Skinoren

Ze Skinorenem mam styczność od kilku dobrych lat, pewnie wyjdzie jakieś 7, czy nawet 8, jak nie 10. Tak, od tylu lat zmagam się z trądzikiem.


Zużyłam przez te kilka lat kilka tubek tego kremu  - sięgam po niego wtedy, kiedy widzę, że stan mojej cery się pogarsza. Jest czas kiedy stosuje go dzień w dzień, przez ok. tydzień, aby zaatakować wszystkich nieprzyjaciół, a potem przechodzę do stosowania 2-3 razy w tygodniu przez miesiąc, dwa albo nawet 3. Stosowanie go dzień w dzień w moim przypadku czasem kończy się podrażnieniem, jednak nie zapominajmy, że jego główny składnik to 20% kwas azelainowy.


Działanie kremu jakie zauważyłam, to szybsze gojenie się wulkanów, jeżeli pryszcz jest we wstępnej fazie rozkwitu, to czasem też potrafi zahamować jego rozwój, jednak przede wszystkim mam wrażenie, że podczas jego używania po prostu na mojej twarzy jest mniej zaskórników i wygląda jakoś tak ładniej. Mam również wrażenie, że ładnie sobie radzi z przebarwieniami po pryszczach, może nie znikają jak ręką odjął, ale jakoś nie mam całej twarzy w bliznach i przebarwieniach po trądziku, a walczę z nim od wielu lat.  Krem ma bardzo lekką konsystencję, trzeba nakładać go szybko, bo robi się tępy. Spokojnie nadaje się pod makijaż.


Tubka 30 g wystarcza mi na kilka dobrych tygodni stosowania, wszystko zależy od tego jak często go stosujecie. Kosztuje ok. 50 zł – dla mnie jest to cena, która warta jest tego co ten krem robi. Jest też tańszy odpowiednik Acne-Drem, ale jakoś mnie nie przekonała, nie specjalnie widziałam jego działanie i zdecydowanie wolę Skinoren. Jak w ostatnim miesiącu skończyłam tubkę tego kremu, chciałam spróbować Efaclar Duo+, zakończyło się to wysypem na czole/skroni. Wiem, że czasem działanie tego typu kosmetyków objawia się „oczyszczaniem” cery, ale wiem, że są kosmetyki, które tego nie robią, więc po co mam przechodziw żelu nie miałam. Jest też Skinoren w wersji żelowej, ale nigdy go nie miałam, ma on stężnie 15%.


Pamiętajcie jednak, aby przy kwasach dbać o nawilżanie skóry – nie można jej ciągle katować. I tu prośba do osób kwaszących się – polecacie jakiś dobry nawilżacz? Jakoś nie mogę trafić na nic dobrego.


Ja ten produkt bardzo polecam. 
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

60 komentarzy:

  1. I Acne-derm i Skinore to moje ulubione "kremy" i leki na moją problematyczną cerę. Dzięki nim pozbyłam się większości zaskórników zamknietych. Jednak zauważyłam, że nie można używać tych kremów długi czas non stop ponieważ skóra uodparnia się na nie i po prostu przestają one działać....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bardzo wazna uwaga!! Sam producent nie zaleca stosowac wiecej niz 6 mscy.

      Usuń
  2. Nie znam tego cudaka, ale faktycznie wart jest tych pisięciu złotych !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi nie jest na szczęście taki produkt potrzebny, ale super, że znalazłaś coś co pomaga Ci w walce o piękną cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używałam swego czasu Brevoxyl i działał na podobnej zasadzie, wyswobodził mnie wtedy z wszelakich syfów, działał dość agresywnie, bo przez tydzień chciałam w różowych plackach, ale warto było ;) teraz stosuje różne kremy na trądzik z drogerii, łagodne, ale na razie nie mam takich problemów jak wtedy i są wystarczające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Twoim specyfiku nie slyszalam. Poczytam sobie o nim!!

      Usuń
  5. też go stosuję, i czasem inne kwasy. ciężko z nawilżeniem :( więc też chętnie się dowiem co się sprawdza. krem z wit.A jest strasznie tlusty i nadaje się jedynie na noc, sudokrem daje efekt białej twarzy więc też na noc. a kremy na dzień niby nawilżające ale nie widać tego nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z witamina A mam i stosuje, ale tylko na nos, bo boje sie, ze mnie zapcha;( ale sprobuje Sudokrem, bo jakis mi soe wala po domu;))

      Usuń
  6. Miałam kilka podejść do Siknorenu, ale niestety u mnie się nie sprawdził, podobnie jak kilka innych preparatów na bazie kwasu azelainowego :/ Lepiej sprawdza się u mnie kwas glikolowy i salicylowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pacz, a u mnie glikolowy sie totalnie nie sprawdza. Salicylowy musze sprawdzawdzic!

      Usuń
  7. Muszę kiedyś kupić Acnederm, bo czasem przydałaby mi się jakaś maść wspomagająca działanie retinoidów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A retinoidy stosujesz doustnie czy natwarzowo?

      Usuń
  8. Miałam kiedyś, ale nie lubiłam go. Chociaz moze teraz byłoby inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wybieram się niedługo do dermatologa. Może jakoś mi pomoże, myślałam nad atrederm albo czymś innym złuszczającym, co mogłoby mi pomóc z zamkniętymi zaskórnikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli przestalam wierzyc w dermatologow;( teraz czekam na badania hormonalne i zobaczymy co z tego wyjdzie!

