Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu, Sylveco

Pomadkę kupiłam dobry rok temu, w czasie, gdy moje usta miały gorszy okres. Były wysuszone, lekko popękane. Ukochane masełko Nivea gdzieś zapodziałam i potrzebowałam czegoś nowego. Wybór padł na koszyka rokitnikową pomadkę ochronna o zapachu cynamonu z Sylveco.



I cóż, jestem zawiedziona.

Po pierwsze nie pachnie mi cynamonem, moooże jak się wsadzi nos do sztyftu i bardzo się zaciągnę, to coś tego cynamonu czuję, ale to są miligramy zapachu. Po drugie, to działanie… gdy usta były w złej kondycji, to używanie jej to katorga!! Szczypie, mrowi, mam ochotę ją jak najszybciej zetrzeć z ust! Coś okropnego. Jak są w miarę ogarnięte, to nie ma mega nieprzyjemnego uczucia, ale nie lubię jej używać, bo działanie jej jest przeciętne. 




Plus za skład, ale znam lepsze produkty za kwotę 10zł i to w lepszych opakowaniach. 

Czego obecnie używacie do ust? Chłodne klimaty odbiły piętno na Waszych ustach?


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

41 komentarzy:

  1. Przeczytałam rolnikowa pomadka:D ech przeziębienie źle na mnie wpływa. Ja miałam brzozową i byłam zadowolona, choc opakowanie faktycznie bardzo zwykle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej Kochana! Ja mam ochote sprobowac te z peelingiem do ust, jak gdzies znajde, to przymkne oko na to opakowanie;))

      Usuń
    2. Z peelingiem miałam, fajna rzecz. Choć niektórzy mówią, że za ostra.

      Usuń
    3. A jakys porownala to do peelingu z cukru-wiekszy hardcore?

      Usuń
    4. Mam tą z peelingiem i wg mnie to zależny z jakim naciskiem przejedziesz po ustach więc może być i delikatna i hardcorowa :)

      Usuń
    5. Też bym to tak ujęła;) ja szybko nauczyłam się jak sobie z nią radzić;)

      Usuń
  2. zmagam się ostatnio z przeziębieniem,więc usta też jakoś ucierpiały i są lekko przesuszone,ale ratuje mnie maść z witaminą A i masełko Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tę wersję lubię, ale za brzozową nie przepadam ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wersję z peelingiem i jestem zadowolona,tej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje usta w jesiennych okresach to jakaś masakra, ciągła walka z pękającą skórą i opryszczkami. Tej pomadki nie miałam i aktualnie używam carmexu, który też zostawia niezbyt przyjemne uczucie na ustach, ale przynajmniej rzeczywiście mi pomaga więc jakoś mu to daruje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczescie od kilku lat nie mam opruszczki, ale 3-4 lata temu mialam bardzo czesto;((
      Slyszalam tez, ze carmex dobrze radzi sobie z opruszcza, w sensue trzyma skore w ryzach i np.mojej Siostrze o wiele rzadziej sie pojawia.

      Usuń
  6. osobiście lubię Bebe, na noc Tisane :) teraz testuję klasyczny sztyft Carmex

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tisane mialam i jakos nie pokochalam. Do carmexu mam mieszane uczucia-raz lubie, raz nienawidze;)))

      Usuń
  7. U mnie dobezesietrzyma sprawuje na ustach Maybelline baby Lips ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego secyfiku nie mialam. One zostawiaja jakis kolorek?

      Usuń
  8. Szkoda, ze u Ciebie sie nie sprawdziła. Ja chyba jednak dalej mam na nią ochotę z racji dobrego składu : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklad to nie wszystko^^;)
      Ja docelowo zostaje przy Nivea:D

      Usuń
  9. Ja ciągle szukam mojego ulubieńca do pielęgnacji ust :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety moje usta są dosyć problematyczne w kwestii przesuszeń, bardzo dobrze sprawdziła mi się pomadka Alterra, wręcz byłam w szoku, że produkt za ok.7-8 zł może tak dobrze je wygładzać, pielęgnować i nadawać lekki, zdrowy połysk na ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterre mam i też się sprawdza u mnie:) tylko ten zapach mnie nie przekonuje do końca

      Usuń
  11. Ja nie przepadam za cynamonem, więc może ten zapach byłby dla mnie ok :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, z cynamonem zapach ma bardzo mało wspólnego.

      Usuń
  12. Na mnie juz samo słowo cynamon działa mocno zniechęcająco, bo go nie cierpię. Ja bym go pewnie tam, z moim szczęsciem, i tak czuła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham, kocham cynamon:D nie znasz się;))

      Usuń
  13. Nigdy nie miałam i raczej nie wypróbuję. Bałabym się :D

    OdpowiedzUsuń
  14. /Cynamonowa pomadka, która nie pachnie cynamonem? Jestem zdecydowanie na nie, ponieważ pomadki ochronne tak jak np. masła do ciała, balsamy i żele kupuję przede wszystkim dla zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam nawet w szoku, bo cynamon jest bardzo intensywnym zapachem, a tu nic:( też dla mnie zapach ma bardzo ważne znaczenie:)

      Usuń
  15. Miałam już jakiś dłuższy czas temu pomadkę rokitnikową, wydaje mi się, że bez cynamonu :) O ile działanie było w porządku (bez większych szaleństw), tak zapach i smak nie do przejścia... Używałam na noc męcząć się przy tym strasznie, żeby tylko zużyć. Podobnie było z pomadką brzozową, która w działaniu jest moim zdaniem o niebo lepsza, choć 'smaczniejsza' wcale nie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi nie pasuje zapach jakiegoś kosmetyku, to po prostu leci do kosza. Wolę wyrzucić niż się męczyć.

      Usuń
  16. Może jesteś uczulona na cynamon? Na mnie dobrze działała. Teraz mam Alterre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, bo jak nie miałam spierzchnietych ust, to było w miarę okay. Cynamon normalny mi nie szkodzi, bo jak zjem, to nic mi nie jest

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.