Mój codzienny makijaż do pracy - luty 2018

Mój codzienny makijaż jest delikatny i naturalny. Rano, szczególnie w zimie przy ciemności za oknem, nie mam ochoty na długie zabawy pędzlem. Podkład, kreska, tusz, coś na policzki i jestem gotowa do wyjścia.


Podkład

Od kilku miesięcy stosuję podkład mineralny. Powodów jest kilka: po pierwsze taki podkład nie szkodzi cerze, nie obciąża jej, a po drugie nie mam problemu ze znalezieniem odpowiednio żółtego koloru. Obecnie używam podkładu kryjącego z Annabelle Minerals w kolorze Sunny Fair. Bardzo podoba mi się poziom krycia tego kosmetyku, przykrywa wszystko co chce. Czasem nie poradzi sobie z większym, czerwonym pryszczem, ale takich jest na szczęście mało na mojej twarzy. 


Podkładu nie pudruję, bo nie lubię i nie mam potrzeby. Nakładam go za pomocą nowego pędzla Short Top, który jest małym, ślicznym grubaskiem z krótkim włosiem.  Na pewno pojawi się wpis o tym duecie. Pod pokład (oprócz czoła) stosuję krem rozświetlający z Resibo. Podkład stosuję również pod oczy, nie używam korektora

Oczy

W przypadku oczu używam 2 kosmetyków: eyelinera z Kat von D oraz miniatury tuszu z Marc Jacobs

Eyeliner z Kat von D sprawdza się do malowania na gołą powiekę, nie odbija się i nie ściera. I mimo, iż nie jest zły i nie ma zbytniej różnicy między nim, a tym z Clinique to wolę ten drugi. Nie wiem czy to kwestia tego, że Kat jest jeszcze świeży i tusz rzadki, stąd czasem muszę poprawić kolor, bo tak również było w przypadku eyelinera z Clinique. Czy ten gorzej leży w dłoni. 

Jakiś czas temu przestałam robić kreski, ale denerwuje mnie, że zawsze pobrudzę się od tuszu przy linii rzęs, a kreska idealnie to maskuje, stąd mój powrót do niej. Obecnie rysuję taką najcieńszą jak potrafię.


Od kilku lat jestem wierna tuszowi Pump Up z Lovely, ale raz na jakiś czas robię skok w bok, gdy otrzymam nowy tusz. Obecnym skokiem w bok jest miniatura tuszu Marc Jacobs. Tusz bardzo ładnie rozdziela rzęsy, wydłuża odrobinę, ale nie powoduje pajęczych nóżek. Nie pogrubia specjalnie, ale moje cienkie rzęsy lepiej wyglądają rozdzielone niż pogrubione. Naprawdę jestem pod wrażeniem i tusz nawet znalazł się w ostatnich ulubieńcach. Jeżeli natrafisz na miniaturę i masz delikatne rzęsy - polecam! Niestety nie wiem czy duża masakra zachowywałaby się tak samo, bo czasem miniatura, a pełnowymiarowe opakowanie to dwa różne światy.  


Do podkreślenia rzęs przed tuszem zawsze używam mini zalotki MAC. Kocham ją, uwielbiam (tu porównywałam ją i mini zalotkę z Inglota, a tu moje niezadowolenie z Shu Uemuer)  i chyba niedługo będę musiała wymienić na nowy egzemplarz. Używam jej namiętnie od 2014, a niestety nie mogę dokupić do niej mini gumek. Przycinam zwykłe dostępne w Rossmannie, ale to nie to.

Do brwi używam obecnie kredki z Golden Rose. To kolejne opakowanie, lubię ją nieco mniej niż kredkę z Zoeva, ale jest tańsza i lepiej dostępna.



"Konturowanie"

Teraz czas na dodanie koloru! Tutaj, tak samo jak w przypadku ust, jestem dość zmienna, ale najczęściej sięgam po mineralny bronzer Honolulu z Lily Lolo. Uwielbiam na uniwersalny kolor, dobrą trwałość i lepszy skład. Do tego rozświetlacz z My Seceret, który lubię za to jak świetnie wygląda - daje ładną, złotawą taflę. 



Do aplikacji bronzera używam ściętego pędzla z włosia naturalnego marki Sigma F40. Pędzel świetnie podbija intensywność bronzera! Do tej pory moim ulubieńcem był Hakuro H24, ale został wyparty przez tego malucha!

Do nakładania rozświetlacza używam pędzla z włosiem syntetycznym do podkładu F60 również marki Sigma. Aplikacja takim języczkowym pędzlem sprawia, że rozświetlacz tworzy mocny akcent, jest piękna tafla. Jeżeli nie próbowałaś nakładać go takim pędzlem to polecam spróbować. Ja i moja Siostra sobie chwalimy takie pędzle. 

W ogóle pędzle Sigmy od niedawna są dostępne w Sephorze. Niestety tylko w kompletach, ale niedługo dam znać czy warto.



W przypadku ust jestem zmienna. Często też nie używam rano żadnej szminki, bo zapomnę, gdy się spieszę i posmaruję usta balsamem dopiero w pracy lub nawet po powrocie, stąd nic nie pokazuję.

---

Tych kosmetyków używam codziennie rano. Wiem, że najlepiej jeszcze pokazać je na sobie, ale takie zdjęcia kosztują mnie zbyt wiele nerwów, więc odpuszczam. Często pokazuję się w makijażu na Instastory, więc tam odsyłam jeżeli chciałabyś zobaczyć kosmetyki na żywo. 


Jak wygląda Twój codzienny makijaż?


Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

22 komentarze:

  1. Ja właściwie na ten moment nie maluję się oprócz brwi. Bo niestety moich brwi prawie nie ma, a źle się czuję bez nich (zwłaszcza odkąd zaczęłam je malować), do pracy nie maluję się tak to w ogóle. Raczej jak wychodzę gdzieś na miasto. Na razie próbuję 'naprawić' skórę i właśnie zastanawiam się czy ten podkład kryjący będzie świetny do mojej cery trądzikowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pomoże ukryć zaczerwienienia. Jeżeli masz ropne pryszcze to ja nie potrafię nałożyć tak kosmetyku, aby przykryć białe czubki. Podkład jest nieco cięższy, ale nie czuję go na skórze:)

      Usuń
  2. Właśnie wczoraj śliniłam się do ekranu googlując eyeliner Clinique :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam:) w Sephorze są też miniatury tego produktu:D

      Usuń
  3. Czyli typowy minimalizm coś jak u mnie. Gdy juz mam w planach wyjście poza dom uzywam podkladu, korektora, różu, pudru i tuszu. Brwi wyczesze cieniem z avonu i gotowe. Całość trwa jakieś 10 minut. Na moje szczescie nie muszę dbac o krycie i nie mam też problemów z pryszczami. Także idzie gładko i szybko. 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu się uśmiechnąć do tych minerałów... Już miałam kupować, a wpadł mi podkład do testów z wizażu i znów odsunęłam to w czasie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam:) jesteś zdecydowana na AM czy jakieś inne marki chodzą Ci po głowie?

      Usuń
  5. U mnie oczy są nieco mocniej podkreślone ;) A po podkład mineralny AM muszę w najbliższym czasie sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również od kilku lat stosuję makijaż mineralny. Podkłady AM jeszcze nie miałam ale kusi mnie wersja rozświetlająca. Pędzel AM jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię rozświetlacz z MySecret :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jednak nie moge dogadac sie z podkladami mineralnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką masz cerę? Co stosujesz pod minerały? U mnie minerały lepiej wyglądają solo lub z lekkim kremem, bo na normalnym się nie trzymają i ciastkują.

      Usuń
  9. Bardzo lubię produkty z Annabell i MySeceret .

    OdpowiedzUsuń
  10. W swoim makijażu dziennym rezygnuję z kreski ale za to lubię czasem poszaleć z cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podobają mi się kosmetyki, których używasz; )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.