Oval brush do podkładu za dolara

Dawno temu MAC wypuścił pędzle oval, które miały kształt szczoteczki - mi się szalenie kojarzą z takimi szczotkami do włosów dla niemowląt. Początkowo podeszłam do tego tematu sceptycznie, bo jak to tym nakładać kosmetyki (i nadal zastanawiam się jak można tymi mini szczoteczkami nakładać cienie), ale biorąc pod uwagę korzystną cenę chińskich szczoteczek – czemu nie.


chinska-szczotka-do-twarzy-podklad

Szczoteczka ma bardzo zbite włosie, jest miękkie i  przyjemne dla naszej skóry. Rączka jest z lichego plastiku – takie tanie miękkie tworzywo, łatwe do zarysowania.

Jak używam tego „pędzla”? Robię w ten sposób, iż najpierw nakładam „kropkami” podkład na twarz za pomocą palca, a potem tą szczoteczką rozcieram go na twarzy. Niestety nie potrafię nim wklepywać podkładu, bo rączka jest elastyczna i to bardziej „bicie się” po twarzy niż wklepywanie. Minusem tej metody jest minimalne zabierania krycia podkładu, za to świetne wtopienie i przedłużenie trwałości. Lubię też nim nakładać puder.


Używanie tej szczotki nie jest nawet w połowie tak miłe jak Beauty Blenderem, ale to gąbeczka-chmurka. W porównaniu do zwykłych pędzli – mniej wygodne jest jej trzymanie, bo musicie trzymać palec na główce, ale chyba mimo wszystko chętniej sięgam po szczoteczkę niż po pędzel, bo efekt wtopienia podkładu jest fajniejszy.

Szczoteczkę myję się bez problemu – łatwo wymyć z niej podkłady, choć włosie jest naprawdę gęste. Lepiej się sprawdza mycie na kostce mydła niż mydłem w płynie. Schnie ok. doby, aby to przyspieszyć to zawsze kładę szczoteczkę na ręcznik papierowy, który szybciej chłonie wodę, a sam szybciej wysycha niż ręcznik/ściereczka. 

Z używania szczoteczki do podkładu jestem zadowolona – szczególnie biorąc pod uwagę niską cenę (ok. 1-1,5 dolara). 

Podkłady ze zdjęcia (świetne na lato, bo oba są długotrwałe):




Czym lubicie nakładać podkład?


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

43 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że wersja MAC-owa ma lepszy trzonek. Byłoby śmiesznie, gdyby był podobnie nędzny, a w MAC-owej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nakładam podkład dłońmi. Ale nie palcami a całymi dłońmi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, ja bym chyba tak nie umiała:P

      Usuń
  3. Mnie te szczotki nie kręcą ani troche, nie mam do nich przekonania. Wolę klasyczny pędzel i palce

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja użyłam tej szczotki tylko raz i teraz leży w kącie.
    Ty się zastanawiasz jak nakładają cienie, ja niedawno widziałam jak jedna babka nakładała eyeliner :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, że jak? Wyszło jej to?

      Usuń
    2. Tych szczotek jest kilka rodzajów, miała taką specjalną do eyelinera i powiem Ci, że naprawdę bardzo fajnie jej kreska wyszła :)

      Usuń
    3. No pacz, musiała być mini mini:) bo widziałam w necie tylko takie wąskie i długie;)

      Usuń
  5. Dla mnie najlepsze są gąbki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie tam w ogóle nie ciągnie do tej szczoteczki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam i w sumie nie żałuję:)

      Usuń
  7. Ja nie wiem, ale wydają mi się takie pędzle mega niewygodne.Jakoś nie potrafię się do tych szczotek przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest tak wygodny jak tradycyjny pędzel, ale nie ma tragedii;)

      Usuń
  8. Ja w ogóle "ostawiłam" pędzle do podkładu i katuję gąbeczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie póki co gąbeczka też jest numerem jeden:)

      Usuń
  9. Ja łapkami i sporadycznie gąbeczką :) ale lubie eksperymenty wiec może sięgnę kiedyś po to cudo tak żeby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie przypuszczałam, że to może tak dobrze działać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie niesamowicie ciekawi działanie tego typu szczotek, od kiedy pierwszy raz je zobaczyłam :D Muszę w końcu wypróbować, ale nie chce mi się zamawiać samej jej, więc poczekam aż uzbieram też inne rzeczy do zamówienia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię zamawiać z chińskich stron pojedyncze rzeczy - jak zaginą w akcji to nie będzie szkoda mi kasy;)

      Usuń
  12. Czego to nie wymyślą :) Ja trzymam się po prostu pędzli i wydaje mi się to najwygodniejszą opcją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam BB, ale nie lubię jej myć;)

      Usuń
  13. Mam podobną, jak dla mnie straszny bubel ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cały czas się nad nią zastanawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie polecam - nie jest droga, a efekt daje satysfakcjonujący:)

      Usuń
  15. Z chęcią bym ją kupiła, jestem ciekawa jak sprawdziłaby się u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciężko nakładałoby mi się takim cudem podkład. :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie jakoś nie skusił żaden pędzel tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak jeszcze się malowałam podkładami używałam pędzla Hakuro. Czaiłam się na tą szczoteczkę i myślę, że mnie przekonałaś, żeby zamówić ją na Ali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hakuro mam i lubię:) Daj znać jak się sprawdzi!:))

      Usuń
  19. Ja cały czas podziwiam nakładanie tą szczoteczką podkładu a cieni to już w ogóle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie to dla mnie też czarna magia:D

      Usuń
  20. Jakoś mnie nie korci ta szczoteczka. Zostanę przy beauty blenderze :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Wolę zwykły pędzel albo palce :P
    Nie umiem tym się obsługiwać :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.