My Burberry Blush

My Burberry Blush

W podstawce miałam koleżankę z bogatego domu. Miała 4 pokoje w bloku, jej młodsza siostra lalkę Baby Born, a ona sama Furbiego. Strasznie jej zazdrościłam, bo ja miałam zabawki po starszej siostrze i pokój z rodzeństwem, ale sama koleżanka była naprawdę spoko: nie wywyższała się, zapraszała na urodziny i dzieliła się swoimi zabawkami. W jej domu były eleganckie meble, błyszczące podłogi, była pani sprzątająca i w tym domu zawsze piękne pachniało... Dlaczego o tym wspominam? Bo właśnie pierwsza nuta zapachu My Burberry Blush pachnie jak jej dom. 

Niekosmetyczni ulubieńcy grudnia i prezenty urodzinowe od Sióstr

Niekosmetyczni ulubieńcy grudnia i prezenty urodzinowe od Sióstr

Jeszcze na chwilę wrócę do poprzedniego roku i pokażę co uprzyjemniało mi grudzień, a także pokażę co dostałam od moich Sióstr na urodziny! Bo nie wiem czy wiesz, ale jak na blogerkę kosmetyczną przystało zamawiam prezenty... niekosmetyczne. Lubię kosmetyki, nawet bardzo, ale ogrom produktów otrzymuje w ramach współprac i chcę, aby prezenty od bliskich były dla mnie bardziej wyjątkowe. 


Zapraszam na wpis!


Wygrywa natura, czyli roczne denko + rozdanie

Wygrywa natura, czyli roczne denko + rozdanie

Dziś już czwarty rok z rzędu przychodzę z rocznym denkiem, ale tym razem w nieco innej formie. W tym roku chciałam się skupić na pokazaniu ile zużyłam kosmetyków naturalnych, a ile tych „drogeryjnych”. Celowo używam cudzysłowu, bo czasem zdarzają się naturalne kosmetyki, które dostępne są w drogerii jak np. kosmetyki marki tołpa. Z marką zaczynałam tamten rok razem z maseczką i peelingiem do twarzy, które stały się hitem dla wielu osób, a i kończyłam, kiedy w ostatnim denku pokazywałam ich zużyte kosmetyki do kąpieli. Marka tołpa też jest partnerem tego wpisu – cieszę się, że wspólnie szerzymy ideę mniej znaczy więcej! 

Podsumowanie roku i świetne nagrody dla 4 osób!

Podsumowanie roku i świetne nagrody dla 4 osób!

Ulala! Dziś jeden z ważniejszych corocznych wpisów - będzie bardzo dużo dobrego i to taka kwintesencja wszystkich dobroci, które pokazywałam na blogu przez cały rok. Będzie głównie kosmetycznie, ale nie zabraknie też czegoś do ubrania i do domu. Zapraszam na blogowe podsumowanie 2018 roku!

Grudniowe nowości i moje zakupy kosmetyczne

Grudniowe nowości i moje zakupy kosmetyczne

Grudzień był bogaty jak chodzi o kosmetyki m.in. za sprawą kalendarza adwentowego z Avonu, który otworzyłam na raz i całą zawartość pokazałam na Instastory. Zachęciłam do tego też Basię. Był to czyn haniebny, ale radosny. Dostałam też ogromną paczkę nowości z Bell, świąteczną kolekcję już pokazałam na blogu, bo była tak urocza, że musiałam. 


W dzisiejszym wpisie zapraszam głównie na pielęgnacyjne nowości grudnia. Tradycyjnie będzie dużo natury, kilka moich zakupów. Będzie za to bez świątecznych prezentów, bo te u mnie są niekosmetyczne i pokażę je w innym wpisie.

Grudniowe denko

Grudniowe denko

Ostatnie denko w tym roku! Z tego powodu jestem pełna ekscytacji, bo to oznacza, że mogę przystąpić do jednego z ważniejszych dla mnie postów, czyli rocznego podsumowania zużytych kosmetyków. W tym roku będzie miał on nieco inną formę i nie mogę się doczekać aż go opublikuję.


Tymczasem skupiam się na tym co zużyłam w grudniu - zapraszam!

Snow Dusted Bayberry Leaf

Snow Dusted Bayberry Leaf

Boję się zielonych, choinkowych zapachów. Jednoznacznie kojarzą mi się one z odświeżaczem do toalety i zawsze jestem wobec nich sceptyczna. Dzisiejszy zapach to wprawdzie oprószony śniegiem liść laurowy... ale to nadal nie poprawia sytuacji, prawda? Szczególnie, że serce tego zapachu to sosnowe igły. 

Zapraszam na recenzję limitowanej świątecznej świecy Snow Dusted Bayberry Leaf.