Magical Christmas Morning Yankee Candle - świece na święta 2020

Magical Christmas Morning Yankee Candle - świece na święta 2020

Magical Christmas Morning Yankee Candle -  świece na święta 2020

 

Święta już za rogiem! Uwielbiam całą świąteczną otoczkę. Renifery, choinki, śnieg (moje marzenie!) i oczywiście Last Christmas. Tej piosenki słucham już od  początku listopada. Grudzień traktuję jak zimowy festiwal pozbawiony religijnego aspektu. Wieczory rozjaśniają lampki i białe domki, a w nocy ogrzewa flanelowa pościel. Nie może zabraknąć pięknego zapachu, w tym roku marka Yankee Candle przygotowała kolekcję Magical Christmas Morning, w skład której wchodzi aż 5 świec!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy listopada: świeca, nude, jedzenie i książki

Ulubieńcy listopada: świeca, nude, jedzenie i książki

Ulubieńcy listopada: świeca, nude, jedzenie i książki

  

Aaa! Przedostatni ulubieńcy miesiąca w tym roku! Niesamowite. Listopad 2020 był dla mnie całkiem udanym miesiącem, choć również bardzo pracowitym. Ogarnęłam małe prace remontowe w mieszaniu, wysprzątałam przy okazji cały dom, ale znalazłam też trzy dni na totalne lenistwo. Tak wielkie, że nawet rozbolały mnie plecy. Chcesz wiedzieć czym były spowodowane? Koniecznie czytaj dalej i poznaj moich ulubieńców. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Puszysty mus do ciała cynamon z wanilią Cztery Szpaki

Puszysty mus do ciała cynamon z wanilią Cztery Szpaki

Puszysty mus do ciała cynamon z wanilią Cztery Szpaki

 

Są takie zapachy, które jednoznacznie kojarzą się z daną porą roku. Nie wyobrażam sobie okresu jesienno-zimowego bez zapachu cynamonu. Mogłabym się w nim kąpać. Puszysty mus do ciała cynamon z wanilią Cztery Szpaki czekał w moich zapasach od lutego na dwie rzeczy: chciałam zdenkować dwa produkty do ciała i za oknem musiała nastąpić jesienna aura. Czy było warto na niego czekać? Zapraszam na recenzję. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Lakiery hybrydowe w kolorze nude Kabos Gelike

Lakiery hybrydowe w kolorze nude Kabos Gelike

Lakiery hybrydowe w kolorze nude Kabos Gelike


Na paznokciach noszę tylko dwa kolory: czerwień i nude, inne kolory obecnie mnie już nie kuszą! Nie wiem czy bardziej jestem w teamie paznokcie cieliste czy paznokcie nudziakowe, ale na szczęście nie muszę się ograniczać i mogę mieć kilka kolorów. W ostatnim czasie lakiery hybrydowe nude gościły na moich paznokciach prawie cały czas, bo testowałam nową markę. Stąd dziś pokażę Ci cztery nowe lakiery hybrydowe w kolorze nude marki Kabos, z serii Gelike - to nasze pierwsze spotkanie i zdradzę już na początku, że pewnie nie ostatnie.

 

Zapraszam do królestwa nudziaków!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowość na rynku: Bright Now korygujący krem pod oczy Resibo

Nowość na rynku: Bright Now korygujący krem pod oczy Resibo

Nowość na rynku: Bright Now korygujący krem pod oczy Resibo

  

Ten rok jest bogaty w nowości marki Resibo. Na koniec wpisuj podlinkuje wszystkie produkty, które miały premierę w 2020 roku, a w dzisiejszym wpisze przedstawię kolejne dziecko, czyli Bright Now korygujący krem pod oczy Resibo

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Luksusowe świece - porównanie popularnych marek, jaką polecam na początek i zapach życia

Luksusowe świece - porównanie popularnych marek, jaką polecam na początek i zapach życia

Luksusowe świece - porównanie popularnych marek, jaką polecam na początek i zapach życia


Chyba nikt kto odwiedza mojego bloga nie ma wątpliwości do tego, że lubię świece. Wręcz uwielbiam i mam ich naprawdę sporo, różnych marek. Zdaję sobie również sprawę z tego, że są one dosyć drogie. Stąd chciałabym Ci dziś zbiorczo scharakteryzować poszczególne marki luksusowych świec oraz podpowiedzieć jaką warto kupić na początek! No i oczywiście wskażę moje ulubione zapachy konkretnych marek.

 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy października: bardzo włosowo!

Ulubieńcy października: bardzo włosowo!

Ulubieńcy października: bardzo włosowo!


Pewnie jak każda z moich Czytelniczek i Czytelników żyje teraz w podwójnym, jak nie w potrójnym matrixie, szczególnie w ostatnich dniach. Mam też taki zwyczaj, że jeżeli coś w danym miesiącu mnie zachwyci to sobie zapisuje. Dziś wyjątkowo się z tego cieszę, bo moje myśli mocno krążą odnośnie tego co się dzieje w kraju. 


Po tym wstępie zapraszam na chwilę przyjemności, które o dziwo są bardzo włosowe! 


Jedwabne gumki Anwen &Almania

Do tej pory głównie używałam materiałowych gumek z Aliexpress albo Invisibobble. Jedwabne gumki Almania długo chodziły mi po głowie i żałuję, że tak późno się na nie zdecydowałam. Z jednej strony są gładkie dla włosów, ale dobrze je trzymają. Również podczas treningu, choć tu przy dużej dynamice w stylu intensywne skakanie może się delikatnie poluzować. Nie trzyma koka podczas treningu, ale z tym każda gumka ma  mnie problem, kitek na trening górą. 


jedwabne-gumki-almania



Faktycznie nie odgniatają włosów. Ja zdecydowałam się na wersje mini, bo nie podoba mi się wizualnie jak gumki do włosów są duże. Obecnie mam dwa komplety jedwabnych gumek Almania: czarną & fiolet Anwen, śliwkę i butelkową zieleń na jesień, a na IG widziałam, że szykuje się edycja zimowa: bordo i granat. Nie mogę się doczekać!



Podcięcie włosów - 15 cm

Po wielu latach podcinania włosów w domu w końcu poszłam do fryzjera. Dostałam ochrzan za zbyt rzadkie podcinanie włosów, za robienie tego maszynką z niezbyt ostrym ostrzem. Wyszłam bardzo zadowolona, bo w końcu moje włosy są gęste i błyszczące po całości. Chciałam też wyjść z grzywką, ale fryzjer uznał, że to nie najlepszy pomysł, a wzbudził moje zaufanie, więc nie protestowałam tak długo jak przy ścięciu 15 cm. Po ścięciu zniszczonych końców zmieniła mi się też porowatość włosów: ze średniej poszła ku niskiej.



Okrągła szczotka do modelowania włosów Top Choice

Na co dzień używam dwóch szczotek: Be Beauty z włosiem mieszanym, o której pisałam sto lat temu i z szczotki Anwen z nylonowymi włosiem, która najlepiej sprawdza mi się do rozczesywania włosów przed myciem + rozprowadzania odżywek podczas mycia. 


szczotka-do-modelowania-wlosow-z-naturalnego-wlosia


W ramach jednej z współprac wybrałam sobie okrągłą szczotkę do modelowania włosów Top Choice i uwielbiam ją! Używam głównie podczas naturalnego schnięcia włosów do ich wygładzania i w tej roli sprawdza się wyśmienicie. Z tego co wyszukałam to kosztuje ok. 20 zł. Wykonana jest z włosia naturalnego. Początkowo wypadło z niej kilka włosków, ale to całkowicie naturalne. Polecam z całego serca!



Co co, oby ten listopad był lepszy, a w komentarzach czekam na Twoich ulubieńców października!



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Jesienne denko

Jesienne denko

Jesienne denko


To przedostatni wpis z użytymi kosmetykami w tym roku! Na przestrzeni lat używam mniejszej ilości kosmetyków i jest mi z tym dobrze, a co za tym idzie denka są nieco skromniejsze. Niczemu to nie umniejsza, ba takie posty łatwiej mi się tworzy i podejrzewam, że lepiej czyta. 


Zapraszam!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ucieczka na wieś - 8 stylowych przedmiotów, które przeniosą Cię na angielską wieś

Ucieczka na wieś - 8 stylowych przedmiotów, które przeniosą Cię na angielską wieś

Ucieczka na wieś - 8 stylowych przedmiotów, które przeniosą Cię na angielską wieś


Uwielbiam oglądać Ucieczkę na wieś. Niezmiernie relaksuje mnie widok zielonych pagórków, kamiennych murków i ceglanych domków. Za każdym razem mam ochotę wtedy zmienić totalnie aranżację swojego mieszkania, kupić kwiecistą sofę i nawet rozważam wypicie herbaty z mlekiem!


Dziś chciałabym pokazać Ci kilka dodatków, które niezmiernie często pojawiają się w angielskich domach. Będzie to mała odskocznia od wszelakich skandynawskich szarości i bieli. Wszystkie pokazane tu przedmioty znalazłam na Homebook.pl- to miejsce, gdzie możesz znaleźć mnóstwo domowych inspiracji.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Norweski Wiatr - nowa seria kosmetyków Mohani

Norweski Wiatr - nowa seria kosmetyków Mohani

Norweski Wiatr - nowa seria kosmetyków Mohani


Gorąca nowość zeszłego tygodnia, choć chciałabym się napisać MROŹNA, bo właśnie z zimnem kojarzy mi się Norwegia. A także z surową naturą. Północna Skandynawia była inspiracją do stworzenia nowych produktów i dziś opowiem o trzech kremach z serii Norweski Wiatr Mohani - polskiej marki kosmetyków naturalnych. 


Norweski Wiatr Mohani


Codzienne dbanie o siebie, to podróż, w której dokonujemy świadomych wyborów. Nasza filozofia pielęgnacji, to powrót do dziewiczej natury i jej korzeni w poszukiwaniu rozwiązań, które pozwalają przywrócić harmonię ducha i ciała. Najbardziej wyjątkowe i najdziksze rośliny z różnych zakątków świata zamieniamy w receptury, które w szczególny sposób dbają o potrzeby Twojej skóry. Zamknij oczy, poczuj wiatr i zapach dzikich jagód. Oddychasz. Twoja podróż zaczyna się teraz. Wybierz się z nami do krainy piękna – Skandynawii Północnej.

 

norweski-wiatr-mohani-opinie


Każdy z kremów ma w swoim składzie olej z jagód lingonberry, który nazywany jest norweskim czerwonym złotem. Jagody zebrane w jednym z najsurowszych i najczystszych regionów świata zawierają wiele składników odżywczych. To właśnie one są esencją nordyckiego piękna, gdyż słyną ze swoich właściwości przeciwstarzeniowych i nawilżających. Unikalny olej z arktycznych nasion skrywa duże ilości polifenoli (silnych przeciwutleniaczy) oraz kwasów tłuszczowych omega-3 i witaminy C. Stymulują one produkcję kolagenu i chronią skórę, pozostawiając ją miękką i promienną. 


