Mój podstawowy krem do pielęgnacji cery trądzikowej: A.Florence Skincare Hydrating Milky Toner

Mój podstawowy krem do pielęgnacji cery trądzikowej: A.Florence Skincare Hydrating Milky Toner

 

Minął ponad rok odkąd wprowadziłam totalną rewolucję w pielęgnacji mojej cery. Po roku nieco się zmieniło, mój plan pielęgnacyjny uległ nieco zmianie, przede wszystkim jest mniej kwasów. W dzisiejszym wpisie opowiem o podstawowym kremie do pielęgnacji cery trądzikowej, czyli A.Florence Skincare Hydrating Milky Toner.

COSMEDIX Opti Crystal Liquid Crystal Eye - recenzja [4skin]

COSMEDIX Opti Crystal Liquid Crystal Eye - recenzja [4skin]


Przez ostatni kwartał miałam deficyt snu i czasu. Moja pielęgnacja twarzy była minimalna, ba czasem byłam tak zmęczona, że nie miałam siły na nic ponad umycie twarzy. Dodatkowo pojawiło się dużo stresu i naprawdę okolica moich oczu nie wyglądała tak dobrze jak wcześniej. Ten czas zbiegł się z używaniem serum pod oczy COSMEDIX Opti Crystal Liquid Crystal Eye - i kosmetyk miał naprawdę spore pole do popisu! 

Kosmetyczne podsumowanie i blogowe plany na kolejny rok

Kosmetyczne podsumowanie i blogowe plany na kolejny rok

 

Czas pożegnać poprzedni rok i zacząć nowy już na całego. W tym poście opowiem trochę o tym jaki był 2021 pod względem kosmetycznym i o moim aktualnym podejściu do kosmetyków oraz bloga. Pojawią się cyferki, ale nie są one głównym aspektem, bo do tego miejsca nie podchodzę z kalkulacji, a emocjonalnie.


Zapraszam na podsumowanie 2021 roku i plany na ten rok.


Mniej


Z każdym rokiem jest mnie mniej na blogu. Trochę wynika to z tego, że tworzenie treści jest pracochłonne. Zrobienie zdjęcia to nie pięć minut, tak samo jak zredagowanie wpisu. Do tego pracuję na etacie, piszę czasem dla innych. Często łatwiej mi zrobić stories na Instagramie, bo tam nie mam fiksacji jak chodzi o jakość zdjęć niż napisać tutaj. Chociaż tak naprawdę... kosmetycznie coraz mniej produktów przysparza mnie o szybsze bicie serca. 


Przeszłam przez różne fazy kosmetycznego świata. Od konieczności kupienia każdej limitowanej edycji kosmetyków Catrice i Esscence, po marzenia o produktach MAC i fascynacji kosmetykami naturalnymi. Wiem co lubię i czego potrzebuję. Potrzeby mojej skóry są ważniejsze niż posiadanie nowego kosmetyku do recenzji. Śledzę trendy, ale nie odczuwam potrzeby sprawdzenia każdej nowości na sobie. 




My Burberry Blush - zapach luksusu lat młodzieńczych

Emulsja rozświetlająca SPF50 Azelac Ru SESDERMA - najlepszy krem SPF jaki miałam


Od kilku lat robiłam coroczne zestawienie kosmetyków, które zużyłam. Zaczynałam od ponad 150 kosmetyków w 2016, a ten rok kończę z wynikiem... 56. Zużyłam 21 produktów do ciała, 19 do twarzy, 10 do włosów i 6 do paznokci. Obstawiam, że w tym roku może być jeszcze mniej, bo sporo zużytych kosmetyków w 2021 napoczęłam rok wcześniej, a teraz naprawdę robię ostrą selekcję przed otwarciem nowego produktu. Nie patrzę maniakalnie na skład kosmetyku, swoje nastawienie w tym temacie zmieniałam w 2020 roku. Widzę, że w tym roku kosmetyki naturalne są w mniejszości i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. 



