4skin: DERMAQUEST Mini Pumpkin Mask terapeutyczna maska dyniowa - recenzja

4skin: DERMAQUEST Mini Pumpkin Mask terapeutyczna maska dyniowa - recenzja

4skin: DERMAQUEST Mini Pumpkin Mask terapeutyczna maska dyniowa - recenzja

 

Kocham kwasy i nie wyobrażam sobie pielęgnacji swojej około trądzikowej cery bez niech. Z niecierpliwością czekam na otwarcie salonów kosmetycznych, bo chcę iść na jeden zabieg na twarz, ale póki co działam jak mogę w domowym zaciszu. Służy mi do tego m.in DERMAQUEST Mini Pumpkin Mask terapeutyczna maska dyniowa, która jest również stosowana w salonach kosmetycznych. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

It'S Skin Tiger Cica Calming łagodzące serum do twarzy - recenzja

It'S Skin Tiger Cica Calming łagodzące serum do twarzy - recenzja

It'S Skin Tiger Cica Calming łagodzące serum do twarzy - recenzja

Dziś o kosmetyku, który jest moim podstawowym kremem do twarzy. It'S Skin Tiger Cica Calming łagodzące serum do twarzy stosuję niemal codziennie rano, a czasem także wieczorem. Stosuję go od początku roku i nadszedł czas na jego recenzję!


Dla przypomnienia: mam cerę po trądziku, wypryski pojawiają sporadycznie, moja cera nie przetłuszcza się, raczej ma tendencję do bycia suchą. Jesteś ciekawa jak na takiej cerze sprawdziło się łagodzące serum do twarzy It'S Skin Tiger Cica Calming  - zapraszam na recenzję.
Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Ulubieńcy marca: dwa seriale na Netflixie

Ulubieńcy marca: dwa seriale na Netflixie

Ulubieńcy marca: dwa seriale na Netflixie


Ileż ja miałam w tym miesiącu czasu na oglądanie seriali! Jakoś się ogarnęłam i trochę przystopowałam z robotą, pogoda niezbyt zachęcała do wyjścia z domu. Wyszło tak, że sporo czasu spędziłam przed telewizorem i niczego nie żałuję, bo trafiłam na dwa całkiem fajne seriale, idealne na weekend w domu.  Wprawdzie obecna pogoda sprzyja spacerom niż siedzeniu na kanapie, ale dobrych seriali nigdy za wiele, prawda?


Zapraszam Was na ulubieńców marca!

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Delikatne oczyszczanie cery z Balancing Cleanser Alpha-H

Delikatne oczyszczanie cery z Balancing Cleanser Alpha-H

Delikatne oczyszczanie cery z Balancing Cleanser Alpha-H


Nigdy nie sądziłam, że w swojej pielęgnacji sięgnę po mleczko do demakijażu. Takie produkty kojarzą mi się z czymś zapychającym, czymś co niedokładnie oczyszcza twarz. Jednak czasem tak bywa, że  założenia są całkowicie błędne i produkt, który omijałam łukiem sprawił, że zmieniłam swoje przyzwyczajenia pielęgnacyjne. Zapraszam na recenzję kremowego mleczka oczyszczającego Balancing Cleanser Alpha-H. 


Balancing Cleanser Alpha-H 


Kremowe mleczko oczyszczające ma za zadanie usuwać ślady makijażu (również tusz wodoodporny), tonizować i nawilżać skórę. Przeznaczony jest do cery normalnej, wrażliwej i suchej. W swoim składzie zawiera aloes i witaminę E. Po użyciu skóra ma być oczyszczona, miękka i ukojona. Produkt przeznaczony jest do porannej i wieczornej pielęgnacji. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Rok po laserowej korekcji wzroku Lentivu

Rok po laserowej korekcji wzroku Lentivu

Rok po laserowej korekcji wzroku Lentivu

 

Wpisy o laserowej korekcji wzroku Lentivu cieszą się sporą popularnością. Dostaję też sporo wiadomości prywatnych z pytaniami na temat zabiegu. Wiem, że kilka osób zapisało się z mojego polecenia na wizytę kwalifikacyjną. Jedna zrezygnowała, bo nie była gotowa i bała się skutków ubocznych zabiegu. Dostaje też wiadomości od osób, które przeszły zabieg i martwiła je mgła na oczach. O tym bardzo mało się mówi, więc cieszę się, że mogłam kogoś uspokoić. 


Otrzymuję też pytania jak teraz widzę, jak się zmieniło moje widzenie po dłuższym czasie i czy zrobiłabym zabieg drugi raz. Niedawno miałam wizytę kontrolną rok po laserowej korekcji wzroku Lentivu, więc uznałam, że to doskonały moment na kolejny wpis. Odpowiem na te pytania, a na samym początku przypomnę wcześniejsze posty (kolejność chronologiczna):
Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

The Last Paradise Yankee Candle - nowe zapachy na wiosnę 2021

The Last Paradise Yankee Candle - nowe zapachy na wiosnę 2021

The Last Paradise Yankee Candle - nowe zapachy na wiosnę 2021

 

Na osłodę deszczowego tygodnia przychodzę z odrobiną słońca i pięknych zapachów za sprawą wiosennej kolekcji The Last Paradise Yankee Candle. Podobnie jak miało to miejsce rok temu pierwsza i druga kolekcja nowego roku mają wspólny motyw przewodni. Ten rok jest pod znakiem egzotyki, więc zasadniczo z zimy przeskakujemy od razu do lata. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

4skin: MEDIK8 Advanced Night Restore odmładzający krem na noc - recenzja

4skin: MEDIK8 Advanced Night Restore odmładzający krem na noc - recenzja

4skin: MEDIK8 Advanced Night Restore odmładzający krem na noc - recenzja

Dziś przychodzę z kolejną recenzją kosmetyku, który dostałam w swojej rozpisce od Ewy Szałkowskiej - MEDIK8 Advanced Night Restore odmładzający krem na noc. Niedawno wspominała ona o tym produkcie na swoim Instagramie, więc uznałam, że to jest dobry moment, aby napisać kilka słów od siebie. Ten krem nie pojawił we wpisie z moją rewolucją w pielęgnacji, bo go włączyłam nieco później, ale używam go na tyle długo, że jestem w stanie już coś o nim napisać.



MEDIK8 Advanced Night Restore odmładzający krem na noc


W słoiczku w mlecznym plastiku znajduję się cała moc składników aktywnych:

  • kompleks peptyów Midnight Repair Complex
  • odżywcze ceramidy 
  • n-acetyloglukozamina 
  • ekstrakt ze smoczego owocu 
  • świdośliwa olcholistna

Krem ma za zadanie nawilżyć i odżywić skórę, stymulować procesy naprawcze w czasie snu, odbudować barierę ochronna i spowolnić procesy starzenia się. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

3 nowości z drogerii

3 nowości z drogerii

3 nowości z drogerii

 

Wieki nie kupowałam kosmetyków z drogerii! Ale odkąd zmieniłam swoje podejście do pielęgnacji i zasięgnęłam porady specjalisty to przychylnym okiem patrzę na kosmetyki z drogerii, szczególnie, że jeden z pokazanych dziś produktów był w moim planie kosmetycznym. Produkty, które dziś pokażę pochodzą z drogerii Abckosmetyczne.pl i wpis ten powstaje przy współpracy z drogerią. Będę miała też kod rabatowy, ale to na koniec, teraz przejdę do szczegółów i pokażę kosmetyki, które trafiły do mojej toaletki.


Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Resibo All Clean oczyszczająca maska z glinką – pierwsze wrażenie

Resibo All Clean oczyszczająca maska z glinką – pierwsze wrażenie

Resibo All Clean oczyszczająca maska z glinką – pierwsze wrażenie

 

Odkąd mam ułożony plan pielęgnacji swojej kapryśnej cery nie sięgam po glinki ani po żadne produkty spoza przygotowanej dla mnie listy. Jednak gdy marka Resibo wypuściła nowy produkt All Clean oczyszczająca maska z glinką to wiedziałam, że zrobię małe ustępstwo i jej spróbuję!


Resibo All Clean oczyszczająca maska z glinką


Ma za zadanie głęboko i jednocześnie delikatnie oczyścić skórę bez efektu podrażnienia. Przeznaczona jest do każdego rodzaju cery: od trądzikowej po dojrzałej. Maseczka ma z jednej strony regulować sebum i nie doprowadzać do powstawiania zaskórników, a z drugiej ją regenerować i zapobiegać oznakom starzenia.  

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Winter Nails Kabos Gelike - zimowe lakiery do paznokci

Winter Nails Kabos Gelike - zimowe lakiery do paznokci

Winter Nails Kabos Gelike - zimowe lakiery do paznokci


Rzutem na taśmę zanim wiosna rozgości się na całego, pokażę zimową kolekcję lakierów do paznokci Winter Nails Kabos Gelike. Będzie coś dla fanek nude (o to mnie), czerwieni (również o mnie), a także kolorów (to zdecydowanie nie o mnie, ale siostra już napisała, że jest zainteresowana tymi lakierami). Każdy znajdzie coś dla siebie, stąd nie przedłużam i  zapraszam na prezentację nowości Winter Nails Kabos Gelike.


Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Ulubieńcy lutego: kubek, lumpeks, świeca i słońce

Ulubieńcy lutego: kubek, lumpeks, świeca i słońce

Ulubieńcy lutego: kubek, lumpeks, świeca i słońce

 

Co za szalony miesiąc! Z jednej strony śnieżna zima, a zaraz potem ciepła wiosna. Totalne szaleństwo. Ale w lutym nie tylko pogoda mnie zachwyciła. Było też kilka innych rzecz, stąd bez zbędnego przedłużania zapraszam na ulubieńców lutego!

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Zimowe denko

Zimowe denko

Zimowe denko

 

Pierwsze denko w tym roku i o dziwo będzie skromne! Choć jestem pewna, że jak tylko opublikuję ten wpis to nagle skończy mi się kilka kosmetyków. W dzisiejszym denku będzie sporo produktów do mycia ciała, a także nieco odczuć olfaktorycznych wybranka mojego serca. Jak nigdy nie był zachwycony wonią kosmetyków naturalnych, tak ostatnio bardzo chwalił zapachy wspólnie używanych produktów, co jest prawdziwym ewenementem. 


Zapraszam na zimowe denko!

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

4skin: MEDIK8 Advanced Night Eye odmładzający krem pod oczy na noc - recenzja

4skin: MEDIK8 Advanced Night Eye odmładzający krem pod oczy na noc - recenzja

4skin: MEDIK8 Advanced Night Eye odmładzający krem pod oczy na noc - recenzja

 

Do tej pory wybierając krem pod oczy kierowałam się głównie tym, aby miał ładny skład. W kwestii substancji aktywnych skupiałam się na ekstraktach roślinnych i olejach. Jednak po 30 starzenie skóry przyspiesza i ładny skład jednak za mało, aby skóra pod oczami wyglądała dobrze. Stąd zdecydowałam się na coś z półki profesjonalnej i wybrałam MEDIK8 Advanced Night Eye odmładzający krem pod oczy na noc.


Zapraszam na recenzję! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Jak odróżnić wełnę (bawełnę) od poliestru i akrylu?

Jak odróżnić wełnę (bawełnę) od poliestru i akrylu?

Jak odróżnić wełnę (bawełnę) od poliestru i akrylu?

 

Dziś nadal w temacie materiałowym! Do zrobienia tego wpisu zainspirował mnie zakup nowego szlafroka. Jak pewnie wiesz ogromną uwagę przykładam do składu ubrań. W mojej garderobie jest lekki wiskozowy szlafrok na wiosnę i lato, ale w okresie jesienno-zimowym chodziłam w poliestrowym. Jest do dla mnie dyskomfort, bo nosząca na co dzień bawełnę, wiskozę i wełnę przyzwyczaiłam ciało do oddychających tkanin.   

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Jak prać wełnę

Jak prać wełnę

Jak prać wełnę

 

Kocham wełniane swetry. Nie wyobrażam sobie bez nich zimy, ale nie tylko. Wełna jest na tyle uniwersalnym materiałem, że cienkie wełniane swetry towarzyszą mi nawet podczas letnich wieczorów. Wiem, że nie są tanie, ale ich komfort noszenia jest wart ich wyższej ceny. Z wełną też jest tak, że nie możesz jej po prostu wrzucić do pralki razem z jeansami. W tym wpisie okażę Ci jak prać wełnę, abyś mogła się nią cieszyć jak najdłużej. 


Jak prać wełnę


Na pewno rzadziej niż Ci się wydaje! Swoje grube, zimowe lub luźne swetry piorę... raz na sezon albo rzadziej. Zanim weźmiesz mnie za brudaskę to musisz wiedzieć, że wełna nie chłonie zapachów tak jak inne materiały i przez to, że oddycha nie pocę się w niej jak w akrylu. Dodatkowo w przeciwieństwie do bawełny nie wchłania potu. Po założeniu wełnianego swetra daję mu 1-2 dni na odpoczynek i dopiero wtedy zakładam ponownie.


Sweterki, które są bardzo blisko ciała piorę co 2-3 założenia, bo pod pachami zbiera się dezodorant (używam takiego na bazie sody i oleju). Po kilku założeniach brzydko pachną i odpoczywanie nic nie daje.


Czapki i szalki wełniane piorę 2-3 razy w sezonie, bo jednak też są blisko ciała. Gdy na mojej brodzie lub czole robi się co i rusz jakiś pryszcz to znaczy, że czas na pranie tej części odzieży.

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Odżywczy balsam do ciała Resibo - recenzja

Odżywczy balsam do ciała Resibo - recenzja

Odżywczy balsam do ciała Resibo - recenzja

 

Nie lubię stosować kosmetyków do pielęgnacji ciała innych niż mydło czy żel pod prysznic, ale moja sucha skóra ma inne zdanie w tym temacie. Ujemne temperatury i ogrzewanie sprawiły, że jestem jeszcze większym sucharkiem i sięgnęłam po odżywczy balsam do ciała Resibo.


Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Bioderma Matricium - recenzja

Bioderma Matricium - recenzja

Bioderma Matricium - recenzja

 

Powoli zbliża się czas, kiedy będę dzieliła recenzjami kosmetyków, których zaczęłam używać pod koniec stycznia. O swojej rewolucji w pielęgnacji cery pisałam na początku roku. Ostatnio na Instagramie ciągle widzę jak inne dziewczyny dzielą się promocjami na Bioderma Matricium. Uznałam, że to dobry znak, aby podzielić się swoją opinią o tym produkcie, bo sama jeszcze 2 miesiące temu nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje.

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Ulubieńcy stycznia: dużo wełny, śniegu i nutki wpadające w ucho

Ulubieńcy stycznia: dużo wełny, śniegu i nutki wpadające w ucho

Ulubieńcy stycznia: dużo wełny, śniegu i nutki wpadające w ucho

 

Pierwszy miesiąc nowego roku już prawie się skończył. Z jednej strony powoli już wyczekuję już wiosny, bo mam dosyć wilgoci i szarości, ale styczeń był takkki biały i moje wiosenne zapędy zostały przystopowane.


W dzisiejszym wpisie podzielę się z Tobą drobnymi rzeczami, które sprawiły mi dużo radości w ten zimowy miesiąc. Zapraszam na ulubieńców stycznia!

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Naturalne lakiery do paznokci Kabos Simply

Naturalne lakiery do paznokci Kabos Simply

Naturalne lakiery do paznokci Kabos Simply


Pomalowane paznokcie to jedyny element makijażu, z którego nie zrezygnowałam podczas home office. I choć nie przeszkadza mi widok niepomalowanych paznokci, tak w takim stanie zdecydowanie bardziej są narażone na uszkodzenia mechaniczne. 