Wszystkie kosmetyki z serii Norweski Wiatr są wegańskie.



Ultranawilżający krem na dzień Mohani


Producent obiecuje, że krem ukoi skórę, ujędrni ją, zredukuje zaczerwieniania i przywróci jej pierwotny blask. Krem ma tworzyć warstwę ochronną, która osłania ją przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.


Swoje pierwsze odczucia co do kremu zacznę od zapachu, który w moim odczuciu jest delikatnie owocowy i leśny. Nie ma w nim słodyczy, ale jest coś magicznego. To zasługa olejków eterycznych. W swoim składzie krem zawiera również: olej z jagód lingonberry, wyciąg z korzenia Kali Musli, ekstrakty: z kserofilnej szałwii muszkatołowej, rozmarynu, kasztanowca, witaminę E, olej avocado, masło shea, olej ze słodkich migdałów, skwalan i hydrolat z róży damasceńskiej. 


norweski-wiatr-mohani-opinie


Skład jest naprawdę bogaty i krem początkowo wydaje się ciężki, ale bez problemu przechodzi przez pompkę. Po kilku chwilach wchłania się, nie jest nadmiernie świecący, delikatna warstwa jest wyczuwalna, ale jest ona komfortowa. Ostatnio praktycznie w ogóle się nie maluję, ale zrobiłam test jak chodzi o współpracę kremu z podkładem. Minerały nałożyłam bez problemu, po kilku godzinach wymagały już przypudrowania. Przypuszczam, że na cerach suchych nie byłoby takiej konieczności. 
 


Odżywczy krem pod oczy Mohani – Norweski Wiatr


Kosmetyk za zadanie ma koić i odżywiać skórę pod oczami, a także ją rozjaśnić i poprawić koloryt. Ma stać się również bardziej dotleniona, a drobne zmarszczki mają być zredukowane. W swoim składzie zawiera: olej z jagód lingonberry, macerat z porzeczki, ekstrakty z ogórka, olej kokosowy, algę koralową, karagenian, ekstrakty z kawy, jęczmienia, kasztanowca, hydrolat z róży damasceńskiej, masło shea, olej ze słodkich migdałów, skwalan. 


norweski-wiatr-mohani-opinie




Krem pod oczy ma stosunkową lekką konsystencję, ale na skórze jest bardzo treściwy i początkowo tworzy film na skórze. Potrzebuje kilka chwil, aby się wchłonąć i wtedy ta warstwa znika. Jak wspomniałam wcześniej obecnie się nie maluję, zrobiłam jednorazowy test i krem pod oczy bez problemu współpracuje z minerałami, ale również wymaga przypudrowania (zazwyczaj tego nie robię).  W odróżnieniu od kremu do twarzy, krem pod oczy niemal nie ma zapachu (i nie zawiera olejków eterycznych). 




Intensywnie regenerujący krem na noc Mohani – Norweski Wiatr


Zadaniem tego kosmetyku jest intensywna regeneracja zmęczonej i poszarzałej cery. Dodatkowo nawilża i odżywia cerę, a przy regularnym używaniu ma poprawić elastyczność i sprężystość skóry. W środku jest również ogromna moc naturalnych składników. W swoim składzie zawiera: olej z jagód lingonberry, olej kokosowy, olej z rokitnika, wyciąg z korzenia Kali Musli, ekstrakty: z kserofilnej szałwii muszkatołowej, rozmarynu, owsa, hydrolat z róży damasceńskiej, d-pantenol, masło shea, olej ze słodkich migdałów, skwalan. 


norweski-wiatr-mohani-opinie


Podobnie jak krem na dzień, wersja na noc również ma owocowo-leśny zapach dzięki olejom eterycznym.  Konsystencja tego kremu jest najcięższa z całej trójki, najdłużej się również wchłania, a po wchłonięciu nadal wyczuwalna jest ochronna warstwa. 



Cena


Krem do twarzy na dzień i na noc kosztuje 109 zł  za 50 ml kosmetyku. Krem pod oczy kosztuje 89 zł za 15 ml. Każdy z kosmetyków zamknięty jest w szklanej butelce i przychodzi w kartoniku. 



Podsumowanie


Kosmetyki Mohani Norweski Wiatr zapowiadają się naprawdę ciekawie i idealnie wpisują się w potrzeby suchej skóry, a także tej narażonej na niesprzyjające warunki jesiennych i zimowych chłodów. Mnie najbardziej zainteresował krem pod oczy. Przez ostatnie miesiące przykładam więcej uwagi swojej okolicy oczu, bo trzydziestka na karku to już nie przelewki.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wełniana garderoba edycja 2020

Wełniana garderoba edycja 2020

Wełniana garderoba edycja 2020

 

Ostatnia dostałam wiadomość na Instagramie, że ilekroć dana osoba widzi moje stories to ma ochotę kupić coś kaszmirowego! Cieszę się, że bo jak ktoś raz spróbuje wełny to już nie będzie powrotu do okropnych akrylowych swetrów. To zupełnie inny komfort noszenia ciuchów.

 

Wiem, że znalezienie wełnianych ubrań nie należy do najłatwiejszych. Ale nie ma rzeczy niemożliwych! Do tego celu wykorzystałam serwis Domodi.pl, który w jednym miejscu gromadzi ofertę wielu sklepów i  marek. Ustawiłam filtr po materiale i przejrzałam 8 stron produktów, aby pokazać same wełniane perełki!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Rękawiczka peelingująca do twarzy Ovium

Rękawiczka peelingująca do twarzy Ovium

Rękawiczka peelingująca do twarzy Ovium

 

Sto lat temu na blogu pokazywałam wielorazowe płatki kosmetyczne Ovium. Przez ten czas Ania wspaniale rozwinęła firmę i wprowadziła kilka nowych produktów. Jednym z nich jest rękawiczka peelingująca do twarzy i dziś o niej napiszę parę słów. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Od kanapowca do fitnesski, czyli jak polubiłam aktywność fizyczną

Od kanapowca do fitnesski, czyli jak polubiłam aktywność fizyczną

Od kanapowca do fitnesski, czyli jak polubiłam aktywność fizyczną


Gdyby ktoś cztery lata powiedział mi, że będę organizować dzień tak, aby zrobić trening kazałabym mu popukać się w czoło. Całe swoje życie spędziłam raczej na kanapie czytając książkę albo grając w The Sims i uważałam, że nie potrzebuje aktywności fizycznej. Dziś uważam, że dzień bez treningu jest dniem straconym i sam w sobie daje mi dużo PRZYJEMNOŚCI. I serio, sama nie wierzę w to co piszę!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie

9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie

9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie

Jesień rozgościła się na dobre. Raz daje boskie #goldenhours, a raz ciemności przez cały dzień. Niższa temperatura wymusiła schowanie lekkich sukienek, wciągniecie cieplejszych ubrań i w dzisiejszym wpisie pokażę Ci 9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie. Nie są to przykładowe przedmioty, a modele ubrań i butów, które faktycznie goszczą w mojej szafie. 


Zasadniczo jest ich jeszcze więcej na okres piździernika, ale skupiłam się na tych, które mam w moim ulubionym kolorze, czyli CZARNYM! Niektóre z tych rzeczy mogłabym mieć w innym kolorze, bo od niedawna jestem otwarta na ciepłe beże i brązy (czujesz to kolorystyczne szaleństwo?), ale niektóre nie przejdą w innym kolorze! Jesteś ciekawa jakie? Zapraszam! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

Ulubieńcy września

 

Co to był za miesiąc! Na początku zimno i pada, potem fala lata, aby ostatnie dni tylko potwierdziły to co nieuniknione: jesień rozgościła się na dobre. We wrześniu upolowałam też jedno ubranie, którego szukałam od miesięcy, odkryłam świetny zapach na jesień, byłam na mini wakacjach i było dużo aktywności. Zapraszam Cię na moich wrześniowych ulubieńców! 


Wyjazd nad morze

Nad Bałtykiem byłam ostatnio po majówce. Wtedy żałowałam szalenie, że nie zjadłam gofra, więc teraz sobie odbiłam. Jak każdy wyjazd nad morze był aktywny: zrobiłam tysiące kroków na nogach, ale w końcu mam prawidłową postawę i nie bolą mnie lędźwie od łażenia kilometrów. Zjadłam też miliony kalorii, bo gdy budka z gofrem na drugie śniadanie była zamknięta to wjeżdżał ciepły pączek. Nacieszyłam też oczy bezkresem morza i odpoczęłam od świata. Nie zrobiłam praktycznie żadnych zdjęć, stąd tu żadnego nie wstawiam, nie relacjonowałam wyjazdu na Stories i bardzo mi z tym dobrze!


Świeca Pecan Pie Bites Yankee Candle

Chłodne dni września umilała mi świeca Yankee Candle z kolekcji Campfire Night o zapachu Pecan Pie Bites. Przypomina mi nieco zeszłoroczne Golden Chestnut. Jest ciepło, otulająco, jedzeniowo i tak bardzo komfortowo. To zapach, który sprawia, że czuję się całkowicie błogo i chyba czas najwyższy wrócić do jesiennej tradycji i oglądać Gilmore Girls! 




Ulubiony trening

Nadal regularnie ćwiczę. Ba, jestem na etapie dzień bez treningu dniem straconym. Świetnie się czuje po aktywności fizycznej. Podoba mi się jak wygląda moje ciało i sprawia mi to sporo przyjemności. Ćwiczę z Moniką Kołakowską, obecnie jest wyzwanie 30-dniowa metamorfoza, gdzie treningi są 4x w tygodniu. Czasem to dla mnie za mało i w pozostałe dni włączam sobie 3x tabatę + minuta deski po każdej, a całość trwa  niecałe 30 minut. Jest to idealna długość dla mnie!



Wełniany kardigan 

Na koniec zostawiłam rzecz, która towarzyszyła mi tylko kilka ostatnich dni września, ale sprawiła mi taką radość, że koniecznie chciałam o niej wspomnieć. Mowa o długim wełnianym swetrze. Polowałam na niego od dłuższego czasu! Udało mi się go ustrzelić na Vinted. Zawróciłam uwagę na niego 2-3 miesiące temu, ale kosztował 200 zł, potem staniał do 180 zł, potem na 150  zł, a ostatecznie kupiłam go za 120 zł. Nadal sporo jak za używaną rzecz, ale jest idealnej kondycji (prócz jednej dziurki, która jest zszyta). Jest mi w nim tak ciepło, tak komfortowo, że nie zamierzam z niego wychodzić do marca. Dziś nie miałam jak mu zrobić zdjęcia, ale pokazywałam go na IG.


Co sprawiło Ci największą przyjemność w tym miesiącu?





Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

WoodWick Autumn 2020

WoodWick Autumn 2020

WoodWick Autumn 2020

Jeżeli uważasz, że zapach jabłek z cynamonem jest najnudniejszym jesiennym zapachem ever to koniecznie musisz czytać dalej. Bo jesienne kolekcja świec WoodWick jest charakterna, nieoczywista i taka, która wg mnie może wzbudzać skrajne emocje. 


Stone Washed Suede WoodWick

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

5 prezentów na Dzień Chłopaka – nie tylko materialne!

5 prezentów na Dzień Chłopaka – nie tylko materialne!

5 prezentów na Dzień Chłopaka – nie tylko materialne!


Za kilka dni Dzień Chłopaka – piszę ten wpis zawczasu, aby samej nie zapomnieć. Do tej pory pamiętam, że swego czasu rok w rok przypominałam sobie o tym w połowie dnia. Oczywiście nie było z tego powodu tragedii, ale zawsze lepiej mieć ciut więcej czasu na zaplanowanie czy to prezentu czy wspólnie spędzenie czasu. Bo właśnie… to, że jest jakieś większe lub mniejsze święto nie oznacza, że koniecznie musisz coś kupić. Czasem bardziej wartościowe jest wspólne spędzenie czasu lub przeżycie czegoś niesamowitego!

 

Zapraszam na 5 prezentów na Dzień Chłopaka, nie tylko te materialne!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Szampon pomarańcza i bergamotka do normalnej i przetłuszczającej się skóry głowy Anwen

Szampon pomarańcza i bergamotka do normalnej i przetłuszczającej się skóry głowy Anwen

Szampon pomarańcza i bergamotka do normalnej i przetłuszczającej się skóry głowy Anwen


Kosmetyki Anwen regularnie towarzyszą mi od początku roku. Do tej pory używałam głównie odżywek (uwielbiam Irysa i Zieloną Herbatę) i masek, mam też kawowy szampon enzymatyczny. Po miłym spotkaniu z nim byłam gotowa spróbować codziennych szamponów do włosów. Jednak szampon pomarańcza i bergamotka do normalnej i przetłuszczającej się skóry głowy Anwen miał bardzo wysoko postawioną poprzeczkę, bo mam już swojego ulubieńca w tej kategorii. Jesteś ciekawa czy go zdetronizował? Zapraszam na recenzję!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mydło 4 Szpaki Len i Rumianek

Mydło 4 Szpaki Len i Rumianek

Mydło 4 Szpaki Len i Rumianek

Ta kostka mydła dosyć długo czekała na swój debiut! Początkowo miałam zacząć od niej, ale w końcu padło na inną opcję. Potem przyszła wiosna i postawiłam na coś orzeźwiającego, ale w końcu przyszedł czas na Len i Rumianek 4 Szpaki! Zapraszam na recenzję.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Campfire Nights Yankee Candle

Campfire Nights Yankee Candle

Campfire Nights Yankee Candle

Zaczął się mój ulubiony czas! Schyłek lata miesza się z początkiem jesieni, deszcz ze słońcem, a południowe spacery oznaczają konieczność założenia ciepłego swetra. Wafle holenderskie idealnie pasują do kawy, a świece nadają idealny klimat. Dziś opowiem właśnie o świecach. Zapraszam jesienną kolekcję Campfire Nights Yankee Candle.



Campfire Nights Yankee Candle


To cztery zapachy:

  • Warm & Cosy 
  • Crisp Campfire Apples
  • Pecan Pie Bites
  • A Night Under The Stars




Warm & Cosy Yankee Candle


Piękna noc przy ognisku; owijasz się miękkim kocem a w powietrzu unoszą się świeże nuty cedru, kaszmiru i eukaliptusa.

Nuty górne: mięta pieprzowa, eukaliptus
Nuty środkowe: kaszmir, drzewo cedrowe, złoty bursztyn
Nuty dolne: paczula, palone drewno, piżmo



warm-cosy-yankee-candle


To świeca, której etykieta totalnie mnie w sobie rozkochała. Czyż nie jest idealnym odzwierciedleniem jesiennego dnia? Kaszmirowy sweter, ognisko, obok ktoś, kogo się kocha. Zapach Warm & Cosy Yankee Candle ma w sobie dwa oblicza. Z jednej strony ma w sobie coś męskiego, chłodnego (na pewno mięta z eukaliptusem), a z drugiej perfumeryjnego i potrafiącego otulić. To pewnie za sprawą kaszmirowych nut, które znam z innych wełnianych świec. Na pewno jest to zapach nietuzinkowy. Jest wyczuwalny w dużym salonie, minimalnie w innych pomieszczeniach, ale jest on delikatnym tłem. 



Crisp Campfire Apples Yankee Candle



Świeżo zebrane, jesienne jabłka pieczone nad ogniskiem w rześki, jesienny wieczór.


Nuty górne: jabłko, goździk, liście mandarynki
Nuty środkowe: laski cynamonu, liście dębu
Nuty dolne: ziarna tonka, jasne drzewo


crisp-campfire-apples


Czy jest bardziej jesienny owoc niż jabłko? A do tego z cynamonem? No chyba nie! Ten zapach jest idealnie wyważony: nie jest zbyt słodki, ani zbyt cynamonowy. Czuję w nim lekko waniliowe podbicie od ziaren tonki, całość jest bardzo przyjemna. Moc świecy Crisp Campfire Apples Yankee Candle jest wystarczająca, aby wypełnić duży salon i pomieszczenia obok, ale nie jest to zapach dominujący. Bardzo aromatyczny i czuję, że pierwsza szarlotka w sezonie będzie już niedługo!



Pecan Pie Bites Yankee Candle


Podziel się z kimś bliskim tym miniaturowym słodkim smakołykiem wypełnionym prażonymi orzechami pekan.


Nuty górne: liść cynamonu, palony cukier, surowy miód
Nuty środkowe: orzechy laskowe, orzechy pekan, gorzka czekolada
Nuty dolne: goździki, drewno dębowe, wędzony cedr


pecan-pie-bites-yankee-candle


Jak ja się bałam tego zapachu! Że będzie zbyt słodki, zbyt gryzący w nos i powodował ból głowy. Mój strach był nad wyrost, bo Peacan Pie Bites Yankee Candle łączy w sobie zapach cynamonu, miodu, karmelu w bardzo łagodny sposób. Wyczuwam też nuty czekolady. Jest pysznie, ciepło, od razu mam ochotę na cynamonki. Ten zapach przypomina mi zeszłoroczny Golden Chestnut, ale właśnie tu mamy zdecydowanie wyczuwalne nuty czekolady. Ta świeca ma też największą moc, jest wyczuwalna najintensywniej. Mój ulubieniec z tej kolekcji!




A Night Under The Stars Yankee Candle



Drzewno-korzenny zapach: wyrafinowana kompozycja róży, zapachu skóry i wyrzuconego na brzeg drewna.


Nuty górne: zapach skóry, przyprawy, suche drewno
Nuty środkowe: goździk, szafran, róża
Nuty dolne: kadzidło, paczula, drzewo cedrowe


a-night-under-the-stars


Na koniec zapach, który jest bardzo perfumeryjny, kobiecy z lekko chłodną, ale w żaden sposób niemęską nutą. Najbardziej kojarzy mi się z letnim wieczorem nad jeziorem, gdzie w tle słychać śmiech i dobrą zabawę. A Night Under The Stars nie jest jesiennym klasykiem, ale sam w sobie przepiękny! Niestety jest też delikatny w swojej mocy i najlepiej sprawdzi się w sypialni. 




Podusmowanie



Campfire Nights Yankee Candle to kolekcja, w której znalazło się coś dla każdego. Jest typowy jabłkowo-cynamonowy klasyk. Coś dla fanek i fanów karmelowych słodyczy. Możesz poczuć też coś otulającego bez nadmiernej słodyczy, czy zanurzyć się w perfumeryjnych nutach. 


Jeżeli wolisz bardziej nietypowe zapachy to już niedługo pojawi się wpis z jesienną kolekcją WoodWick i tam zdecydowanie będzie coś innego!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Pierwsze wrażenie: naturalny tonik samoopalający Have Some Tan Resibo

Pierwsze wrażenie: naturalny tonik samoopalający Have Some Tan Resibo

Pierwsze wrażenie: naturalny tonik samoopalający Have Some Tan Resibo

Gorąca nowość Resibo! Naturalny tonik samoopalający Have Some Tan Resibo wszedł do oferty marki tuż na zakończenie okresu urlopowego. Ja sama, pewnie jak większość osób, mam tak, że twarz jest jaśniejsza niż ciało i z wielkim entuzjazmem przystąpiłam do testów nowości. Szczególnie, że obecnie na co dzień nie noszę makijażu (pozdrawiam z home office) i różnica między twarzą, a opalonym ciałem jest widoczna.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Harvest Moon Country Candle

Harvest Moon Country Candle

Harvest Moon Country Candle

W powietrzu czuć zbliżający się schyłek lata. Wieczory są krótsze, na ulicach coraz więcej pomarańczowych liści. Uwielbiam ten moment, kiedy jesień wychyla się zza rogu. To taki magiczny czas nostalgii, zwolnienia i oczekiwania na to co dobre. Dzisiejszym wpisem zaczynam sezon na ciepłe, otulające zapachy, które idealnie wpisują się w jesienny klimat. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy sierpnia

Ulubieńcy sierpnia

Ulubieńcy sierpnia

Sierpień upłyną mi pod znakiem weekendów na łódce, przyjazdu sióstr i odkrywaniu okolicy, w której mieszkam od 4 lat. Miałam też nieco więcej czasu popołudniami i przeznaczyłam je na zrobienie porządków w szufladzie z kosmetykami, wyczyściłam miejsca w domu, których posprzątanie odkładałam na wieczne nigdy np. uszczelki między połogą, a meblami w kuchni.  Nie zabrało też czegoś nowego do jedzenia i picia!


Zapraszam na małych ulubieńców sierpnia.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wakacyjne denko

Wakacyjne denko

Wakacyjne denko

Koniec miesiąca to najwyższy czas na pozbycie się pustych opakowań po kosmetykach. O dziwo będzie całkiem sporo produktów do włosów, do ciała, a także takich, które miałam bardzo długo w swojej łazience. Będzie trochę kosmetyków naturalnych, trochę drogeryjnych, jeden tani i jeden bardzo drogi. 


Zapraszam na wakacyjne denko! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Letnie SPA w domowym zaciszu

Letnie SPA w domowym zaciszu

Letnie SPA w domowym zaciszu

Ostatnie upały nie zwiastują końca lata. W powietrzu nadal czuć tropiki, a po wyjściu na zewnątrz mamy wrażenie, że zaraz się rozpłyniemy. W tygodniu pracuję z domu, ale nie oznacza to, że czekam aż do wrześniowego urlopu, aby poczuć lato w domu. O nie! Niemal codziennie robię sobie małe SPA w blokowych warunkach za sprawą kosmetyków marki Manaya. 



Manaya - kosmetyki na bazie oleju konopnego


Marce Manaya przyświeca idea slow life, życia bez pośpiechu i czerpania satysfakcji z każdej chwili, w tym chwili poświęconej codziennym obowiązkom. W każdym kosmetyku spod szyldu Manaya znajduje się olej konopny. Składnik ten intensywnie odżywia i nawilża skórę, a także skutecznie ją regeneruje. 


kosmetyki-z-olejem-konopnym-manaya


To, co totalnie urzeka mnie w kosmetykach marki Manaya to boski zapach wpisujący się w letni klimat. Czuję w nich jakiś czerwony owoc (chyba malina) i coś zielonego. Całość kojarzy mi się z pięknie pachnącą letnią łąką! Wszystkie 3 kosmetyki, które pokazuję w tym wpisie pachną tak samo pięknie. 



Mydło do rąk marki Manaya


Odkąd pracuję w domu w końcu nie mam problemu z suchymi dłońmi od zwykłego mydła w płynie! W pracy miałam okropnie wysuszające mydło do mycia rąk, na szczęście w domu sprawa wygląda zupełnie inaczej. W mojej łazience gości mydło z olejem konopnym marki Manaya. Zawiera ono skuteczne składniki, które mają za zadanie nie tylko dokładne oczyszczenie, ale również pielęgnację naszych dłoni. Są to m.in. wspominany już olej konopny, ale również wyciąg z aloesu i pantenol. 



Skład: Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Chloride, Cannabis Sativa Seed Oil, Glycereth-8 Esters, Parfum, Polyquaternium-7, Coco-Glucoside, Aloe Barbadensis Extract, Panthenol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene


mydlo-z-olejem-konopnym-marki-Manaya



Krem do rąk marki Manaya


Intensywnie regenerujący krem do rąk z olejem konopnym marki Manaya zamknięty jest w wygodnej formie opakowania z pompką. Zazwyczaj stoi obok mojego komputera i używam go dobrych kilka razy w ciągu dnia. Na szczęście mydło do rąk marki Manaya, które stosuje nie przesusza moich dłoni, stąd kremu do rąk używam, aby rozpieścić swoje zmysły. No i oczywiście, aby mieć gładkie dłonie, ale ten zapach jest obłędny! Krem potrzebuje kilku chwil aby się wchłonąć. Gdybym pracowała z papierowymi dokumentami to mógłby być ciut za tłusty, ale gdy stukam na klawiaturze to mi to nie przeszkadza. 


Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Cocos Nucifera Oil, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glycerin, Glyceryl Stearate, Stearyl Alcohol, Cannabis Sativa Seed Oil, Cyclomethicone, Parfum, Aloe Barbadensis Extract, Panthenol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene, Citronellol, Eugenol


intensywnie-regenerujacy-krem-do-rak-z-olejem-konopnym-marki-Manaya




Żel pod prysznic marki Manaya



Choćbym nie wiem jak była zmęczona to wieczorem muszę wziąć prysznic - inaczej mój sen nie będzie spokojny. Skóra na moim ciele jest dość sucha, a w kosmetykach do mycia ważny jest dla mnie zapach. Żel pod prysznic z olejem z nasion konopi marki Manaya bosko pachnie, a prócz tego ma łagodzący pantenol i ekstrakt z nasion pigwy. Ma on właściwości antyoksydacyjne, a także zapobiega utracie elastyczności skóry i pomaga rozjaśnić przebarwienia. 


Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Cocoamphoacetate, Cannabis Sativa Seed Oil, Glycereth-8 Esters, Coco-Glucoside, Betaine, Parfum, Glycerin, Aloe Barbadensis Extract, Panthenol, Pyrus Cydonia Seed Extract, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal


zel-pod-prysznic-z-olejem-z-nasion-konopi-marki-Manaya


Wieczorny prysznic to dla mnie jeden z ostatnich punktów dnia i zaraz Ci zdradzę jak sprawiam, że staje się on małym rytuałem.


SPA bez wanny?


Jestem szczęściarą i w swojej łazience posiadam zarówno prysznic jak i ogromną wannę. Z wanny zazwyczaj korzystam zimą, ale ostatnio jest tak gorąco, że decyduję się na sprawienie sobie chłodnej kąpieli. Oczywiście z pianą! Do tego celu używam żelu pod prysznic marki Manaya. Producent nie wspomniał o takim przeznaczeniu kosmetyku - jest to moje małe odkrycie - żel bardzo dobrze się pieni!


zel-pod-prysznic-z-olejem-z-nasion-konopi-marki-Manaya



W kąpieli towarzyszy mi świeca sojowa o zapachu miętusków marki MYS. Cukierki miętowe to moja słabość i świeca o tym zapachu idealnie wpisuje się w letni klimat, a także pasuje do zapachu kosmetyków marki Manaya. 




Wiem, że nie każdy posiada wannę, ale to nie powód, aby nie zrobić w swojej łazience klimatu SPA. Przecież możesz wziąć chłodny relaksujący prysznic ze świecą w tle. Do tego kilka zapalonych podgrzewaczy, bosko pachnący żel pod prysznic i SPA bez wanny gotowe! Świeca marki MYS ma odpowiednią moc, aby wypełnić łazienkę swoim pięknym, nie za słodkim aromatem. Rozpala się szybko, nie tuneluje i wystarcza na bardzo długo.




Wszystkie kosmetyki i świece, które towarzyszą mi w ciągu całego dnia możesz kupić w NUTRIDOME - sklepie z wyselekcjonowanymi kosmetykami.




Sponsorem tego wpisu jest nutridome.pl
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

O tym dlaczego poszłam do dermatologa i przestałam obsesyjnie patrzeć na skład kosmetyków

O tym dlaczego poszłam do dermatologa i przestałam obsesyjnie patrzeć na skład kosmetyków

O tym dlaczego poszłam do dermatologa i przestałam obsesyjnie patrzeć na skład kosmetyków

Moja twarz nie widziała codziennego makijażu od dobrego kwartału, ale nie oznacza to, że jej wygląd przeszedł spektakularną zmianę - ba dementuje mit, że pryszcze pojawiają się przez makijaż. Na stan cery może mieć wpływ makijaż, szczególnie, gdy nie dbasz o to, aby go dokładnie zmyć. Jeżeli jednak masz cerę trądzikową, a wszystkie ciocie mówią, że to dlatego, że się malujesz to niekoniecznie mają rację...


Przez ten kwartał było różnie z moją cerą. Momentami było lepiej, momentami gorzej, raczej z nastawieniem na to drugie. Zrezygnowałam na chwilę OCM i przeszłam na mycie tylko pianką, zaczęłam sporo ćwiczyć (4-6 razy w tygodniu), a co za tym idzie pocić się na potęgę. Jest nadal konieczność noszenia maseczek, które odcisnęły piętno na mojej żuchwie. Szalałam też z produktami mlecznym. Moja twarz niekoniecznie dobrze wspomina ostatni okres i postanowiłam udać się do dermatologa.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3 słowa, które opisują mój dom

3 słowa, które opisują mój dom

3 słowa, które opisują mój dom

Ostatnio w moim domu zaszły niewielkie zmiany i pomyślałam, że czemu by z tej okazji nie zaprosić Cię do mojego mieszkania. Pokażę Ci skrawki mojej przestrzeni i za pomocą 3 słów opowiem Ci jaki jest mój dom.


Zapraszam do moich czterech kątów!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wydłużający tusz do rzęs Jungle Noir Boho Green Make-Up

Wydłużający tusz do rzęs Jungle Noir Boho Green Make-Up

Wydłużający tusz do rzęs Jungle Noir Boho Green Make-Up

Na ten kosmetyk skusiłam się… przez opakowanie. Zielone, z matową naklejką, wakacyjne. Ma to coś w sobie. Moja siostra też zwróciła uwagę na opakowanie wydłużającego tuszu do rzęs Jungle Noir Boho Green Make-Up. A jak się ten uroczy kosmetyk sprawdził w akcji? Zapraszam na recenzję. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Pierwsze spotkania z Mafką, czyli najlepsza biała glinka jaką miałam

Pierwsze spotkania z Mafką, czyli najlepsza biała glinka jaką miałam

Pierwsze spotkania z Mafką, czyli najlepsza biała glinka jaką miałam

W czeluściach morza firm z kosmetykami naturalnymi jest Mafka. Marka stworzona przez Monikę, którą poznałam, gdy kilka lat temu pisała bloga. Obecnie jest właścicielką Mafki i gdy zapytała się czy nie chciałabym otrzymać od niej paczki - nie wahałam się ani chwili. Razem walczymy o płaskie brzuchy i piszemy ze sobą na Instagramie. 


Skrupulatnie przejrzałam asortyment Mafki i wybrałam sobie kosmetyki, które najbardziej mi pasują. I dziś chciałabym opowiedzieć o jednym, który zawładnął moją cerą i sercem.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Regenerujący peeling do ciała Resibo

Regenerujący peeling do ciała Resibo

Regenerujący peeling do ciała Resibo

Przeprosiłam się ostatnio z peelingami do ciała. Moje sucharki na nogach wymagają regularnego nawilżania, a z balsamowaniem mi nie po drodze. Świadczy o tym między innymi moje szalone zużycie jednego balsamu na ROK. Używanie peelingu jest dla mnie mniej wyczerpujące i łatwiej mi zrobić do 2-3 dzień peeling niż balsamować ciało. Dziś pod lupę biorę regenerujący peeling do ciała Resibo, którego używam od jakiegoś czasu.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy lipca: herbata, świeca, letnie obiady i piosenka

Ulubieńcy lipca: herbata, świeca, letnie obiady i piosenka

Ulubieńcy lipca: herbata, świeca, letnie obiady i piosenka

Początek lipca upłynął mi leniwie. Rzekłabym, że nawet bardzo, co jest nietypowe dla mnie. Ja niezbyt potrafię siedzieć i odpoczywać dłużej niż 10 minut. Z tego wszystkiego podjęłam się kolejnego zadania, aby nie nudzić się zanadto i plan na sierpień mam taki, aby na nowo zorganizować sobie dzień i weekendy. Niemniej, miało być o lipcu, więc zapraszam na ulubieńców miesiąca!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Porównanie podkładów mineralnych Annabelle Minerals

Porównanie podkładów mineralnych Annabelle Minerals

Porównanie podkładów mineralnych Annabelle Minerals

Po osobnych recenzjach czas na zbiorcze porównanie podkładów mineralnych Annabelle Minerals, aby ułatwić Ci wybór podczas zakupów. Porównam je między sobą jak chodzi o właściwości, a także mam nadzieję, że pomogę Ci dopasować je do swojego typu cery.



Na początek też kilka informacji o mojej cerze:

  • normalna z mikroskopijnie przetłuszczającym się czołem
  • nie wymaga przypudrowania
  • drobne przebarwienia po świeżych pryszczach
  • sporadyczne nierówności
  • drobne zmarszczki mimiczne pod oczami i od uśmiechu



Porównanie podkładów mineralnych Annabelle Minerals


Każdy podkład oceniałam przez pryzmat poziomu krycia, trwałości, łatwości nakładania, przeznaczenia, czy kolory między różnymi formułmami są takie same. Przedstawię też swój osobisty ranging. Dla przypomnienia podsyłam linki do osobnych recenzji:


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Podkład matujący Annabelle Minerals - recenzja

Podkład matujący Annabelle Minerals - recenzja

Podkład matujący Annabelle Minerals - recenzja

Pora na ostatnią recenzję! Dziś pod lupę biorę podkład matujący Annabelle Minerals. Z nim znam się najkrócej, bo nie do końca jest przeznaczony do mojego typu cery, ale uznałam, że lato to najlepszy okres do testów dla tego kosmetyku i oto jest recenzja.  


Na początek też kilka informacji o mojej cerze:

  • normalna z mikroskopijnie przetłuszczającym się czołem
  • nie wymaga przypudrowania
  • drobne przebarwienia po świeżych pryszczach
  • sporadyczne nierówności
  • drobne zmarszczki mimiczne pod oczami i od uśmiechu


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Podkład rozświetlający Annabelle Minerals - recenzja

Podkład rozświetlający Annabelle Minerals - recenzja

Podkład rozświetlający Annabelle Minerals - recenzja

Dziś pora na podkład rozświetlający Annabelle Minerals. To kosmetyk, który mam już 3 lata w kosmetyczce i ciągle go lubię. Za co? To w kolejnych akapitach, a zanim przejdę do recnezji to kilka słów wstępu. 


Moja cera w kilku punktach:

  • normalna z mikroskopijnie przetłuszczającym się czołem
  • nie wymaga przypudrowania
  • drobne przebarwienia po świeżych pryszczach
  • sporadyczne nierówności
  • drobne zmarszczki mimiczne pod oczami i od uśmiechu 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Podkład kryjący Annabelle Minerals - recenzja

Podkład kryjący Annabelle Minerals - recenzja

Podkład kryjący Annabelle Minerals - recenzja

Minerałów używam od lat i powiem szczerze, że nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnego podkładu. Nie potrafię już ich nadkładać, każdy czuję na twarzy i nie podoba mi się ich wygląd. W mojej toaletce jest sporo minerałów, sporo już pisałam o nich na blogu. Chciałabym trochę odświeżyć niektóre produkty i dziś na tapet biorę podkład kryjący Annabelle Minerals. W najbliższym czasie pojawią się recenzje wszystkich trzech formuł, a także ich szerokie porównanie. 


Na początek też kilka informacji o mojej cerze:

  • normalna z mikroskopijnie przetłuszczającym się czołem
  • nie wymaga przypudrowania
  • drobne przebarwienia po świeżych pryszczach
  • sporadyczne nierówności
  • drobne zmarszczki mimiczne pod oczami i od uśmiechu

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3 świece, do których wróciłam

3 świece, do których wróciłam

3 świece, do których wróciłam

Kocham piękne zapachy, uwielbiam świece i ich aromat czuć w moim domu przez cały rok! Wiem, że większość osób pali świece w okresie jesienno-zimowym i będzie jeden zapach, który idealnie wpisuje się w ten klimat, ale dwa to przepiękne zapachy na obecną porę roku. 


W moim domu jest dużo świec, staram się być na bieżąco z pachnącymi nowościami, ale mam kilka zapachów, które po prostu uwielbiam i wróciłam do nich niedawno. Dziś właśnie będzie o powrotach - zapraszam na wpis o 3 świecach, które ponownie goszczą w moim domu.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mydło 4 Szpaki: Melisa i Dynia - peeling

Mydło 4 Szpaki: Melisa i Dynia - peeling

Mydło 4 Szpaki: Melisa i Dynia - peeling

Kolejna kostka mydła w pod moim prysznicem! Tym razem to melisa i dynia, które drapią i mają zastąpić peeling. Ostatnio narzekałam na farfocle w kostce, tu są ścierające drobinki. Bałam się, że też będą mnie denerwować i trochę zwlekałam z jego otwarciem. Ale odważyłam się i zapraszam na recenzję! 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

4 miesiące po zabiegu laserowej korekcji wzroku Lentivu

4 miesiące po zabiegu laserowej korekcji wzroku Lentivu

4 miesiące po zabiegu laserowej korekcji wzroku Lentivu

Pod koniec czerwca byłam na kontroli po zabiegu laserowej korekcji wzroku Lentivu i dziś przychodzę z małym podsumowaniem tego co się działo przez ostatnie tygodnie w kwestii mojego wzroku.


To będzie też najprawdopodobniej ostatni wpis o laserowej korekcji wzroku Lentivu, bo kolejna kontrola dopiero za rok i jakbym nie napisała nic więcej w tym temacie to oznacza, że wszystko jest w porządku - na co oczywiście liczę! Jak będzie coś nie tak, to dam znać.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nie ma lata bez plaży, czyli Life's a Beach Country Candle

Nie ma lata bez plaży, czyli Life's a Beach Country Candle

Nie ma lata bez plaży, czyli Life's a Beach Country Candle

Lato bez plaży? Nie ma opcji! W moim wypadku będzie to plaża zamknięta w świecy. Na plaży byłam w maju, teraz czekam do września, aby ponownie nacieszyć się polskimi wybrzeżem. Zapraszam na recenzję świecy  Life's a Beach Country Candle. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy czerwca: kubek, czekolada, budowanie domów i wanilia z solą morską

Ulubieńcy czerwca: kubek, czekolada, budowanie domów i wanilia z solą morską

Ulubieńcy czerwca: kubek, czekolada, budowanie domów i wanilia z solą morską

Spodziewałam się gorącego miesiąca, a było nieco jesiennie. Nie, żebym jakoś specjalnie ubolewała na tym faktem, wszak uwielbiam przebywać w swoim domu. Niemniej, jak w maju cieszyłam się z aktywności na świeżym powietrzu, tak w czerwcu oddałam się domowym uciechom. Jesteś ciekawa co sprawiło mi przyjemność?


Zapraszam na ulubieńców!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Czerwcowe denko: kilka miniatur i naturalnych kosmetyków po terminie ważności

Czerwcowe denko: kilka miniatur i naturalnych kosmetyków po terminie ważności

Czerwcowe denko: kilka miniatur i naturalnych kosmetyków po terminie ważności

W czerwcu dopisało mi zużywanie kosmetyków. Zamiast kitrać dużej śmieci to postanowiłam złamać tegoroczną tradycję jaką jest dwumiesięczne denko i w tym miesiącu również pokazać puste opakowania po kosmetykach.


Jak na mnie przystało będzie sporo naturalnych kosmetyków i ups - kilka z nich zużyłam po terminie ważności. Jeżeli kosmetyk nie zmienił zapachu, konsystencji to staram się je zużyć, bo szkoda mi wyrzucić kosmetyk. Jesteś ciekawa o jakich kosmetykach mówię? To w takim razie zapraszam na czerwcowe denko!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Dezodorant w sztyfcie Schmidt's Bergamot + Lime - moja opinia

Dezodorant w sztyfcie Schmidt's Bergamot + Lime - moja opinia

Dezodorant w sztyfcie Schmidt's Bergamot + Lime - moja opinia

W tamtym roku przerzuciłam się na naturalne dezodoranty zamiast antyperspirantu. Nie mam problemów z poceniem, więc maskowanie zapachu jest dla mnie wystarczającą ochroną przed potem. Do tej pory używałam dezodorantu w kremie 4 Szpaki. W grudniu dostałam kalendarz adwentowy, w którym znalazł się dezodorant w sztyfcie Schmidt's Bergamot + Lime i dziś będzie właśnie o nim.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zapach na deszczową niedzielę: Vanilla & Sea Salt WoodWick

Zapach na deszczową niedzielę: Vanilla & Sea Salt WoodWick

Zapach na deszczową niedzielę: Vanilla & Sea Salt WoodWick

Pada! Od piątku pada i nie narzekam. Jeszcze przyjdzie nacieszyć się upałami, a tymczasem cieszę się siedzeniem w domu, graniem w The Sims i utwierdzenie się w przekonaniu, że mam super wygodną kanapę. Do tego piękny zapach Vanilla & Sea Salt WoodWick i mogę być w domu jeszcze długie godziny! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Moje poranne nawyki

Moje poranne nawyki

Moje poranne nawyki

Odkąd pracuje zdanie jeszcze bardziej lubię swoje poranki, bo bardzo często przypominają te weekendowe. Brak konieczności dojazdu do pracy, ubrania się jak człowiek powoduje, że od rana mam lepszy nastrój. Nie wiem co ja zrobię jak będę musiała wrócić na zakład! To znaczy wiem, ale miało być o porannych nawykach i już pokazuje Ci swój typowy poranek. 



Ważenie się


Pierwsze co robię, gdy otworzę oczy jest udanie się do toalety i zważenie się. Jest to mój nawyk, dzięki któremu pilnuje wagi i nie jadam czekolady na tony. Wiem, że są przeciwnicy takiego podejścia, bo wg nich nie można przytyć w jeden dzień, ale gdy po jednym grzesznym dniu następuje to bardzo łatwo o kilogram do przodu. Nie robię dramatu o 20 dag, ale gdy przez 2-3 dni jest sukcesywnie do przodu to oznacza jedno: źle jem. O odchudzaniu długo już nie pisałam, ale podsyłam dwa linki, które nadal są aktualne:


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Rozświetlający balsam do ciała Resibo: MASTERTOUCH oraz SUPERSTAR

Rozświetlający balsam do ciała Resibo: MASTERTOUCH oraz SUPERSTAR

Rozświetlający balsam do ciała Resibo: MASTERTOUCH oraz SUPERSTAR

Dosłownie dwa tygodnie temu marka Resibo wypuściła kolejną tegoroczną nowość. Rozświetlający balsam do ciała w dwóch wersjach: Mastertouch i Superstar. Z serii Glow kocham miłością wielką krem rozświetlający do twarzy Resibo i z ogromnym entuzjazmem podeszłam do rozświetlających balsamów do ciała/


W dzisiejszym wpisie opowiem o swoich pierwszych wrażeniach odnośnie tych nowości, czy warto się nimi zainteresować i który balsam wybrać.


