Oczyszczanie cery z Resibo

Oczyszczona cera to piękna i zdrowa cera. Przykładam do tego ogromną wagę, bo jako osoba z zaleczonym trądzikiem nie mogę sobie pozwolić na pofolgowanie w tej kwestii. Wieloetapowe  i delikatne oczyszczanie to podstawa mojej wieczornej pielęgnacji.

Dziś będzie o dwóch kosmetykach marki Resibo: olejku do demakijażu, który już jakiś czas temu podbił blogosferę oraz multifunkcyjnym peelingu do twarzy.


OLEJEK DO DEMAKIJAŻU RESIBO

Moja cera bardzo się lubi z olejkami do mycia. Pierwsze spotkanie z tego typu oczyszczaniem było nieudane (pisałam o tym tutaj), ale po czasie sądzę, że albo olejek był źle dobrany, albo źle zmywałam olejek. Obstawiam to drugie, bo początkowo nie przywiązywałam do tego wielkiej wagi, a to niezmiernie istotne. Szmatka dołączona do olejku w tym skutecznie pomaga. Używam ją zazwyczaj 2x, a potem wrzucam do pralki. Dopiera się od tuszu, choć pewnie nie jest już tak biała jak na początku.  Ale, ale miało być też o olejku!

Olejek do demakijażu Resibo świetnie radzi sobie z demakijażem. Pierwsze użycie dało mi niesamowicie gładką cerę. Było chyba jeszcze większe niż przy pierwszym użyciu Luny. Kolejne użycia nie dały już takiego wspaniałego uczucia gładkości, ale cera po użyciu jest oczyszczona i miękka. Dodatkowo zmywam jeszcze twarz delikatnym żelem lub pianką, bo mam bzika na punkcie dokładnego oczyszczenia cery. 

Olejek pachnie olejkiem, nie ma żadnej dodatkowej nuty zapachowej. Jest wydajny, do zmycia makijażu  używam zazwyczaj 1-2 pompek. Podejrzewam, że wystarczy mi na 2, a nawet 3 miesiące codziennego stosowania. Cena to 59 zł za 150 ml. 




Skład:

Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene


Kiedy warto sięgnąć po olejek do demakijażu?

Kiedy borykasz się z dużą ilością zaskórników lub kiedy Twoja cera się przetłuszcza. Mycie twarzy olejkiem i używanie olejków sprawiło, że moja cera się nie przetłuszcza (choć czasami czoło), mam mniej zaskórników. U mojej Siostry również są takie efekty. 


MULTIFUNKCYJNY PEELING DO TWARZY RESIBO

Peeling do twarzy od Resibo to połączenie dwa w jednym. W enzymatycznej bazie zatopione są ścierające drobinki. W składzie ma glinkę białą, którą moja cera uwielbia. Peeling bardzo dobrze oczyszcza cerę. Skóra po użyciu jest gładka, ale nie wysuszona. Efekty po pierwszym użyciu było to co po użyciu olejku: nieziemsko gładka cera! 

Producent zaleca stosowanie w dwojaki sposób. Cery wrażliwe i naczynkowe powinny nanieść produkt na twarz na ok. 5-10 minut. Cery normalne i wzwyż najpierw powinny wykonać najpierw masaż, a potem pozostawić peeling na 10-15 minut. Powiem szczerze, że mojej cerze nie służy masowanie. Drobinki są dosyć ostre, a po użyciu cera jest zaczerwieniona. Zdecydowanie wolę użycie dla cery wrażliwej.

Peeling stosuję 1-2 razy w tygodniu, wtedy kiedy nie mam czasu na maseczkę z glinki. Nakładam kosmetyk pod prysznicem, myje się, zmywam, wyskakuję spod prysznica, wcieram olejki, a rano moja cera jest rozjaśniona i miękka. Gdy trzymam produkt za długo na twarzy to czasem pojawiają się przesuszenia, ale wystarczy pamiętać o porządnej dawce nawilżenia. 

Opakowanie zawiera 75 ml, kosztuje 79 zł. Wystarczy na długie tygodnie używania.

