My Burberry Blush

My Burberry Blush

My Burberry Blush

W podstawce miałam koleżankę z bogatego domu. Miała 4 pokoje w bloku, jej młodsza siostra lalkę Baby Born, a ona sama Furbiego. Strasznie jej zazdrościłam, bo ja miałam zabawki po starszej siostrze i pokój z rodzeństwem, ale sama koleżanka była naprawdę spoko: nie wywyższała się, zapraszała na urodziny i dzieliła się swoimi zabawkami. W jej domu były eleganckie meble, błyszczące podłogi, była pani sprzątająca i w tym domu zawsze piękne pachniało... Dlaczego o tym wspominam? Bo właśnie pierwsza nuta zapachu My Burberry Blush pachnie jak jej dom. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Niekosmetyczni ulubieńcy grudnia i prezenty urodzinowe od Sióstr

Niekosmetyczni ulubieńcy grudnia i prezenty urodzinowe od Sióstr

Niekosmetyczni ulubieńcy grudnia i prezenty urodzinowe od Sióstr

Jeszcze na chwilę wrócę do poprzedniego roku i pokażę co uprzyjemniało mi grudzień, a także pokażę co dostałam od moich Sióstr na urodziny! Bo nie wiem czy wiesz, ale jak na blogerkę kosmetyczną przystało zamawiam prezenty... niekosmetyczne. Lubię kosmetyki, nawet bardzo, ale ogrom produktów otrzymuje w ramach współprac i chcę, aby prezenty od bliskich były dla mnie bardziej wyjątkowe. 


Zapraszam na wpis!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wygrywa natura, czyli roczne denko + rozdanie

Wygrywa natura, czyli roczne denko + rozdanie

Wygrywa natura, czyli roczne denko + rozdanie

Dziś już czwarty rok z rzędu przychodzę z rocznym denkiem, ale tym razem w nieco innej formie. W tym roku chciałam się skupić na pokazaniu ile zużyłam kosmetyków naturalnych, a ile tych „drogeryjnych”. Celowo używam cudzysłowu, bo czasem zdarzają się naturalne kosmetyki, które dostępne są w drogerii jak np. kosmetyki marki tołpa. Z marką zaczynałam tamten rok razem z maseczką i peelingiem do twarzy, które stały się hitem dla wielu osób, a i kończyłam, kiedy w ostatnim denku pokazywałam ich zużyte kosmetyki do kąpieli. Marka tołpa też jest partnerem tego wpisu – cieszę się, że wspólnie szerzymy ideę mniej znaczy więcej! 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem