocny szał na eyeliner w pisaku od Eveline - wiele youtuberek poleca go jako lepszy i tańszy zamiennik eyelinera  Tattoo liner z Kat von D.  Zamiennik kosztuje 1/4 ceny kultowego kosmetyku, jest łatwo dostępny i przedstawiany jest tako ten bez wad. Ja się z tym stwierdzeniem nie do końca zgadzam i już piszę czemu. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Podkłady mineralne Amilie

Podkłady mineralne Amilie

Podkłady mineralne Amilie

W ostatnim czasie praktycznie nie używam podkładów tradycyjnych. Tak bardzo przyzwyczaiłam się do pokładu mineralnego, że ilekroć nakładam zwykły stwierdzam, że moja cera wygląda dziwnie, inaczej, a aplikacja płynnej konsystencji nie przychodzi tak lekko jak proszku.


Nie znalazłam jeszcze idealnego podkładu mineralnego, mam kilka, które mnie zadowalają, ale z wielką przyjemnością testuję nowe formuły i marki. I dziś opowiem o trzech podkładach polskiej marki Amilie


Zapraszam!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowe zapachy Jimmy Choo

Nowe zapachy Jimmy Choo

Nowe zapachy Jimmy Choo

Listopad jest u mnie miesiącem zdecydowanie miesiącem zapachowym. Najpierw były kosmetyki, które pachnąświętami, potem cudownie pachnąca świeca z Yankee Candle, a dziś przedstawię dwie tegoroczne nowości od Jimmy Choo.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zapach, których ogrzewa dom

Zapach, których ogrzewa dom

Zapach, których ogrzewa dom

Dziś nadal pozostajemy w klimacie świątecznym, choć sam producent nie określa dzisiejszego bohatera w ten sposób. Mowa o wznowionym, choć nadal limitowanym, zapachu Yankee Candle  - Bright Copper Kettles, czyli miedzianych czajniczkach, które pachną dla mnie m.in cynamonem.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

20 naturalnych kosmetyków, które pachną świętami!

20 naturalnych kosmetyków, które pachną świętami!

20 naturalnych kosmetyków, które pachną świętami!

No dobrze. Wiem, że do świąt jeszcze kilka dobrych tygodni, ale nie mogę się doczekać tego wpisu (mam go w roboczych od miesiąca)! Otóż dziś przedstawię Ci kosmetyki, które pachną świętami: pomarańczą, cynamonem, goździkami. Uwielbiam takie nuty zapachowe z sezonie jesienno-zimowym i wolę się nimi cieszyć przed świętami niż po, więc początek listopada uważam za odpowiedni termin, aby włączyć do swojej pielęgnacji wszelakie świątecznie pachnące kosmetyki!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowości października i Ekocuda w Poznaniu

Nowości października i Ekocuda w Poznaniu

Nowości października i Ekocuda w Poznaniu

Dziś post z nowościami i to bardzo naturalny! Będzie sporo pielęgnacji twarzy, dwie całkiem nowe marki oraz moje trzy słowa i mikro zakupy z targów Ekocuda, które miały miejsce w poprzednim tygodniu. 


Zapraszam na małe nowości października! 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem