Ile kosmetyków zużyłam w 2020 i rozliczam się z postanowieniami z tamtego roku!

 

Corocznej tradycji stanie się zadość! Chociaż zastanawiałam się przez chwilę czy tego nie odpuścić, ale chęć policzenia była silna. Z obowiązku kronikarskiego przypomnę też poprzednie wersje tego wpisu, ale bez zbędnego wstępu przechodzą do sedna sprawy, czyli odpowiadam na pytanie ile kosmetyków zużyłam w 2020!



Ile kosmetyków zużyłam w 2020?


Najmniej do tej pory! W tym roku wliczyłam też próbki i miniatury, z którymi chciałam się rozprawić już od zeszłego roku. Nie będę trzymać Cię w napięciu i od razu przedstawiam liczby:



Łącznie 92 puste opakowania: 10 próbek, 6 miniatur, 12 jednorazowych i 64 pełnowymiarowe. Dzieląc na kategorie:


  • 20 pełnowymiarowych kosmetyków do twarzy, 12 jednorazowych maseczek i peelingów, 2 miniatury i 1 próbkę
  • 26 pełnowymiarowych kosmetyków do ciała, 5 próbek i 2 miniatury
  • 12 pełnowymiarowych kosmetyków do włosów, 2 miniatury i 4 próbki
  • 6 kosmetyków do makijażu

W tym roku pokazałam też 1 opakowanie wacików jednorazowych, których używam głównie do zmywacza do paznokci, do usuwania tuszu do rzęs i czasem toników. W dużej mierze przerzuciłam się na wielorazowe waciki Ovium. 



Kosmetyki naturalne czy drogeryjne?


W poprzednich dwóch latach robiłam szczegółowo opisywałam jak ma się też rozkład natura versus kosmetyki tradycyjne. Zaraz też przedstawię takie zestawienie, ale w tym roku stałam się jeszcze bardziej wyważona. Przestałam obsesyjnie sprawdzać skład kosmetyków, nadal chętnie sięgam po naturalne, ale nie demonizuję drogeryjnych i aptecznych. Procentowo wynik przedstawia się następująco:





Twarz


Łącznie do twarzy zużyłam 20 pełnowymiarowych kosmetyków, 12 jednorazowych produktów oraz 1 próbkę. W tamtym roku zużyłam ich ponad 40! W 2020 zdecydowanie ograniczyłam używanie kosmetyków, bo nie potrafiłam trafić w potrzeby mojej cery. Oto moje zużycia w szczegółach:


  • 3 kremy do twarzy - w sumie jestem zdzwiona, że tak mało, ale w tym roku miałam sporo przebojów z cerą i często wybierałam brak kremu, w tamtym roku zużyłam 5
  • 1 krem pod oczy - taki sam wynik jak rok wcześniej
  • 5 peelingów do twarzy i 2 jednorazowe - w szoku jestem, że aż tyle
  • 3 pianki do mycia, 1 żel i 1 puder do mycia - ten rok to zdecydowanie mycie pianką
  • 2 miniatury oleju do demakijażu - żadnego dużego, ale nie miałam co zmywać
  • 1 opakowanie glinki i 1 maskę na bazie glinki - w sumie zdziwiona jestem, że tak mało
  • 10 maseczek FOREO UFO - to wyjaśnienie czemu pełnowymiarowych opakowań masek jest tak mało
  • 2 toniki - obecnie wyłączam je ze swojej pielęgnacji, mam dwa napoczęte i jeszcze nie wymyśliłam co z nimi zrobię
  • 1 próbkę kremu pod oczy - kultowy krem awokado Kiehl's

Większość z tych kosmetyków była naturalna, a w tej chwili do pielęgnacji cery mam tylko 1 naturalny kosmetyk! Ale tak jak już wspomniałam: działanie ponad naturalny skład. Ze zmian, które zaszły w 2020 to częściej stosowałam krem z filtrem, nie tylko na łódce, ale nie zdołam zużyć całego opakowania (ma pojemność 100 ml).


Rok temu miałam też postanowienia i już piszę co z tego wyszło:

  • zużyję napoczęte serum pod oczy - nie zużyłam, wyrzuciłam
  • zużyję jednorazowe maseczki, które kitram na wyjazd, ale za każdym razem stwierdzam, że lepiej wziąć to co sprawdzone albo nic -  taaa, muszę je w końcu wyrzucić
  • zużyję napoczętą maseczkę do twarzy i kawowy peeling do twarzy, któremu zaraz się skończy data ważności - skończyłam! 




Ciało


Do pielęgnacji ciała zużyłam niemal tyle samo kosmetyków co w zeszłym roku. W 2020 o 1 więcej za sprawą żelu antybakteryjnego, który męczyłam sto lat, a teraz mam kilka napoczętych i porozstawiane w newralgicznych miejscach. W 2020 zużyłam 26 kosmetyków do ciała, 5 próbek i 1 miniaturę:


  • 2 balsamy do ciała i 2 olejki - jeden balsam i olejek był naturalny
  • 1 miniatura i 5 próbek balsamów do ciała - jedna z nich zagości w formie pełnowymiarowego produktu
  • 3 kremy do rąk i 1 do stóp - ten do stóp miałam sto lat
  • 5 żeli pod prysznic i 1 miniatura - żaden z nich nie był naturalny, służyły też do robienia piany w kąpieli
  • 5 mydeł w kostce - to było moje postanowienie na 2020, bardzo polubiłam się z taką formą kosmetyków
  • 4 peelingi do ciała - każdy naturalny
  • 2 dezodoranty - również naturalne
  • 1 mgiełkę - miała sto lat i wlałam ją do kąpieli
  • 1 żel antybakteryjny - dostałam jako gratis i dopiero obecna sytuacja spowodowała jego intensywną eksploatację 
  • 1 żel do golenia - to chyba moja średnia: jeden żel na rok


Obiecałam sobie, że w 2020 spróbuje też wielorazowej maszynki. Nawet taką mam, widzę też co robię pod prysznicem, ale nadal się boję użyć! W planach miałam też wypróbowanie pasty cukrowej, ale mam w zapasach 2 albo 3 opakowania wosku. Zrobię to jak je zużyje, czyli pewnie za dwa lata.




Włosy


W końcu mogę powiedzieć, że jestem zadowolona ze swoich włosów! Pomogła właściwa pielęgnacja i ścięcie tego czego nie dało się już uratować. Chciałam też patrzeć bardziej przychylnym okiem na naturalne odżywki do włosów, ale spróbowałam odżywek Anwen i tak zostało, za to zakochałam się w naturalnym szamponie do włosów. Łącznie zużyłam:


  • 3 szampony w kostce - marki 4 Szpaki, który kocham i uwielbiam
  • 2 szampony tradycyjne i 1 miniaturę - jeden to zużycie starego ulubieńca, a drugi to mały skok w bok, a miniatura poszła na jakimś wyjeździe
  • 3 próbki szamponu peelingującego - duże opakowanie zagościło u mnie niedawno
  • 1 pasta do włosów - traktowałam również jako szampon 
  • 5 odżywek i 1 próbkę - w 2020 byłam wierna pielęgnacji Anwen
  • 1 próbkę maski do włosów - w 2020 na nowo odkryłam odżywki i maski poszły w odstawkę!
  • 1 olej - w tym roku nie wiem czy jakiś zużyje, bo odkąd ścięłam włosy to nie mam potrzeby tak często ich olejować
  • 1 miniaturę suchego szamponu - zużyłam, bo miałam, ale takich produktów już nie używam na co dzień

Postanowienie jakie miałam, ale nie zrealizowałam to spróbowanie odżywki w kostce. Mam nawet taką, ale nie zrobiłam jej perfekcyjnych zdjęć i chyba nie będę dłużej czekać, a po prostu zacznę jej używać. 




Makijaż


W tamtym roku zużyłam tylko 6 produktów do makijażu, ale wziąwszy pod uwagę, że przez większość roku się nie malowałam uważam to za spory sukces! W 2020 zużyłam:

  • 2 tusze do rzęs - nie wiem kiedy! 
  • 1 podkład mineralny - tak jak postanowiłam
  • 1 odżywkę do paznokci i 1 lakier hybrydowy - używam ich razem tworząc semi-hybrydowy manicure
  • 1 zmywacz do paznokci - używam go do odtłuszczenia płytki paznokcia przed manicure

W 2020 miałam poszukać naturalnych perfum w ładnym opakowaniu, ale odpuściłam temat, bo będąc w domu praktycznie nie używam żadnych zapachów. Zrobiłam porządek ze swoimi minerałami, ale chce je przejrzeć raz jeszcze, bo moja cera się zmieniła i przerzucam się na płynne konsystencje. 




Podsumowanie


Z roku na rok zużywam coraz mniej kosmetyków. Wiem co lubię, wiem czego potrzebuję, nie muszę już próbować każdej nowości, aby mieć o czym pisać. Wyleczyłam się z tego, nie testuję kosmetyków na bloga, a używam dla siebie.


Jednym z sukcesów 2020 jest puszczenie dalej w świat ogromnej ilości kosmetyków. Mina obdarowywanej osoby, która otrzymała cały karton nowej kolorówki: bezcenna! Mam już też nawyk, aby na bieżąco robić porządek z kosmetykami. Dzielę je na takie, które wiem, że w przeciągu 1-3 miesięcy spróbuję, czasem dłużej i na takie, którym szukam nowego domu. To bardzo oczyszczające!


Wiesz ile Ty zużywasz kosmetyków?




Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

16 komentarzy:

  1. Okazuje się, że zużyłam więcej nieco, a wydawało mi się, że raczej zużyłam mniej niż wszyscy :D
    Bardzo fajne podsumowanie, lubię je czytać, ale i przygotowywać - daje to dobry pogląd na to ile zużywamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś byłam u Special Beauty i ona zużyła ponad 200 kosmetyków...:D O tak, to daje pogląd i pozwala zaplanować zakup kosmetyków i współprace:)

      Usuń
  2. Nie chciałoby mi się tego wszystkiego liczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę podziwiam za chęci stworzenia takiego podsumowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne rozliczenie i imponujace wyniki <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytając ten artykuł przypomniałam sobie, że robiłaś kiedyś depilację laserową. Czy jej efekty były mało trwałe, skoro piszesz o maszynkach do golenia? Interesuje mnie ten temat bo zastanawiam się od lat nad zakupem jakiegoś urządzenia do domowej depilacji. Też staram się nie przechowywać kosmetyków po "sto lat" i zanim kupię kolejny, staram się zużyć poprzedni, ale czasem się nie da, bo albo jakaś promka, albo jakiś cudownie pachnący kremik, który TRZEBA mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekty są trwałe, ale niestety nie usunęło mi wszystkich włosków. Najbardziej zadowolona jestem z bikini (90% gładkości), na rękach nic nie poszło. Więcej tutaj: https://www.odcienienude.pl/2019/05/depilacja-laserowa-efekty-po-9-zabiegach-na-cale-cialo.html?m=1

      Usuń
  6. W tym roku 71 do pielęgnacji i 14 do makijażu, robiłam podsumowanie na blogu. Jestem zaskoczona moimi wynikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny wynik! Ja wczoraj robiłam jeszcze porządki w kolorówce i sporo wyrzuciłam, bo było ze mną do lat...

      Usuń
  7. Jak już widziałaś u mnie ta liczba jest znacznie większa ale ja samych balsamowni kremów do rąk łącznie zużywam ponad 20 sztuk . Byłam przekonana, że w Twoich audycjach króluje bardziej naturalna pielęgnacja a okazuje się, że więcej drogerultjnej więc to mnie troszkę zaskoczyło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wooow, ale masz zużycie! No ja od 100% natury powoli odchodzę, lubię, ale teraz mam fokus na super efekty:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.