Skład:

Aqua, Kaolin*, Cetearyl Alcohol*, Persea Gratissima Oil, Glycerin, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Helianthus Annuus Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hydrated Silica, Propanediol*, Avena Sativa Kernel Flour*, Butyrospermum Parkii Butter, Jojoba Esters*, Tocopherol, Cetearyl Glucoside*, Carica Papaya Fruit Extract, Hexanoyl Dipeptide-3 Norleucine Acetate, Isomalt, Xanthan Gum, Sodium Phytate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum

*składniki posiadające certyfikat naturalności


PODSUMOWANIE 

Oba kosmetyki bardzo, ale to bardzo polubiłam. Włączyłam je na stałe do mojej pielęgnacji i polecam! 


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Czytałam u Ciebie i widziałam jak u Ciebie się twarz zmienia dzięki niemu!:)

      Usuń
  2. Nie przepadam za olejkami do demakijażu, ale zakup produktów Resibo jest już zdecydowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam, ale ja ogólnie olejkowa dziewczyna jestem:)

      Usuń
  3. Kosmetyki Resibo kuszą mnie od dawna

    OdpowiedzUsuń
  4. Olejek wystarczył mi na pół roku, a ściereczka na raz, bo po praniu w pralce wyglądała tragicznie :D Niemniej mam swoje ściereczki po 2 zł, więc była mi kompletnie zbędna. Sam olejek bardzo dobrze mi służył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moja znosi pranie z godnością:) i wow, pół roku, jestem ciekawa jak będzie u mnie

      Usuń
  5. Oj kosmetyki Resibo kuszą od dłuższego czasu. Ostatnio widziałam je w promocja w Super Pharm, ale powstrzymałam sie od szału zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dosyć głośno jest o tych kosmetykach,na razie odstasza mnie trochę ich cena ale kiedyś,kto wie 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. To będzie kolejny produkt do demakijażu który kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi jest tak mega smutno, bo ten peeling bardzo mnie podrażnia. Muszę go naprawdę krótko trzymać, a moja cera nie jest wrażliwa... A jest tak skuteczny, że myślałam, że znalazłam św. Graala :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja się chyba wreszcie skusze na olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olejek bardzo mnie ciekawi, super, ze ściereczka ładnie się dopiera. Sama używam olejków do demakijażu już od dłuższego czasu i moja skóra zdecydowanie lubi tę formę pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że u Ciebie też się sprawdza mycie olejami:) cud miód i orzeszki dla cery:)

      Usuń
  11. ja sie czaje na ten peeling! ale najpierw musze uszczuplic zapas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z działania jestem zadowolona, ale jeżeli jesteś wrażliwcem to bym się zastanowiła czy nie będzie za mocny:(

      Usuń
  12. Moja cera nie lubi olejków, ale na produkty od Resibo od dawna mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam olejek, pierwsze wrażenie bardzo ok!

    OdpowiedzUsuń
  14. Peeling od niedawna testuję i zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli chodzi o olejki do demakijażu, to jednak wolę te hydrofilne, aczkolwiek ciężko mi już wyobrazić sobie demakijaż bezolejowy, chociaż jeszcze sięgam po micele i dwufazówki, jak mi wpadną w ręce :) Olejek z Resibo raz użyłam, kiedy miałam okazję użyczyć go sobie od innej osoby i przy tym pierwszym razie wydał mi się taki jak inne olejki do demakijażu, które miałam okazję używać. Dlatego nie wiem, czy się kiedyś na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co chwile przewija mi się ta marka na czytanych blogach, myślę nawet że gdybym trafiła na Resibo w sklepie stacjonarnym to mimo wszystko na razie nie przekonuje mnie ta firma. Ceny z półki Khiels natomiast opakowania to jedne z najtańszych mechanizmów dostępnych na rynku, chyba nie jestem w ich targecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje oko większość opakowań z Khiels jest równie plastikowa;) a i ceną jednak jest ciut wyższa niż Resibo. Pomijając kwestię opakowania: zawartość jest naprawdę zacna:)

      Usuń
  17. prędzej czy później na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja nie polecam tego olejku i powiem szczerze, że żałuję wydanych na niego pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.