W pielęgnacji twarzy postępuję zgodnie z zaleceniami Ewy Szałkowskiej. O pierwszym planie pielęgnacyjnym pisałam w poście z rewolucją w mojej kosmetyczce. Obecnie jestem już po jego aktualizacji. Nie kombinuję już z kosmetykami do twarzy, jestem tu naprawdę powściągliwa jak chodzi o nowości i ufam Ewie. Na dniach będzie o jednym kosmetyku z tego planu. 


Kosmetyczne szaleństwo na jakie sobie pozwalam to krem po oczy. Tu mam slot na nowości, ale znowu bez przesady. Jeden kosmetyk wystarcza na na ponad pół roku stosowania. Nie ukrywam też, że odkąd wybuchła pandemia i pracuję z domu w ogóle się nie maluję. Mam pojedyncze zrywy, ale na co dzień nie stosuję makijażu. Nie chce mi się go zmywać i zadowolona jestem ze stanu swojej cery. Nie jest idealna, ale nie czuję potrzeby malowania się, aby wyglądać lepiej. Jedyna rzecz, która podchodzi pod makijaż to pomalowane paznokcie - tu w 99% mam hybrydy. Chociaż jak je skrócę to stwierdzam, że taki totalnie naturalny wygląda też jest ok, ale długie muszą być pomalowane. Na czerwień albo nude. 



Co dalej


Mimo ostatniej przerwy spowodowanej zawirowaniami życiowymi skutkującej ogromnym niewyspaniem i mocnym ograniczeniem działalności internetowej, nadal będę pisać! W ciągu ostatnich dni bardzo wypoczęłam, mój sen też przestał być przerywany. Miałam nieco więcej czasu, który przeznaczyłam na bloga. Trochę popisałam, zrobiłam kilka zdjęć. Przypomniałam sobie jaką sprawia mi to przyjemność! Nie mogę się doczekać aż zaplanowane wpisy ujrzą światło dzienne, a dwa bardziej lifestylowe chodzą mi po głowie. 


To tyle co chciałam napisać w tym poście, do napisania!

Ostatnie denko tego roku

Ostatnie denko tego roku


Mam ogromne zaległości blogowe i liczę, że z każdym tygodniem będę wychodziła na prostą, ale końcówka roku nie może obyć się bez pokazania zużytych kosmetyków. Ostatni wpis z denkiem był jeszcze latem, minęła jesień, a w koszyczku uzbierało się mnóstwo kosmetyków.


Zapraszam na ostatnie denko w 2021 i mini recenzje. 


4 Szpaki zimowe mydło w kostce + truskawka i werbena


Wieki już nie miałam mydeł 4 Szpaków i niezmiernie cieszę się, że dostałam w paczce pr wersję zimową, która pachnie jak lizaki o smaku kola. Samo mydło myje, ładnie pachnie, lubię ten sposób mycia ciała. Latem dostałam też tester mydła truskawka i werbena, który okazał się być mega drapakiem. Mydło było zbyt ostre i wolę klasyczne.


4 Szpaki szampon normalizujący + szampon uniwersalny


Wersja delikatna mi w ogóle nie podpisała, normalizująca była ciut lepsza, ale i tak moim ulubieńcem jest wersja uniwersalna. Opcja normalizująca nie przedłużała świeżości włosów na co liczyłam, więc pozostanę przy pierwszej i w moim odczuciu najlepszej wersji szamponu. 


4-szpaki-szampon-normalizujacy


4 Szpaki bezzapachowy delikatny dezodorant w kremie 


Wolę wersję mandarynkową, bo łatwiej się rozprowadza. Wersja bezzapachowa ma konsystencję, która przypomina plastelinę - o obu dezodorantach zrobiłam osobny wpis. Obecnie używam wersję opartą na sodzie (dostałam w paczce pr), ale aktualnie numerem jeden jak chodzi o dezodoranty jest wersja delikatna o zapachu mandarynki.



Feel Free olejek do demakijażu


Dość ciężki, nałożony bez uprzedniego rozgrzania w dłoniach potrafił ciągnąć po skórze. Za to pięknie się zmywał. Obecnie nadal stosuję dwuetapowe mycie, choć nie codziennie, ale mam teraz inny produkt. 


dwuetapowe-mycie-twarzy


Cerave oczyszczający żel do mycia twarzy


Ogromnie wydajny! Miałam duże, prawie półlitrowe opakowanie, które wystarczyło mi na rok używania. Przez pierwsze pół roku stosowałam na  twarz, ale ostatecznie był nieco zbyt mocny, a potem zużyłam do ciała. 



Acnelec 


Jeden z filarów mojej minimalistycznej pielęgnacji. Używam go od czerwca 2020 i to jeden z leków od dermatologa, który faktycznie działa na mojej skórze (drugim jest Sikonren). Acnelec jest retinoidem, który pomaga w walce z trądzikiem.


retinol-czy-kwasy-na-tradzik


Dermaques Mini Pumpkin Mask terapeutyczna maska dyniowa


Zużyłam dwa opakowania tej maski i byłam z niej zadowolona. Obecnie nie znajduje się w moim nowym planie pielęgnacyjnym, mam produkt z innym kwasem, który stosuje w razie potrzeby. 



Pixi Retinol Eye Cream


Początkowo byłam zadowolona z działania tego kremu, ale jakoś tak wyszło, że go odstawiłam i przy kolejnym podejściu bardzo mnie podrażniał i nie byłam w stanie wprowadzić go swojej pielęgnacji na stałe. Zużyłam na szyję i dekolt. W nowym roku chętnie poszukam jakiegoś delikatniejszego kremu z retinolem pod oczy.


retinol-pod-oczy


Fitomed tonik do cery tłustej


Od roku nie stosuję toników w mojej pielęgnacji i resztę tego produktu zużywałam albo do mieszania maseczki (zamiast wody), albo jako podkład pod olejowanie włosów. 



Resibo krem do rąk


Jeden z moich ulubieńców, o których pisałam w poście czy warto kupić drogi krem do rąk. Obecnie marka Resibo ma 3 kremy do rąk, muszę zobaczyć, czy któryś z nich pachnie jak ten. Mam wersję  granat & paczuli, ale zdecydowanie nie moje nuty zapachowe.


Pure-By-Clochee-Shape-Perfection-balsam-do-ciala

 

Pure By Clochee Shape Perfection balsam do ciała 


Nie wierzę w żadne działania antycellulitowe kosmetyku, jeżeli nie idą za tym dodatkowe działania typu masaż i dieta, stąd nie oceniam go pod tym kątem. Sam balsam przyjemnie pachniał, szybko się wchłaniał i bardzo przyjemnie mi się z niego korzystało. Aż było mi trochę przykro, że się skończył. 



Organique żel pod prysznic Delicious Touch


Ładnie pachniał, był w miarę wydajny. Dostałam go w jakieś paczce pr. Sam w sobie jest dosyć drogi i sama po niego nie sięgnę ponownie.


Organique-zel-pod-prysznic-Delicious-Touch


Biophen mydło do rąk Witch Hazel



Ładnie pachniał, nie wysuszał rąk - nie mam większych wymagań jak chodzi o mydło do rąk. Z tej marki mam jeszcze do zużycia żel pod prysznic - pisałam o nich tutaj. 

 
Biophen-mydlo-do-rak-Witch-Hazel-recenzja



Anwen Grow me tender ziołowa wcierka rozgrzewająca


Faktycznie rozgrzewała skórę głowy! Miała mieć działanie głównie wzmacniające i przyspieszające wzrost włosów, ale również zmniejszać wypadanie i przetłuszczanie się włosów. Zauważyłam dwa ostatnie aspekty: o wiele mniej włosów znajduje na podłodze i stosowane regularnie co każde mycie sprawiała, że włosy mniej się przetłuszczały i rankiem drugiego dnia od umycia były jeszcze przyzwoite. Teraz zużywam inną wcierkę, ale w zapasie czeka ta!