Na co dzień maluję paznokcie lakierami hybrydowymi Kabos z serii Gelike. Marka w swojej ofercie ma również tradycyjne lakiery do paznokci Simply o bardziej naturalnym składzie i to właśnie aspekt, który wyróżnia ją na rynku tradycyjnych lakierów do paznokci. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Totalna rewolucja w pielęgnacji mojej cery

Totalna rewolucja w pielęgnacji mojej cery

Totalna rewolucja w pielęgnacji mojej cery

 

Nigdy nie miałam łatwo ze swoją cerą, mimo że okres trądziku i typowo ropnych wyprysków jest za mną. Jasne, czasem coś większego się zdarza, ale obecnie moją zmorą jest wiecznie zanieczyszczająca się cera. Jakkolwiek bym o nią nie dbała, ile maseczek z glinki bym nie nałożyła, ile kwasów nie użyła to na drugi dzień cera znowu jest zanieczyszczona. 



W czerwcu byłam u dermatologa i swoją pielęgnację wzbogaciłam o Acnelec, który radzi sobie z konsekwencjami noszenia maseczki, ale nie pomaga jak chodzi o drobne zanieczyszczenia, które są obecne na mojej twarzy. Stąd decyzja o konsultacji z Ewą Szałkowską, która totalnie wywróciła moją pielęgnację. 


Przez ostatnie lata królowały u mnie kosmetyki naturalne. Stroniłam od tych z drogerii, o aptecznych miałam niezbyt pochlebne zdanie i nie rozumiałam mody na koreańskie specyfiki. Niestety miłość do natury nie sprawiła, że moja cera stała się idealna. I choć w ostatnich miesiącach byłam już bardziej wyważona jak chodzi o ocenę składu kosmetyków, tak dzisiejszy wpis pokazuje pełen przekrój różnych półek produktów i stanowi drogowskaz, w którą stronę będzie szedł mój blog.


Zapraszam na przegląd kosmetyków do pielęgnacji mojej kapryśnej cery!



Poranna pielęgnacja


Do tej pory byłam antyfanką porannego mycia twarzy, bo moja twarz wyglądała wtedy gorzej. Była zaczerwieniona, pory się uwidaczniały i potrzebowała dłużej chwili, aby wrócić do normalności, a i tak nie wyglądała tak ładnie jak po obudzeniu się. Jednak od grudnia przestawiłam się na poranne treningi i tu sobie nie wyobrażam nie umyć rano twarzy. 


Do porannego mycia używam Balancing Cleanser Alpha-H, który podpatrzyłam u Ewy już wcześniej. Jako krem nawilżający stosuję serum Tiger Cica It's Skin, które jest niezwykle lekkie, choć na początku daje uczucie lepkości na skórze i potrzebuje dłużej chwili, aby się wchłonąć. 


Balancing Cleanser Alpha-H


Ewa poleciła mi również krem z filtrem, ale go jeszcze nie kupiłam. Obecnie praktycznie w ogóle nie wychodzę z domu, a jak już wychodzę to zazwyczaj jest już ciemno i nie widzę sensu w używaniu tego typu kosmetyku w obecnej sytuacji. Gdy zacznę wychodzić na zewnątrz to zużyję ten co mam (Holika Holika Aloe Waterproof Sun Gel SPF 50), a dopiero później kupię ten z jej polecenia. 



Mycie wieczorne


Do wieczornego umycia twarzy stosuję oczyszczający żel do mycia do cery normalnej i tłustej Cerave, który mieszam z Balancing Cleanser Alpha-H. Żel czasem stosuję do samodzielnego porannego mycia, ale jest to raz na kilka dni. 


oczyszczający żel do mycia do cery normalnej i tłustej Cerave


Raz na kilka dni używam dodatkowo gąbeczki konjac z turmalinem od Czarszki. Ewa polecała gąbeczkę z Garnier, ale wykorzystałam taką, którą już miałam. W dodatku dowiedziałam się co robić, aby konjac nie pleśniał. Otóż po użyciu i umyciu wystarczy go wysuszyć np. na kaloryferze i w suchym miejscu leżakuje do następnego użycia. 


gabeczka-konjac-z-turmalinem-Czarszka


Raz w tygodniu robię bardziej gruntowne oczyszczanie za pomocą delikatnego balsamu do oczyszczania Feel Free Pink Petals, który zachowuje się jak rasowy olejek hydrofilny i do jego ściągnięcia używam płatków Ovium, a potem zmywam żelem oczyszczającym Cerave. 


wielorazowe-platki-ovium


Specjalistyczna pielęgnacja wieczorna


Po umyciu twarzy czas na specjalistyczną pielęgnację, którą stosuję kilka razy w tygodniu i na przemian stosuję 3 kosmetyki. Pierwszy to Bioderma Matricium, który ma za zadanie zregenerować skórę, stosuję go na serum, które pokazałam w porannej pielęgnacji. Drugi to Mini Pumpkin Mask Dermaquest, czyli peeling enzymatyczny na bazie dyni z dodatkiem kwasów. Pachnie niesamowicie apetycznie! Używam go raz na tydzień. Ostatni to to Acnelec (retinoid), który przepisał mi dermatolog i stosuję od czerwca. Wcześniej używałam go niemal codziennie, obecnie raz w tygodniu.


W swoim schemacie pielęgnacji mam dni, kiedy umycie twarzy jest ostatnim krokiem i nic już nie nakładam na twarz. Minimalizm w pełnej okazałości! 


Mini-Pumpkin-Mask-Dermaquest-opinia


Makijaż


Na koniec zostawiłam zmianę, która z jednej strony złamała mi serce, a z drugiej obudziła nowe pragnienia. Otóż do tej pory byłam wielką fanką podkładów mineralnych, teraz powinnam wybierać raczej kremowe konsystencje. W drogeryjnych podkładach nigdy nie mogłam znaleźć koloru dla siebie, nawet w tych, które były żółtawe, ale odkąd wdrożyłam nowe kosmetyki to moja twarz jest mniej zaczerwieniona i widzę potencjał dla tradycyjnych podkładów. Nie mogę się doczekać kilku nowości w swojej kosmetyczce! 



Podsumowanie


Nową pielęgnację zaczęłam pod koniec grudnia, ale dopiero od dwóch tygodni mam komplet kosmetyków, które stosuje zgodnie z rozpiską od Ewy. Ze zmian, które są już widoczne to moja cera jest mniej zaczerwieniona, nie mam podskórnych białych grudek, ale nadal mam dużo drobnych zanieczyszczeń. Brakuje mi mocnego oczyszczenia jakie miałam po peelingach mechanicznych czy glince, ale ufam Ewie i liczę, że w ciągu najbliższych tygodniu moja cera będzie czystsza!


Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Ile kosmetyków zużyłam w 2020 i rozliczam się z postanowieniami z tamtego roku!

Ile kosmetyków zużyłam w 2020 i rozliczam się z postanowieniami z tamtego roku!

Ile kosmetyków zużyłam w 2020 i rozliczam się z postanowieniami z tamtego roku!

 

Corocznej tradycji stanie się zadość! Chociaż zastanawiałam się przez chwilę czy tego nie odpuścić, ale chęć policzenia była silna. Z obowiązku kronikarskiego przypomnę też poprzednie wersje tego wpisu, ale bez zbędnego wstępu przechodzą do sedna sprawy, czyli odpowiadam na pytanie ile kosmetyków zużyłam w 2020!


Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

Podsumowanie 2020: kosmetycznie i prywatnie

Podsumowanie 2020: kosmetycznie i prywatnie

Podsumowanie 2020: kosmetycznie i prywatnie


Wbrew pozorom 2020 był dla mnie bardzo dobry. Pokrzyżował mi nieco plany wyjazdowo-wakacyjne i zamiast zwiedzać świat przeszłam tysiące kroków na polskiej plaży, ale jestem zdrowa, ma dobrą pracę, którą wykonuję z domu. Tu pandemia miała pozytywny wpływ na moje życie, bo skłoniła mnie też do większej aktywności, ale miała też jeden negatywny skutek...


Zapraszam na małe podsumowanie ubiegłego roku! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!