      Usuń
  10. Nie znałam go wcześniej, jeśli pomaga, to warto kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się w tym roku zdecydowałam na serie Pharmaceris T z kwasem migdałowym. Cery tradzikowej nie mam, ale od czasu do czasu coś wyskoczy. A ten krem nadawałby się do takiego jedynie punktowego stosowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem stosuje punktowo, ale jakoze mam dosyc rozwlekle problemy krem idzie na cala facjate.
      Jak Ci sie ta seria sposuje?

      Usuń
    2. Kiedys sie nad nim zastanawiałam ale tak bardziej w celu ulepszenia cery bo szczególnych problemów nie mam. Ale w sumie bałam sie, ze nie miała problemu to bedzie miała:D
      Pharmaceris super, choc np nie widzę szczególnej różnicy w działaniu 5 i 10% poza tym ze 10 jest bardziej toporna. No i płyn bakteriostatyczny miodzio;) Do tego jeszcze mam Octopirox ale on nie każdemu bedzie pasował bo ma parafinę:/

      Usuń
    3. Haha. Fakt, używając nieodpowiednich kosmetyków można się nabawić porblemów:/
      Płyn jest świetny! Ja sie natwarzowo boję parafiny, ostatnio mnie sporo wyspuje po różnych kremach, tylko jakoś oleje moja skóra znosi, a te niezawsze dają odpowiedni poziom nawilżenia.

      Usuń
    4. Z kremów mało co mnie zapycha choć i zdarza się, ale np mam olejek Evree i musze z nim uważać w okolicach nosa ;)

      Usuń
    5. Mnie nabardziej wysypuje na czole/bordzie. Nos nie jest bardziej odporny:)

      Usuń
  12. też go kiedyś używałam i bardzo sobie chwaliłam. Miałam problemy z cerą przez wiele lat, a on rzeczywiście w widoczny sposób pomagał - dermatolog zapisał mi go na zmianę z dwoma innymi kremami, ponieważ był zdania, że stosując różne preparaty na zmianę, efekty są lepsze. Teraz wypryski zdarzają mi się na szczęście sporadycznie, więc nie opłacałoby mi się trzymać całej tubki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszcze:)
      Ja poki co jestem wierna temu specyfikowi, stosuje go tez na zmiane z innymi.

      Usuń
  13. Muszę się w niego zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go nigdy i czuję się zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli masz problemy z cera, to koniecznie go wyprobuj:)

      Usuń
  15. jeden z moich ulubionych a glikolu tez nie toleruje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie po nim zawsze brzydko wysypuje;(

      Usuń
    2. mnie tez nawet jak jest w kremie mały jego dodatek od razu mam kaszke

      Usuń
    3. U mnie się robią brzydkie pryszcze, które się długo goją:/

      Usuń
  16. Słyszałam o nim dobre opinie, jednak sama nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie uczyla u mnie sprawdza sie brevoxyl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytam o nim - już drugi raz się tu pojawia:)

      Usuń
  18. Obecnie używam toniku z 15% kwasem glikolowym, ale w przyszłości wezmę go pod uwagę. U mnie Effaclar Duo działa bezboleśnie, tzn oczyszcza bez wysypu. Jak widać każda cera lubi coś innego, więc dobrze że znalazłyśmy swoich ulubieńców. Najgorzej jest szukać ;)
    P.S.Coś się rozjechało w przedostatnim akapicie na końcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie! Najgorzej szukać, już tyle rzeczy wypróbowałam, nadal szukam czegoś co raz na zawsze pozbędzie mnie tego moje twarzowego porblemu:/
      ps. na jakieś przeglądarce sprawdzasz? U mnie na chromie, firefoxie i safari wszytko wygląda okay.

      Usuń
    2. Okay, już wiem o co kaman:D

      Usuń
  19. muszę w końcu go spróbować, bo czytałam wiele pozytywnych opinii. Dla mnie dobrze działa Effaclar DUO, ale jak często używam, to skóra jakby się do niego przyzwyczaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś już wyżej wposmniał, ze trzeba robić przerwy od kosmetyków, aby właśnie się nie przyzwyczaiła skóra:(

      Usuń
  20. Ja na szczęście nie musiałam sięgać po takie środki. Wystarczył mi krem przeciw niedoskonałościom.

    OdpowiedzUsuń
  21. aż chyba go wypróbuję jak skończy mi się kailas :) na takie pojedyncze niedoskonałości
    nie ucięło Ci czasem czegoś w ostatnim zdaniu nad zdjęciem ostatnim ?

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie dobrze sprawdza się Effaclar Duo+, więc chyba póki co nie będę zmieniać :) Ale dobrze wiedzieć, że jest jakiś kosmetyk w podobnej cenie, który radzi sobie z problematyczną cerą. Polecę go mojej przyjaciółce :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  23. A czy to małe cudo dostępne jest bez recepty?

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś o nim czytałam i w końcu zaniechałam... Czy można posmarować nim całą cerę, czy tylko zaskórniki, wykwity?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja smaruje całą cerę prócz nosa - nos mi się po nim strasznie łuszczy, a nie widzę efektów na nim. Za co cała cera jest utrzymana w ryzach, wykwitów mniej. Chwilowo odstawiłam go, ale za każdym razem jak widzę, że cera jest taka...brudna? to wracam do używania go.

      Usuń
    2. No to, jeśli(odpukać!) coś zacznie się gorszego dziać, kupuję!

      Usuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.