Grow-me-tender-ziolowa-wcierka-rozgrzewajaca-Anwen


Anwen Emolientowy Irys


Nie wiem ile opakowań tej odżywki już zużyłam! Wygładza, nie obciąża. Po ścięciu włosów myślałam, że stały się niskoporowate i skusiłam się na Akację, ale zdecydowanie bardziej mi służy Irys. Kolejne opakowanie w użyciu.



Pianka Balea & maszynka do golenia


Najlepsza! Kolejna w użyciu, ale o innym zapachu. Widziałam ostatnio, że Isana wypuściła nową piankę, która ponoć nie odbiega jakością od tej z Balea i przy najbliższej okazji (czyli pewnie za pół roku jak nie dłużej) ją wypróbuję, bo poprzednia wersja była beznadziejna. Wrzucam też maszynkę do golenia, w koszyczku miałam jeszcze jakąś, ale była w tak fatalnym stanie, że odpuściłam zdjęcie. 




Płatki kosmetyczne


Zużyłam 2 opakowania wielorazowych: do tej pory byłam wierna tym z Biedronki, ale miałam nie po drodze i kupiłam te z Carrefour i były ok. Stosuję je do zmywacza do paznokci, bo do demakijażu stosuję płatki wielorazowe Ovium. Niedawno Ania wypuściła wersje czarną płatków i nie widać na niech śladów tuszu do rzęs. 


platki-kosmetyczne-wielorazowe


Gąbki konjac Czarszka i Garnier


Tego typu gąbki są obecne w mojej pielęgnacji od roku i bardzo sobie je chwale. Zużyłam kolejną gąbeczkę od Czarszki (wersja z turmalinem, ta większa) i kupiłam tańszą z Garnier. Ta druga "rozwarstwiła" mi się w środku i byłam bardzo niezadowolona. Gdy robiłam zakupy to wrzuciłam do koszyka dwie i to chyba był jakiś wadliwy egzemplarz, bo druga jest ok. 


gabka-konjac


Uff. To tyle. Sporo się nazbierało tego i cieszę się, że w końcu mogę to wyrzuci. W zanadrzu mam też 3 kosmetyki na wykończeniu, ale to już pokażę w kolejnym denku. 


Jak Twoi zużycia?



Pomysły na gwiazdkowe prezenty dla wybrednych

Pomysły na gwiazdkowe prezenty dla wybrednych

Nieubłaganie zbliża się okres świat, a obecnie trwające promocje z okazji Black Friday (choć ta naprawdę Black Week czy Cyber Monday) to wspaniała okazja, aby kupić prezenty dla najbliższych. Nie ma nic gorszego niż pojawienie się w galerii handlowej tydzień przed świętami w gorączkowym poszukiwaniu prezentów na ostatnią chwilę. Ścisk, tłok i niepotrzebne nerwy.


W tym prezentowniku będą propozycje z różnych półek cenowych, ale każdy produkt, który pokażę jest dobrej jakości. Skupiłam się na prezentach dla osób, które są wybredne, wszystko już mają, niczego nie potrzebują. Ja sama należę do takich osób i to poniekąd taka lista rzeczy, które polecam i sama byłabym zadowolona z takiego prezentu, gdybym już go nie posiadała.



POMYSŁY NA GWIAZDKOWE PREZENTY DLA WYBREDNYCH


pomysly-na-gwiazdkowe-prezenty-dla-wybrednych


1. Jedwabne gumki Almania - to prezent drobnostka. Myślę, że doskonale znasz sytuacje, gdy stoisz przed dylematem co kupić osobie, którą słabo znasz. W takiej sytuacji świetnym wyborem będą jedwabne gumki Almania - ja wolę wersje mini, które kosztują 39,90 zł za dwie sztuki. Do poniedziałku trwa promocja urodzinowa -10% na produkty na stronie marki (gdy napiszesz w uwagach do zamówienia komentarz otrzymasz gratis małą gumkę) lub np. na Allegro czy kilku drogeriach on-line. O gumkach i opasce pisałam już na blogu.


