Viva Havana

Viva!Havana to nazwa kolekcji na drugi kwartał tego roku od Yankee Candle. Zapachy z pierwszego kwartału szalenie przypadły mi do gustu (Linden Tree, Wild Mint, Cherry Blossom), ta ma swoje mocniejsze i słabsze zapachy. Dziś przychodzę z najciekawszym zapachem - Viva Havana.


Producent określa zapach wosku jako mieszankę korzennych przypraw, drzewa sandałowego i słodkiej wanilii. Ja wyczuwam w nim odrobinę cynamonu, ale tak naprawdę delikatnie jest wyczuwalny, bliżej mu do przyprawy do piernika przełamanej mocną nutą goździka. Jest też nieco męski przez drzewo sandałowe, ale i słodki od wanilii. Mieszanka bardzo ciekawa, intrygująca. Raczej na chłodny wieczór niż upalny poranek. Bardziej mi pasuje do miesięcy jesiennych niż do lata, ale jest intrygujący.

Wosk jest z tych mocnych i intensywnych, więc polecam włożyć tylko kawałek tarty.  Do dostanie na goodies.pl
Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

8 komentarzy:

  1. Niestety totalnie nie mój zapach, a szkoda bo sama tarta prezentuje się iście wakacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba, ale nie znajdzie się w moim top 5;)

      Usuń
  2. Zapach nie dla mnie, ale kolorek ma ładniutki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zapach tego wosku ❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie do uwielbienia jest daleko, ale bardo przyjemny to aromat:)

      Usuń
  4. O ja, ale kolor boski :P Zapach mógłby mi się spodobać, ale właśnie jak napisałaś - raczej w chłodniejsze wieczory :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.