Ulubieńcy czerwca

Ulubieńcy! Bardzo lubię tę serię postów, bo pisze mi się ją z wielką przyjemnością - w końcu tu tylko produkty, które naprawdę przypadły mu do gustu! W dzisiejszym poście będzie makijażowo i jeden produkt z pielęgnacji, który mam nadzieję, że niedługo zagości w mojej kosmetyczce na stałe.


I od tej pielęgnacji zacznę. Rzadko korzystam z próbek kosmetyków, ale Dominika tak bardzo zachwalała cytrynowy peeling enzymatyczny z Mizona, że uznałam, że użyje i spróbuję. I się zakochałam. Poważnie. Masując skórę tym peelingiem schodzi nam martwy naskórek, twarz jest przepięknie gładka i oczyszczona, bije od niej blask i jest cudownie! Zużyłam 4 saszetki i jak tylko produkt pojawi się na stronie to go kupię, bo jest rewelacyjny. 


W tym miesiącu zaczęłam używam podkładu Lirene No Mask i on gościł na mojej twarzy przez większą część tego miesiąca. Lekki, pięknie wygląda na buzi. Więcej możecie poczytać w recenzji. 

Od kilku miesięcy kocham się w bronzerach. W tym miesiącu namiętnie używałam Vita Liberata w kolorze 01 Sunkissed. Ma piękny ciepły odcień, przepięknie pasuje do mojej karnacji. Też już była o nim recenzja.

Ostatnio mój makijaż oka ograniczył się do przepięknej złoto-karmelowej kredki do oczu o numerze 02 z serii Sun Illusion. Nakładam kredkę na całą powiekę, do tego czarna kreska i gotowe. Trwały makijaż zrobiony,  rozświetlone spojrzenie idealne na lato! Całą kolekcję pokazywałam tutaj

Makijaż oka zawsze oznacza dla mnie podkreślenie również brwi. I w sumie od momentu zakupu moim ulubieńcem w ostatnim czasie jest kredka do brwi z Wibo. Ma przepiękny kolor, łatwo się ją aplikuje, dodatkowo ma spiralkę, która świetnie wyczesuje produkt. Pisałam o niej w tym poście

Jakie kosmetyki zauroczyły Was w czerwcu?



Cześć! Mam na imię Ewa. Lubię naturalne kosmetyki, szczególnie pielęgnację. Służy ona mojej cerze, która przez długie lata zmagała się z trądzikiem. Nie szaleję z makijażem, kocham beże, brązy i szarości. Czasem przełamię to czerwienią czy mocnym różem, ale bez przesadyzmu;) Uwielbiam pięknie pachnące wnętrza i kawę z mlekiem

64 komentarze:

  1. Znam i bardzo lubię zarówno podkład Lirene jak i Trystal Mineral...aczkolwiek ten drugi drażni mnie swoim zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach na twarzy i przy aplilacji jest niewyczuwalny, acz jak włożę nos do opakowania to faktycznie nie są to fiołki;)

      Usuń
  2. Sama uwielbiam podkład z Lirene!
    Idealny na letnie, upalne dni :)
    Z resztą nie miałam do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbowałabym z miłą chęcią tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, ale pamiętaj, że kolor 01 nie jest dla bladolicych

      Usuń
  4. ja musze się skusić w końcu coś z marki Mizon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skuszę na ten peeling jak tylko się pojawi:D

      Usuń
  5. Też miałam próbki peelingu Mizona, faktycznie jest świetny. Generalnie, działa identycznie jak mój ulubieniec z Obey Your Body :) Tylko OYB w Polsce jest piekielnie drogi, a z zagranicy nie zawsze mi łatwo go sprowadzić. Mam jeszcze dwie butelki, ale jak się skończą, to postawię na Mizona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile go dostaniesz:D sprawdzałam w kilku miejscach i wszędzie jest niedostępny;(

      Usuń
  6. Kredkę z WIBO do brwi mam i ja, a bronzer Vita Liberata jak zawsze kusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też jesteś zadowolona z kredki?:)

      Usuń
  7. Mam te próbki z Mizona i tylko czekam na odpowiedni moment, by użyć! <3 Tyle już o nim słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Podkład Liren - pomimo, że zbiera też negatywne opinie - uważam, że jest super. Ja mam odcień 02 i nie zauważyłam aby ciemniał. Mam go aktualnie na urlopie i jestem bardzo zadowolona, nałożony nawet palcami ratuje sprawę rano przed wyjściem na śniadanie :)
    Zapiszę sobie ten peeling Mizon, preferuję peelingi enzymatyczne, więc chętnie zobaczę go i u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nakładam gąbeczką BB to nie ciemnieje, cieszę się, że 02 nie ciemnieje:) Peeling bardzo polecam!
      I życzę udanego urlopu:)