2. Drewniana szczotka do włosów Anwen - tu kolejny przykład propozycji prezentu dla osoby, której nie znamy albo dla prawdziwej włosomaniaczki. Ta szczotka jest po prostu piękna. Drewniana, ale lekka, w dodatku ma wyżłobioną grafikę. Dostępna jest w dwóch wariantach: z fioletowymi i czarnymi ząbkami. Mam ją i codziennie cieszę się, że czeszę włosy tak piękną szczotką do włosów. Kosztuje ok. 40 zł.


3. Foreo IRIS - masażer po oczy, który mam od kilku lat, a dopiero niedawno zaczęłam go regularnie używać i naprawdę widać efekty. Wprawdzie nie zastąpi przespanej nocy, ale na pewno wygładzi okolice oczu i sprawi, że zejdzie obrzęk. Wiem, że to drogie urządzenie, ale produkty tej marki są na lata (moja pierwsza Luna nadal działa!) i jeżeli masz większy budżet to polecam. Obecnie w Sephorze jest -30% na wszystkie produkty Foreo


4. Kaszmirowe skarpetki - niby trochę sztampowe, ale wełniane skarpetki docenia osoby, którym wiecznie zimno w stopy! Konkretnie tych skarpetek szukaj w Zarze pod nazwą "skarpety w turecki deseń". 


5. Gra towarzyska - tu akurat Jenga, którą sprawiłam sobie sama rok temu! Zimowe wieczory trwają bardzo długo, oglądanie seriali jest fajne, ale można je urozmaicić. 
 

6. Rękawiczki dotykowe Napo Gloves - sama swoją parę mam od 2019 roku, nadal sobie bardzo chwalę i są w świetnym stanie. Pisałam o nich tutaj. Obecnie wzbogaciłam swoją garderobę o rękawiczki samochodem, które są nieocieplane i będą idealne na okres wiosenno-letni, gdy na zimowe jest już za ciepło, ale ręce marzną od zimnej kierownicy. Obecnie trwa promocja - 50% na wszystkie rękawiczki, więc wychodzi całkiem przyjemna kwota. 



Moja lista nie jest długa, ale mam nadzieję, że zainspiruję Cię do wymyślenia prezentu dla osoby, która wszystko już ma i niczego nie potrzebuje. 


Masz już pomysły na świąteczne prezenty?



PS w poście zawarte są linki afiliacyjne 

Zimowa garderoba stylowego mężczyzny

Zimowa garderoba stylowego mężczyzny

 

Jestem na etapie, że większą przyjemność sprawia mi wyszukiwanie ubrań niż kosmetyków. Produkty kosmetyczne zużywam wiekami, a ubrania są na lata! To znaczy ja szukam takich na lata i tym wpisem chciałam kolejny raz pokazać, że w sensownych pieniądzach można znaleźć ubrania z dobrych materiałów w sieciówkach. Tym razem jednak pod lupę biorę męską garderobę. 


Zapraszam!

Suszarka do ubrań BEKO MDF7444CXM - opinia po miesiącu użytkowania

Suszarka do ubrań BEKO MDF7444CXM - opinia po miesiącu użytkowania

 

Oficjalnie stałam się stara. I dziś nie będzie o tym jaki krem na wieczną młodość, a o suszarce do ubrań. Jakiś miesiąc temu stara pralka wyzionęła ducha, ja myślałam o zakupie suszarki do ubrań od zeszłej zimy, bo w końcu zaczęły pojawiać się wersje slim i do mojego domu zawitały dwa nowe sprzęty marki Beko: suszarka BEKO MDF7444CXM i pralka BEKO PWUV7646XME 7kg. O samej pralce nie będę się rozpisywać, bo pierze jak każda pralka, ale napiszę wrażenia z pierwszego miesiąca korzystania z suszarki. Jej temat wzbudził sporo zainteresowania na Instagramie i uznałam, że poświęcę jej też trochę miejsca na blogu.