Jesienne denko


To przedostatni wpis z użytymi kosmetykami w tym roku! Na przestrzeni lat używam mniejszej ilości kosmetyków i jest mi z tym dobrze, a co za tym idzie denka są nieco skromniejsze. Niczemu to nie umniejsza, ba takie posty łatwiej mi się tworzy i podejrzewam, że lepiej czyta. 


Zapraszam!


Maseczki FOREO UFO 2

Urządzenia marki FOREO są w mojej łazience od lat. Niedawno wyszła druga generacja UFO i jej test napisałam dla Allegro. Dodatkowo od niedawna dostępne są maseczki, które zawierają moc naturalnych składników. Moją ulubioną jest maseczka Bulgarian Rose. Daj piękne nawilżenie skóry i błyskawicznie się wchłania. Myślę, że polubią się z nią cery suche, jak i mieszane. 




Mikrodermabrazja D'Alchemy

Uwielbiam, to moje chyba 3 opakowanie. Ma piękny zapach, idealny na jesienne dni. Cudownie wygładza twarz, ale jest dość ostra i nie polecam cerom wrażliwym. Na pewno do niego wrócę, bo to jeden z dwóch moich ulubionych peelingów! Z minusów: zawsze za szybko się kończy.




Krwawy peeling The Ordinary AHA 30% + BHA 2% Peeling Solution

To moja druga buteleczka i byłaby trzecia, gdyby nie to, że jest teraz niedostępny i jestem w trakcie kuracji dermatologicznej. Miałam końcówkę na raz i gdy moja cera nie była już podrażniona to zużyłam. Jest duża szansa, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. 




Mydło Len i Rumianek Cztery Szpaki

To moja póki co ulubiona wersja mydła. Delikatna, ładnie pachnie, nic się z niej nie sypie, mimo że ma kawałki rumianku. 




Douglas Home SPA balsam do ciała Goi Berry & Bamboo Milk

Miał super lekką i szybko wchłaniającą się konsystencję. Jednak słabo nawilżał (tak na pół dnia) i kolejny raz upewniłam się, ze nie lubię imbirowych zapachów. Z tej serii mam jeszcze mini krem do rąk i rozważam oddanie go komuś, bo na świecie jest tyle boskich kosmetyków, że szkoda mi czasu na te, które brzydko pachną.



Regenerujący peeling do ciała Resibo

Połączenie drobinek cukru i soli jest bardzo skuteczne, a jednocześnie delikatne dla skóry. Zostawia dosyć solidną warstwę na ciele. Jego zapach nie do końca przypadł mi do gustu, a po więcej odsyłam do recenzji.




Krem do stóp shea butter 15% L'OCCITANE

Kosmetyk ten dostałam sto lat temu w paczce pr i zużyłam latami. Nie lubię zbytnio smarować stóp, a w dodatku krem ten mocno pachniał lawendą (nie jestem jej fanką) i zostawiał takie tępe pudrowe wykończenie. Dobrze, że się skończył. 




Żel antybakteryjny Bath & Body Works

W czeluściach torebki odnalazłam takiego staruszka. Swego czasu uwielbiałam te żele ze względu na boskie zapachy. Potem używałam mocno okazjonalnie. Teraz mam otwartych 5 opakowań, aby mieć je w różnych miejsca, ale są już innej firmy, bo fascynacja marką już dawno mi przeszła.




Nawilżający Bez Anwen

Maluszek, który był ze mną bardzo długo. Początkowo musiałam nauczyć się kiedy moje włosy potrzebują nawilżenia, ale jak już ogarnęłam to się z nią polubiłam. Napisałam również post o równowadze PEH, gdzie podzieliłam się swoim ówczesnym schematem. Obecnie jest nieco inny, ale kolejne opakowanie odżywki jest u mnie, bo nadaje się do każdej porowatości. 




Olej mango do włosów średnioporowatych Anwen

Świetna mieszanka różnych olejków, która służyła moim włosom. Niedawno byłam u fryzjera i ścięłam wszystko to czego nie można było uratować i chyba moje włosy są na granicy średniej i niskiej porowatości. Stąd nie wiem czy wrócę do niego, czy jednak wybiorę coś lżejszego. Niemniej: polecam!



To co, widzimy się za 2 miesiące w denku, a potem coroczne podsumowanie!


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

16 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemne denko, sama chetnie poznam ta slynna dermabrtazje od D'alchemy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Żel BBW muszę sobie znów zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało co miałam z tych produktów, choć dwa wpadły mi w oko poza peelingiem The Ordinary. Już nawet nie wiem, od jak dawna mam ochotę go poznać, a wychodzi tak, że do tej pory nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jeżeli koszt UFO jest dla Ciebie do zaakceptowania - polecam!

      Usuń
  5. Maseczki Foreo mnie totalnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przyjazne denko i sporo fajnych kosmetyków się w nim znalazło;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super denko, bardzo ciekawe produkty, niektóre z nich znam i bardzo lubię, np Resibo :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, super! Ja z Resibo mam mieszane uczucia, bo zapach to nie moja bajka, ale działanie na 5+!

      Usuń
  8. Mikrodermabrazja d'Alchemy chyba zawsze mi się będzie z Tobą kojarzyć ;) A z bzową odżywką Anwen wciąż próbuję się dogadać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale to dobrze, uwielbiam produkt i polecam. Co do Bzu - ja potrzebowałam dobrych kilku myć, aby rozpoznać kiedy moje włosy potrzebują poszczególnych składników:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.