Ulubieniec do stóp – krem z 10% mocznikiem, Fuss Wohl

Ze stopami mam tak, że są;) nie zapuszczam ich jakoś, nie mam większych problemów z nimi. Kiedyś próbowałam skarpetek złuszczających, ale za długo musiałam czekać na średnie efekty. Zdecydowanie moim numerem jeden wśród kremów jestem  z Rossmanna.



Zazwyczaj stopy smaruje aktualnym balsamem do ciała, ale to nie zawsze zdaje egzamin. W takich sytuacjach sięgam własnie po intensywny krem z 10% mocznikiem – stopy po jego użyciu są gładkie, nawilżone, takie śliczne! A jak nałożę grubszą warstwę i założę skarpetki na noc (muszą być jasne skarpetki, źle się czuje w kolorowych w łóżku!;)) to już w ogóle miodzio. Im częsciej używamy, tym oczywiście lepiej, ale efekt już zauważyałi i wyczuwalny po 1 użyciu.


Plus jeszcze jest taki, że kosztuje coś w okolicach 5 złotych, a w promocji 3 z kawałkiem. Wydajność bardzo dobra. Uwielbiam i nie będę szukać zamiennika!

Skład: Aqua, Urea, Glicerin, Glyceryl Stearate Se, Ispropyl Palmitate, Hexylecanol, Cetearyl Alcohol, Latic Asid, Beeswax (Cera Alba), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Sorbitan Stearate, Suncrose Cocoate, Xanthan Gum, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Phenoyethanol, Ethylhexyl Glycerin, Parfum, citronellol, Linealool, Alpha-Isomethyl Ionone, Gerianiol, Benzyl Salicylate.



Czym pielęgnujecie swoje stopy? I skarpetki do łóżka jasne, czy kolorowe?:)


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

54 komentarze:

  1. Strasznie lubię ten krem, zawsze do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wykończę zapasy to go kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście kremowych zapasów brak:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja też:) bardzo często używam ich dezodorantów do stóp i butów.

      Usuń
  4. Nie miałam go, ale chętnie go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja nigdy go nie mogę znaleźć w rosku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty! Ja odwiedzam Rosska na totalnym zadupiu i zawsze jest:)

      Usuń
  6. Moim numerem 1 jest krem z 30% zawartością mocznika :) Ale miło wspominam krem Fusshwol z łojem jelenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30% to istne szaleństwo:D z łojem jelenia? Nie kojarzę takie cudaka, ale zaraz pogooglam!

      Usuń
  7. 5 zł? Cena zdecydowanie kusząca ;) Jednak narazie mam trzy kremy do stóp w tym dwa również z zawartością mocznika z Balei, więc na chwilę obecną kupować niczego nowego nie będę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom, 5 ziko:) u mnie na szczęscie kremowych zapasów brak:)

      Usuń
  8. Mam go w zanadrzu. Czuję, że się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogę dać rękę że Ci się sprawdzi:D

      Usuń
  9. Mam teraz Lirene z 30% mocznikiem, ale chętnie spróbuję i tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja coś kiedyś z mocznikiem od Lirene miałam, ale nie pamiętam jak wrażenia:(

      Usuń
  10. Bardzo lubię produkty z mocznikiem, więc chętnie ten krem wypróbuję :) Jutro będę w rossmannie, to się rozejrzę i mam nadzieję, że akurat będzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. zawsze mam przy lozku krem do stop bo latam po domu boso wiec mam suche piety

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie zakładam skarpet do łóżka :) i nienawidzę tego uczucia po nałożeniu kremu na stopy, jak już to smaruję jedynie pięty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakładam, bo mam wieczne zimne stópki:D

      Usuń
  13. "muszą być jasne skarpetki, źle się czuje w kolorowych w łóżku!" - przy tym zdaniu umarłam :)))) a jak się namyśliłam, to stwierdziłam że wszystkie moje "kremowe skarpetki" - stopki też są białe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz:D koszulki do spania też muszą być jasne;) jestem kobietą z zasadami!:P

      Usuń
  14. o, chyba znalazłam coś dla siebie! ostatnio używałam kremu z AA, ale był straszny :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten krem i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jakoś nie przepadam za kremami na bazie mocznika ;) Irytuje mnie ta długa lepkość i uczucie wyślizganych stóp lub dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm...nie zauważyłam czegoś takiego, albo nie widzę, bo mocznik bardzo lubię w kosmetykach:)

      Usuń
  17. Ja teraz używam kremu do stóp od Yves Rocher i jestem zadowolona:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super:) dla każdego coś dobrego:D

      Usuń
  18. Ten krem własnie mi sie skończył :P też go bardzo lubię ;) ale najlepszym jak dla mnie jest krem-maska z Lirene Stop rogowaceniu z 30% mocznikiem :) polecam go wypróbować, jest genialny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Jak będę miała większe problemy ze stópkami, to zapamiętam, aby go wypróbować:)

      Usuń
  19. Na skarpetki nie zwracam uwagi akurat jak idę do łóżka :) A o kremie do stóp często zapominam niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę zapomniałam w wakacje, latałam na boso po ogródku i się zepsuły, ale już naprawione:D

      Usuń
  20. Mam ten krem i jest świetny, jego drugą tubkę mam już w zapasie :) Bardzo dobry jest też krem z mocznikiem Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam kremy do stóp z tej firmy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko ten, z innych rzeczy to używam dezodorantów do stóp i butów:)

      Usuń
  22. Dawno temu miałam któryś produkt z tej marki i się zraziłam - cuchniał okropnie, dosłownie. Myślałam, że to coś z moim węchem, ale i siostrzenica, i mama, i mój potwierdzili moje odczucia. Jakoś nie mogę się przekonać do tej marki teraz .... A co z zapachem ? Jaki jest w tym kremie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest bardzo delikatny, dla mnie na wyczuwalny jak podetknę pod nos krem, a że to krem do stów, to tego nie robię;)

      Usuń
  23. Za każdym razem spacerując między półkami ten produkt omijałam... Jak widać zupełnie niepotrzebnie. Kupię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.