      Usuń
  9. W czerwcu same buble :( Może w lipcu pójdzie lepiej. Ciekawy ten peeling. Gdzie można kupić próbki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbki dostałam, nie wiem czy można je kupić:(

      Usuń
    2. No to w takim razie też się skuszę na pełnowymiarówkę jak już będzie na stronie :)

      Usuń
    3. Ja na pewno tak uczynię:D

      Usuń
  10. Nie znam niestety niczego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dużo dobrego jeszcze przed Tobą:)

      Usuń
  11. Żałuję, ale nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :( Ciekawi mnie jednak Lirene No Mask :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go polecam, ale jeżeli nie jesteś mega blada:)

      Usuń
  12. Nie miałam żadnego z twoich ulubieńców... Ja w czerwcu zachwyciłam się matową pomadką w kolorze, o który bym siebie nie podejrzewała :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam podkład Lirene No Mask, leży w zapasach a przecież kupiłam go z myślą o lecie, chyba czas go otworzyć ☺, reszty produktów jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. O Lirene No Mask czytam same pozytywne opinie. Chyba się na niego skuszę, jeśli kolor jasny będzie odpowiednio jasny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie lekko muśniętej słońcem jest okay:)

      Usuń
  15. Vita Liberata u mnie też jest wysoko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten puder z Vita Luberata też lubię :) podkład z lirene planuję wypróbować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, ale koniecznie wcześniej sprawdź kolor!

      Usuń
  17. Kredka z Wibo chyba nie dla mnie :( mam i częsciej używam spiralki niz samej kredki :(

    OdpowiedzUsuń
  18. potwierdzam podkład Lirene jest świetny, daje rade nawet w upalne dni, idealnie wtapia się w skórę i nawilża cerę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na pewno nie wysusza, czy nawilża nie wiem. I tak, daje radę w upały:D

      Usuń
  19. Lirene No Mask bardzo mnie ciekawi, jak skończy mi się mój podkład, to chyba się skuszę :) Intrygująca ta kredka, chciałąbym ją zobaczyć na oku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się pokuszę o posty naoczne:D

      Usuń
  20. Ja mam bzika na punkcie próbek :P ostatnio używam większość kosmetyków w tej formie... I mam mnóstwo świetnych odkryć :D Robię tak dlatego, że przez spore zapasy kosmetyczne nie chce kupować wielkich opakowań, uciszam sumienie :D ale jak coś się sprawdzi to aż żal nie kupić full size ^^' zaintrygowałaś mnie tym peelingiem z Mizona :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli mam na coś ochotę to chętnie sięgnę po próbkę np. podkładu, ale w większości przypadków po 1 saszetce nie jestem w stanie nic powiedzieć, a mogę sobie zaszkodzić używając co i rusz czegoś nowego.

      Usuń
  21. Kredkę Wibo muszę wypróbować, może będzie tak samo dobra jak moja z Astor i tańsza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Firma Mizion mnie interesuje od jakiegoś czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skuszę się na peeling i zobaczymy co będzie dalej:D

      Usuń
  23. Muszę skusić się w końcu na tę kredkę z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. Bo to dobre i sprawdzone kosmetyki!:))

      Usuń
  25. Początkowo miałam ochotę na podkład Lirene, ale opinie są bardzo różne więc sama już nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam, ale nie jeżeli jestes bardzo jasna. Dla cery normalnej/mieszanej fajny!:)

      Usuń
  26. Żadnego z tych kosmetyków nie znam, chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie używałam nigdy peelingu enzymatycznego, muszę na ten temat więcej poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić. Ja z całego serca polecam też ten z e-naturalnie z papainą.

      Usuń
  28. Przyglądałam się temu podkładowi ostatnio i prawie bym go kupiła, ale odnalazłam mojego ulubieńca na półce no i przepadło :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Cieszę się, że polubiłaś Vita Lemon :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Odpowiadam na każdy i bardzo sobie cenię kontakt z moimi Czytelnikami. Komentować mogą tylko zalogowane osoby.

Nie jest to jednak miejsce na wklejanie linków, wiem jak trafić na stronę autora komentarza. Wszystkie wiadomości z linkami usuwam i nie odwiedzam takich blogów. Jeżeli chcesz, abym odwiedziła Twoją stronę napisz mi maila lub wiadomość na Instagramie.