Zapraszam!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

WoodWick Summer 2020 - zapraszam na tropikalną wyspę

WoodWick Summer 2020 - zapraszam na tropikalną wyspę

WoodWick Summer 2020 - zapraszam na tropikalną wyspę

Lato w kolekcji świec WoodWick Summer 2020 mnie zaskoczyło. Pierwszy raz tak długo nie wiedziałam co myśleć o tych kompozycjach zapachowych. Momentami byłam nawet zmieszana, bo spędzając ostatnie dni w dużej mierze pod kocem nie byłam gotowa na przeniesienie się w tropiki. Po letniej odsłonie Yankee Candle byłam gotowa na owoce, kwiaty, a tu zupełnie inny kierunek.


Jesteś ciekawa jaka jest letnia odsłona zapachów WoodWick? Zapraszam na wpis!


WoodWick Summer 2020


W skład letniej odsłony wchodzą 3 zapachy:

  • Blue Java Banana
  • Oat Flower
  • Tamarind & Stonefruit
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Równowaga PEH włosów średnioporowatych - kosmetyki Anwen

Równowaga PEH włosów średnioporowatych - kosmetyki Anwen

Równowaga PEH włosów średnioporowatych - kosmetyki Anwen

Kosmetyki Anwen goszczą pod moim prysznicem od dłuższego czasu, a dzisiejsi bohaterowie są ze mną prawie pół roku! Zaczęłam ich używać w połowie stycznia (choć jednego z nich znam od 2 lat) i dziś o nich opowiem. Nie będzie to typowa recenzja kosmetyków, bo tych produktów jest sporo. Skupię się na tym jak wygląda u mnie równowaga PEH włosów średnioporowatych.


Najpierw jednak kilka słów o moich włosach: są długie, sięgają za ramiona, cienkie jak piórka, ale jest ich dużo i wiecznie rosną mi baby hair. Zimą potrzebują ok. 3 godzin do wyschnięcia, latem ok. 1-1.5. Same z siebie mają tendencje do bycia suchymi, ale bardzo łatwo je obciążyć, stąd sprawienie, aby były błyszczące nie jest takie łatwe. Jeżeli nie wiesz jaką masz porowatość to możesz ją sprawdzić wykonując test na stronie sklepu Anwen. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Balsam do ust Tisane - klasyk w kategorii pielęgnacji ust!

Balsam do ust Tisane - klasyk w kategorii pielęgnacji ust!

Balsam do ust Tisane - klasyk w kategorii pielęgnacji ust!

Ktoś jeszcze pamięta kultowy balsam do ust Tisane? Gdy zaczynałam pisać bloga kilka lat temu był on bardzo popularny. Ja sama miałam go w 2013! roku i nie do końca pasowała mi jego forma aplikacji, bo był dostępny jedynie w formie słoiczka. Dziś dostępny jest jeszcze w formie sztyftu i tubki. Porównam je między sobą jak chodzi o działanie, skład i komfort używania.


Zapraszam na recenzje!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy maja: wyjazdy, piknik, rower i kaszmirowy sweter za 3 zł

Ulubieńcy maja: wyjazdy, piknik, rower i kaszmirowy sweter za 3 zł

Ulubieńcy maja: wyjazdy, piknik, rower i kaszmirowy sweter za 3 zł

Ostatni dzień miesiąca to idealny moment na podsumowaniu minionych dni. Maj upłynął mi pod znakiem wyjazdów i sporej aktywności. Kupiłam rower, spędziłam miły czas z siostrami i pierwszy raz w życiu upolowałam kaszmirową rzecz w lumpeksie na wagę.


Jesteś ciekawa jak minął mi ten miesiąc? Zapraszam!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Denko kwiecień-maj: kosmetyki naturalne i ulubieńcy

Denko kwiecień-maj: kosmetyki naturalne i ulubieńcy

Denko kwiecień-maj: kosmetyki naturalne i ulubieńcy

Ostatnie denko pojawiło się w marcu, więc czas najwyższy na kolejną porcję recenzji produktów, które zużyłam do ostatniej kropli. Będą kosmetyki naturalne i sporo ulubieńców, które widziałaś nieraz na moim blogu i pewnie jeszcze kilka razy się przewiną w mojej kosmetyczce. Wraz z upływającym czasem coraz bardziej doceniam kosmetyki, które się sprawdzają i chęć testowania nowości nie jest na pierwszym miejscu. 


No, to po tym krótkim wstępnie zapraszam na denko!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Yankee Candle Hideaway Garden Summer

Yankee Candle Hideaway Garden Summer

Yankee Candle Hideaway Garden Summer

Dziś chciałabym zaprosić Cię na ucztę dla zmysłów. Opowiem o kolekcji Yankee Candle Hideaway Garden Summer. Obiecuję Ci, że nie będzie ciekawie i nie zawsze cukierkowo! Wcześniej na blogu pisałam o wiosennej odsłonie tej kolekcji, o tutaj. Z niecierpliwością czekałam na tę odsłonę i z wielką przyjemnością zapraszam Cię na wpis.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mydło 4 Szpaki Pomarańcza i Rozmaryn

Mydło 4 Szpaki Pomarańcza i Rozmaryn

Mydło 4 Szpaki Pomarańcza i Rozmaryn

Po recenzji mydła Miś przychodzę dziś z wpisem o kolejnej kostce do mycia.  Dzisiejszy bohater to mydło 4 Szpaki pomarańcza i rozmaryn. Po drugiej kostce z rzędu, trzeciej w użyciu mogę powiedzieć jedno: nieprędko wrócę do żeli pod prysznic. Lubię proces mycia się kostką, działa na mnie relaksująco. Niby to samo co żelem, ale kostka w dłoni poprawia mi samopoczucie. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Nowość na rynku: SELF LOVE. BB CREAM Resibo + swatches

Nowość na rynku: SELF LOVE. BB CREAM Resibo + swatches

Nowość na rynku: SELF LOVE. BB CREAM Resibo + swatches

Na początku maja marka Resibo wypuściła nowość: krem BB! Używam tego produktu od kilku dni i dziś przychodzę z pierwszym wrażeniem. Nie jest to pełna recnezja, ale po tygodniu używania mogę już nieco napisać. Zapraszam na wpis o Resibo SELF LOVE. BB CREAM.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Suszarka do włosów Dyson Supersonic - czy warto wydać prawie 2000 zł na suszarkę do włosów?!

Suszarka do włosów Dyson Supersonic - czy warto wydać prawie 2000 zł na suszarkę do włosów?!

Suszarka do włosów Dyson Supersonic - czy warto wydać prawie 2000 zł na suszarkę do włosów?!

Tak, dobrze czytasz - kupiłam suszarkę do włosów Dyson Supersonic za 1699 zł. Miałam ochotę na nią od dłuższego czasu, a po tym jak zachwycona jestem odkurzaczem bezprzewodowym Dyson V8 - uznałam, że jestem w stanie sprawić sobie wypasioną suszarkę. Jesteś ciekawa mojej opinii i chcesz poznać odpowiedź na pytanie czy warto wydać na nią tyle pieniędzy?


Zapraszam do czytania.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Dlaczego okulary przeciwsłoneczne lepiej kupić u optyka a nie w sieciówce odzieżowej

Dlaczego okulary przeciwsłoneczne lepiej kupić u optyka a nie w sieciówce odzieżowej

Dlaczego okulary przeciwsłoneczne lepiej kupić u optyka a nie w sieciówce odzieżowej

Kiedy byłam na wizycie u optometrysty tuż przed tym jak poszłam pod nóż z oczami, lekarka powiedziała jedno: teraz czas zainwestować w porządne okulary przeciwsłoneczne. I dziś, po latach mrużenia oczu w słoneczne dni, zakładania okularów przeciwsłonecznych na okulary korekcyjne lub używania soczewek, noszenia okularów przeciwsłonecznych ze szkłami grubymi jak denko od słoika (moja wada to -9 i -8.25), przychodzę z małym poradnikiem na co zwrócić uwagę kupując okulary przeciwsłoneczne. 


Powiem Cie również dlaczego okulary przeciwsłoneczne lepiej kupić u optyka, a nie w odzieżowej sieciówce. Będzie też coś dla osób, które mają wadę wzorku, bo przed zabiegiem laserowej korekcji wzorku miałam upatrzoną opcję na nowe patrzałki w wersji całorocznej. Pokażę również swoje okulary przeciwsłoneczne, które pochodzą z marki Solano.

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

7 lat bloga, czyli być jak Carrie Bradshaw lub Rory Gilmore

7 lat bloga, czyli być jak Carrie Bradshaw lub Rory Gilmore

7 lat bloga, czyli być jak Carrie Bradshaw lub Rory Gilmore

Dziś, dokładnie o 20:22 mija 7 lat odkąd opublikowałam swój pierwszy wpis i z perspektywy czasu uważam, iż był on paskudny. Nadal jest jednak w niezmienionej formie i tak pozostanie, abym mogła wrócić do tego, od czego zaczynałam. Podsumowanie tego jak było na początku, a jak po latach przygotowałam w tamtym roku. Od tego czasu niewiele się zmieniło, ale uzmysłowiłam sobie, że nigdy nie powiedziałam czemu założyłam bloga!



Dlaczego założyłam bloga?


Odpowiedź jest prosta! Z nudów. Wcześniej studiowałam dziennie i pracowałam w 3 różnych miejscach, a weekendy spędzałam w innym mieście. Byłam wybitnie zarobioną osobą i nie miałam nawet czasu podrapać się po tyłku. W pewnym momencie skończyłam studia dzienne, zaczęłam pracę na etacie, zajęcia miałam już tylko co drugi weekend, do tego nie musiałam już nigdzie jeździć i nagle miałam tyle wolnego czasu. Nie wiedziałam co z tym wolnym czasem zrobić, a nie było wtedy Netflixa i wpadłam na pomysł założenia bloga.


Kosmetykami zawsze się interesowałam, ale nigdy nie intensywnie. W domu mama używała tylko czerwonej szminki i lakieru do paznokci, czasem podkradałam coś starszej siostrze, ale wszystko raczej w wersji minimalistycznej. Swego czasu pracowałam nawet w biurze Oriflame: przyjmowałam paczki, sprzedawałam kosmetyki i miałam dostęp do wszystkich nowości. To był początek kosmetycznej przygody. Trwało to kilka lat, bo zaczęłam w szkole średniej, a skończyłam na ostatnim roku studiów dziennych, ale zawsze byłam raczej pielęgnacyjna niż makijażowa. Co jest w sumie zabawne, bo chciałam tu publikować makijaże, a przez 7 lat nie pokazałam ani jednego.


Od czego się zaczęło


Do tej pory pamiętam też jaki pierwszy produkt spowodował, że odkryłam blogi. Kilka lat temu miałam spory problem z trądzikiem i szukałam recenzji podkładu Pharmaceris. Znalazłam i to wtedy odkryłam też kosmetycznego YouTube i jak uznałam jednak, że kręcenie filmów jest nie dla mnie, tak pisać o kosmetykach mogę.


I piszę tak już 7 rok z rzędu. Są osoby, które są ze mną od początku, są też takie, które kojarzę z komentarzy dopiero od niedawna. Jeżeli zawsze chciałaś coś napisać, ale nie wiedziałaś co: napisz po prostu, że mnie czytasz. Chcę Ci indywidualnie podziękować, że tu jesteś.



Spełnione marzenie


Czasem czuję się jak Carrie Bradshaw. To jedna z moich ulubionych postaci serialowych, tak samo jak Rory Gilmore, która również pisała i cieszę się, że robię to co moje idolki. W ustach trzydziestolatki brzmi to zapewne zabawnie, ale cieszę się, że moje nastoletnie marzenie o pisaniu jest rzeczywistością. Że miejsce, które założyłam spontanicznie 7 lat temu, daje mi to, czego kiedyś im zazdrościłam i do czego wzdychałam.



--

Zdaję sobie sprawę, że ten wpis jest intymny, ale znamy się trochę i możemy porozmawiać o czymś więcej. Chciałam Ci nieco przybliżyć historię tego miejsca, bo w końcu 7 lat to całkiem sporo!



Życzę sobie i również Tobie, wielu miłych chwil w tym miejscu. Dziękuję, że mnie czytasz. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Letnie dodatki dla stylowego mężczyzny

Letnie dodatki dla stylowego mężczyzny

Letnie dodatki dla stylowego mężczyzny

Tegoroczne lato będzie na pewno inne niż każde poprzednie. Pozbawione dalekich wyjazdów, beztroski i totalnej swobody. Przypuszczam też, że polskie atrakcje turystyczne będą bardziej popularne niż wcześnieć, choć najbardziej oblegane będzie RODOS, rodziny na wsi i kameralne miejsca, gdzie będzie mało ludzi. Niemniej: pogoda nie odpuści i sprawi, że nasz strój będzie zdecydowanie na luzie, szczególnie w weekend. Dlatego też dziś chciałabym pokazać Ci:


Letnie dodatki dla stylowego mężczyzny


Większość pokazanych tu rzeczy jest w garderobie moje Lubego i wiele elementów posiadam sama w damskiej wersji, bo nie wyobrażam sobie bez nich letniego stylu. Nie będzie tu nic modnego, a sama klasyka, która sprawdzała się 5 lat temu, sprawdza się dziś i za 5 lat też będzie wyglądać stylowo i dobrze. Letnie dodatki umieszczę też z pewną bazą, aby pokazać Ci jak wszystko pięknie gra ze sobą!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

3 seriale kryminale, które obejrzałam w ostatnim czasie

3 seriale kryminale, które obejrzałam w ostatnim czasie

3 seriale kryminale, które obejrzałam w ostatnim czasie

Dziś obudziłam się chwilę po 7, wypiłam kawę i byłam gotowa rozpocząć dzień. Pogoda nie zapowiada się optymistyczne, więc odpaliłam Netflixa i skończyłam serial. Pomyślałam, że to dobry pomysł, aby polecić 3 seriale kryminale, które obejrzałam w ostatnim czasie. Na koniec poproszę Cię o polecenia innych seriali kryminalnych, bo majówka zapowiada się deszczowo, a ja nie mam co oglądać!


3 seriale kryminale, które obejrzałam w ostatnim czasie


Kryminały to moje ulubione seriale i dziś będzie wpis poświęcony tylko im, ale wcześniej pisałam o innych serialach i już daję do nich namiary:




Teraz czas na moje kryminalne polecenia. Zapraszam!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy kwietnia: nude, 30-dniowe wyzwanie i WIOSNA

Ulubieńcy kwietnia: nude, 30-dniowe wyzwanie i WIOSNA

Ulubieńcy kwietnia: nude, 30-dniowe wyzwanie i WIOSNA

Kolejny miesiąc minął, czas na małe podsumowanie. Będzie nieco paznokciowo, pachnąco, a także sportowo. Z tym ostatnim bardzo mi dziwnie, bo nadal uważam się za bardziej kanapową dziewczynę niż fitnesskę, ale przez ostatnie miesiące sporo się zmieniło w tej kwestii i dziś sporo się ruszam jak na siebie. 


O tym wszystkim będzie w dzisiejszym poście. Zapraszam na ulubieńców kwietnia!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Instant Beauty Mask Resibo, czyli o tym, że do pewnych kosmetyków trzeba się zestarzeć

Instant Beauty Mask Resibo, czyli o tym, że do pewnych kosmetyków trzeba się zestarzeć

Instant Beauty Mask Resibo, czyli o tym, że do pewnych kosmetyków trzeba się zestarzeć

Premiera Instant Beauty Mask Resibo  miała rok temu... i wtedy jej absolutnie nie doceniłam. Moja twarz jej nie potrzebowała. Jednak w ostatnim czasie moja twarz się postarzała. Nie do końca wiem, czy to kwestia magicznej trzydziestki, kwestia schudnięcia, czy stresów związanych ze zdrowiem. Prócz zobaczenia, że na czole pojawiają się dwie kreski to doszła kwestia pryszczy. Moja twarz zaczęła się buntować na odżywcze kremy i przypomniałam sobie o Instant Beauty Mask Resibo. 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Summerset Country Candle + patent na wybór zapachów w domowym zaciszu bez płacenia!

Summerset Country Candle + patent na wybór zapachów w domowym zaciszu bez płacenia!

Summerset Country Candle + patent na wybór zapachów w domowym zaciszu bez płacenia!

Od kilku lat wiosna trwa kilka dni i od razu zamienia się w lato - przynajmniej w moim odczuciu. Pełne słońce i temperatura w południe 15 stopni oznacza u mnie chodzenie o gołych nogach. Ba - kilka przerw w pracy na balonie i zaczęłam mieć lekko brązowawy kolor skóry, a to oznacza jedno. Lato się zbliża. Dlaczego w ogóle rozpisuje się tak o tym lecie? Bo dziś będzie kilka słów o mojej nowej świecy: Summerset Country Candle. Skusiłam się na ten zapach głównie... przez piękną etykietę! Na końcu opowiem też o patencie na wybór zapachów w domowym zaciszu bez płacenia!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mój "makijaż" podczas home office

Mój "makijaż" podczas home office

Mój "makijaż" podczas home office

Ostatnio zorientowałam się, że moja twarz nie widziała pełnego makijażu od 2 miesięcy! Pierwszy miesiąc bez makijażu był spowodowany zabiegiem na oczy, który miałam w lutym. Pierwsze 7 dni nie mogłam trzeć oczu, więc makijaż odpadał. Obecnie nadal używam sporo kropli, które niekoniecznie trafiają prosto do oczu. Dopiero niedawno nauczyłam się tak zakraplać, aby nie leciało mi na policzki, ale pierwszy miesiąc po zabiegu chodziłam praktycznie bez makijażu, a potem zaczęłam pracę z domu...



Kosmetyki do mojego "makijażu" w czasie home office


Absolutnie nie mam problemu, aby chodzić do pracy bez makijażu – niezależnie czy idę do biura, czy pracuję z domu i mam pół dnia  telekonferencji. Ostatnio jednak poczułam, że chcę wyglądać i czuć się ładniej, stąd udałam się do toaletki i między klawiaturą maluje się. Celowo używam też cudzysłowu, bo jest w nim tylko 1 kosmetyk z kolorówki! Bazą mojego "makijażu" podczas home office są:

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia D'Alchemy Age‑Delay Eye Concentrate

Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia D'Alchemy Age‑Delay Eye Concentrate

Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia D'Alchemy Age‑Delay Eye Concentrate

Lubię kosmetyki D'Alchemy. Są one obecne w mojej kosmetyczce od 2018 roku i bardzo mi służą. Na końcu wpisu podlinkuję wszystkie recenzje kosmetyków jakie miałam z tej marki, a dziś opowiem o ich kultowym już kosmetyku jakim jest koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia D'Alchemy AgeDelay Eye Concentrate. 



Koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia D'Alchemy Age‑Delay Eye Concentrate - obietnice producenta


Bogaty w składzie koncentrat kremowy, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej, wiotkiej i wrażliwej. Zawiera kompleks z alg morskich, stanowiący skuteczną barierę przed agresorami z otoczenia. Preparat działa przeciwstarzeniowo, wyraźnie spłycając zmarszczki i redukując ich widoczność. Relaksuje wrażliwą skórę wokół oczu, redukuje objawy zmęczenia i stresu, zmniejsza cienie i opuchliznę pod oczami. Skóra wokół oczu jest delikatnie rozświetlona, ukojona i wypoczęta, kontur oka zachowuje młodzieńczy wygląd.
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Mydło Miś 4 Szpaki

Mydło Miś 4 Szpaki

Mydło Miś 4 Szpaki

Nie pamiętam kiedy używałam mydła w kostce. W moim domu jakieś tam zawsze było, bo mój tata należy do tradycjonalistów jak chodzi o produkty do mycia (szare mydło forever), ale nie pamiętam kiedy sama go używałam. W tym roku miałam postanowienie, aby wrócić to tej oldscholowej formy kosmetyku. Na pierwsze spotkanie wybrałam mydło Miś 4 Szpaki -zapraszam na recenzję!


Mydło Miś 4 Szpaki


To najdelikatniejsze mydło w całej ofercie marki. Przeznaczone jest do skóry suchej i wrażliwej, może być stosowane u dzieci od 1 dnia życia. W swoim składzie zawiera zmiękczającą lanolinę, która dba o to, aby naskórek nie tracił tak szybko wody. Może być stosowany również do twarzy. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Dwumiesieczne denko - luty/marzec

Dwumiesieczne denko - luty/marzec

Dwumiesieczne denko - luty/marzec

Śmieci! Z dwóch miesięcy, jednak skromne i pod znakiem wszelakich  produktów do mycia ciała. Będzie trochę kosmetyków naturalnych, kilka z drogerii - zapraszam na miks zużytych kosmetyków. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy marca

Ulubieńcy marca

Ulubieńcy marca

Ten miesiąc miał być pełen słońca i radości, a okazał się wielkim zamieszaniem na całym świecie. Wiem, że wiele osób szuka odskoczni i ma przesyt treści związanej z epidemią, stąd zapraszam na  dzisiejszy lekki i przyjemny wpis, bez większych wywodów o aktualnej sytuacji.


