Bioderma Matricium - recenzja

 

Powoli zbliża się czas, kiedy będę dzieliła recenzjami kosmetyków, których zaczęłam używać pod koniec stycznia. O swojej rewolucji w pielęgnacji cery pisałam na początku roku. Ostatnio na Instagramie ciągle widzę jak inne dziewczyny dzielą się promocjami na Bioderma Matricium. Uznałam, że to dobry znak, aby podzielić się swoją opinią o tym produkcie, bo sama jeszcze 2 miesiące temu nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje.


Bioderma Matricium


To co chciałabym zaznaczyć na początku: Bioderma Matricium nie jest kosmetykiem. Jest wyrobem medycznym, co oznacza, że jest produktem niezwykle bezpiecznym, a jego formuła jest zgodna z normami przemysłu farmaceutycznego.


Bioderma Matricium to 30-dniowa kuracja, która ma za zadanie zregenerować skórę, a także stymulować odnowę skóry. W szczególności:

  • dostarcza skórze niezbędna składniki odżywcze
  • odmładza skórę poprzez odżywienie, napięcie, jędrność i blask
  • pobudza skórę do regeneracji w sposób dogłębny i długotrwały
  • wzmacnia efekty zbiegów dermatologicznych
  • sprawia, że skóra zaczyna funkcjonować jakby była nie nadszarpnięta znakiem czasu
  • nawilża i chroni, a także przyspiesza gojenie się skóry
  • 10x zwiększa skuteczność stosowania kolejnych kroków pielęgnacji

Bioderma-Matricium-recenzja



Skład


Produkt jest napakowany różnymi substancjami aktywnymi! Zajdziesz w nim m.in glukozę, peptydy, kwas mlekowy, kwas foliowy, niacynamid, kwas askorbinowy i mnóstwo innych składników:


Aqua/Water/Eau, Sodium Chloride, Glucose, Sodium Hyaluronate, Alanyl Glutamine, Disodium Phosphate, Arginine Hcl, Sodium Acetate, Lactis Proteinum/Whey Protein/Proteine Du Petit Lait, Serine, Leucine, Magnesium Chloride, Potassium Chloride, Mannitol, Fructooligosaccharides, Rhamnose, Xylitol, Valine, Sodium Pyruvate, Lysine Hcl, Histidine Hcl, Proline, Cysteine Hcl, Hydroxyproline, Glutamic Acid, Asparagine, Threonine, Inositol, Adenine, Alanine, Aspartic Acid, Glycine, Methionine, Tyrosine, Phenylalanine, Tryptophan, Lactic Acid, Isoleucine, Sodium Sulfate, Folic Acid, Ferrous Sulfate, Calcium Pantothenate, Thiamine Hcl, Pyriodoxine Hcl, Niacinamide Ascorbic Acid, Thymidine, Cyanocobalamin, Thioctic Acid, Riboflavin, Sodium Metasilicate, Zinc Sulfate, Adenosine, Guanine, Deoxyribose, Ribose, Biotin, Ammonium Molybdate, Ammonium Vanadate, Copper Sulfate, Manganese Chloride.



Bioderma Matricium jak używać


Producent zaleca, aby nakładać 1 ampułkę dwa razy dziennie na oczyszczoną twarz. Ja nie stosuję jej tak często, najlepiej częstotliwość dopasować do potrzeb skóry. Sam produkt ma konsystencję gęstszej wody. Tuż po aplikacji twarz jest lepka i wszystko się do niej przykleja, potrzebuje dobrych kilku minut, aby się wchłonąć. 


Bioderma-Matricium-recenzja


Bioderma Matricium czy faktycznie działa?


Tak! Dla mnie jest cudownym plastrem, który przez noc działa cuda. Po obudzeniu się twarz jest ukojona, jeżeli miałam jakieś ściągnięcia to one znikają, tak samo jak przesuszone partie skóry. Twarz jest gładka, pełna, jaśniejsza. Zarówno w wyglądzie jak i w dotyku ma lepszą jakość. Nie wiem dokładnie jak to opisać, ale myślę, że wiesz o co mi chodzi. 


Ostatnio odnotowałam też, że moja skóra zaczęła wyglądać lepiej. Jasne, że zdarzają się jej gorsze dni, czasem też coś jeszcze wyskoczy, ale zobaczyłam, że cera wygląda bardziej promiennie, a stare przebarwienia zaczynają się trwale rozjaśniać. Oczywiście wpływ ma na to cały arsenał kosmetyków, które stosuje, ale niedawno minęło 30 dnia odkąd stosuje zaleconych komplet produktów, i myślę, że uzyskany efekt to spora zasługa tego serum. Ilekroć nałożę je na twarz kolejnego dnia widzę spotęgowany rezultat. No i jednak wcześniej nie dostarczałam skórze np. peptydów czy ceramidów, a skupiałam się na  kwasach i ekstraktach roślinnych. 



Cena i pojemność


W opakowaniu jest 30 ampułek, a w każdej z nich jest 1 ml produktu. Ja kupiłam za 99 zł co jest niezłą okazją. Zazwyczaj kosztuje 150 zł albo i nawet więcej, w zależności od apteki, więc warto polować na promocje. 


Bioderma-Matricium-recenzja



Podsumowanie


Cieszę się, że ten produkt został mi zalecony, bo sama nigdy nie sięgnęłabym po niego. Pomijam już nawet wysoką cenę (wszak mam i droższe kosmetyki), ale byłam bardzo sceptyczna do produktów z apteki. 


Widzę jednak, że Bioderma Matricium ma ogromny potencjał i moja skóra bardzo dobrze reaguje. Produkt jest bogaty w składniki aktywne, ale nie podrażnia i nie obciąża mojej skóry. Brakowało mi czegoś co da jej takie ukojenie i regeneracje, jednocześnie bez ciężkiej formuły. Jeżeli Twoja cera jest wybitnie kapryśna, we znaki dały Ci się mrozy i ogrzewanie w mieszkaniu to myślę, że również będziesz zadowolona z Bioderma Matricium. 




Cześć! Mam na imię Ewa. Mój blog to miejsce, gdzie pokazuję kosmetyki, głównie te do pielęgnacji. Moja skóra długo zmagała się z trądzikiem, obecnie mam 32 lata i nadal jest ona problematyczna. Nie szaleję z makijażem, kocham beże i brązy. Czasem przełamię to czerwienią, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem. Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej!

8 komentarzy:

  1. Miałem, ale za wiele to one nie zrobiły :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe ampułki, chętnie wypróbuję przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej miałam chyba jakieś z witamina C, ale to było sto lat temu!

      Usuń
  4. Nie używam tego typu produktów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama z siebie też nie sięgnęłabym po nie, a jestem bardzo z ich działania!

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.