9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie


Jesień rozgościła się na dobre. Raz daje boskie #goldenhours, a raz ciemności przez cały dzień. Niższa temperatura wymusiła schowanie lekkich sukienek, wciągniecie cieplejszych ubrań i w dzisiejszym wpisie pokażę Ci 9 niezbędnych rzeczy w mojej jesienno-zimowej szafie. Nie są to przykładowe przedmioty, a modele ubrań i butów, które faktycznie goszczą w mojej szafie. 


Zasadniczo jest ich jeszcze więcej na okres piździernika, ale skupiłam się na tych, które mam w moim ulubionym kolorze, czyli CZARNYM! Niektóre z tych rzeczy mogłabym mieć w innym kolorze, bo od niedawna jestem otwarta na ciepłe beże i brązy (czujesz to kolorystyczne szaleństwo?), ale niektóre nie przejdą w innym kolorze! Jesteś ciekawa jakie? Zapraszam! 




Wełniana czapka

Jestem bardzo wrażliwa na wiatr i przewianie głowy. Jest szansa, że zobaczysz mnie kiedyś, gdy będę miała sukienkę, gołe nogi i czapkę na głowie. Dzięki kaszmirowej czapce moja głowa się nie przegrzewa, jest mi w niej ciepło i jest chroniona przed wiatrem. W przypadku, gdy wiatr jest wichurą to założę kaptur, ale na co dzień lekka kaszmirowa czapka z HM daje radę. Miałam też czarną z Piumo, która jest odrobinę cieplejsza, ale oddałam ją siostrze, bo nie potrzebuje dwóch. Czapka z Piumo jest jedną z tańszych wełnianych czapek na rynku – kosztuje tylko 60 zł! Tu rozważam jeszcze zakup beżowej, aby rozjaśnić swój czarny look! 



Lekka puchowa kurtka

Długo szukałam kurtki z naturalnym wypełnieniem i zasadniczo ich nie ma. Jak są to w dużej mierze są to modele mocno sportowe (w odblaskowych kolorach). Swoją upolowałam rok temu na Zalando i jest ich marki własnej. Kosztowała dwieście złotych z hakiem i jest moim najlepszym kurtkowym zakupem ever. Noszę ją do 2-3 stopni na minusie, gdy jest więcej to wystarczy, że założę cieplejszy sweter. Nie pocę się w niej, nie jestem przegrzana, jest mi w niej ciepło, nawet gdy źle ocenię temperaturę i wystarczyłaby katana. Wprawdzie materiał zewnętrzny to poliester, ale wierz mi, że komfort termiczny jaki daje ta kurtka, a taka z wypełnieniem z poliestru to niebo a ziemia. Uwielbiam i mam nadzieję, że będzie ze mną przez wiele sezonów. Z minusów: wychodzą z niej czasem piórka. 


Zastanawiałam się czy mogłabym mieć ją w innym kolorze... i chyba nie. Gdy ubiorę ją to spódnicy to przez czarny kolor nie rzuca się w oczy jej nieco sportowy charakter. 


 

Buty sportowe

Tak, wiem, wiem. Czarne adidasy nie wpisują się w aktualny trend białych butów. A ja po prostu nie jestem gotowa na pranie butów co tydzień. Chociaż po którymś praniu przeszycia i tak stają się szare. Obecnie mam czarne, skórzane Reeboki Classic i sobie chwalę. Być może na wiosnę pomyślę o białych, ale na chlapę i robienie sportowych spacerów po lesie wybieram czarne!


Skórzane rękawiczki

Jak jesień to koniecznie rękawiczki. Ja sezon rękawiczkowy zaczynałam wcześniej, bo nawet we wrześniu. Głównie ze względu na chłodniejsze poranki i zimną kierownice w aucie. Zawsze wybierałam czarne rękawiczki, bo nie widać na nich tak mocno zabrudzeń. Przez chwilę zastanawiałam się czy chciałabym je mieć w innym kolorze, ale nie. Są przedłużeniem mojej czarnej kurtki, a gdy wystają spod jasnego płaszcza to zgrywa mi się to! 



Skórzana torebka

Dziś już nie wybrałabym tego modelu, bo łańcuszek ciąży mi na ramieniu, ale nie mam innej skórzanej torebki. Przez chwilę miałam torebkę Fabiola, ale źle się czułam mając tak mocną inspirację innym produktem, że się jej pozbyłam. Wiosna i lato należy do koszyka, ale na jesień i zimę musi być coś odpornego na deszcz i wilgoć. Póki co nic nie wpadło mi w oko, ale gdy znajdę godnego czarnego następne to tego się pozbędę. 



EMU Wallably

Oj długo chodziłam za EMU, a kupiłam je dopiero w zeszłym roku i nie wiem czemu tak długo zwlekałam! To najcieplejsze buty ever i lubię w nich chodzić na gołą stopę. Pasują do codziennych/sportowych stylizacji, a nie do eleganckiego stroju, ale są tak wygodne, że najchętniej bym z nich nie wychodziła. 


Jeżeli w głowie masz obraz powykrzywianych camelowych butów to wiedz, że były to tanie podróbki. Dla mnie to buty na chłodniejszą porę, tak poniżej 5 stopni Celsjusza, inaczej jest mi za gorąco. Musisz jednak wiedzieć, że dla mnie temperatura powyżej 15 stopni oznacza chodzenie o gołych nogach. Wybrałam też czarny kolor, bo najłatwiej utrzymać go w czystości, ale nie wykluczam wersji camelowej, która wiem, że będzie ciężka w utrzymaniu czystości. 


Skórzane sztyblety

Dla mnie to buty idealne i gdybym musiała wybrać tylko 1 parę na okres jesień zima to byłby to właśnie czarne skórzane sztyblety. Wyglądają dobrze do jeansów, do spódnicy i jakby musiała iść w nich na spacer to wiem, że nic mnie nie będzie obcierać. Swoją parę kupiłam w CCC w 2016 roku i nadal w nich chodzę!  


Golf

Moim ulubionym sucharem jest mówienie, że nie kupiłabym VW Golfa, bo byłoby mi w nim latem za gorąco. Za to jesienią i zimą lubię golfy! Chronią przed wiatrem i zgubieniem szalika. Mam jeden półgolf z wiskozy z New Yorker, drugi wykonany jest w 55% z wełny i 45% jedwabiu, pochodzi jest z Massimo Dutti. Teoretycznie mogłabym mieć je w innym kolorze, ale mam dosyć szalone spódnice: szarą, czerwoną, beżową i brązową w kratę. Czarny pasuje mi do nich najlepiej! 


Rajstopy

Jak jestem przy spódnicach (w mojej szafie mam tylko 3 pary spodni: materiałowe, jeansy i dresy) to koniecznie muszę wspomnieć o czarnych rajtach! Czemu w ogóle produkują je w innym kolorze?! Totalnie nie rozumiem tego szaleństwa producentów, ale gdy zobaczysz mnie w kolorowych rajstopach to proszę dzwoń na pogotowie!



Jakie elementy garderoby goszczą w Twojej jesienno-zimowej szafie? 



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

14 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi o kaszmirowej czapie, którą mam na chciejliście, a o której zapomniałam :D Bardzo podobają mi się te torebki Fabiola, ale też wolałabym bez mocniejszych akcentów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką milusią czapeczkę koniecznie sobie spraw! To taaaaki komfort na głowie!

      Usuń
  2. Oj musze koniecznie zrobic taka liste nie tylko kosmetyczna, u mnie jesien juz sie rozgoscila i to wcale nie ta zlota hahaha ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieplutkie, grube rajstopy i sweterki to must have u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W mojej szafie na jesienno-zimową porę mam bomberkę, tuniki, płaszcz i koniecznie buty na obcasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się marzy wełniany płaszcz, ale ciężko mi znaleźć idealny:(

      Usuń
  5. Czarne rajstopy, czapka i sztyblety na jesień muszą być;) w sumie to czarną kurtkę też mogłabym dodać do mojej listy bo sama mam podobną do twojej i często w niej chodzę;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.