Zapraszam na głupotki i drobne przyjemności, które uprzyjemniały mi marzec. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Laserowa korekcja wzroku Lentivu - powikłania, wizyta kontrolna po miesiącu, obecna wada, dodatkowe koszty i największa zmiana

Laserowa korekcja wzroku Lentivu - powikłania, wizyta kontrolna po miesiącu, obecna wada, dodatkowe koszty i największa zmiana

Laserowa korekcja wzroku Lentivu - powikłania, wizyta kontrolna po miesiącu, obecna wada, dodatkowe koszty i największa zmiana

To już trzeci wpis odnośnie laserowej korekcji wzorku Lentivu. Bardzo się cieszę, że te wpisy wzbudziły zainteresowanie. Mi samej brakowało wpisów osób, które same poddały się zabiegowi, a co najważniejsze pisały jaką miały wadę. Ona jest niezmiernie istotna jak chodzi o powrót do zdrowia.


Do tej pory pojawiły się dwa wpisy:




Dziś opowiem o powikłaniach jakie u mnie wystąpiły, co powiedział lekarz na wizycie kontrolnej, ile wynosi moja obecna wada, jak widzę i kilka słów o kosztach dodatkowych.


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Zapachy do domu w dobrej cenie – dyfuzor i świece zapachowe Bispol

Zapachy do domu w dobrej cenie – dyfuzor i świece zapachowe Bispol

Zapachy do domu w dobrej cenie – dyfuzor i świece zapachowe Bispol

Jeżeli jesteś ze mną chwilę dłużej to wiesz, że uwielbiam świece zapachowe. Do tej pory byłam wierna amerykańskim markom, ale wiem, że ich cena jest wysoka. Duży słoik to wydatek ponad stu złotych, mała ponad czterdzieści.


Świece zapachowe Bispol


Dziś pod lupę biorę kilka świec polskiej marki Bispol –  świece tej marki znajdziesz w dużej mierze w hipermarketach, a także w sklepie on line, a ich cena jest dużo niższa niż świece amerykańskich marek. Wybrałam świece z kilku kolekcji i podzielę się swoją opinią na ich temat.



Stylowe świece i dyfuzory No 1 z serii premium



Na produkty z tej serii skusiłam się przez prosty i jednocześnie elegancki design. W dodatku bardzo mi się podoba, że z jednej serii mogę mieć zarówno świecę oraz patyczki zapachowe, dzięki temu mogę utrzymać jeden zapach w moim domu wykorzystując np. świecę w salonie a dyfuzor w toalecie czy sypialni. Fanki perfekcyjnych połączeń będą zachwycone! Do wyboru są trzy wersje zapachowe:

  • urzekający, żywiczny aromat bursztynu i kwiatu paczuli
  • kwiatowa eksplozja piwonii, jaśminu i fiołka z akcentem słodkiej śliwki
  • głęboki zapach drzewa agarowego połączonego ze słodyczą bobu tonka

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Wake It Up enzymatyczny szampon kawowy Anwen

Wake It Up enzymatyczny szampon kawowy Anwen

Wake It Up enzymatyczny szampon kawowy Anwen

W tamtym roku znalazłam swój idealny szampon do codziennej pielęgnacji i zasadniczo nie mam w planach szukania innego kosmetyku w tej kategorii. Za to z chęcią włączyłam Wake It Up - enzymatyczny szampon kawowy Anwen do swojej pielęgnacji specjalnej. Porównam go również z drugim podobnym produktem  jakim jest Mint It Up - szampon peelingujący. Jeżeli jesteś ciekawa jak oba produkty sprawdziły się na moich przetłuszczających się włosach to zapraszam na wpis!
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Gdzie kupować ubrania z dobrym składem - 3 wiosenne looki z sieciówki

Gdzie kupować ubrania z dobrym składem - 3 wiosenne looki z sieciówki

Gdzie kupować ubrania z dobrym składem - 3 wiosenne looki z sieciówki

We wpisie o moim podejściu do wyprzedaży jedna z moich Czytelniczek zapytała się, gdzie kupuję swoje ubrania skoro mam wysokie wymagania odnośnie składu ubrań. Uznałam, że to świetny pomysł na wpis na odczarowanie tego co możesz znaleźć w sieciówkach, bo wbrew pozorom 90% moich ubrań pochodzi z mody masowej i ma dobry skład.


Dobry skład oznacza dla mnie to, że moje ciało nie spoci się w nim w ciągu dnia i będzie mi w nim wygodnie. Wybieram bawełnę, wełną, len, wiskozę. Czy produkcja tych materiałów jest ekologiczna? Nie do końca, ponieważ pochłaniają dużo wody, a i farbowanie to zazwyczaj chemikalia. Gdy chciałam porównać ile wody potrzeba jest na produkcję poliestru to niestety nie znalazłam takich informacji, ale nadal mając na uwadze komfort swojego ciała wybieram materiały pochodzenia naturalnego. 


Obecnie jest ogromny boom na eko modę i chciałabym Cię ustrzec przed niektórymi eko metkami. Otóż, wiele marek (szczególnie H&M) ma ubrania z recyklingu, a dokładniej rzecz ujmując z ponownie użytych butelek. Idea recyklingu jest super, ale plastik nie nadaje się do komfortowego noszenia!  


Wspomniany H&M ma serię Conscious – ekologiczny styl. Przejrzałam sukienki i były one wykonane z poliestru! Były bluzy 100% bawełna, nawet z certyfikatem eko, ale czytaj składy i nigdy nie wierz producentom na hasła reklamowe.


Wracając do "normalnych" ubrań z sieciówki. Naprawdę można tam znaleźć ubrania z dobrym składem. Zachęcam Cię też do rozszerzenia swoich ubraniowych zakupów o supermarkety takie jak Tesco czy Lidl. Znajdziesz tam lniane ubrania w świetnej cenie!



W sieciówce bez problemu znajdziesz z dobrym składem:


  • koszule z bawełny i wiskozy (a nawet z jedwabiu - takie są w ogólnodostępnej Wólczance!)
  • sukienki z bawełny i wiskozy
  • luźne spodnie z wiskozy
  • bluzki z bawełny, często z dodatkiem 5-10% elastanu
  • jeansy, choć o takie 100% bawełna jest trudno, za to z dodatkiem elastanu bez problemu
  • lniane spodenki, sukienki, koszule - len jest jednak mocno sezonowy i pojawia się w maju/czerwcu
  • bawełniane swetry
  • wełniane swetry (Benetton - jakby nie patrzeć sieciówka, tak samo jak wspomniana już Wólczanka)


Aby nie rzucać słów na wiatr przygotowałam 3 zestawy ubrań z sieciówki z dobrym składem, idealne na okres wiosny i lata. Wybrałam ubrania ze Stradivariusa, bo były tam zdjęcia na białym tle i mogłam szybko zrobić kolaż. Nie mogę zagwarantować, że są dobrej jakości, bo to trzeba samemu dotknąć, ale jestem pewna, że Twoje ciało się w nich nie spoci. 


Niemniej podobne ubrania z dobrym składem znajdziesz w H&M (kocham ich sklep on line!), C&A, Reserved, House, Sinsay - tak naprawdę w każdym sieciowym sklepie. Wystarczy czytać metki i wiedzieć, że w gąszczu poliestru czeka coś zdecydowanie lepszego!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Laserowa korekcja wzroku Lentivu – jak wygląda zabieg, opinia i wrażenia po zabiegu

Laserowa korekcja wzroku Lentivu – jak wygląda zabieg, opinia i wrażenia po zabiegu

Laserowa korekcja wzroku Lentivu – jak wygląda zabieg, opinia i wrażenia po zabiegu


W połowie lutego poddałam się laserowej korekcji wzroku, a dokładniej rzecz ujmując mikrosoczewkowej korekcji wzroku Lentivu. Pierwszy post ukazał się tydzień temu. Pisałam tam o tym jakie są przeciwwskazania do zabiegu oraz jak wygląda wizyta kwalifikacyjna:



Dziś napiszę o tym dlaczego zdecydowałam się na ten zabieg, jaka jest jego cena, jak on przebiega i czy to boli oraz jakie są zalecenia, i odczucia po zabiegu. 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Coffee Shop Country Candle

Coffee Shop Country Candle

Coffee Shop Country Candle

Są tu fanki kawy? Ja bardzo lubię jej zapach, ale do jej smaku musiałam dojrzeć. Do tej pory mam w głowie sytuacje, gdy będąc dzieckiem zapytałam się mamy czy mogę łyka jej ulubionego czarnego napoju... i wyplułam to czego się napiłam. Okropieństwo! 


Do tej pory nie jestem fanką czarnej kawy. Uwielbiam tak naprawdę mleko z kawą, oczywiście z cukrem i nie pogardzę innym słodkim dodatkiem. Brzmi jak profanacja kawy? Być może, ale ja kawę traktuję też jak deser. Mała przyjemność na miłe rozpoczęcie dnia, niekoniecznie jako napój na pobudzenie. I taka właśnie jest też świeca Coffee Shop Country Candle. Zapraszam na jej recenzję!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Ulubieńcy stycznia i lutego

Ulubieńcy stycznia i lutego

Ulubieńcy stycznia i lutego

W poprzednim miesiącu nie do końca wiedziałam co sprawiło mi przyjemność. Dopiero, gdy styczeń się skończył to przypomniało mi się kilka rzeczy. Jednak moje zamiłowanie do porządku nie pozwoliło mi opublikować wpisu, który jest podsumowaniem między recenzjami, wiec dzisiejszy wpis to miks ulubieńców z ostatnich dwóch misiecy. Zapraszam! 

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

Laserowa korekcja wzroku Lentivu – przeciwwskazania, co musisz wiedzieć przed zabiegiem i jak wygląda wizyta kwalifikacyjna

Laserowa korekcja wzroku Lentivu – przeciwwskazania, co musisz wiedzieć przed zabiegiem i jak wygląda wizyta kwalifikacyjna

Laserowa korekcja wzroku Lentivu – przeciwwskazania, co musisz wiedzieć przed zabiegiem i jak wygląda wizyta kwalifikacyjna

Tydzień temu przeszłam laserową korekcję wzorku Lentiviu – poinformowałam o tym na Instagramie i otrzymałam mnóstwo pytań. Miedzy innymi o przeciwwskazania do laserowej korekcji wzroku, o to ile kosztuje, czy boli. W dzisiejszym wpisie skupię się na tym co jest ważne przed zabiegiem, w kolejnym jak wygląda sam zabieg.


Ten wpis powstaje na podstawie moich doświadczeń w poznańskiej klinice Optegra. Dla jasności za wizytę i zabieg zapłaciłam sama,  nie jest to artykuł sponsorowany i jak zawsze u mnie możesz liczyć na pełną szczerość. Wybrałam tę klinikę, ponieważ do Poznania mam najbliżej, a i już kiedyś  tam byłam, kiedy jeszcze mieszkałam w tym mieście. Wtedy jednak się nie zdecydowałam na zabieg - gównie ze strachu, a teraz wiem, że zupełnie bezpodstawnie!

Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem