Ulubieńcy października: bardzo włosowo!

Ulubieńcy października: bardzo włosowo!

Ulubieńcy października: bardzo włosowo!


Pewnie jak każda z moich Czytelniczek i Czytelników żyje teraz w podwójnym, jak nie w potrójnym matrixie, szczególnie w ostatnich dniach. Mam też taki zwyczaj, że jeżeli coś w danym miesiącu mnie zachwyci to sobie zapisuje. Dziś wyjątkowo się z tego cieszę, bo moje myśli mocno krążą odnośnie tego co się dzieje w kraju. 


Po tym wstępie zapraszam na chwilę przyjemności, które o dziwo są bardzo włosowe! 


Jedwabne gumki Anwen &Almania

Do tej pory głównie używałam materiałowych gumek z Aliexpress albo Invisibobble. Jedwabne gumki Almania długo chodziły mi po głowie i żałuję, że tak późno się na nie zdecydowałam. Z jednej strony są gładkie dla włosów, ale dobrze je trzymają. Również podczas treningu, choć tu przy dużej dynamice w stylu intensywne skakanie może się delikatnie poluzować. Nie trzyma koka podczas treningu, ale z tym każda gumka ma  mnie problem, kitek na trening górą. 


jedwabne-gumki-almania



Faktycznie nie odgniatają włosów. Ja zdecydowałam się na wersje mini, bo nie podoba mi się wizualnie jak gumki do włosów są duże. Obecnie mam dwa komplety jedwabnych gumek Almania: czarną & fiolet Anwen, śliwkę i butelkową zieleń na jesień, a na IG widziałam, że szykuje się edycja zimowa: bordo i granat. Nie mogę się doczekać!



Podcięcie włosów - 15 cm

Po wielu latach podcinania włosów w domu w końcu poszłam do fryzjera. Dostałam ochrzan za zbyt rzadkie podcinanie włosów, za robienie tego maszynką z niezbyt ostrym ostrzem. Wyszłam bardzo zadowolona, bo w końcu moje włosy są gęste i błyszczące po całości. Chciałam też wyjść z grzywką, ale fryzjer uznał, że to nie najlepszy pomysł, a wzbudził moje zaufanie, więc nie protestowałam tak długo jak przy ścięciu 15 cm. Po ścięciu zniszczonych końców zmieniła mi się też porowatość włosów: ze średniej poszła ku niskiej.



Okrągła szczotka do modelowania włosów Top Choice

Na co dzień używam dwóch szczotek: Be Beauty z włosiem mieszanym, o której pisałam sto lat temu i z szczotki Anwen z nylonowymi włosiem, która najlepiej sprawdza mi się do rozczesywania włosów przed myciem + rozprowadzania odżywek podczas mycia. 


szczotka-do-modelowania-wlosow-z-naturalnego-wlosia


W ramach jednej z współprac wybrałam sobie okrągłą szczotkę do modelowania włosów Top Choice i uwielbiam ją! Używam głównie podczas naturalnego schnięcia włosów do ich wygładzania i w tej roli sprawdza się wyśmienicie. Z tego co wyszukałam to kosztuje ok. 20 zł. Wykonana jest z włosia naturalnego. Początkowo wypadło z niej kilka włosków, ale to całkowicie naturalne. Polecam z całego serca!



Co co, oby ten listopad był lepszy, a w komentarzach czekam na Twoich ulubieńców października!



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Jesienne denko

Jesienne denko

Jesienne denko


To przedostatni wpis z użytymi kosmetykami w tym roku! Na przestrzeni lat używam mniejszej ilości kosmetyków i jest mi z tym dobrze, a co za tym idzie denka są nieco skromniejsze. Niczemu to nie umniejsza, ba takie posty łatwiej mi się tworzy i podejrzewam, że lepiej czyta. 


Zapraszam!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ucieczka na wieś - 8 stylowych przedmiotów, które przeniosą Cię na angielską wieś

Ucieczka na wieś - 8 stylowych przedmiotów, które przeniosą Cię na angielską wieś

Ucieczka na wieś - 8 stylowych przedmiotów, które przeniosą Cię na angielską wieś


Uwielbiam oglądać Ucieczkę na wieś. Niezmiernie relaksuje mnie widok zielonych pagórków, kamiennych murków i ceglanych domków. Za każdym razem mam ochotę wtedy zmienić totalnie aranżację swojego mieszkania, kupić kwiecistą sofę i nawet rozważam wypicie herbaty z mlekiem!


Dziś chciałabym pokazać Ci kilka dodatków, które niezmiernie często pojawiają się w angielskich domach. Będzie to mała odskocznia od wszelakich skandynawskich szarości i bieli. Wszystkie pokazane tu przedmioty znalazłam na Homebook.pl- to miejsce, gdzie możesz znaleźć mnóstwo domowych inspiracji.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Norweski Wiatr - nowa seria kosmetyków Mohani

Norweski Wiatr - nowa seria kosmetyków Mohani

Norweski Wiatr - nowa seria kosmetyków Mohani


Gorąca nowość zeszłego tygodnia, choć chciałabym się napisać MROŹNA, bo właśnie z zimnem kojarzy mi się Norwegia. A także z surową naturą. Północna Skandynawia była inspiracją do stworzenia nowych produktów i dziś opowiem o trzech kremach z serii Norweski Wiatr Mohani - polskiej marki kosmetyków naturalnych. 


Norweski Wiatr Mohani


Codzienne dbanie o siebie, to podróż, w której dokonujemy świadomych wyborów. Nasza filozofia pielęgnacji, to powrót do dziewiczej natury i jej korzeni w poszukiwaniu rozwiązań, które pozwalają przywrócić harmonię ducha i ciała. Najbardziej wyjątkowe i najdziksze rośliny z różnych zakątków świata zamieniamy w receptury, które w szczególny sposób dbają o potrzeby Twojej skóry. Zamknij oczy, poczuj wiatr i zapach dzikich jagód. Oddychasz. Twoja podróż zaczyna się teraz. Wybierz się z nami do krainy piękna – Skandynawii Północnej.

 

norweski-wiatr-mohani-opinie


Każdy z kremów ma w swoim składzie olej z jagód lingonberry, który nazywany jest norweskim czerwonym złotem. Jagody zebrane w jednym z najsurowszych i najczystszych regionów świata zawierają wiele składników odżywczych. To właśnie one są esencją nordyckiego piękna, gdyż słyną ze swoich właściwości przeciwstarzeniowych i nawilżających. Unikalny olej z arktycznych nasion skrywa duże ilości polifenoli (silnych przeciwutleniaczy) oraz kwasów tłuszczowych omega-3 i witaminy C. Stymulują one produkcję kolagenu i chronią skórę, pozostawiając ją miękką i promienną. 


Wszystkie kosmetyki z serii Norweski Wiatr są wegańskie.



Ultranawilżający krem na dzień Mohani


Producent obiecuje, że krem ukoi skórę, ujędrni ją, zredukuje zaczerwieniania i przywróci jej pierwotny blask. Krem ma tworzyć warstwę ochronną, która osłania ją przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.


Swoje pierwsze odczucia co do kremu zacznę od zapachu, który w moim odczuciu jest delikatnie owocowy i leśny. Nie ma w nim słodyczy, ale jest coś magicznego. To zasługa olejków eterycznych. W swoim składzie krem zawiera również: olej z jagód lingonberry, wyciąg z korzenia Kali Musli, ekstrakty: z kserofilnej szałwii muszkatołowej, rozmarynu, kasztanowca, witaminę E, olej avocado, masło shea, olej ze słodkich migdałów, skwalan i hydrolat z róży damasceńskiej. 


norweski-wiatr-mohani-opinie


Skład jest naprawdę bogaty i krem początkowo wydaje się ciężki, ale bez problemu przechodzi przez pompkę. Po kilku chwilach wchłania się, nie jest nadmiernie świecący, delikatna warstwa jest wyczuwalna, ale jest ona komfortowa. Ostatnio praktycznie w ogóle się nie maluję, ale zrobiłam test jak chodzi o współpracę kremu z podkładem. Minerały nałożyłam bez problemu, po kilku godzinach wymagały już przypudrowania. Przypuszczam, że na cerach suchych nie byłoby takiej konieczności. 
 


Odżywczy krem pod oczy Mohani – Norweski Wiatr


Kosmetyk za zadanie ma koić i odżywiać skórę pod oczami, a także ją rozjaśnić i poprawić koloryt. Ma stać się również bardziej dotleniona, a drobne zmarszczki mają być zredukowane. W swoim składzie zawiera: olej z jagód lingonberry, macerat z porzeczki, ekstrakty z ogórka, olej kokosowy, algę koralową, karagenian, ekstrakty z kawy, jęczmienia, kasztanowca, hydrolat z róży damasceńskiej, masło shea, olej ze słodkich migdałów, skwalan. 


norweski-wiatr-mohani-opinie




Krem pod oczy ma stosunkową lekką konsystencję, ale na skórze jest bardzo treściwy i początkowo tworzy film na skórze. Potrzebuje kilka chwil, aby się wchłonąć i wtedy ta warstwa znika. Jak wspomniałam wcześniej obecnie się nie maluję, zrobiłam jednorazowy test i krem pod oczy bez problemu współpracuje z minerałami, ale również wymaga przypudrowania (zazwyczaj tego nie robię).  W odróżnieniu od kremu do twarzy, krem pod oczy niemal nie ma zapachu (i nie zawiera olejków eterycznych). 




Intensywnie regenerujący krem na noc Mohani – Norweski Wiatr


Zadaniem tego kosmetyku jest intensywna regeneracja zmęczonej i poszarzałej cery. Dodatkowo nawilża i odżywia cerę, a przy regularnym używaniu ma poprawić elastyczność i sprężystość skóry. W środku jest również ogromna moc naturalnych składników. W swoim składzie zawiera: olej z jagód lingonberry, olej kokosowy, olej z rokitnika, wyciąg z korzenia Kali Musli, ekstrakty: z kserofilnej szałwii muszkatołowej, rozmarynu, owsa, hydrolat z róży damasceńskiej, d-pantenol, masło shea, olej ze słodkich migdałów, skwalan. 


norweski-wiatr-mohani-opinie


Podobnie jak krem na dzień, wersja na noc również ma owocowo-leśny zapach dzięki olejom eterycznym.  Konsystencja tego kremu jest najcięższa z całej trójki, najdłużej się również wchłania, a po wchłonięciu nadal wyczuwalna jest ochronna warstwa. 



Cena


Krem do twarzy na dzień i na noc kosztuje 109 zł  za 50 ml kosmetyku. Krem pod oczy kosztuje 89 zł za 15 ml. Każdy z kosmetyków zamknięty jest w szklanej butelce i przychodzi w kartoniku. 



Podsumowanie


Kosmetyki Mohani Norweski Wiatr zapowiadają się naprawdę ciekawie i idealnie wpisują się w potrzeby suchej skóry, a także tej narażonej na niesprzyjające warunki jesiennych i zimowych chłodów. Mnie najbardziej zainteresował krem pod oczy. Przez ostatnie miesiące przykładam więcej uwagi swojej okolicy oczu, bo trzydziestka na karku to już nie przelewki.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wełniana garderoba edycja 2020

Wełniana garderoba edycja 2020

Wełniana garderoba edycja 2020

 

Ostatnia dostałam wiadomość na Instagramie, że ilekroć dana osoba widzi moje stories to ma ochotę kupić coś kaszmirowego! Cieszę się, że bo jak ktoś raz spróbuje wełny to już nie będzie powrotu do okropnych akrylowych swetrów. To zupełnie inny komfort noszenia ciuchów.

 

Wiem, że znalezienie wełnianych ubrań nie należy do najłatwiejszych. Ale nie ma rzeczy niemożliwych! Do tego celu wykorzystałam serwis Domodi.pl, który w jednym miejscu gromadzi ofertę wielu sklepów i  marek. Ustawiłam filtr po materiale i przejrzałam 8 stron produktów, aby pokazać same wełniane perełki!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Rękawiczka peelingująca do twarzy Ovium

Rękawiczka peelingująca do twarzy Ovium

Rękawiczka peelingująca do twarzy Ovium

 

Sto lat temu na blogu pokazywałam wielorazowe płatki kosmetyczne Ovium. Przez ten czas Ania wspaniale rozwinęła firmę i wprowadziła kilka nowych produktów. Jednym z nich jest rękawiczka peelingująca do twarzy i dziś o niej napiszę parę słów. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Od kanapowca do fitnesski, czyli jak polubiłam aktywność fizyczną

Od kanapowca do fitnesski, czyli jak polubiłam aktywność fizyczną

Od kanapowca do fitnesski, czyli jak polubiłam aktywność fizyczną


Gdyby ktoś cztery lata powiedział mi, że będę organizować dzień tak, aby zrobić trening kazałabym mu popukać się w czoło. Całe swoje życie spędziłam raczej na kanapie czytając książkę albo grając w The Sims i uważałam, że nie potrzebuje aktywności fizycznej. Dziś uważam, że dzień bez treningu jest dniem straconym i sam w sobie daje mi dużo PRZYJEMNOŚCI. I serio, sama nie wierzę w to co piszę!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie

9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie

9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie

Jesień rozgościła się na dobre. Raz daje boskie #goldenhours, a raz ciemności przez cały dzień. Niższa temperatura wymusiła schowanie lekkich sukienek, wciągniecie cieplejszych ubrań i w dzisiejszym wpisie pokażę Ci 9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie. Nie są to przykładowe przedmioty, a modele ubrań i butów, które faktycznie goszczą w mojej szafie. 


Zasadniczo jest ich jeszcze więcej na okres piździernika, ale skupiłam się na tych, które mam w moim ulubionym kolorze, czyli CZARNYM! Niektóre z tych rzeczy mogłabym mieć w innym kolorze, bo od niedawna jestem otwarta na ciepłe beże i brązy (czujesz to kolorystyczne szaleństwo?), ale niektóre nie przejdą w innym kolorze! Jesteś ciekawa jakie? Zapraszam! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem